Tego pana słuchaczom metalu nie trzeba przedstawiać. 62 lata kończy dziś basista i wokalista zespołu Slayer Tom Araya.
#metal #thrashmetal #slayer #muzyka


Tego pana słuchaczom metalu nie trzeba przedstawiać. 62 lata kończy dziś basista i wokalista zespołu Slayer Tom Araya.
#metal #thrashmetal #slayer #muzyka

Zaloguj się aby komentować
Albert Bierstadt - Sunset Over the Plains (około 1887)
#sztuka #malarstwo

Zaloguj się aby komentować
Przy pomocy teleskopu Webba astronomowie odkryli najstarsze znane przykłady złożonych cząsteczek organicznych we wszechświecie. Mianowicie mowa o wielopierścieniowych węglowodorach aromatycznych, obecnych na Ziemi choćby w dymie czy smogu. Według głównego autora badań, Justina Spilkera z Uniwersytetu Texas A&M, nie są to związki proste jak woda czy dwutlenek węgla, tylko duże cząsteczki zawierające dziesiątki bądź setki atomów.
Zostały one wykryte w oddalonej od Ziemi o 12 mld lat świetlnych galaktyce SPT0418-47. Ten układ gwiazd uformował się, gdy wszechświat miał około 10% swojego obecnego wieku. Na dodatek odkryto, że obecność złożonych cząsteczek organicznych nie musi być związana z formowaniem się gwiazd- Spilker i jego koledzy znaleźli wiele regionów z tymi cząsteczkami, ale bez formowania się gwiazd, a inne z formującymi się nowymi gwiazdami, ale bez tych cząsteczek.
Odkrycia dokonano za pomocą soczewkowania grawitacyjnego, o którym artykuł znajduje się niżej.
Artykuł: https://www.space.com/james-webb-space-telescope-earliest-complex-organic-molecules
Badanie: https://www.nature.com/articles/s41586-023-05998-6
#astronomia #kosmos
https://astronet.pl/autorskie/jak-dziala-soczewkowanie-grawitacyjne/
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
6 czerwca 1995 roku ukazał się czwarty album blackmetalowej hordy z Norwegii Darkthrone zatytułowany Panzerfaust. To jeden z najlepszych w ich całym dorobku, dla mnie najlepszy, być może ze względu na słyszalne tu echa szwajcarskiego Celtic Frost, które słychać choćby w Triumphant Gleam. Płyta ta epatuje w surowe riffy, piorące z pełną mocą po pysku, lodowatą atmosferę wyzierającą z krążka oraz jadowite wokalizy Nocturno Culto. Darkthrone operuje zarówno w szybkich tempach (otwierający En vind av sorg, Hans siste vinter), jednak częściej snuje pochody w umiarkowanych tempach, niekiedy zwalniając do temp doommetalowych jak w The Hordes of Nebulah. No i jest tu niesamowita kompozycja Quintessence - wolna, z rewelacyjnym riffem, którego można słuchać godzinami bez uczucia znużenia. To jest właśnie black metal.
https://www.youtube.com/watch?v=q5c3z-3X09M
#muzyka #blackmetal #blackmetal #darkthrone
Zaloguj się aby komentować
361 + 1 = 362
Tytuł: Upiorna opowieść
Autor: Peter Straub
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Vesper
ISBN: 9788377313015
Liczba stron: 628
Ocena: 8/10
Jaka była najgorsza rzecz, którą kiedykolwiek zrobiłeś?
Kolejna pozycja, która okazała się dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Akcja rozgrywa się w amerykańskim miasteczku Milburn w latach siedemdziesiątych. Grupa kilku podstarzałych panów regularnie się spotyka, aby opowiadać sobie wzajemnie straszne historie. Jednak jedna z nich, o czymś, co zrobili dawno temu wraca, by ich prześladować.
„Upiorna opowieść” Petera Strauba to znakomicie poprowadzona historia, którą czyta się z prawdziwą rozkoszą. Jest w niej coś z Lovecrafta choćby - narastające napięcie, senne prowincjonalne miasteczko, zjawy i aurę tajemnicy emanującą z kolejnych kart pozycji. Na dodatek sami bohaterowie są świetnie napisani i sportretowani protagoniści. Ich kreacje jak ulał wpisują się we wspomniany senny, nieco odrealniony pejzaż Milburn. Nie jestem wielkim znawcą horrorów, natomiast lektura omawianej powieści przywołała mi reminiscencje z czasów, gdy zaczytywałem się w prozie Lovecrafta. I dzieło Strauba ma w sobie taką samą siłę, która przykuwa do siebie niczym opowieści z Arkham.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Coś z innej beczki dziś. Bardzo przyjemny i klimatyczny ritual folk od gościa z Gontyny Kry. Jak ktoś lubi rzeczy typu Wardruna czy Heilung, to może mu przypasować.
#muzyka #folk #ritualfolk
Zaloguj się aby komentować
Jak ktoś chce wczuć się w klimat przed nadchodzącym Starfieldem.
https://www.youtube.com/watch?v=HTHj_pvEYYE
#kosmos #filmiki #astronomia
Zaloguj się aby komentować
Leżąca u wybrzeży Georgii w hrabstwie Camden wyspa Cumberland.
Autor: drewc34
#fotografia #earthporn

Zaloguj się aby komentować
Thomas Cole - The Titan's Goblet (1833)
#malarstwo #sztuka

Zaloguj się aby komentować
Fajne te poprawki w bolidzie Ferrari, uwaliły już Leclerca kompletnie
#f1
Zaloguj się aby komentować
3 czerwca 1970 roku na rynku ukazał się czwarty album studyjny hardrockowej grupy Deep Purple zatytułowany In Rock. Był to pierwsze nagranie z Ianem Gillanem za mikrofonem oraz Rogerem Gloverem na stanowisku basisty. Płyta ta stanowiła zwrot w stronę hard rocka podszytego gdzieniegdzie heavy metalem i okazała się przełomem w karierze zespołu. Mamy tu wszak prawdzie rockowe killery i klasyki gatunku jak otwierający Speed King, obdarzony świetnym riffem Bloodsucker, wieńczący całość Black Night czy prawdziwą perłę, trwający ponad 10 minut Child in Time z fantastycznymi wokalizami pana Iana.
Pozycja ta spotkała się z dobrymi lub bardzo dobrymi ocenami ze strony krytyków i sprawiła, że kariera Deep Purple nabrała rozpędu.
https://www.youtube.com/watch?v=PfAWReBmxEs
#muzyka #hardrock #rock #deeppurple
Zaloguj się aby komentować
GP Austrii 1983, kierujący bolidem JPS Lotus 94T Elio de Angelis wypada z toru podczas wyścigu.
#f1 #f1porn

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nowy Immortal mnie jakoś nie rozłożył na łopatki. Co innego nowe Kaevum - leci on na okrągło.
https://www.youtube.com/watch?v=6C1gMR6XxpA
#muzyka #blackmetal #metal
Zaloguj się aby komentować
Charles Francois Daubigny - Moonrise on the Banks of the River Oise (1874)
#malarstwo #sztuka

Zaloguj się aby komentować
Michał Gorstkin-Wywiórski - Zimowy pejzaż (1918)
#malarstwo #sztuka

Zaloguj się aby komentować
Nelson Piquet Jr celebrujący jedyne podium w swojej karierze w Formule 1 na torze Hockenheimring podczas GP Niemiec w 2008 roku. Zjechanie podczas wyścigu na pit-stop tuż przed samochodem bezpieczeństwa, który wyjechał po uderzeniu Timo Glocka w mur, dało mu w rezultacie drugie miejsce za Lewisem Hamiltonem, a przed Felipe Massą.
#f1 #f1porn

Zaloguj się aby komentować
1 czerwca 1989 roku we współpracy z wytwórnią SPV/Steamhammer trzeci studyjny album zatytułowany Agent Orange wypuściła niemiecka horda thrashmetalowa Sodom. Dziś jest to jedno z najważniejszych wydawnictw dla gatunku, który bez problemu się broni. W porównianiu do poprzedniego, również bardzo dobrego Persecution Mania, jest to płyta z lepszym brzmieniem i nieco lepszymi kompozycjami. Obfituje ona w świetne riffy, bardzo dobre solówki i chrapliwe wokalizy Toma Angelrippera cedzącego teksty inspirowane konfliktem w Wietnamie. Znajdziemy tu wściekłe Tired And Red, nieokrzesane Incest, wolne i przepełnione patosem Remember the Fallen, szybkie Baptism of Fire czy utrzymane w klimatach nieco motorheadowych Ausgebombt. Z Agent Orange wylewa się dzika energia, wygar i witalność, których tak brakuje dzisiejszym młokosom próbujących sił w thrash metalu.
Nie ma zatem co się dziwić, że zespół po wydaniu tej płyty zyskał popularność i zaistniał w metalowym światku. W samych tylko Niemczech płytę „Agent Orange” sprzedano w pierwszych miesiącach w nakładzie przekraczającym 100 tysięcy egzemplarzy.
https://www.youtube.com/watch?v=h-x59ON5Q88
#muzyka #metal #thrashmetal #sodom
Zaloguj się aby komentować
1 czerwca 1987 roku ukazał się drugi studyjny album szwajcarskiej grupy metalowej Celtic Frost zatytułowany Into The Pandemonium. Był on dużym zaskoczeniem dla fanów, albowiem drastycznie on odbiegał od tego, co można było usłyszeć na poprzednich materiałach. Jest to bowiem płyta zróżnicowana, będąca mieszanką różnych stylów muzycznych i nie stroniąca od eksperymentów muzycznych. Albowiem pomijając parę kawałków bliższych temu, co można było usłyszeć choćby na To Mega Theron (Babylon Fell, Inner Sanctum), mamy tu więc cover Mexican Radio postpunkowej grupy Walls of Voodoo, niesamowicie chwytliwy, rockowy I Won't Dance (The Elder's Orient), nie brakuje tu też symfonicznych brzmień, obecnych w Tristesses de la Luna czy Rex Irae (Requiem).
Jak można się domyśleć, przez swoje ciągoty do eksperymentowania album zebrał zróżnicowane opinie. Była to jednak pozycja nowatorska, która miała duży wpływ na wiele zespołów, choćby na japoński Sigh.
https://www.youtube.com/watch?v=mFBfMv0qEWA
#muzyka #metal #celticfrost
Zaloguj się aby komentować