Bylem dzisiaj na przegladzie auta w swoim standardowym miejscu i mily pan diagnosta mowi, ze wlasnie mija 20 lat od kiedy jest 100zl za przeglad. Ale patola. Najwidoczniej ich inflancja nie dosiega.
#ekonomia #motoryzacja
Bylem dzisiaj na przegladzie auta w swoim standardowym miejscu i mily pan diagnosta mowi, ze wlasnie mija 20 lat od kiedy jest 100zl za przeglad. Ale patola. Najwidoczniej ich inflancja nie dosiega.
#ekonomia #motoryzacja
@bartek555 myślę, że podniosą tą cenę na 200zl, już ostatnio był płacz teraz znowu (bo już gdzieś widziałem, nie tylko tutaj info że za mało kosztuje).
Tylko trochę głupio tak nie wiem w połowie roku zmieniać, Ci co mają przegląd w 2 połowie mogą czuć się pokrzywdzeni o ile kogokolwiek by to obchodziło :p
@bartek555 tylko że pietruszki nikt nie każe kupować, a przegląd jest już obowiązkowy. W ciągu tych 20lat dość istotnie zmieniła się ilość pojazdów w Polsce, a co za tym idzie tort zrobił się znacznie większy. Tu nie chodzi o dobrowolna usługę, a o coś do czego ludzie są zmuszeni przez przepisy. Stacje nie muszą szukac zbytu na swoją usługę, mają go zagwarantowany.
@bartek555 mieszkam w AT tutaj żebyś mógł jeździć samochodem, to na coroczny przegląd dobrze mieć przygotowane 1500€-2000€ bo zawsze się o coś dopierdola. A są to często rzeczy które w Polsce przechodziły by zupełnie bez problemu.
W Polsce jest jeszcze trochę gruzów ale widzę, że są cały czas eliminowane.
----
Ty należysz do tych którzy mogą wymieniać auto co 2 lata. Ale większość nie ma takiego szczęścia a to jaka PATOLA są przeglądy w AT to byłbyś zdziwiony.
-----
Zimówka mniej niż 4mm? To nie zimówka, ni ma przeglądu. Felgi inne niż ORI? A wpis w dowodzie jest? Homolofacja? Ni ma? To ni ma przeglądu.
Panie, jak masz 250k nalotu i 9 lat to ja musze coś wpisać bo będę miał kontrolę dlaczego u Pana nic nie znalazłem.
-----
Vivaro podchodziło 3x do przeglądu bo 1x zgadzały się spaliny ale odrzucili bo był pęknięty blotnik(plastikowy) wycena warsztatu 500€. Część kosztowała 36 PLN a wymiana pod domem trwała 15 minut. A zresztą jak tylko myślę o przeglądzie w maju to mi żona nie może tyle bigosu nagotowac tak mnie "czepie"
-----
Ilość rzeczy o które potrafią się przyjebać jest ogromna a nie ma wpływu na nic. Ale muszą się przyjebać, bo stacje które za dużo puszczają mają kontrolę. I tak się kręci biznes...
@bartek555 ja tam rozumiem, zresztą wiesz, nie mam problemu utrzymywać samochodu w dobrym stanie - bo wozi cała rodzinę PL-AT co miesiąc, wozi mnie na urlopy po świecie itd. Ten samochod musi być sprawny i mnie zawieź. Ale tak jak Ci pisze -> aż bigosu mi brakuje jak myślę przegląd i co tym razem im nie będzie pasować.
@bartek555
Mam tylko jedno ale. Nie ma żadnej gwarancji, że jak przegląd będzie kosztował 200 zł, czy 500 zł albo i 2000 zł że będą bardziej skrupulatnie wykonywane. Diagnosta ma obowiązek sprawdzić między innymi :Uciążliwość i emisja spalin: Pracownik SKP zajmuje się sprawdzeniem i pomiarem natężeniu hałasu z układu wydechowego oraz poziomu emisji zanieczyszczeń, a także spalin.
Jeżeli tego nie robi, to nawet 100 zł nie powinien zobaczyć. Raczej to jego stacje diagnostyczną powinni zamknąć jako nierzetelną.
Tak 100 zł to mało, ale stacji przybywa czyli się opłaca.
Ja też mogę stwierdzić, że zarabiam mniej, na przestrzeni ostatnich 20 lat wynagrodzenie jako % średniej krajowej uległ obniżeniu. Ale to nie oznacza, że mogę olewać swoje obowiązki.
Nie ma zgody na przymykanie oka, bo mi mało płacą. Zamknij diagnostykę, otwórz zwykły warsztat skoro przeglądy falszujesz (odnośnie tych diagnistów, którzy tak robią) . Bo w ten sposób poswiadczają nieprawdę na dokumentach.
@jajkosadzone nie no spoko. Gorzej jak Ci się trafi taka pała jak mi na MZK. Przyjebał się o tylne przewody hamulcowe, że niby skorodowane. Zamówiłem, pojechałem wymieniać a przewody były dobre, jedynie ujebane były, nie wiem gdzie on tam korozję widział
Miałem wrócić mu w mordę tymi przewodami rzucić, ale już mi się nie chciało :P
Też kiedyś miałem podobne zdanie, ale zwróciłem uwagę, że jakimś cudem otwierają się nowe i stare nie upadają.
Mało tego jak pomyślisz ile "pracy" muszą włożyć w takie badanie to w sumie te 100zł to całkiem sporo jak za taką usługę
Złoty biznes, jedno auto na pół godziny, a zauważyłem że zawsze coś u nich jest, kolejka na 1-2 samochody zwykle, 100 od każdego (a przecież jeszcze są droższe badania techniczne np. LPG, pojazdów specjalnych ew. ciężarowych) to 200 za h, 2400 za 12h, a działają 6/7 dni (czyli płaca dla dwóch pracowników zwraca się gdzieś w 4 dni licząc ubezpieczenie i dochodówkę). ~58 tys miesięcznie - po 8 tys. na 2 pracowników. Nieźle.

To ja z innej strony trochę podejdę, 10 minut badania, szarpaki, hamulce, zawiecha itd. auto 2 letnie. I za co ja mam tą stówę płacić? Inny przykład wpadam nivą, wiadomo wygląda jak gówno ale nawet ją umyłem, żeby było widać cokolwiek. Gość po standardowej scieżce siedzi pod autem z 10 minut, ewidentnie szuka o co by się przyjebać do takiego gruza no i bęc wychodzi z triumfalnym uśmieszkiem I mówi, że nr ramy nieczytelny, noszkurwa ręce opadają... (Może nie wszyscy wiedzą że Niva nie ma ramy ale diagnosta wiedzieć powinien skoro był pod autem i tej je⁎⁎⁎ej ramy tam nie było 😅) I ja za to płacę 100 zł XD. Kolejny przykład moje C5 i brak ręcznego (bo jest na przednie koła) i to są specjaliści ludzie po egzaminach. Warsztat bierze teraz od 100 do 250 zł za roboczogodzinę tak mniej więcej w zależnosci co robią no to ja chcę żeby mój przegląd trwał godzinę a z LPG 1,5 godziny, chce mieć sprawdzone wszystkie bezpieczniki, przekaźniki, przeleciałem carscannerem, wskazane potencjalne usterki które mogą wystąpić w najbliższym czasie, ustawione swiatła, sprawdzoną jakość płynu hamulcowego i chłodniczego, podaną grubość lub procent zużycia klocków, tarcz, amortyzatorów, i jakość oleju, czy paska rozrządu, sprawdzony alternator i akumulator pod kątem zużycia. Napinacze pasów, no i w godzinę da się to ogarnąć. Wtedy stówka będzie uczciwa mogą być nawet 2 stówki. Bo teraz to powinno być 50 zł za 10 minut roboty. A to i tak wygórowana cena.
Zaloguj się aby komentować