Jaką wadę w mózgu mają ludzie rozmawiający przez głośnik na ulicy?
Nie jestem w stanie tego pojąć jak tak można robić
#gownowpis #problemypierwszegoswiata

Jaką wadę w mózgu mają ludzie rozmawiający przez głośnik na ulicy?
Nie jestem w stanie tego pojąć jak tak można robić
#gownowpis #problemypierwszegoswiata

@motokate wygodniej rowniez srac ba podloge niz kibel, ale jednak tego nie robimy.
Porownujesz bycie uciazliwym przez dluzszy czas dla wspolpasazerow przez brak higieny do tego, ze uslysysz czyjac rozmowe na ulicy.
A jak ida 2 rozmawiajace ze soba osoby to tez cie wkurwia? Przeciez mogliby nie rozmawiac jak przechodza obok jasnie pana.
@bartek555 U normalnego człowieka konieczność wysłuchiwania intymnych być może szczegółów z życia obcej osoby powoduje poczucie niezręczności, szczególnie mając świadomość, że ta osoba nawet nie wie, że jacyś ludzie dookoła słuchają, co w przypadku rozmowy dwóch przechodzących osób nie ma miejsca, bo one są świadome tego, kto jest obok i mogą odpowiednio sterować rozmową. Ale ogólnie głośna rozmowa tak, żeby otoczenie musiało tego wysłuchiwać, jest słaba.
Zaloguj się aby komentować