Ech jestem załamany. Żonka po długich poszukiwaniach i tułania się w gównianych placówkach znalazła w końcu fajną pracę, wyglądało nawet, że szanują pracownika, praca biurowa, no fajnie. Przyszła w zamian za dziewczynę, która poszła na macierzyński, a plan był taki, że jak wróci, to będą pracować we dwie, bo roboty dużo. To brzmiało super, bo sprawiło wrażenie, że dostanie dobrą umowę i będzie można pomyśleć o dziecku (bo chcemy), i będzie miała gdzie wrócić. No i c⁎⁎j, skończył się okres próbny, umowa na 6 miesięcy xD


Bardzo chciałbym jej szczęścia zawodowego, niestety nie może go w pełni doświadczyć... Kwestie niepewności zawodowej to był jeden z głównych blokerów przed założeniem rodziny. Tzn i tak chcemy się starać, ale szkoda, że po okresie macierzyńskim znowu będą przeboje z szukaniem pracy


#zalesie #pracbaza #rodzicielstwo

Komentarze (44)

@ZohanTSW szczerze? Nie radzę, bo zrobicie co będziecie uważali, ale mam krytyczne podejście do takiego planowania dzieci: jak dobra praca będzie, jak mieszkanie. O ile kwestie zdrowotne pozwalają to warto zaryzykować i skoczyć na głęboką wodę bo mam takich znajomych, którym zawsze coś przeszkadza: zarabiamy za mało (nie zarabiali), samochód, mieszkanie... Zawsze coś przeszkadza a okazuje się, że te niedogodności można rozwiązywać już w trakcie rodzicielstwa.

Tak tylko mówię jak było u mnie. Jak ktoś jest w miarę kumaty a myśli za dużo to zawsze wymyśli sobie jakieś problemy.

@AdelbertVonBimberstein zawsze coś będzie przeszkadzać, to prawda, ale uważam że stabilność finansowa i mieszkaniowa to nie są rzeczy do dyskusji jak się jest odpowiedzialnym. Tak, kiedyś "całą rodziną mieszkali w małym pokoju i wszyscy zadowoleni", można nawet w slumsach dziecko wychowywać ale właśnie chodzi o poprawę warunków według mnie i w 100% rozumiem OPa

@AdelbertVonBimberstein jak OP niżej pisał że jest w stanie na spokojnie wszystkich utrzymać to jest to argument że warto zaryzykować xD

@AdelbertVonBimberstein Wiesz, problem jest taki że ryzykujesz nie tylko swoim komfortem i problemami, ale przede wszystkim dzieciaka. To nie jest sytuacja gdzie jak się coś wysypie to tylko Ty tracisz przez świadome ryzyko.

@AdelbertVonBimberstein @ZohanTSW a ja dodam z perspektywy osoby, która raczej późno miała dzieci (chociaż nie wynikało to z kasy, tylko głównie z braku potencjalnego ojca dzieci) - wolałabym mieć wcześniej dzieci. Mam koleżanki, co już mają dorosłe dzieciaki, z prawem jazdy, zawiozą je i odbiorą z imprezy (na które mają jeszcze siły i chęci).


Kasę zarobić można zawsze, straconego czasu nigdy nie odzyskasz.

@dradrian_zwierachs problemem jest "jakiś". No właśnie jaki? Żabka to biznes, którego chcielibyśmy uniknąć. Wiadomo, najlepiej praca poniedziałek - piątek, 8 - 16. Ciągle próbujemy coś wymyślić.


Na szczęście nie mamy źle finansowo, bo jestem w stanie utrzymać nas oboje (troje)

@ZohanTSW nawet przy takiej umówię twoja żona i tak będzie chroniona, jeśli wam się uda i zajdzie w ciążę to z marszu L4 i będzie miała trochę czasu, choćby na dodatkowe studia. Znam takich co odkładali dziecko bo coś tam, później jak chcieli to starali się po x lat. Będzie dobrze, wspieraj żonę a wszystko i tak się ułoży.

@paulusll a czego można się spodziewać? Jest tak samo trudno jak przed ciążą, czy pracodawcy wywracają oczami bo "oesu, będzie zostawać na L4 bo dziecko chore"?

@ZohanTSW u mnie szef był ostatnio zły i dosłownie obrażony, bo wróciła dziewczyna po dłuższej nieobecności (ogólnie przykra prywatną sprawa) i po 2 dniach wylądowała już z chorym dzieckiem na opiece. Dał to oczywiście odczuć innym pracownikom.


Młode matki są w dupie jak chodzi o takie sprawy,bo choroba dziecka nie wybiera sobie dogodnego terminu i nie dość, że trzeba się zająć chorym dzieckiem, co też niesie często ze sobą stres i zmartwienia to z tyłu głowy jest obawa co będzie po powrocie do pracy, czy znowu będzie jakieś "ale".

@Veesper a emeryturę to by kurwa chcieli zasrańcy. Wszystkim powinno nam zależeć na tym, żeby kobiety chodziły na ten macierzyński

@ZohanTSW No ale widzisz, pracodawcy często patrzą tylko na swoje zyski i ewentualne problemy jak jest taka pracownica co co jakiś czas znika na opiekę. Najlepiej nie brać zwolnień i jak najmniej chorować.


Rozumiem niezadowolenie pracodawców którzy muszą się użerać z babkami, które ewidentnie lecą w kulki z pracą, biorą zwolenia jak leci czy sobie jakoś załatwiają na krzywy ryj. Ale tak jak w tym przypadku, koleżanka jest solidną pracownicą więc wiadomo, że te nieobecności się skończą jak dziecko trochę podrośnie i nabierze odporności i wtedy wszystko wróci do normy.

@ZohanTSW koniec końców, polubiła opiekę nad dziećmi i zrobiła kurs na macierzyńskim opiekunki dzieci w żłobku. Teraz planujemy otworzyć własny żłobek.

@ZohanTSW W mojej opinii może nigdy nie być "dobrego" momentu, a wciąż przekładając można się mocno przejechać.

Z perspektywy głowy rodziny powiem, że najważniejsze jest by być młodym i zdrowym. Reszta to sprawy drugorzędne. O ile oczywiście nie jest się bezdomnym xD

@bori heh, u mnie to ja byłem hamulcowym, bo to ja nie mialem umowy na stałe. Ale żona kazała zalewać foremkę bo już jej zegar tykał no i teraz mam trójkę

@jajkosadzone nie no pracowałem w takim miejscu ale nie ma nic za darmo, w pakiecie dostałem depresję i współpracowników z gwoździem w mózgu

@jajkosadzone zdecydowanie większość ma UoP patrząc całościowo, bo IT to masa stanowisk też niskopoziomowych, a nawet nie technicznych. Owszem, im więcej się zarabia i się jest fachowcem to b2b finansowo lepiej wychodzi, ale niesie ze sobą też sporo minusów i ryzyka

@jajkosadzone oczywiście że w IT jest umowa o pracę i jest bardzo popularna. Tylko jak się przekroczy już grubo drugi próg podatkowy to ewentualna podwyżka kilka stówek dla ciebie na czysto nie jest zbyt zauważalna, a koszty pracodawcy zwiększają się znacząco. Do tego dochodzi niestabilność wynagrodzenia, bo np. w połowie roku przekroczyłeś drugi próg i w związku z tym płacisz większe zaliczki na podatek dochodowy, więc w efekcie przelew na twoje konto jest mniejszy. A później pod koniec roku przelew jest większy bo coś tam się zmienia w składce zdrowotnej xD

W B2B masz więcej pól manewru bo wybierasz sobie sposób opodatkowania działalności i w efekcie przy tych samych kosztach "pracodawcy" kontrahenta masz kilka tysięcy złotych więcej do kieszeni. Kosztem urlopu, L4, parasola prawa pracy itd.

Zdecydowanie B2B najbardziej opłacalne jest jak jesteś w stanie cisnąć kilka projektów na raz

@jajkosadzone korpo here, umowa na czas nieokreślony tuż po okresie próbnym to normalka. Ja tylko raz dostałam po okresie próbnym umowę na czas określony, ale tylko dlatego, że ogłosili zwolnienia w centrali i polski management nie był pewien czy z PL też będą się chcieli ludzi pozbywać, więc tym, którym kończyły się okresy próbne na wszelki wypadek woleli dać na czas określony.

@Vampiress pracowalem w kilku korpo i teraz pierwszy raz po okresie probnym dostalem umowe na czas nieokreslony,zawsze umowy na czas okreslony. Jaka branza?

@ZohanTSW życzę jej mam nadzieję stabilniejszej alternatywy, bo trudno nazwać takim pracodawcę który (jeśli się sprawdzała) nie daje umowy na rok.

Z dziećmi, to samo co @bori napiszę - nigdy może nie być dobrego momentu, my go chyba przepracowaliśmy, bo na razie nici. Młodym i zdrowym - to jest klucz, reszta jakoś pójdzie. Ale - dodam tylko że własne mieszkanie (znaczy własny kredyt) sporo zmienia i stabilizuje, nas dopiero ono jakoś zmieniło.

@ZohanTSW coś tu dużo pisać

Pi⁎⁎⁎ol to. Jeśli tylko masz siłę to rób te dzieciątka bo im później tym gorzej!

Nie dość, że ciężej fizycznie żonie to i ciężej się wychowuje dziecko mając 40 lat, a inaczej mając 25

Z kasą pamiętaj - zawsze się jakoś ułoży XD

Co do umowy żony to jest jeszcze jedna furtka. Może nie najelegantsza, ale - po zaciążeniu na L4, później macierzyński i na koniec znowu L4 tym razem od psychiatry na depresję (wtedy ZUS jej będzie wypłacał).

Tylko terminów trzeba pilnować.

@ZohanTSW Nie podpowiem tak czy inaczej. Moje doświadczenie jest takie, że posiadanie dzieciaka może dać niezłą motywację w innych obszarach, choćby zawodowych. Moim zdaniem od warunków finansowych to ważniejsza relacja z drugą osobą oraz, tak jak inni napisali, zdrowie. Powodzenia!

@wielbuont absolutnie nie, jeszcze nie ma takich relacji. Prędzej by sami połączyli kropki, ale w takim razie po co ją zatrudniali?

Zaloguj się aby komentować