Czy macie wykupione ubezpieczenie na zycie?

#ubezpieczenia #ubezpieczenie #ankieta

Czy jestes ubezpieczony na zycie

323 Głosów

Komentarze (44)

@MostlyRenegade

Pracuje w branzy,ale nie jestem juz posrednikiem:)

Pytalem sie wczesniej o nieruchomosci,spokojnie,beda tez ankiety dotyczace innych rodzajow ubezpieczen:)

@Gustawff

ubezpieczenie na zycie pod kredyt chroni twoj kredyt w razie twojej smierci.

Umierasz,masz niesplacone kredo- dlugu nie dziedziczy rodzina,tylko korpo ten konkretny dlug splaca.


Co w tym zlego?

@jajkosadzone nie napisałem że to coś złego tylko że jestem sceptycznie nastawiony.


A ta śmierć to każda, czy lista wyłączeń jest na 10 stron A4?

@Gustawff

nie ma takich wylaczen.

Wylaczenia dotycza chorob,ktore juz masz i w wiekszosci niebezpiecznych zawodow i uprawianie niebezpiecznych sportow.

Ewentualnie moze tez dotyczyc trzezwosci,ze jak byles nacpany/nachlany to nie dziala

P.S wystarczy placic przez dwa lata skladke i za samoboja musza zaplacic odszkodowanie :)

@jajkosadzone 7€ miesiecznie place za to, ze jezdze motocyklem XD W zimie nie zmniejszaja stawki.

Chyba tez 2€ mi dopisali za narciarstwo ale juz nie pamietam dokladnie

@Bystrygrzes mam arbeitslosgeld do roku, 60% zarobków (chyba średnia z ostatniego roku). W Szwecji miałem 2 ubezpieczenia prywatne od tego xd jakby mnie zwolnili to bym dostawał więcej niż za pracę XD

@jajkosadzone Jest, było wymagane do kredytu, ale do tego dorzuciłem ubezpieczenie zdrowotne i ubezpieczenie od utraty pracy. Wypada to nienajgorzej, żona już odebrała z troche pieniędzy za zabiegi i operacje.

@jajkosadzone mam i to jakiś spory pakiet, miałem jakiś średni ale zmieniłem żeby na szczypiorka najwięcej kasy dostać "za urodzenie dziecka" i tak zostawiłem bo w sumie nie odczuwam różnicy a tfu tfu odpukać w niemalowane oby się nie przydało ale jednak jakby...

@cebulaZrosolu

Jako wdowiec moge powiedziec,ze warta spisala sie na medal i wyplacila swiadczenie za smierc malzonki.

I to mimo,ze nie mialem wszystkich dokumentow.

Nie chciałem, bo moje życie jest nic nie warte, ale ostatnio w pracy zmienili ubezpieczyciela na innego (darmowy, opłacany przez pracodawcę) i kolega miał problemy założyć konto i to ogarnąć więc w trakcie jego rozmowy z konsultantem w pracy zdążyłem założyć i wypełnić xD

@Michumi wiem, po prostu mam już wywalone w żyćku na wszystko :P. Poza tym mam chyba też jakieś podstawowe z ZUSu z racji że pracuję (bo inaczej pewnie bym na NFZ nie poszedł do lekarza), a tamto z PZU to dodatkowo. Nie wiem jak to działa szczerze mówiąc...

@jajkosadzone Kiedyś porównywałem i okazało się, że w Polsce ubezpieczenia na życie są 5 (pięć!) razy droższe niż w Wielkiej Brytanii. A przecież zarabiamy 3 razy mniej niż Brytyjczycy. Więc w Polsce to raczej dla hobbystów.

Na szczęście brytyjskie firmy przyjmują do ubezpieczenia Polaków. Wystarczy tam wykupić ubezpieczenie i pomieszkać przez rok. Nawet jeśli wrócisz do Polski, to jeśli składki są opłacane z brytyjskiego konta bankowego, ubezpieczenie na życie jest ważne.

To chyba lepsze niż wrócić do Polski i kupić tutaj polisę na życie.

Uwaga: to nie jest porada finansowa, tylko moje obserwacje. Musisz sprawdzić tę informację, zanim z niej skorzystasz!

@jajkosadzone Nie składka jest ważna, ale suma ubezpieczenia, panie kolego. Za 50 złotych (10 funtów) miałbyś w Anglii ok. 75000 funtów sumy ubezpieczenia (z opcją Critical Illness, czyli nieuleczalne choroby). Czyli za 50 zł masz ubezpieczenie na 375 tysięcy złotych i jeśli masz raka, zawał, udar, operację by-passów, to dostajesz tę kwotę w całości. Albo rodzina, jeśli umrzesz i nie skorzystasz z Critical Illness.

Ale co ja Ci tu będę tłumaczył. Wiesz co, skorzystaj z porównywarki ubezpieczeń, bo składka zależy od wieku, ale nie tak bardzo:

https://www.comparethemarket.com/

Uwaga: to nie jest porada finansowa tylko moje obserwacje! To tylko przykłady, sprawdź wszystko przed podjęciem decyzji!

@Lemon_

sprawdzic,to sa zwykle terminowki,one dzialaja na troche innych zasadach niz typowe grupy otwarte,ale mniejsza o to.

Ale skladki rzeczywiscie spoko,przy 100 000 funtow na 10 lat skladka w granicy 30 funtow to prawie za darmo.

Brakuje mojej ulubionej odpowiedzi jaka słyszałem będąc kiedys agentem ubezpieczeniowym

- Panie jestem w zusie ubezpieczony

@jajkosadzone znajomy od dwóch lat sprzedaje życiówki. Ale mu na tych szkoleniach sprzedażowych wyprali mózg "językiem korzyści". Normalnie jakby w jakimś MLM czy sekcie się znajdował. Oczywiście cały czas foteczki na FB z eventów w drogich hotelach, dyplomiki, 'awanse', szampan leje się strumieniami. Gdybym go dobrze nie znał, pomyślałbym, że jakiś wilk z Wall Street. No nie ten sam człowiek. Gardzę tą branżą mocno.

@jajkosadzone nie jest jebnięty, tylko przykro się patrzy jak mocno to piedololo które macie na szkoleniach ryje banie. Poznałem kilku jego kolegów i koleżanki z branży, ja nie potrafię z nimi rozmawiać. Dla mnie to sekciarze.

@d.vil

ja pracowalem jako multiagent,sprzedawalem ubezpieczenia majatkowe i na zycie- jebnietych posrednikow nie brakuje,ale glownie takich co sie gowno na tym zna,a robi z siebie gwiazde.

Zaloguj się aby komentować