Czy tylko ja mam problem z drogim jedzeniem? XD
Może ja mama plebejskie kubki smakowe, geny prostego chłopa pańszczyźnianego, nie wiem.
Ale kolega co poszedł w IT i stał się "kimś" musi zawsze stołować się w najdroższych knajpach. Spotykamy się i wymyślił pizzę
-Dawaj na pizzę
-O super, pizza hut czy dagrasso?
-Nie no. Jest nowa za⁎⁎⁎⁎sta pizzeria, prawdziwa włoska. Jak jej raz spróbujesz to nie będziesz chciał więcej
Już wiedziałem, że będę żałować ale zgodziłem się. Dostajemy po małym placku ciasta. Suche, cieńkie (okej, włoska to ma prawo), ale k⁎⁎wa spalone od spodu, składniki też mdłe. Nie dość, że nie dobre. Nie dość, że drogie bo zapłaciłem 50zł za mini placka a mogłem dać 80zł za wielką pizzę, nażreć się i mieć jeszcze na kolację. To jeszcze sraki dostałem od tego i ledwo do domu dotarłem xD
I to samo mam z każdym jedzeniem: burgery kraftowe mi nie smakują, są jakieś wodniste, bułki zalepiają. Wolę żreć kfc, mcdonalda, burgerkinga. Nie jest lepsze ale chociaż cena uczciwsza. Sushi? K⁎⁎wa nie, wolę opierdolić taniego chińczyka. Chociaż się najem i nie czuję rtęci w mięsie.
#przemysleniazdupy #jedzenie #fastfood
Komentarze (30)
@SzubiDubiDU ja jestem prostym chłopem. Dla mnie najlepsze jest włoskie żarcie. Jakieś makarony, pizza, panini. Wszyscy się spinają żeby jeść je w jakiejś dojebanej wersji a we Włoszech w lokalnej knajpie dadzą ci najprostszą pizzę, panini z mozarellą i pomidorami. Żadne frykasy a będzie to sztos. W d⁎⁎ie mam jakieś wymysły i ciasto za miliony robione rękami dziewic konsekrowanych. Burgery jadam bardzo rzadko, bo staram się eliminować śmieciowe jedzenie, ale jak mam jeść, to zamiast kraftowego z mięsem byka z Argentyny wolę iść do McDonalds i wpierdzielić Big Maca.
@SzubiDubiDU z pizzą to różnie, faktycznie są takie, co biją sieciówki, ale to co opisałeś to jakieś śmieci.
Dobry burger też lepszy niż z maka, którego też bardzo lubię, ale wiele burgerów jest tak napakowana i rozmoczona, że tego się nie da jeść
@SzubiDubiDU Mi najbardziej smakuje burger z przecenionych kotletów wołowych xD do tego zwykła bułka do burgera Oskroby i humor gituwa. Oczywiście mam porównanie, np. Meatologia we Wrocławiu, gdzie płaci się za ekskluzywność i można nawet u nich zamawiać mięso, ale mnie to po prostu nie bawi.
@SzubiDubiDU Cena wyższa niż niższa jak za dobrą pizzę (to, że Ty dostałeś niedobrą, to już inna sprawa), choć w granicach rozsądku. Ale czytając "drogie jedzenie" to myślałem, że będziesz pisał o jakichś elo tofu z dyni porcja 20 gramów za 400 zł
Ze mnie żaden smakosz, nie chodzę po restauracjach i nie wymyślam, czym tu swoje kubki smakowe dziś zaszczycić, ale akurat pizza z przeciętnej zwykłej pizzerii jest o tyle poziomów lepsza niż z sieciówek typu PizzaHut, że to szkoda marnować pieniądze na to drugie.
z włoskim to jest tak, że to żarcie dla biedoty (wyszło z biedoty), ale: wszystkie składniki mają być najlepszej jakości. ta jakość ma zastępować przyprawy itp. u na co, ch⁎⁎⁎wa podrabiana mozarella, gumowate pomidory, warzywa z mrożenia (mamy zimę, a wątpię że kolo sprowadza warzywa sam). szkoda strzępić ryja
@SzubiDubiDU Pytanie: lubisz odkrywac nowe smaki czy raczej wolisz te rozwiazania ktore znasz?
Czy jak ktos doda jakis nowy skladnik do Twojego ulubionego schabowego/pizzy/zupy/cokolwiekcolubisz to w wiekszosci przypadkow jestes pozytywnie czy negatywnie zaskoczony? Czesto zdarza Ci sie ze Twoje ulubione produkty smakuja gorzej bo producent cos zmienil w recepturze?
Zmierzam do tego, ze konserwatywne podejscie moze dotyczyc tez kuchni. Tak samo jak rozne sa poglady polityczne* tak samo mozna byc konserwatywnym albo liberalem w kuchni. Swiat jest piekny w swojej roznorodnosci wiec skad zdziwienie ze ktos ma inne podejscie i czerpie przyjemnosc z bardziej radykalnych rozwiazan niz osoby ktore czuja sie dobrze z tym co znaja i do czego maja zaufanie? To tak jakby nie rozumiec ze ktos moze miec inne poglady na polityke
*Nie wplecilem tutaj watku politycznego zeby krecic gownoburze. Chodzilo mi o pewne przedstawienie analogii
@Mikel w moim wpisie chodziło o kwestie tego, że dostaję drogie jedzenie, które nie jest dobrej jakości. I denerwuje mnie stołowanie się w drogich miejscach tylko dlatego, że są prestiżowe. Odkrywanie nowych potraw to oddzielny temat
@SzubiDubiDU dupa tam prestiżowe, grunt żeby ładnie na Instagramie wyglądały i żeby znajomym opowiedzieć.
@SzubiDubiDU Co rozumiesz przez "nie jest dobrej jakosci'? Nie wiem czy zle trafiasz czy jak ale ja przewaznie jak zaplace ekstra, to dostaje wlasnie lepsza jakosc. W wybiorczych przypadkach zdarza sie ze cwaniakuja i kaza placic za cos co jest lipnej jakosci - szczegolnie w miejsach turystycznych - ale to nie gorale rzadza w ogolnopolskiej gastronomii wiec uznaje to za wyjatki a nie zasade/
Nie wiem, trudno wnioskowac z Twojego wpisu i nie mam zamiaru sobie dopowiadac - ale moze nie czujesz roznicy kiedy na pizzy dostajesz Polskiego pomidora malinowego a wloskiego pelatti? Pisales ze pizza od spodu spalona - jakby to bylo cos zlego ale powiem Ci ze w piecach opalanych drewnem takie spalenie to jest norma. Nie chce Ci mowic ze sie nie znasz, bo moze tam bylo pol centymetra spalenizny ale moze po prostu nie czujesz przyjemnosci z takiego jedzenia bo dla Ciebie nie ma roznicy czy dostajesz kurczaka z biedronki czy kurczaka zagrodowego za dwukrotnosc ceny?
A pizza za 50zl to nie jest prestizowe miejsce jak go nazywasz
@Mikel +1, tak jest. Jeszcze kwestia przyzwyczajenia do potrawy, jak neapolitańskie zaczęły się pojawiać w Polsce to sam plułem na to, że średnica małej pizzy, cena dużej, ciasto cienkie i brak sosów (albo co gorsza, OLIWĘ dają, rozumiecie to? Oliwę zamiast sosu). Trochę trwało przekonanie się do nich, ale jednak zauważyłem jaką robotę robi tam ciasto
@Mikel "jakby to bylo cos zlego ale powiem Ci ze w piecach opalanych drewnem takie spalenie to jest norma."
Czy normą w takiej pizzy jest to, że dany do obiadu nóż nie jest w stanie jej przekroić?
@SzubiDubiDU Problem pewnie lezy w nozu a nie pizzy. Jezeli podali Ci zwykly noz jak w barze mlecznym do schabowego, to restaurator dal dupy ze nie dostosowal rodzaju sztuccow do serwowanych dan. Tak samo jak do steka, do pizzy powinienes dostac noz zabkowany ktory poradzi sobie z twardoscia spodu - jak na zdjeciu. To nie jest wiec wina pizzy per se, tylko wina restauratora ze nie przygotowal wyposazenia dla gosci.
Niestety, z wlasnego doswiadczenia powiem Ci ze prowadzenie restauracji pelne jest niaunsow ktorych niedopiecie potrafi kompletnie zjebac odczucia klienta. Coraz czesciej spotykam sie z sytuacja ze szef kuchni staje na glowie ale jego wysilki zostaja przykryte niedojebanym restauratorem ktory wydaje danie jakby to byl bar mleczny. Idziesz do takiej "fancy" restauracji a tam menu w formie ceraty na stole. Studenci na umowie zlecenie zamiast poczekac, wpierdalaja sie w polowie Twojego zdania z pytaniem "czy mozna" zeby zabrac Twoj pusty talerz - choc przy stoliku dalej sa osoby ktore jeszcze jedza!! To sa rzeczy dla mnie karygodne a ktore przez pauperyzacje staja sie norma, nawet w tych drogich restauracjach. Chcesz na to ponarzekac, to ja Ci bede klaskal i dodam dziesiatki takich przykladow z ktorymi sie spotkalem a ktore nie powinny miec miejsca w takich przybytkach.
Zdaje mi sie ze nie byles ofiara szefa kuchni ktory spalil spod, tylko kelnera ktory zjebal ze podal Ci nieodpowiedni noz - albo restauroatora, ktory serwuje danie do ktorego nie daje odpowiednich sztuccow.

Przed chwilą zjadłem jebitny talerz spaghetti aglio e olio + grana padano który kosztował mnie ze 3zł także łączę się w bólu.
@SzubiDubiDU z racji roboty latamy służbowo po restauracjach, to jak niektórzy ludzie się zachowują widząc menu to jest cyrk. Niemal za co drugim razem trafia się "obeznany" w kuchniach świata gość, który zamawia najdroższe danie z menu, najczęściej za 2x tyle co reszta i namawia innych jak to będzie cudownie smakować.
@WujekAlien a potem z zazdrością patrzy na twój talerz z kotletem, bo nie najadł się tym morskim robakiem
@SzubiDubiDU probujac w zyciu dobrego jakosciowo jedzenia czlowiek zaczyna dostrzegac jakim gownem tucza nas korporacje, ale jest jedno "ale" ( ͡° ͜ʖ ͡°) w Polsce najczesciej pod pozorem "dobrego jakosciowo jedzenia" w restauracjach serwuje sie takie samo gowno, tylko w "lepszym opakowaniu" i nieporoporcjonalnie zawyzonej cenie. A chodzenie do takich miejsc na sile tylko dodatkowo poteguje polska patologie cenowa w gastronomii. Amen
@SzubiDubiDU mnie po fast foodzie za każdym pierdolonym razem wzdyma jak rozdymkę, więc kiedy tylko mogę wybieram miejsca gdzie taśmowo nie przygotowuje się żarcia
@SzubiDubiDU o gustach się nie dyskutuje ;)) Ale jak ktoś zjadł porządną włoską pizzę to ciężko wrócić do fatalnych placków z większości sieciówek. Da Grasso to jedna z najgorszych
Chińczyk/WIetnamczyk gotujący z klapkami na nogach > Jedzenie w dobrych knajpach > Gotowanie w domu > Jedzenie w średnich knajpach > Jedzenie co żona ugotowała > Jedzenie w podłych knajpach
Nie zapraszam do dyskusji, nie ma o czym.
Imho jeśli ktoś gustuje w drogich knajpach to powinien zapytać innych czy odpowiada im taka opcja. Ale jak się zgadzają, to potem nie powinni narzekać. A z tego co piszesz, to zgodziłeś się i od razu wiedziałeś że będziesz żałować tej decyzji, zamiast powiedzieć asertywnie że wolisz dagrasso, bo masz ochotę się nażreć w opór i to jeszcze polać sosem czostkowym - przecież nie ma w tym nic złego. Ja osobiście też wolę neapolitańską w takiej cenie co w innej pizzerii miałbyś 80cm (a neapolitańska ma mniej niż 30cm), ale gdyby mi ktoś powiedział że chce taniochę no to moglibyśmy podyskutować i znaleźć złoty środek żeby każdy był w miarę zadowolony. Myślę że nawet mógłbym się zgodzić na takie dagrasso, bo dawno nie jadlem, a zdarza się że jednak dużej różnicy w smaku nie ma (przynajmniej dla mnie), a w cenie już tak. W ten sposób odkryłem, że jak mam już pić colę, to top cola z biedry jest co najmniej tak samo dobra jak coca cola, a jak używasz tego do drinka to już w ogóle nie czuć różnicy xD
Z mojej perspektywy taka neapolitańska jest dużo smaczniejsza no i przede wszystkim nauczyłem się jeść pizzę bez sosu, bo sos spłaszcza smak pizzy. Lubię szukać różnych smaków i rozróżniać je w tym co jem. Wiem też że wiele osób tak bardzo lubi sos, że jak doda się do niego trochę pizzy to wychodzi super połączenie i im to wystarcza i jest okej.
Generalnie to jest dyskusja w stylu "whisky z colą czy bez?", "Wino słodkie czy wytrawne?". K⁎⁎wa, jedz i pij jak lubisz, niektórzy wolą wyszukiwać smaków i płacą dużo za to (whisky bez coli, wino wytrawne), inni wolą spełnić podstawową potrzebę (napić się/najeść) w normalnej cenie.
Zależy do czego przywykleś i jakie porcje zjadasz. Z tego co piszesz ważniejsza dla Ciebie ilość niż jakość
Pizza neapolitańska taka jest. Wodnista, trzeba ją nawet zawinąć, żeby dało rade zjeść. Też swojego czasu warczałem na to, bo faktycznie jest wysyp biznesow ktore oferują spalonego placka z kilkoma pieczarkami na środku (ani wygląda, ani dobre), jednak otworzyłem się na jedną z restauracji koło biura i od czasu do czasu nawet specjalnie ją zamawiam. Jednak tam jest przepyszna.
Każdy ma inne preferencje. Drogie restauracje nie zawsze wiążą się z 'nażarciem', choć oczywiście mogą. Trzeba tylko uważać, bo czasami ciezko odroznic na zewnątrz dobrą restauracje od januszexu sprzedajacego gówno za 5x wiecej.
A bycie 'smakoszem' kosztuje. Alkohole, cygara, steki, kawy, koktajle.
Osobiście nie lubię takich opcji, bo
-
W Polsce wysoka jakość może być osiągnięta przy niskiej cenie
-
Jednocześnie jest wiele gówno-craftowych biznesów i trzeba uważać
-
Minimalism is the king wiec c⁎⁎j w przepych.
Zaloguj się aby komentować