Czy ktoś tutaj też ma super związek i kocha drugą połówkę na zabój? 4 lata razem i 'miesiąc miodowy' nadal trwa. Mam bardzo duże szczęście, że poznałam takiego fajnego osobnika, z którym chcę spędzić resztę życia. Codziennie rozmawiamy, dzielimy obowiazki i chętnie robimy dla siebie miłe rzeczy. Kochamy się obsesyjnie, ale zdrowo. Bez scen, kłótni, sekretów i chowanej urazy, a problemy rozwiazujemy od razu. Mieliśmy w przeszłości okropne związki, oboje po przejściach. Znaleźliśmy się w śmietniku, na seks apce gorszej niż Tinder, i nadal tak sobie trwamy w zauroczeniu. Czuję się przy nim jednocześnie jak napalona nastolatka i dojrzała partnerka życiowa. Wkrótce bierzemy ślub i robimy potomstwo. Nie mogę się doczekać dzieciaków, bo wiem, że wychowamy je w normalnym domu, pełnym miłości i szacunku. Życzę wszystkim udanych związków i pozdrawiam.

#zwiazki

c1fef4da-1d80-4bdd-ba75-814db1092c26

Komentarze (50)

@smierdakow Najwyraźniej nie mają pojęcia w co się pakują ;-), ale jak przetrwają to faktycznie tworzą super związek.

@smierdakow wiemy że będzie ciężko ale damy radę. Nie mam wątpliwości. Nigdy nie chciałam mieć dzieci, z wiadomych powodów. Zmieniłam pogląd na życie odkąd jesteśmy razem

@Capo_di_Sicilia Dzięki! Już dawno postanowione i nie słucham porad smutnych panów z internetów. Cieszę się twoim

szczęściem, powodzenia w dalszych rodzinnych przygodach ʕ•ᴥ•ʔ

@habemuspapau

7 lat razem prawie.

Nie jest to już to samo co kiedyś. Inny rodzaj miłości w nas trwa.

Ale tak, kochamy się szczerym uczuciem i partnersko idziemy przez życie.


PS. Tylko uważaj na wyboje. Bo zdarzą się na pewno ;)

@Jarem dużo pracy to kosztuje, sam na pewno wiesz. Mnóstwo trudnych decyzji i wybojów, ale trwamy przy sobie. Po tylu latach na pewno bardzo się zmieniamy, ale ważne że idziemy razem, w tym samym kierunku.

@habemuspapau

Dokładnie tak.

Właśnie najważniejsze jest, żeby ten wspólny kierunek za bardzo się nie rozjechał. Łatwo to przegapić ;)

Przy małych dzieciach robi się bardziej biznesowa relacja, ale podlewana powinna przetrwać, tylko trzeba o tym pamiętać.

18 lat razem. Więcej niż połowa życia.


Nadal się kochamy, mamy 3 dzieci. Rozmawiamy o wszystkim, nie kłócimy się, a jak się w czyms nie zgadzamy, to potrafimy się dogadać.


Najlepszy okres wspólny mieliśmy rok temu, razem pracowaliśmy i dojazd do i z pracy poswiecalismy na rozmowę. O dosłownie wszystkim. Od tamtej pory seks też jest duzo lepszy.

@habemuspapau potwierdzam. Z różową 5 lat z groszem się znamy, zapoznanie przez tyndera. 2,5 roku po ślubie, w tym roku zakupiliśmy wspólnie dom. Jest zdrowo i świetnie. O swoich wadach gadamy i staramy się poprawiać, a na co dzień pomagamy sobie nawzajem lub wymieniamy obowiązkami w zależności od sił.

Z dzieciami może być ciężko (różowa ma ostrą wadę genetyczna, ale wiem o tym od poczatku), więc za miesiąc uderzamy na poradę do jakiegoś znanego ginekologa, może doradzi in vitro czy coś takiego. W razie kłopotów i z tym, planujemy adopcje choć to temat niełatwy.

A póki co dom, święta i 3 psy do ogarnięcia.

Viva la vida.

@Ziutson o proszę, bardzo podobna sytuacja. U mnie też wada genetyczna i w piątek mam długo wyczekiwany zabieg. Chyba stąd ten post, bo bardzo się cieszę na zmiany. Trzymam za was i za nas kciuki, a jak się nie uda to i tak jest świetnie. Pozdrawiam żonę i trzy psy.

@habemuspapau Wy się poznaliście na ścieku, a ja z moim mężem... na wykopie.

11 lat nam ostatnio stuknęło, nie zamieniłabym go na nikogo innego. Jest mi najlepszym przyjacielem, mogę spędzać z nim nielimitowaną ilość czasu i nie mamy siebie dosyć. Trafił mi się najlepszy człowiek na świecie.

@Wrzoo No 11 lat temu to nie było tam tak źle. Chyba ostatniego normalnego wykopka złowiłaś. Gratulacje Znam doskonale to uczucie. Nigdy nam nie brakuje tematów do rozmowy, a spędzamy ze sobą masę czasu. Nie sądziłam że mi się kiedyś przydarzy taka miłość. Przyszło jak już porzuciłam wszelkie nadzieje i chciałam zaadoptować 4 koty.

15 lat w związku, w tym 7 lat mieszkania z jego matką. To było bardzo trudne 7 lat ale przetrwaliśmy to i doczekaliśmy się 2 chłopców. Nie ma już tej namiętności, co kiedyś, ale tworzymy związek dusz (?), kochamy się już tak na spokojnie, Bez wielkich zrywów

15 lat w związku, w tym 7 lat mieszkania z jego matką. To było bardzo trudne 7 lat ale przetrwaliśmy to i doczekaliśmy się 2 chłopców. Nie ma już tej namiętności, co kiedyś, ale tworzymy związek dusz (?), kochamy się już tak na spokojnie, Bez wielkich zrywów

Zaloguj się aby komentować