Ekspertyza: pieszy nie miał wpływu na wypadek w Krakowie. Kierowca już wcześniej jechał w uślizgu

Eksperci rekonstruujący wypadki na własną rękę zbadali zdarzenie z Krakowa, gdzie zginęło czworo młodych ludzi. Z ich analizy wynika, że pieszy, który wychodził tam na jezdnię skrzyżowania, nie miał na nic wpływu. Kierowca dziesiątki metrów wcześniej zaczął jechać w uślizgu, bo tak planował pokonać zakręt D


#krakow #patrykperetti #wypadek

brd24.pl

Komentarze (38)

@libertarianin jakoś 2.3 promila nie przeszkadzało mu pokonać zakrętu w kontrolowanym poślizgu. jestem ciekaw co dalej poszło nie tak. Torowisko? Zmiana organizacji ruchu za skrzyżowaniem?

@GrindFaterAnona wysoka predkosc, zmiana warunkow drogowych (zwezenie drogi i szykana), opozniona reakcja kierowcy z powodu 2.5 promila we krwi.

Na to wszystko torowe opony, na nawierzchni, ktorej daleko do idealu.

@GrindFaterAnona ok to jeżeli twoim zdaniem ponad 2 promile alko nie przeszkadza podejmować kretyńskich decyzji podczas ślizgu przy 150kmh przed remontami na zakręcie to odpowiedź może być tylko jedna...


... na skrzyżowaniu była skórka od banana

d431d261-8cbd-4a3d-9881-39756b943cd3

@libertarianin @maks_kow pewnie macie rację. sprawdzam jeszcze raz tą trajektorię z symulacji i wychodzi mi, ze musiał za bardzo odbić kierownicą w lewo po wyjściu z poślizgu, jeszcze przed torowiskiem.

@libertarianin Skórka od banana na pewno była na skrzyżowaniu, ale pewnie w formie małego strzępa i nie przed a po wypadku xD

@GrindFaterAnona ponad 2 promila i zapierdalanie ze 150 km/h. Oba te przypadki osobno mogą spowodować utratę kontroli nad pojazdem a gdy je połączysz to aż dziw bierze jakim dopiero tam stracił kontrolę a nie kilka przecznic wcześniej.

@Jarasznikos ty, a oni się nie przesiedli jakoś 800m wcześniej? czy to była ściema. chodzi mi o to, że parę przecznic prędzej z tego co kojarzę prowadził ktoś inny. to oznacza jedno: gówniarz wsiadł za kierownicę, wcisnął do podłogi i za chwilę się i ich zabił

@Jarasznikos ten cud nazywa się kokaina

Wiesz, też kiedys zapierdalalem 150km/h ale sie nie rozjebalem, bo jechalem jebaną autostradą. Chodzilo mi o konkretne czynniki, ze stracil przyczepnosc, skoro na wyjściu ją mial. Ale spoko juz sie domyslilem, ze za bardzo odbil kierownicą na wyjściu

nawet jesli miał to co z tego... kolo po pijaku zasówał 150km po miescie, jak by jechał w miare zblirzoną predkoscią do przepisowej to nawet jak by mu ten pieszy wyskoczył pod maske to by sie po prosut zatrzymał

@GrindFaterAnona tu nie chodzi o prawdę. Tu chodzi o to, by przyczepić do kogoś gówno i samemu nie beknąć za zabicie pasażerów. Ale nie pykło. I dobrze.

@argonauta edit: nie sorry, zablokował komentarze po tym jak wyszło że pierdetti jechał pierwej się wstawiłwszy, ale teraz widze ze są już odblokowane bo fala hejtu poszła dalej

@AndrzejZupa na skrzyzowanie wjechal juz z uszkodzonym prawym reflektorem.

Zreszta na wrzuconym filmie pokazane sa uszkodzone slupki.

@wrukwiony tak, trzeba grzać bo im więcej negatywnych komentarzy tym bardziej jest szansa, że ktoś stwierdzi, że w sumie to jednak ryzyko jest i się nie rozpierdoli zabijając innych.

"pieszy nie miał wpływu na wypadek w Krakowie. " - nie mial bo sie nie zglosil ani go nie zlapali (czy sie myle, bo sprawy celebrytow staram sie omijac). W przeciwnym wypadku juz policja dopatrzylaby sie przeslanek i mielibysmy kozla ofiarnego.

Nie odpuszczą chłopakowi. Chcą go znaleźć i latami ciągać po sądach jak Sebastiana z Seicento. Dlatego wcale mnie nie dziwi że chłop się nie zgłosił. Ponadto jest całkiem spora szansa że to jakiś młody Ukrainiec który uciekł do Polski przed poborem i miał tel na słupa. Wtedy ma dodatkowy powód żeby się nie wychylać. Przemawia za tym to, że pewnie by go naleźli po samej analizie logowania telefonów do pobliskich BTSów. O 3 w nocy był raczej mały ruch pieszych na ulicach.

Zaloguj się aby komentować