Eric Valli, Mani Lal (63 lata) zbiera miód pszczół prosto ze źródła, 1988. Zawieszony bez żadnych zabezpieczeń nad przepaścią Himalajów. Kolejna ludzie zbierają kapiący miód za darmo. Mężczyźni pożądleni i wspinaczka na bambusowej drabinie
Jedna z mocniejszych serii fotografii naturze jakie widziałem ostatnio. Ciężki kawałek chleba. Daje wgląd w głęboką przeszłość historii jak to ludzkie mięso dosłownie nie ma żadnego znaczenia w takiej erze brązu.
Amon Göth na balkonie swojej willi, Płaszów II wojna.
"Joseph Bau, a Polish-born Israeli artist, philosopher, inventor, animator, comedian, commercial creator, copy-writer, poet, and survivor of the Płaszów concentration camp, said about Göth.
A hideous and terrible monster who reached the height of more than two meters. He set the fear of death in people, terrified masses, and accounted for much chattering of teeth.
He ran the camp through extremes of cruelty that are beyond the comprehension of a compassionate mind – employing tortures which dispatched his victims to hell.
For even the slightest infraction of the rules, he would rain blow after blow upon the face of the helpless offender and would observe with satisfaction born of sadism, how the cheek of his victim would swell and turn blue, how the teeth would fall out and the eyes would fill with tears.
Anyone who was being whipped by him was forced to count in a loud voice, each stroke of the whip and if he made a mistake was forced to start counting over again.
During interrogations, which were conducted in his office, he would set his dog on the accused, who was strung by his legs from a specially placed hook in the ceiling.
In the event of an escape from the camp, he would order the entire group from which the escapee had come, to form a row, would give the order to count ten, and would, personally kill every tenth person.
At one morning parade, in the presence of all the prisoners he shot a Jew, because, as he complained, the man was too tall. Then as the man lay dying he urinated on him."
Hans-Olav Forsang, 2 letnia dziewczynka ważąca 3kg w szpitalu w Mekele, gdzie waży się dzieci i sprawdza czy mogą przyjąć pokarm (ze względu na fale głodu - nie karmi się głodnych ludzi od razu, bo mogą umrzeć), Etiopia 1984.
Seria przechodzi w stan hibernacji. Może coś na weekendy będzie. Nie mam już czasu i nie warto się produkować na polski Internet. Jak kogoś obchodzi content, to jest reddit. Tam jest około 10 postów na dobę z różnymi artykułami - do końca lutego robię w 2 robocie więc mogą być co dwa dni. Serie miałem kończyć już zupełnie, ale ludzie mi tam płacą na Patreon . W wolnym czasie chciałbym wrócić do pisania (o grach również, bo ludzie czasem pytają), ale to raczej mrzonki. Dużo naczytałem się o Asyrii przez lata i być może napisze książkę, bo pomysł nie daje mi spokoju nocami. Chciałbym przynajmniej prolog i rozpiskę sobie zrobić.
Powieść będzie zainspirowana tym listem . Dwóch byłych Qēpu , Sargon Nadzorca Kotów, Bel Skryba oraz młody żółtodziób z prowincji, będą starali się rozwiązać serie bardzo brutalnych morderstw w Niniwie w czasach imperium neo - asyryjskiego. Tak naprawdę to będzie przykrywka do przedstawienia świata ery żelaza. Wiele reliefów, obrazów i listów będzie tam wplecione . Nie będzie to książka dla wrażliwych ludzi i powiedzmy, że będzie to medytacja nad przemocą tego społeczeństwa i jego konsekwencjami. Niczego nie obiecuje jednak.