@Szpadownik jak na wstępie przez telefon słyszę 75% ceny bazowej, to już mi szkoda, że odebrałem. Mam ciekawsze rzeczy do robienia niż pertraktacje z wąsatym gburem..
Albo - za ile to pójdzie?
No za tyle, ile jest w ogłoszeniu..
Jak ktoś przyjedzie i sprawdzi sobie jak tam chce pojazd, weźmie na aso, oceni rzetelnie, to nie mam problemu. Żadnego. Ale jak po turecku nawet nie widząc na żywo próbuje urwać z ceny, to nie ma o czym gadać i dla mnie to tylko niepotrzebne zawracanie dupy.
Chyba nie sprzedawałeś w Polsce pojazdu, albo masz wyjątkową cierpliwość lub lubisz takie rozrywki.
A "nowe to w salonie" nie jest farmazonem, tylko faktem. Używane jest UŻYWANE, ma nalatane km, starty bieżnik, zawsze gdzieś się rysa znajdzie itp. Dlatego cena nie jest salonowa, a polski kupujący myśli, że wytarguje z auta 1/4 ceny bo nie było dla niego specjalnie trzymane pod kocykiem tylko eksploatowane zgodnie z przeznaczeniem