@rm-rf
Nie uciekam od tematu, tylko najwyraźniej nie rozumiesz co napisałem.
Masz tysiące przepisów dotyczących twojego życia, które musisz spełniać - i nie ma egzaminów na to. Nikt nie sprawdza egzaminem czy umiesz nakarmić dziecko, czy umiesz rozliczyć się ze skarbówką i czy poprawnie dopełnisz formalności przy budowie domów. A dostaniesz srogą karę jak to zrobisz źle i to wyjdzie. Egzaminy to zdecydowanie jest domena działek, gdzie możesz zrobić krzywdę komuś innemu - lekarze, inżynierowie, kierowcy rzeczy o większej masie i prędkości jak rower.
Mogę narysować schemat, jeśli wciąż nie jest to wystarczająco jasne.
Tutaj oczywiście pytanie, jak bardzo rowerzysta moze zrobic krzywde innemu. Raczej na tyle marginalne to przypadki, że nie ma potrzeby