Bylem dzisiaj na przegladzie auta w swoim standardowym miejscu i mily pan diagnosta mowi, ze wlasnie mija 20 lat od kiedy jest 100zl za przeglad. Ale patola. Najwidoczniej ich inflancja nie dosiega.


#ekonomia #motoryzacja

Komentarze (80)

@bartek555 no i jak to jest, że masowo nie upadają? Ja nie znam chyba żadnej stacji diagnostycznej by upadła w ostatnim czasie. Przy każdej stacji jest warsztat więc mają zarobek. Jak im mało to niech nie otwierają nowych :)

@cebulaZrosolu dokładnie i ile by chcieli by przeglad kosztował 200zł? kilkanaście minut roboty, nie licząc kosztów sprzętu to nic więcej od siebie nie dawają . I dobrze że cena jest niska - bo więcej taki przegląda nie jest wart

@cebulaZrosolu a ja wole zeby kazdy byl wynagradzany uczciwe, a stawka wyzsza jesli mialoby to wyeliminowac gruzy z ulic przez dokladniejsze kontrole i np. dolozenie sprawdzania spalin czy glosnosci wydechu

@bartek555 no to znowu powtórzę, skoro tak są nieuczciwie wynagradzani to dlaczego się nie zamykają a wręcz przeciwnie stacje diagnostyczne są prawie na każdym rogu :D

Jeżeli gość dobrze zarabia na warsztacie samochodowym to po co miałby sobie głowę zawracać stacja diagnostyczna?

@cebulaZrosolu po prostu nie trafił się jeszcze w Sejmie polityk - właściciel kilku stacji diagnostycznych więc nie ma kto lobbować

@cebulaZrosolu no widzisz, ta stacja do ktorej jezdze nie ma warsztatu. Ale ma przegladu duzych, tachografow, itp. A jak robi papiery to robi tez na podstawe.


Czemu np. sklep mialby sie zamykac,

bo pietruszka ustawowo jest za cene x, co daje mu minimalny zysk, ale jednak jakis daje.

@cebulaZrosolu lepiej miec maly zysk niz zaden. Dalej uwazam, ze trzymanie jednej ceny uslugi przez 20 lat jest slabe. Nie twierdze, ze przeglad powinien kosztowac 500zl, ale 2 stowki i troche wiecej skrupulatnosci byloby ok.

@cebulaZrosolu Przecież co roku jest coraz mniej stacji w skali kraju. Jakakolwiek usługa nie powinna trzymać ceny przez 20lat bo to chore pod względem ekonomicznym. Niech sprawdzają dokładnie nawet za wyższą cenę i wyeliminują gruzy

@utede no masz rację, ubywa ich jak cholera 2% z drugiej strony to nawet i lepiej, mniej stacji to większy zarobek dla tych co zostaną.


Zrobią co zrobią, nie mam na to wpływu, ale popierać nie popieram :)

@cebulaZrosolu do momentu kiedy bedzie na tyle mniej stacji, ze bedziesz kurwil ze czekasz pol dnia na przeglad jak do lekarza na nfz ;)

@bartek555 myślę, że podniosą tą cenę na 200zl, już ostatnio był płacz teraz znowu (bo już gdzieś widziałem, nie tylko tutaj info że za mało kosztuje).

Tylko trochę głupio tak nie wiem w połowie roku zmieniać, Ci co mają przegląd w 2 połowie mogą czuć się pokrzywdzeni o ile kogokolwiek by to obchodziło :p

@bartek555 tylko że pietruszki nikt nie każe kupować, a przegląd jest już obowiązkowy. W ciągu tych 20lat dość istotnie zmieniła się ilość pojazdów w Polsce, a co za tym idzie tort zrobił się znacznie większy. Tu nie chodzi o dobrowolna usługę, a o coś do czego ludzie są zmuszeni przez przepisy. Stacje nie muszą szukac zbytu na swoją usługę, mają go zagwarantowany.

@bartek555 mieszkam w AT tutaj żebyś mógł jeździć samochodem, to na coroczny przegląd dobrze mieć przygotowane 1500€-2000€ bo zawsze się o coś dopierdola. A są to często rzeczy które w Polsce przechodziły by zupełnie bez problemu.

W Polsce jest jeszcze trochę gruzów ale widzę, że są cały czas eliminowane.

----

Ty należysz do tych którzy mogą wymieniać auto co 2 lata. Ale większość nie ma takiego szczęścia a to jaka PATOLA są przeglądy w AT to byłbyś zdziwiony.

-----

Zimówka mniej niż 4mm? To nie zimówka, ni ma przeglądu. Felgi inne niż ORI? A wpis w dowodzie jest? Homolofacja? Ni ma? To ni ma przeglądu.

Panie, jak masz 250k nalotu i 9 lat to ja musze coś wpisać bo będę miał kontrolę dlaczego u Pana nic nie znalazłem.

-----

Vivaro podchodziło 3x do przeglądu bo 1x zgadzały się spaliny ale odrzucili bo był pęknięty blotnik(plastikowy) wycena warsztatu 500€. Część kosztowała 36 PLN a wymiana pod domem trwała 15 minut. A zresztą jak tylko myślę o przeglądzie w maju to mi żona nie może tyle bigosu nagotowac tak mnie "czepie"

-----

Ilość rzeczy o które potrafią się przyjebać jest ogromna a nie ma wpływu na nic. Ale muszą się przyjebać, bo stacje które za dużo puszczają mają kontrolę. I tak się kręci biznes...

@Bystrygrzes wiesz co, to moje pierwsze takie swieze auto. Poprzednie mialo 10 lat.


Nie uwazam, ze trzeba przeginac jak najwyrazniej w austrii, ale mogliby robic wiecej, zeby pozbywac sie gruzow i srajacych pierdziawek z ulic.

@bartek555 ja tam rozumiem, zresztą wiesz, nie mam problemu utrzymywać samochodu w dobrym stanie - bo wozi cała rodzinę PL-AT co miesiąc, wozi mnie na urlopy po świecie itd. Ten samochod musi być sprawny i mnie zawieź. Ale tak jak Ci pisze -> aż bigosu mi brakuje jak myślę przegląd i co tym razem im nie będzie pasować.

@bartek555

Mam tylko jedno ale. Nie ma żadnej gwarancji, że jak przegląd będzie kosztował 200 zł, czy 500 zł albo i 2000 zł że będą bardziej skrupulatnie wykonywane. Diagnosta ma obowiązek sprawdzić między innymi :Uciążliwość i emisja spalin: Pracownik SKP zajmuje się sprawdzeniem i pomiarem natężeniu hałasu z układu wydechowego oraz poziomu emisji zanieczyszczeń, a także spalin.


Jeżeli tego nie robi, to nawet 100 zł nie powinien zobaczyć. Raczej to jego stacje diagnostyczną powinni zamknąć jako nierzetelną.

Tak 100 zł to mało, ale stacji przybywa czyli się opłaca.

Ja też mogę stwierdzić, że zarabiam mniej, na przestrzeni ostatnich 20 lat wynagrodzenie jako % średniej krajowej uległ obniżeniu. Ale to nie oznacza, że mogę olewać swoje obowiązki.

Nie ma zgody na przymykanie oka, bo mi mało płacą. Zamknij diagnostykę, otwórz zwykły warsztat skoro przeglądy falszujesz (odnośnie tych diagnistów, którzy tak robią) . Bo w ten sposób poswiadczają nieprawdę na dokumentach.

@bartek555

A ten wyciek?

Cala podloga w czerwonym plynie( ͡° ͜ʖ ͡°)


A tak calkowicie serio- powinien sprawdzac zgodnie z procedurami.

Mi na jakiejs losowej skp przetrzepal wszystko,nawet spaliny badal

@jajkosadzone jak ja kupowałem to wcześniejsze Clio to było tak, że pojechałem do Boreczka na przegląd przed zakupem, wszystko gites, auto kupiłem. 2 tygodnie później pojechałem na przegląd normalny bo się kończył. Inny typ był, jebany tak sprawdzał, że się zacząłem bać, że coś znajdzie xD

@cebulaZrosolu

Szczerze? Ja sie ucieszylem tak naprawde,ze powaznie podszedl do pracy i dokladnie sprawdzal,bo dzieki temu wiem ze mam bezpieczne auto

@jajkosadzone jak pan sie bedziesz przypierdalal to nastepny wyciek czerwonego plynu z bagaznika bedzie z pana zwlok.


No mi tez posprawdzal podstawy, zajrzal pod spod, ale ze nowe auto to sie nie spuszczal specjalnie.

@jajkosadzone nie no spoko. Gorzej jak Ci się trafi taka pała jak mi na MZK. Przyjebał się o tylne przewody hamulcowe, że niby skorodowane. Zamówiłem, pojechałem wymieniać a przewody były dobre, jedynie ujebane były, nie wiem gdzie on tam korozję widział

Miałem wrócić mu w mordę tymi przewodami rzucić, ale już mi się nie chciało :P

@bartek555 stacji diagnostycznych jest po prostu za dużo. Gdyby była ich połowa to przy obecnej stawce spokojnie by zarobili a tak to stoją i się nudzą połowę dnia.

@Lubiepatrzec a nie wiem, dzisiaj o 7:30 bylem drugim klientem.


Funny story - pierwszym klientem byl tez marynarz, ale z barek z holandii ;)

@bartek555


Zgadza sie, tu racja


Pije do tego, ze jezeli Brytol moze wziac 29 gbp i normalnie funkcjonuje to 100pln w Polsce znacznie nie odbiega biorac pod uwage płace dla pracownikow, koszty najmu, etc.

@bartek555 Niestety dominuje sztywne ustalenia cenników przez ustawodawcę w wielu dziedzinach, zamiast uzależniać je np. od wysokości płacy minimalnej.

@bartek555 noo, taka bieda tam, że co pojadę to mówią "tak proszę pana, oczywiście proszę pana, i gratis dla pana, 5L paliwa na zaprzyjaźnionej stacji może być, i płyn do spryskiwaczy może być, i darmowa zmiana kół się znajdzie, czy napije się pan wódeczki...

Też kiedyś miałem podobne zdanie, ale zwróciłem uwagę, że jakimś cudem otwierają się nowe i stare nie upadają.


Mało tego jak pomyślisz ile "pracy" muszą włożyć w takie badanie to w sumie te 100zł to całkiem sporo jak za taką usługę


Złoty biznes, jedno auto na pół godziny, a zauważyłem że zawsze coś u nich jest, kolejka na 1-2 samochody zwykle, 100 od każdego (a przecież jeszcze są droższe badania techniczne np. LPG, pojazdów specjalnych ew. ciężarowych) to 200 za h, 2400 za 12h, a działają 6/7 dni (czyli płaca dla dwóch pracowników zwraca się gdzieś w 4 dni licząc ubezpieczenie i dochodówkę). ~58 tys miesięcznie - po 8 tys. na 2 pracowników. Nieźle.

fa2d2460-5420-472e-a2c6-22136dac43d4

I przez to tyle trupów, klekotów, wyjców, chrupków I dymiarek jeździ po ulicach. Raz, że im się za tyle nie chce wczuwać, a dwa, że muszą brać w łapę, zeby jakoś żyć

To ja z innej strony trochę podejdę, 10 minut badania, szarpaki, hamulce, zawiecha itd. auto 2 letnie. I za co ja mam tą stówę płacić? Inny przykład wpadam nivą, wiadomo wygląda jak gówno ale nawet ją umyłem, żeby było widać cokolwiek. Gość po standardowej scieżce siedzi pod autem z 10 minut, ewidentnie szuka o co by się przyjebać do takiego gruza no i bęc wychodzi z triumfalnym uśmieszkiem I mówi, że nr ramy nieczytelny, noszkurwa ręce opadają... (Może nie wszyscy wiedzą że Niva nie ma ramy ale diagnosta wiedzieć powinien skoro był pod autem i tej je⁎⁎⁎ej ramy tam nie było 😅) I ja za to płacę 100 zł XD. Kolejny przykład moje C5 i brak ręcznego (bo jest na przednie koła) i to są specjaliści ludzie po egzaminach. Warsztat bierze teraz od 100 do 250 zł za roboczogodzinę tak mniej więcej w zależnosci co robią no to ja chcę żeby mój przegląd trwał godzinę a z LPG 1,5 godziny, chce mieć sprawdzone wszystkie bezpieczniki, przekaźniki, przeleciałem carscannerem, wskazane potencjalne usterki które mogą wystąpić w najbliższym czasie, ustawione swiatła, sprawdzoną jakość płynu hamulcowego i chłodniczego, podaną grubość lub procent zużycia klocków, tarcz, amortyzatorów, i jakość oleju, czy paska rozrządu, sprawdzony alternator i akumulator pod kątem zużycia. Napinacze pasów, no i w godzinę da się to ogarnąć. Wtedy stówka będzie uczciwa mogą być nawet 2 stówki. Bo teraz to powinno być 50 zł za 10 minut roboty. A to i tak wygórowana cena.

@bartek555 Cena powinna być rynkowa. Teraz najwyraźniej jest odpowiednio, albo nawet za dużo, bo tych SKP jest z 10 w obrębie kilometra. Jak jest jeden samochód przede mną w kolejce to szybciej jest podjechać 300m.

@GrindFaterAnona no tak uwazam, i rowniez ze powinna byc dokladniejsza. Jesli uwazasz, ze ktos za malo zarabia to dokladasz mu jak cos od niego kupujesz, czy jednak mimo wszystko placisz tyle ile w cenniku?

Zaloguj się aby komentować