Długi weekend niestety zbiera żniwo
Chciałem trochę linków podesłać, ale jak człowiek czyta o tych wszystkich wypadkach to go krew zalewa. Jak przez zapierdalanie innych giną niewinne osoby, w tym i małe dzieci.
#wakacyjnewypadki

Długi weekend niestety zbiera żniwo
Chciałem trochę linków podesłać, ale jak człowiek czyta o tych wszystkich wypadkach to go krew zalewa. Jak przez zapierdalanie innych giną niewinne osoby, w tym i małe dzieci.
#wakacyjnewypadki

W świętokrzyskim były 2 wypadki, jeden bardzo blisko drugiego. Łatwo nie zauważyć
https://wkielcach.info/aktualnosci/kolejna-tragedia-w-powiecie-nie-zyje-jedna-osoba/
https://wkielcach.info/aktualnosci/nie-zyje-19-latka-tragiczny-wypadek-w-lagowie/
@dicklaurent odpisuje, że to właśnie wina rozpadających się gruzów.
No i pomijam, że średnia to najgorszy z możliwych parametrów. Nie chce mi się szukać nowszych danych, ale kiedyś auta do 5 lat to było niemal 10%, a nie 0.1% ( ͡° ͜ʖ ͡°) no a to jest technologia montowana standardowo mniej więcej od 2020 roku.

@Amhon Okej, ale wytłumacz mi jak system unikania kolizji ma mi pomóc w sytuacji patowej czytaj, droga krajowa jednopasmowa, ograniczenie 90, Seba wyprzedza na pelnej 140km/h waląc na mnie na czołówkę jedyne trzy opcje: 1 Nie robię nic wale w niego na czołówkę. 2 Odbijam w prawo kończę na drzewie albo w rowie. 3. Odbijam w lewo kończę na czołówkę z wyprzedzanym przez Sebe samochodem. W jaki sposób jakikolwiek system jest w stanie temu zapobiec? Teleportacji i znikania jeszcze niestety nie wymyślono.
@dicklaurent w tym konkretnym przypadku? A bardzo prosto. Auto hamuje ile może i zaciska na maksa hamulce do uderzenia, co daje ogromne korzyści. Tak samo okna się zamykają, pasy przyciskają wszystkich do foteli. Tu jeszcze nie było uderzenia.
A gdyby seba też miał podobne systemy? To pewnie skończyło by się stłuczką, bo oba auta by hamowały.
Czyli podsumowując pierwotną tezę - gruzy znacznie przyczyniają się do śmiertelności w wypadkach.
@Amhon bo jasne, ale wystarczy, że Seba ciśnie 140, i braknie miejsca na drogę hamowania. Albo będzie ślisko. Albo cokolwiek innego, co sprawi, że przy wszystkich dobrych chęciach system i tak nie wystarczy. To jest generalnie najwiekszy problem z szybką jazdą - brakuje milisekund pomiędzy nic się nie stało a dzwonem.
W miastach ludzie jeżdżą w bardziej cywilizowany sposób, bo jednak większe ryzyko, że cię nagra kamera albo złapie patrol drogówki. Na drogach krajowych to jest masakra. Jak jeździmy nad morze to co roku trafiają się kretyni jadący na czołówkę albo tirowcy, którzy bawią się z innymi kierowcami i ryzykują ich życiem.
Zaloguj się aby komentować