@lurker_z_internetu Gość ma plecy, i wtykał wszystkie możliwe kije w szprychy procesu, ale wygląda na to, że w końcu nic z tego mu nie przyszło.
Niestety narzędzia, które dają szanse niesłusznie oskarżonym na uniknięcie niesprawiedliwego wyroku, pozwalają też ludziom winnym na wydłużenie procesu. Nie jest to idealne, ale lepsze to niż pomyłki i niesłuszne skazania.
Będzie odpowiadał z wolnej stopy, a jak mu udowodnią, że prowadził, to dostanie straszliwe 3 lata w zawiasach na rok i równie straszny zakaz prowadzenia pojazdów, który będzie miał w d⁎⁎ie. Potem sprawa ucichnie. Za 5 lat tatuś załatwi wykreślenie wyroku z rejestru i elo, można żyć.
Za "ucieczkę" nic mu nie grozi, bo formalnie nie był ani podejrzany ani oskarżony jak wyjeżdżał.
Za mataczenie nikt nie beknął i nie beknie.
Wspomnicie ten wpis.
@kitty95 Spokojnie, spokojnie. Zawodowi narzekacze jęczeli od paru miesięcy, że nigdy go nawet nie sprowadzą, a jak widać zaraz będzie, albo już nawet jest w Polsce (bo takie transporty się raczej trzyma w tajemnicy, i ogłasza dopiero po fakcie).
Może będzie 3 lata, może więcej, miejmy nadzieję, że nie mniej - prawo jest jakie jakie jest, ale w tej sprawie raczej będą celować w maksimum tego na co tylko przepisy pozwalają.
Świat nie jest idealny, ale narzekactwo nie uczyni go lepszym.
Zaloguj się aby komentować