Inspektorki w lubelskim ZUS-ie miały podtruwać koleżankę. "Błahy powód"

W lubelskim oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych doszło do wstrząsającego incydentu. Cztery inspektorki są podejrzane o dosypywanie trucizny swojej współpracownicy. Kobieta, która od miesięcy skarżyła się na silne bóle głowy, zawiadomiła prokuraturę. O sprawie pisze "Gazeta Wyborcza".


#wiadomoscipolska #lubelskie #zus #konflikty #trucie

Rmf24

Komentarze (22)

@jajkosadzone ja pracowałem. Jak były wszystkie razem, to super koleżanki, śmichy chichy itd. Natomiast osobno obgadywały siebie nawzajem i wszystkich pozostałych.

Plus był taki, że wiedziałem, co się dzieje w firmie - kto, z kim, gdzie, kiedy itp.


Z jednej strony to był taki wentyl, bo w firmie źle się działo i człowiek jak sobie ponarzekał i poobgadywał, to czuł się trochę lepiej, ale pracować w takich warunkach i tak się nie da.

To, czego nauczyłem się o kobietach przez te prawie pół wieku, to że kobiety w swojej determinacji w usuwaniu rzeczy które nie wpisują się w ich estetykę, potrafią być bezwzględnie konsekwentne. Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, serio to jest po⁎⁎⁎⁎ne. Jeśli wszystkie cztery o tym wiedziały, to jest przecież jakiś koszmar. A po robocie do męża i dzieci i w niedzielę do kościółka.

@Modrak Świetnie ująłeś wszystkie moje obawy w pierwszym zdaniu.

Często czuję się samotny, a potem jednak stwierdzam, że nie jestem aż tak zdesperowany xD

Do trzech lat pozbawienia wolności za narażenia pracownicy na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu czy tylko mi się wydaje ta kara śmieszna? komuś można celowo spaprać zdrowie na resztę życia w zamian za max 3 lata swojego

@FriendGatherArena jeśli było celowe i było ryzyko zgonu, to pewnie będzie większa. I gdyby był trwały uszczerbek to też się zmienia kwalifikacja + odszkodowanie. Ale też obstawiam, że to pewnie jakieś guwno z apteki typu środek przeczyszczający. Na razie nikt nie poda szczegółów, a arty są często pisane w oparciu o relacje ofiary, która potrafi opowiadać bajki, których nikt nie weryfikuje :) więc pewnie jak będą skazane, to się dowiemy

@FriendGatherArena Zawsze , gdy czytam, że wyrok za niski, to mam wrażenie, że umykają nam (bo też tak czasem myślę) konsekwencje odsiadki. Utrata pracy, utrata dochodu, rozpad rodziny, trauma dzieci, długi.

@FriendGatherArena powództwo cywilne i walka o jakieś pieniądze w przypadku jeśli faktycznie jej zdrowie ucierpiało. Fizycznie albo psychicznie. Jeśli faktycznie trafiłyby do więzienia to dopiero spadłyby w drabince społecznej.

@AureliaNova z tego co pamietam to jej tam np domestos do herbaty dolewały, a nie gówno z apteki. potem sie przez telefon jedna przed drugą chwaliła co odjebała. ta sprawa juz byla naglasniana jakis czas temu

To był błahy powód. Jedna z pań nie przypadła do gustu koleżankom z pokoju.

Czyli przyszła do pracy młodsza albo atrakcyjniejsza i się stare raszple zesrały XD

@Greyman Jest już drugi wpis o tym, z jakiejś lubelskiej gazety bezpośrednio i poszło o... urlop. Dostała urlop w takim terminie jak sobie wpisała do planu urlopowego, a inna zmieniła zdanie i chciała w tym terminie. Ona się nie zgodziła, więc dostała "za swoje".

Teraz jeszcze tylko długie lata procesu karnego dla tych bab, 200PLN i surowy opieprz od sędziego/sędzi.

Zaloguj się aby komentować