Zdjęcie w tle

boogie

Lider
  • 2431wpisów
  • 6046komentarzy

Najlepszego wszystkim trzem lub czterem kobietom na Hejto z okazji Dnia Kobiet :)

Jeżeli ktoś zapomni o kwiatku to nie bądźcie jak ta pani ptaszkowa :)

#heheszki #dzienkobiet #zyczenia #kobiety

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jeśli lubicie gry, gdzie w kwadrans budujesz coś fajnego, to to jest to. Cała zabawa polega na tym, że masz 9 tur i układasz przed sobą siatkę kart 3 na 3. Zasady łapiesz w minutę: albo kupujesz kartę z rynku, albo bierzesz kasę. Ale diabeł tkwi w szczegółach – każda karta ma jakieś powiązania z innymi.


To nie jest nudne zbieranie punkcików. Zgodnie z nazwą, tutaj musisz kręcić combo. Wybierasz kartę, która daje Ci złoto, żeby w następnej turze kupić gościa, który zapunktuje za to, że masz już w zamku kogoś konkretnego. Jak Ci to „siądzie”, to masz mega satysfakcję z tego, jak te zasoby i punkty same wpadają do kieszeni.


Castle Combo vs Splendor?

Dla mnie Castle Combo jest po prostu fajniejsze. Splendor to klasyk, ale bywa suchy jak wiór i czasem się dłuży, jak ktoś za długo myśli. W Castle Combo dzieje się więcej i szybciej. W Splendorze zbierasz te żetony w kółko, a tutaj każda karta to nowa postać z fajną grafiką i konkretną umiejętnością. Jest po prostu więcej frajdy z tego „silniczka”, który budujesz na stole. No i partia kończy się tak szybko, że od razu chcesz rewanżu.


#grybezpradu #gryplanszowe

0694fe5b-f107-4a95-84c8-3bc956edeacf
ac21d9e4-1b84-439d-96ab-37141f197eab
e598b3e0-20b6-4ca8-b60a-4b6323595f0d

Recenzja gry planszowej Thorgal: Wiking w świecie puzzli


Thorgal od wydawnictwa Portal Games to tytuł, który budził spore emocje jeszcze przed premierą. Czy udało się przenieść ducha kultowego komiksu na planszę? Po rozgrywce mogę śmiało powiedzieć: tak, i to w sposób zaskakująco przystępny.


Dynamika i zasady: Szybciej niż u Wiedźmina

Największym zaskoczeniem jest próg wejścia. W porównaniu do Wiedźmina od Woźniaka, Thorgal wypada znacznie lepiej pod kątem tempa i płynności. Zasady można wytłumaczyć w pół godziny, a już po drugiej rundzie każdy przy stole dokładnie wie, co robić. Gra stawia na solidną kooperację – gracze muszą dyskutować, wymieniać się surowcami i planować kolejność akcji, aby maksymalizować bonusy. To "pomoc doraźna", która sprawia, że nikt nie czuje się pozostawiony sam sobie.


Mechanika: Puzzle, których nie trzeba się bać

Jeśli, tak jak ja, nie byliście fanami układanek w Uczcie dla Odyna, Thorgal może Was pozytywnie zaskoczyć. System puzzli jest tu wykorzystywany niemal do wszystkiego:

  • Zadawanie ran i walka – kreatywne i szybkie.

  • Podróże – mechanizm, który o dziwo „klika” i nie nuży.

  • Rozwój postaci – lekki, przyjemny i intuicyjny. Choć sam proces ulepszania bohatera nie opiera się bezpośrednio na układaniu elementów, to jego efekty są kluczowe dla mechaniki „puzzlowej”. Wraz z postępami otrzymujemy po prostu lepsze i sprawniejsze kafelki, które wykorzystujemy później w trakcie podróży oraz walki, co daje poczucie realnego wzrostu siły naszej postaci.

Wizualnie gra zachwyca. Oprawa graficzna wygląda jak żywcem wyjęta z kadrów komiksu, co buduje świetny klimat, mimo braku nadmiaru plastiku.


Co zgrzyta? (Neutralne i Negatywne)

Największym bólem jest brak klasycznej kampanii. Twórcy wprowadzili system, który w pewnym stopniu łączy te 7 osobnych misji. Nie jest to typowa ścieżka fabularna, ale pewien mechanizm spajający, który sprawia, że scenariusze nie sprawiają wrażenia całkowicie oderwanych od siebie bytów, dając nam namiastkę spójnego świata Thorgala.


  • Regrywalność: Jest ograniczona. Choć można wracać do misji, by poznać inne paragrafy historii, każda przygoda ma stałą strukturę.

  • Wykonanie vs Cena: Za 250-300 zł dostajemy sporo żetonów i tylko kilka figurek bohaterów. Przeciwnicy to jedynie karty i żetony, co nieco psuje estetykę stołu (fani druku 3D pewnie szybko to naprawią). Czuć tu pewien niedosyt po kampanii na Gamefound – zawartość wydaje się nieco "skromna" jak na tę półkę cenową.

Podsumowanie

Thorgal to świetna gra kooperacyjna (i solo!), która wygrywa z Wiedźminem brakiem znużenia i sprawną mechaniką. Mimo wysokiej ceny i ograniczonej liczby scenariuszy, bawiłem się wybornie.

Ocena: 8/10

#grybezpradu #gryplanszowe #thorgal #portal

2957e068-e27f-481a-8fe9-96f054c08730
a7517ca7-5392-4aad-8a06-6efcf78286e5
ccf8d4ec-ca62-41e9-8314-986dc26e5b79
5ff200c7-3e32-4557-abc5-fcdfdafae30b
47d7da6b-2e24-46a8-905d-1211d8e8cad9

Byłem ostatnio na spacerze w Dean Village. Może być ciężko uwierzyć, ale to centrum miasta Edynburg.

#ciekawostki #uk #szkocja #fotografia

d648aff4-601f-4c9c-9c73-d209232b3abb
dc5d7d0d-4f06-4c60-bc3e-4aa85e376add
9240a0e8-fd0b-4ebb-92eb-2e753a5708ec
5bebef0f-4cfd-44d9-b668-79fac2d9757a
d601f87b-4dfb-4683-b402-6068112839fd

@boogie ale bym se pojechała na objazdowke Szkocja -Irlandia. Żadne ciepłe kraje, Tajlandie, Dubaje czy inne Wietnamy mnie tak nie pociągają jak Wyspy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@boogie popisowy numer mojego wspólokatora na studiach, zawiajł sie w dywan i sie czołgał jak gąsienica, po czym wyskakiwał krzycząc że jest motylem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

I tak nieźle, że się jorgnęli w ciągu jakichś 15 lat, że już dość i szkodzi. Ciekawe, ile zajmie ograniczenie na świecie na wzór Australii.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja bym sobie zażyczył bogactwa...Złota, diamentów, bitcoinów. Wtedy nawet mój rozmiar by był ogromny, a nadwaga sexowna :)

#heheszki #komiksy #suchar #czerstwyhumor

26881fb3-3d11-42f9-a0f8-743e2c9a5a96

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na urodzinach córki opiekunka tych gadów mówiła, że dzieci mogą bez problemu próbować ściskać, bo te węże maja takie mięśnie, że grupa 6cio latków nie jest w stanie im zaszkodzić

Zaloguj się aby komentować

Grałem dzisiaj w rewelacyjną grę dedukcyjną: Blood on the Clock Tower. W grze są dwa zeapoly: ludzie i potwory. Każda postać ma jakieś umiejętności, nikt nie ma dowodów na to kim jest, każdy podejrzewa każdego :) Krew leje się hektolitrami. Jest mnóstwo chaosu, oskarżania się na wzajem. Zabawa 10/10 :) Nieco droga, tutaj gdzie mieszkam jej cena w sklepie to jakieś £150. Używane za około £100.

PS. Tak, mistrz gry ma ołtarz :) #gryplanszowe #grybezpradu

98e4d2b2-c510-4357-9a25-15d24a96b41e
e80a21a4-c1b2-4786-b572-27a4716b311d
7388ba5e-60c1-415d-84f7-cb4ccdb6647f
ff3a320e-e65b-4f42-aa02-8b2d52843428

O, grałem w to. Najgorsze growe przeżycie. Osoba prowadząca - niby kilka partii za sobą ale położyła grę. Obdarzam ten produkt szczerą nienawiścią

@Ringo Uuuu, bardzo ciekawe. A co prowadzący zwalił, że było tak źle? GM nie powinien się za bardzo wtrącać, tylko pilnować, aby tłum faktycznie nie zaczął się wieszać

@boogie Zasadniczo nie potrafiła dobrze wyjaśnić zasad. Zwłaszcza, że dla mnie gra musi mieć minimum karty abym mógł to nazwać grą, unikam takiego odgrywania ról. A poszedłem na _Blood_ tylko dlatego, że koledzy mnie wpisali na listę. Ciągle odnosiła się do gry Mafia (że takie podobne). Moją uwagę, że takie porównanie dla kogoś, kto nie zna _Mafii_ jest bezużyteczne, zbyła milczeniem. Dodatkowo, nie wspomniała o wątku trucizny/podsuwaniu fałszywych informacji. I ja takową dostałem. Sądząc że to prawda (bo myślałem że startowa to 100% prawdy). Wątek siedzenia z zamkniętymi oczyma przez połowę czasu gry - beznadziejny. Nie wiem jak to ma pomóc. Zasadniczo w trakcie rozgrywki nie kryłem swego negatywnego odczucia zarówno do osoby prowadzącej jak i do gry. Nie miałem problemu powiedzieć po partii, że było to najgorsze doświadczenie _growe_ w życiu

Zaloguj się aby komentować