18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna


bookcrossing i postcrossing fan (I JESTEM GRUBOM RYBOM, BUL BUL BUL)
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
119 630 520 - 250 = 119 630 270
Klinek z rana w pracy, na slodko
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
226 + 1 = 227
Tytuł: Władcy niebios
Autor: Frank Herbert
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Amber
Format: książka papierowa
Liczba stron: 181
Ocena: 4/10
Chemowie to rasa inteligentnych, nieśmiertelnych istot, które władają galaktyką. Ich panowanie rozciąga się także na Ziemię, gdzie rządzi niejaki Frafin. Jako istot nieśmiertelnych, głównym zagrożeniem Chemów jest... nuda. Z tego względu, na licznych planetach powstają kreocentra, w których, na urządzeniach zwanych pantovivorami, nagrywane są poczynania mieszkańców tychże planet. Oczywiście to coś więcej niż zwykły film - nagrywane są także postrzegania zmysłowe i nastroje "aktorów". Puszczane potem jest to ku uciesze wszystkich Chemów na różnych planetach. Wszystko było by dobrze, ale ów Frafin nieco przesadził, gdyż nie tylko nagrywa, ale też kreuje i aktywnie wpływa na historię Ziemi, co najmniej od czasów starożytnego Rzymu. Odkrywa także, że Chemowie mogą łączyć się z Ziemiankami, więc dużo z nich jest porywanych ku hmm... dalszej uciesze Chemów, tym razem nieoficjalnej.
Na Ziemię wysłany zostaje specjalny agent Urzędu Zwalczania Przestępczości, który ma za zadanie sprawdzenie niepokojących doniesień...
Bardzo ciekawy koncept inteligentnej rasy, która de facto rządzi kosmosem uważając, że wszystkie pozostałe rasy to tylko pionki w ich grze, mało ważne robaki, bez żadnej wartości. Choć znowu ich powierzchowność typu "małe zielone ludziki" ehhh.. Powieść oryginalnie wydana w latach 60 więc jest ten gęsty klimat złotej ery SF, seksizmu jak u Dick'a i całej tej otoczki. Niestety gdzieś od połowy, gdy porwana przez Chemów zostaje ważna dla jednego z bohaterów Ziemianka, a jej ojciec morduje swoją żonę, całość skręca w stronę nudnego jak flaki z olejem dramatu sądowego, przetykanego psychologicznymi badaniami zabójcy. Jak to często bywa - pomysł fajny, wykonanie do d⁎⁎y.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter


Zaloguj się aby komentować
#postcrossing #krecik
Pocztówka numer: 124
Bielefeld, Niemcy (37. z tego kraju)
6 dni, 898 km
Zimowy krecik do kolekcji
ps. w tym tygodniu przyszło 6 kartek ale jakoś nie było kiedy wrzucać, nadrobię...
tylko mała różnorodność, cztery od niemca i dwie ze szwajcarii


Zaloguj się aby komentować
Niniejszym zaświadcza się że @adsozmelku i jego #kzp to prawilna akcja, wygraną w #rozdajo książkę dzisiaj otrzymałem :) Kolejka lektur u mnie to jest na dobre dwa lata (xd) więc wrzucam ją na samą górę styrty. Będzie czytane zaraz jak tylko skończę bieżącą lekturę. Jeszcze raz dziękuję i serdecznie polecam tego Hejtowicza!


Najlepsza książka jaką czytałem w ostatniej dekadzie. Serio, od tamtej pory przeczytałem już niemal wszystko Myśliwskiego + specjalnie pojechałem z rodziną zwiedzić Sandomierz i okolice. To moje najlepsze odkrycie literackie ostatnich lat.
Komentarz usunięty przez moderatora
Gratuluję i wygranej i fantastycznej książki :)
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
119 664 128 - 200 = 119 663 928
200 grani na śniadani xd
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
#postcrossing
Pocztówka numer: 123
Chesterton, Indiana / USA (22. z tego kraju)
40 dni, 7661 km
Przesyłka od Janny z USA. W niebieskiej kopercie kryła się kartka z klasycznym zdjęciem Buzza Aldrina spacerującego po Księżycu, sążnisty list i zestaw stichonaklejek. Great success!




Zaloguj się aby komentować
179 + 1 = 180
Tytuł: Ga Ga. Szpital
Autor: Piotr Szulkin
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Pomorze / RSW
Format: książka papierowa
Liczba stron: 222
Ocena: 9/10
Dwie nowele Szulkina w jednej książeczce. Tomik otwiera "Ga Ga - Chwała bohaterom". To rasowe, kosmiczne SF - przynajmniej tak się zaczyna.
"W XXI wieku ludzkość stała się tak bogata i szczęśliwa, że nikt już nie chciał obierać trudnego i ryzykownego zawodu kosmonauty. Dla zaspokojenia odwiecznego człowieczego pędu ku nowym, nieznanym światom znaleziono jednak rozwiązanie. Rozwiązanie społecznie wartościowe i moralnie nieobojętne. A oprócz tego tańsze od wysyłania w kosmos kosztownych automatów... I tak próżnia wypełniła się wysłannikami ludzkości przepełniającymi pełnym nadziei gwarem kosmiczne krążowniki penitencjarne."
W utworze śledzimy losy Scope'a, jednego z więźniów, który zostaje wysłany z misją odkrycia nowej planety i objęcia jej w imię wspólnoty narodów. Ląduje na planecie Australia-458, gdzie zostaje obwołany bohaterem i ugoszczony ze wszystkimi udogodnieniami. Szybko jednak okazuje się, że bohater w naszym i ich rozumieniu ma jednak zupełnie inne "obowiązki". Rewelacja, zarówno fabularnie jak i przede wszystkim pod względem klimatu. Utwór jest brudny, duszny i śmierdzący. Atmosfera rozkładu wylewa się z każdej strony, porywając czytelnika swoim turpizmem. Widać tu duże nawiązania do schyłku PRL, ustroju w którym wszyscy są szczęśliwi choć nic nie mają, ale z zachwytem patrzą na zachód. Pochłania się kolejne strony z zapartym tchem, coraz szerzej otwierając oczy ze zdumienia nad kolejnymi, coraz bardziej absurdalnymi i groteskowymi pomysłami autora. Wczoraj oglądaliśmy też z różową ekranizację (bardzo wierną książce a co za obsada!), różowa zerkając jednym okiem, stwierdziła że dla pełni doznań w sali kinowej powinni rozpylać lizol xD.
Jeżeli "Ga Ga" jest absurdalny i groteskowy to nie wiem jak określić "Szpital". Co tam się dzieje to głowa mała
Była to szalona podróż, nie zapomnę jej nigdy. Zdecydowania warto zapoznać się z twórczością tego autora.
TYSIĄCE NÓG
MILIONY STÓP
A WSZYSTKO W JEDNYM BUCIE
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter


“MILIONY STÓP” przekonal ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Kiedyś oglądałem przypadkiem film (bo pewnie wybór był niewielki na dwóch kanałach). Powiem szczerze, że klimat pamiętam do dziś. Na pewno jakieś szaleństwo i zepsucie. Nie wiem dlaczego kojarzy mi się z PRL, czy tylko przez czasy w których powstał, czy też mentalność bohaterów.
https://www.filmweb.pl/film/Ga%2C+ga.+Chwa%C5%82a+bohaterom-1985-5768
@trixx.420 uwielbiam "Ga, Ga. Chwała bohaterom". Jeden z moich kawałków napisałem inspirowany tym filmem
Zaloguj się aby komentować
169 + 1 = 170
Tytuł: Dziewczyna nad urwiskiem czyli wspomnienia Kowrygina
Autor: Wadim Szefner
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: książka papierowa
Liczba stron: 189
Ocena: 4/10
"Seria ze słonecznikiem" wydawnictwa poznańskiego, a w nim dziwna mikropowieść Wadima Szefnera. Jej akcja osadzona jest w XXII wieku w wielkiej rossiji, będącej częścią zjednoczonego świata - bez wojen, głodu czy chorób. Tytułowy Kowrygin to humanista, historyk literatury, z którego wspomnień poznajemy postać Andrieja Swietoczewa, wynalazcy i bliskiego przyjaciela Kowrygina. Człowiek ten wynalazł wszechmateriał "akwalid", z którego można wykonać dowolną rzecz - od książek czy ubrań aż po budowle i rakiety kosmiczne; przy czym głównym budulcem tegoż materiału jest zwykła woda.
Dziwna to książka, taka w stylu "jak autor wyobraża sobie daleką przyszłość". Ma swoje uroki, jak zabawne nazwy różnych maszyn i robotów będących w służbie ludzkości (autor nazywa je agregatami), skrót "człopijwin" na określenie alkoholika ("człowiek pijący wino") czy fakt że autor potrafi się śmiać sam z siebie umieszczając się jako jednego ze "starych pisarzy". Na minus - grubymi nićmi szyte wychwalanie komunizmu, i fakt że autor nie mógł się zdecydować co do stylu w jakim prowadzić swoją powieść - raz wątek liryczno-romantyczny, za chwile groteska i absurd a na kolejnej stronie futurologia i takie skakanie po wątkach... Dobrze że krótkie, bo do tego ten irytujący narrator też nie pomaga w lekturze..
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter


Zaloguj się aby komentować
#pocztówka z Ostróda city otrzymana. Dziękuję pan @Cybulion #chwalesie #hejtopejto


Zaloguj się aby komentować
156 + 1 = 157
Tytuł: Opowiadania
Autor: Sławomir Mrożek
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 289
Ocena: 6/10
"Półpancerz w każdym domu"
"Jeśliś harcerz - kup półpancerz!"
"Nie pomoże koń ni wieża - jeśli nie masz
półpancerza (hasło dla szachistów)"
Duża ilość Mrożkości naraz, cała masa opowiadań w jednym tomie. Większość króciutka na stronę czy dwie, nieliczne dłuższe formy. Nudy nie ma, nawet jak jedno nie podejdzie, za chwilę mamy kolejne i kolejne - któreś na pewno siądzie. Tematyka typowa dla tego autora - historia PL zmiksowana z jej tradycjami kulturowymi w sosie absurdu i groteski. Niestety, cała ta gonitwa przez strony i kolejne utwory powoduje, że lektura na dłuższą metę jest trochę nużąca i męcząca. Dobrze wchodzi kilka opowiadań, po wzięciu książki do rąk - ze 3 czy 4 pod rząd czyta się dobrze; potem, z powodu stężenia absurdu następuje tzw. zmęczenie materiału, umysł odpływa i trzeba sobie zrobić przerwę.
Tak czy owak - na pewno warto.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter


Zaloguj się aby komentować
#postcrossing
Pocztówka numer: 122
Pittsfield, Maine / USA (21. z tego kraju)
44 dni, 6397 km
Kolejna kartka od hamburgerów.
Wystawa wyścigu kosmicznego między sowietami a US w Smithsonian National Air and Space Museum. Wygląda ciekawie.


Zaloguj się aby komentować
124 + 1 = 125
Tytuł: Bartek Tatarzy i motorynka
Autor: Cezary Leżenski
Kategoria: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Pojezierze
Format: książka papierowa
Liczba stron: 198
Ocena: 7/10
Nastoletni, tytułowy Bartek uczeń jednej ze stołecznych podstawówek udaje się z rodzicami na wakacje w okolice Nidzicy. Tamże, korzystając z zaobserwowanej u siebie wcześniej umiejętności, przenosi się w czasie do 17 wieku, kiedy Nidzica była pod władaniem pruskim i zwana była Nibork. Poznaje tam alchemika imieniem Adalbert von Bimb Tylkau i zostaje jego uczniem. Niestety jego pomoc przynosi więcej szkód niż korzyści, a na dodatek do miasta zbliżają się Tatarzy. Podczas oblężenia grodu też nic nie idzie tak jak to opisano w podręczniku, więc Bartek musi trochę pomóc historii.
Całkiem zgrabna książka młodzieżowa, bez dłużyzn, wypchana akcją, humorem i zabawnymi przygodami. Czy to wcześniej w szkole, gdzie poznajemy głównego bohatera, jego kolegów ze szkoły i rodzinę Parkerów czy potem na wakacyjnej przygodzie chłopca. Dużo oczywiście dzieje się we wspomnianym 17 wieku, więc jeśli ktoś ma uczulenie na historię to może mu się nie spodobać. No ale to książka z PRL, musi "uczyć bawiąc". Jak dla mnie OK, można się uśmiechnąć. Ulubiony fragment to ten gdy Bartek przeniósł w czasie reklamówki z napisem Pepsi-Cola za co oskarżono go o czary i sprzedanie duszy diabłu
Wydanie z dedykacją z epoki się trafiło, niestety nie dla mnie.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter



Zaloguj się aby komentować
#znalezionewksiazkach Jeszcze jedno na wieczór, coby nam dobrze tag się rozwijał. Pocztówka typu 3D od cioci z Ameryki, prosto z czikago (chociaż kartka z Japonii) Jak ktoś miał taką kartkę w 1984 to chyba był królem na dzielni




Zaloguj się aby komentować
odwiedziła mnie dzisiaj cała banda nielotów, nasłana przez @Tomoe. Są słitaśne i cudnościowe, co tu gadać. Bombka już na swoim miejscu póki choinka jeszcze wszystkich igieł nie zgubiła. Banda czworga zapoznaje się z chłopakami od Mariana. Dla całej reszty wkrótce znajdzie się jakieś zastosowanie, trzeba będzie upiec jakieś ciastka i wypróbować foremki :)
Polecam tego hejtowicza! #chwalesie #hejtothings




Zaloguj się aby komentować
Większość z książek które czytam jest z drugiej ręki - bookcrossing, antykwariaty czy inne olxy i vintedy. Czasem wewnątrz można znaleźć różne artefakty z epoki, prawdziwe kapsuły czasu. Dlatego powołuje do życia tag #znalezionewksiazkach, gdzie będę wrzucał zdjęcia jak coś się trafi. Na dobry początek znalezisko różowej, której raczej nic długo nie przebije. Gumowany nadruk, gruba folia, siermiężne jak PRL :)
#znalezionewksiazkach



Chciałem zrobić nowy wpis pod tagiem, ale tag nie działa @bojowonastawionaowca @ebe

@Byk faktycznie :(

@trixx.420 @Byk jest przecinek po tagu, znaki interpunkcyjne "anulują" tag, już poprawiłem
@trixx.420 W okolicach 1992 dostałam piątkę na zetpetach za tę zakładkę. Służy dzielnie do dziś.

@trixx.420 Raz w książce znalazłem chałupniczej roboty kartę do gry. 9 pik.
Mame moja kupiła swego czasu torebkę w lumpeksie. Przynosi do domu, już ma wrzucać do pralki a tu coś grzechocze. Sprawdza kieszenie- nic. Maca, no i coś twardego rzeczywiście czuć. Co się okazało? Pod podszewką były dwie monety. 20 koron szwedzkich. Do dziś nosi je w portfelu na szczęście.
Zaloguj się aby komentować
Pozdro z łóżka, mój syn też mi właśnie przyniosł to badziewie z przedszkola. Najlepsze że miał już grypę dokładnie 3 tygodnie temu, w święta, i to też typu A. Myślałam że nie da się mieć dwa razy, a jednak :P Wtedy jakoś przeszło bokiem po reszcie rodziny, wzięliśmy tamiflu i tylko kaszleliśmy, teraz mnie rozłożyło trochę bardziej i poszło jakoś na zatoki. Mam nadzieję że reszta domowników się nie pozaraża, bo oszaleję :P
@trixx.420 Już po tobie. A zapiszesz mi w spadku swoją kolekcję kiepskich książek SF zanim wyzioniesz ducha?
@trixx.420 ooo, też tak miałem na początku tygodnia
Zaloguj się aby komentować
119 750 756 - 250 = 119 750 506
Klinek z rana
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować