Zdjęcie w tle

schweppess

Gruba ryba
  • 1183wpisów
  • 828komentarzy

5 stycznia 2004. Ralf Schumacher testuje na torze Ricardo Tormo w Walencji nowy bolid BMW Williams FW26. Zdjęcie Marka Thimpsona.


#f1 #f1porn

d8505622-ed61-47f9-b72d-dbe00b77e411

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Według mnie dziwny wybór na singla, bo (znowu wg mnie) to najmniej ciekawy utwór na płycie. Pomijam Losfer Words w tych singlowych rozważaniach.

Zbyt wielkiego wyboru nie było - ci by nie mówić, w porównaniu z takim The Duellists, Back in the Village czy tytułowym kawałkiem jest on bardziej przebojowy z tym swoim refrenem i riffem podebranym od Riot. Tylko Aces High jest bardziej przystępnie brzmiący.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mgławica Pierścień, znana również jako Messier 57 na nowym zdjęciu zrobionym przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. W jej centrum znajduje się otoczony gazowymi obłokami mały Biały Karzeł.


https://www.universetoday.com/162662/yes-a-jwst-image-of-the-ring-nebula/


#astrofotografia #astronomia #kosmos

eb9ee89e-adf7-4651-accd-068cfb59dbd2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

GP Austrii 1985 na torze Österreichring. Elio de Angelis w bolidzie Lotus Renault 97T przed Niki Laudą w samochodzie McLaren MP4/2B.


#f1 #f1porn

32599801-96ef-4c3a-8ba5-1946256db929

Zaloguj się aby komentować

Bezapelacyjnie gra roku w moim odczuciu. Pomaga na pewno w tym to, że podobały mi się gry z serii Divinity, a co za tym idzie, turowe starcia. Rzadko zdarza mi się zarywać noce przy nowych grach, tutaj dwa razy siedziałem niemal do rana. Polecam grać po swojemu, bez sięgania po poradnik, wtedy gra lśni najjaśniej, tym bardziej, że zadania można rozwiązywać na różne sposoby. A ponadto produkcja jest duża, to gra na miesiące, może nawet lata.


https://youtu.be/zSVRtM1x9wQ


#gry #rpg #baldursgate3

Zaloguj się aby komentować

Na razie napiszę krótko: świetna (póki co) jest ta gra! Szykuje się długi weekend. Albo miesiąc. Albo rok.


PS. Jak coś to w razie problemów warto wyłączyć sejwy w chmurze Steam.


#gry #baldursgate3

Zaloguj się aby komentować

465 + 1 = 466


Tytuł: Letnia noc

Autor: Dan Simmons

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

ISBN: 9788381164986

Liczba stron: 727

Ocena: 5/10


Z oporami brałem się za tą pozycję Dana Simmonsa, który ostatnio oczarował mnie wykreowanym światem Hyperiona. Z jednej strony zainteresowała mnie wzmianka o tym, że Letnia noc była inspiracją dla twórców świetnego - przynajmniej na początku - serialu Stranger Things. Z drugiej jednak ponad 700 stron przywołało u mnie skojarzenia z "To" Stephena Kinga, które okazało się dla mnie rozwodnionym i przegadanym tytułem. Ostatecznie jednak z racji urlopu postanowiłem w końcu zmierzyć się z powieścią.


Akcja osadzona jest w małym miasteczku w Stanach Zjednoczonych podczas lata 1960 roku. Długoletnia szkoła Old Central School zostaje zamknięta, a w przyszłości również być wyburzona. Jednak paczka dwunastolatków stopniowo zaczynają uświadamiać sobie, że dzieje się coś niedobrego - a to jeden z nich zostaje niemal potrącony przez upiorne auto, a to drugi trafia do szpitala po tym, jak spadł z budynku. Dzieciaki postanawiają więc stoczyć walkę ze złymi siłami.


Fabuła rozkręca się stosunkowo spokojnie, a pisarz poświęca sporo miejsca na oddanie beztroskiego oblicza dziecinności. Czytelnik więc zapoznaje się z opisami terenowych zabaw czy domowego zacisza przerywanego głosami rodziców. Ponadto Simmons rzetelnie przedstawia charakterystyki świetnie nakreślonych postaci, obraz miasteczka i innych wątków obyczajowych. Niestety, efektem ubocznym tego jest to, że Letnia noc jest książką zbyt rozwlekłą i przegadaną. Jest tu trochę fajnych momentów, zwłaszcza końcówka jest świetnie napisana, ale przez większą część lektury czułem się znużony. Tym bardziej, że strasznych momentów było zdecydowanie za mało.


Dlatego też ostatecznie jestem mocno rozdarty przy ocenianiu Letniej nocy. Z jednej strony pozycja bardzo fajnie ukazuje świat z perspektywy nastolatków oraz nostalgię autora za utraconymi dziecięcymi latami, z drugiej to niestety pozycja przyprawiająca o nudę. Uważam, że książka naprawdę by zyskała, gdyby ociosać ją o minimum 200 stron.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

21ff35e4-ff39-469e-b914-f4c2ac8b6aa1

@schweppess jeśli jeszcze nie czytałeś to sięgnij po Trupią otuchę, nie będziesz się nudził; Simmons to faktycznie pisarz nierówny, raz arcydzieło a raz lipa jak Terror czy Drood...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

GP Monako 1992. Z pole position startuje Nigel Mansell przed swoim kolegą z zespołu Riccardo Patrese oraz zwycięzcą wyścigu Ayrtonem Senną.


#f1 #f1porn

afc976a6-9b24-42a3-8b39-0b285f323a1b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1 sierpnia 1976 roku. Podczas Grand Prix na torze Nürburgring Niki Lauda uderzył z prędkością 200 km/h w betonowe ogrodzenie, a potem w jego płonący bolid wjechały dwa kolejne auta. Gdyby nie pomoc innych kierowców, Austriak najpewniej by zmarł. Pomimo tego, że doznał oparzeń trzeciego stopnia nadgarstków i głowy, złamania żeber, obojczyka oraz kości policzkowych, a także uszkodzeń tchawicy i płuc, 6 tygodni później wrócił do ścigania się.


https://youtu.be/PYgjRTWhWi8


#f1 #f1porn

17234ef2-d16f-4753-8a87-035a8fcda714
bafcd106-7c37-4ea9-a542-c98a28520a52

Początek lat dziewięćdziesiątych obfitował w wysyp genialnych albumów w różnorakich podgatunkach muzyki metalowej. Rozkwit przeżywała scena choćby death metalowa, a wydany 1 sierpnia 1990 roku przez amerykańską grupę Nocturnus debiutancki krążek The Key był na to jednym z dowodów. Zawierał on niecałe 49 minut wysokiej jakości death metalu, pełen mocarnych riffów, znakomitych solówek oraz kreujących odjazdowy, kosmiczny klimat partii klawiszowych. Dorzućmy do tego nieokrzesane wokale Mike'a Browninga i nawałnice, jakie serwuje, siedząc za zestawem perkusyjnymi. W rezultacie dostajemy pieprzony monolit, który do dnia dzisiejszego ścina z nóg, a na dodatek jest jednym z najciekawszych albumów w gatunku. Warto posłuchać, bo to jedyne w swoim rodzaju połączenie melodyjności i brutalności.


https://youtu.be/DDNy6MuqrMQ


#muzyka #metal #deathmetal #tegodniawmetalu

Zaloguj się aby komentować