Drugi tydzień zwlekam ze sprzedażą auta, bo uszy mi opadają jak zgredkowi gdy pomyślę o rozmowach z januszerką..


Dajcie pieruna na pochybel wąsaczom


#zalesie #gownowpis trochę #zebropioruny żeby zmotywować opa

f9d2ece2-37f4-4a96-a10b-5e5d5f49dbd6
spawaczatomowy userbar

Komentarze (40)

@spawaczatomowy ja na olx auto sprzedałem w dwa dni, facet nawet nie ogladal tylko zapytal czy z autem wszystko ok i zebym wyslal fakture na maila. Zapłacił a tydzień później przyslal kierowce zeby autp zabral.

@spawaczatomowy dziwne masz przypuszczenia, stary niedawno kupował używane autko, pojechał 150km, obejrzał bo co nieco się zna, zapłacił 60k i wziął. No chyba że przyjedzie taki plebs to się nie dziw co by chciał kupić za 2k, tacy mają siano we łbie zamiast mózgu i nieźle się trza naużerać z takimi wsiokami.

@Zielczan kona, 3 letnia, tłuszcz, bo wszystkomająca i mało nalotu.

Została po ś.p mamie. Mamy z żoną swoje autka i trzeci bolid tylko zajmuje miejsce parkingowe

@spawaczatomowy sprzedawałem auto pół roku temu, stary samochód, ale całkiem zadbany, były 2 kontakty tylko, jeden pooglądał i cisza, drugi przyjechał, pooglądał i wziął auto bez marudzenia. Chciałem wziąć 5k a wziąłem 9k bo wystawiłem z d⁎⁎y za dychę Powodzenia, żeby też Ci tak gładko poszło

@viollu byłem na wycenie już tam gdzie było przez mamę kupione i serwisowane, rzucili okiem i wycenili nawet nie powiem - uczciwie

Chyba pójdę znowu do nich żeby uniknąć pierdololo z wąsaczami przy sprzedaży

@spawaczatomowy doskonale cię rozumiem. Mam dwa dość specyficzne auta do sprzedania i aż mnie wzdryga na myśl o użeraniu się z kupującymi. Odkładam to od pół roku już 😅

@spawaczatomowy no ok, ponarzekałeś, ale na pytanie ile chcesz to się nie chwalisz. Albo jaka różnica jest między wyceną salonu

@spawaczatomowy


Zupełnie poważnie to wyślij szczegóły na PW.

Silnik, przebieg, może być Vin. Szukam auta, w rodzinie mieliśmy poprzednie gen. KONY z 1.6, więc bez durnych pytań będzie.

Mam wrażenie, że te wszystkie osoby narzekające na kupujących oczekują, że ktoś przyjedzie i kupi auto bez sprawdzania. Jak normalnie odpowiadasz na pytania, to jest normalna rozmowa, a jak na każde pytanie się oburzasz, mówisz wymijająco albo walisz farmazony typu "nowe to w salonie", to faktycznie robi się nieprzyjemnie. Tylko pytanie w kim jest problem w takim razie.

@Szpadownik jak na wstępie przez telefon słyszę 75% ceny bazowej, to już mi szkoda, że odebrałem. Mam ciekawsze rzeczy do robienia niż pertraktacje z wąsatym gburem..


Albo - za ile to pójdzie?

No za tyle, ile jest w ogłoszeniu..


Jak ktoś przyjedzie i sprawdzi sobie jak tam chce pojazd, weźmie na aso, oceni rzetelnie, to nie mam problemu. Żadnego. Ale jak po turecku nawet nie widząc na żywo próbuje urwać z ceny, to nie ma o czym gadać i dla mnie to tylko niepotrzebne zawracanie dupy.


Chyba nie sprzedawałeś w Polsce pojazdu, albo masz wyjątkową cierpliwość lub lubisz takie rozrywki.


A "nowe to w salonie" nie jest farmazonem, tylko faktem. Używane jest UŻYWANE, ma nalatane km, starty bieżnik, zawsze gdzieś się rysa znajdzie itp. Dlatego cena nie jest salonowa, a polski kupujący myśli, że wytarguje z auta 1/4 ceny bo nie było dla niego specjalnie trzymane pod kocykiem tylko eksploatowane zgodnie z przeznaczeniem

Właśnie jak ktoś na dzień dobry się targuje, to jest najmniej uciążliwy, bo po prostu można się rozłączyć albo nie odpisać. Może nie mam wielkiego doświadczenia, ale kilka samochodów sprzedałem i tylko raz mnie typ wyprowadził z równowagi, bo byliśmy już dogadani, a potem jeszcze próbował zbić ustaloną cenę.

Natomiast jako kupujący spotykałem się ze zniecierpliwieniem kiedy zadawałem całkowicie normalne pytania mające na celu ustalić jakie wydatki mnie czekają po zakupie. I takich reakcji nie rozumiem.

Zaloguj się aby komentować