Druga strona medalu Igrzysk w Paryżu
#fotografia
#paryz #igrzyskaolimpijskie #ciekawostki #bron #neuropa

Druga strona medalu Igrzysk w Paryżu
#fotografia
#paryz #igrzyskaolimpijskie #ciekawostki #bron #neuropa

@tomasz-frankowski ale chciałeś zwrócić uwagę na to, że większym zagrożeniem były separatyzmy w XXw i zamachy terrorystyczne dokonywane przez białych chrześcijan, niż obecne głośne ataki muzułmańskich fundamentalistów? Bo nie wiem, co ma ten wykres do środków prewencji we Francji w ostatniej dekadzie?
Ankieta słaba.
Co ma zdjęcie z igrzysk (każde jedne miały ochronę) do podróży? Teraz jadąc do Paryża czułbym się średnio bezpiecznie i wręcz bym nie chciał bo utrudnienia i tłok.
Za to do każdej innej stolicy w tym czasie warto się wybrać bo ogółem kibice skupieni na igrzyskach, sezon urlopów więc ludzie się przemieszczają i taki Berlin, Amsterdam czy Sztokholm latem bardzo spoko.
To co ci mam zaznaczyć? Nic nie zaznaczam. W Warszawie podczas meczu, jakiegoś pato MMA, albo koncertu jakiegoś rapera też jest średnio bezpiecznie i w takim terminie się nie odwiedza danego miasta i tyle.
Włóczyłem się nocami po hanowerze i innych miastach w DE, nierzadko sam, zdarzało mi się kimać na dworcach, jak pociąg uciekł.
Raz wszedłem na browar do baru na dworcu w Berlinie, a skończyłem dwa dni później na działce na imprezie u członka Hellsangels.
Raz mnie chcieli okraść, bo sobie gadałem przez telefon na luzaku, a zapomniałem że w etui miałem szmal i mnie ćpuny oblazły, jakiś mały skurwiel mnie złapał za fraki, a drugi już mi łapy do kieszeni pchał, to dostał z łokcia w klatę z automatu, a tego małego jak pchnąłem, to poleciał na ulicę, miałem farta, że to jakieś niedożywione cpunki były, ale i tak się osrałem po pachy, po wszystkim aż mi kolana latały
@Gepard_z_Libii Wszystko co nie zgadza się z twoja tezą jest pierdoleniem, z pewnością.
https://www.travelsafe-abroad.com/most-dangerous-cities-in-germany/
Nie czułem się tam bezpiecznie, z resztą to samo mówili moi znajomi i ludzie na reddicie; bardzo negatywny vibe tego miejsca, a dane tylko to potwierdzają.
Na przestrzeni ostatnich 10 lat byłem kilka razy w Paryżu, pierwszy raz parę dni po zamachach i strzelaninie w teatrze Bataclan. Spałem wtedy na Montmartre / Saint-Denis, najgorszych dzielnicach. Włóczyłem się po nocach, na ogół w towarzystwie jednej lub dwóch drobnych, białych kobiet. Jako biedne studenciaki jeździliśmy metrem, autobusami, chodziliśmy na piechotę. Chodziliśmy do tanich barów, zarlismy w tanich fast foodach prowadzonych przez imigrantów. I co? I gówno. Jedyne gdzie nas zaczepiali to pod największymi atrakcjami turystycznymi, gdzie murzyny sprzedają w bardzo nachalny sposób "pamiątki". Raz jeden typek nie rozumiał 'no, thanks' I dopiero zrozumiał "fuck off, bitch". Koniec świata, upadek zachodu.
Owszem, w nocy dużo bezdomnych sobie śpi przy wejściach do kamienic, ale taki urok ogromnych miast. Nie czułem się mniej bezpiecznie niż na nowej hucie, czy kozłówku w Krakowie.
@moderacja_sie_nie_myje 10 lat temu było inaczej, a do tego okresu się odwołuje.
Ale żeby nie było - ostatnio koło 22 mnie tam wywiało na motocyklu z kumplem i w żabce była taka sama patola, jak 10 lat temu, z obłędem w zamglonych od alkoholu oczach.
Jest lepiej, niż kiedyś, ale i tak pewien vibe pozostał.
PS. Nowa Huta to nie Kraków ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować