38 099,84 + 3,26 = 38 103,1
Środowe truchtanie. Niestety zmęczenie po całym dniu i jakiś dziwny, kłujący ból pod lewym kolanem nie pozwoliły mi na więcej.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


"Kiedy ci walka na pięści zbrzydła, Poezji rozwiń skrzydła"
38 099,84 + 3,26 = 38 103,1
Środowe truchtanie. Niestety zmęczenie po całym dniu i jakiś dziwny, kłujący ból pod lewym kolanem nie pozwoliły mi na więcej.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
#winyle #muzyka #punk #indierock Cieszę się jak dziecko. Właśnie odebrana z paczkomatu i już się kręci.

Zaloguj się aby komentować
38 035,19 + 4,98 = 38 040,17
Wrzucam, bo mam zaległości. Tu jeszcze truchtanie z poniedziałku.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
#gownowpis #kawa #zalesie #yerbamate
Im dalej w jesień, tym cięższe mam poranki. Niestety nie pomaga nawet słońce za oknem.
Co gorsza nie działa na mnie kofeina. Kawę mogę w siebie lać litrami. Ostatnio nawet zastanawiam się czy zacząć może kupować bezkofeinową. Yerba Mate lubię, ale tu też efekt jest mały. Co prawda większy niż po kawie, ale nadal nikły. Energetyków nie pijam, ale gdy mi się to zdarzyło, to czułem się jak po wypiciu... wody. Nic. Mogłem tego wychlać dwie puszki i spać jak dziecko. Podobno przy ADHD to normalne, ale jest to mega frustrujące. Zero pobudzenia.

Zaloguj się aby komentować
#muzyka #punk
Dziś przy pracy wyjątkowo nie z winyla a z CD. Cóż napisać? Zespół legendarny, by nie powiedzieć kultowy. Sama płyta to jest po prostu zjazd na łeb na szyję po stoku z prędkością narciarza alpejskiego. Wszystko oczywiście z dawką melodii i niegłupimi tekstami (nie ma nic gorszego niż punk rock z głupimi tekstami). Dla mnie jedna z ważniejszych kapel amerykańskich. Miałem szczęście widzieć ich na żywo i jak mało kiedy na koncertach uginają mi się kolana z wrażenie, tak wtedy się to stało

Zaloguj się aby komentować
37 869,43 + 4,04 = 37 873,47
W sobotę wziąłem starszego syna na bieganie. Fajnie było.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
#winyle #muzyka #punk
Mam znajomego, który jest wydawcą płyt. Czasami mi coś sprezentuje, na przykład punkową kapelę... z Chin. Posłuchałem sobie wczoraj wieczorem do machania ciężarkami

Zaloguj się aby komentować

#wiadomosciswiat #jamajka Huragan Melissa przeszedł przez Jamajkę. Na terytorium całego kraju ogłoszono stan klęski żywiołowej, a zachodnia część wyspy pozostaje odcięta od świata. Trwają akcje ratunkowe, potwierdzono śmierć 3 osób. "Wasze domy zostały uszkodzone lub zniszczone, a wasze...
#winyle #muzyka #reggae #nostalgia #hejto40plus
Dziś artysta oczywisty i oczywista płyta

Zaloguj się aby komentować
37 172,65 + 4,32 = 37 176,97
Coś tam potruchtałem w tej ulewie
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
#muzyka #reggae
Dziś w ramach tagu #posluchajtego prezentuję płytę, która dla wielu ludzi z pokolenia lat 80. była pierwszym kontaktem z muzyką reggae. Głównym powodem było to, że krążek został wydany w Polsce przez Tonpress. O ile Misty in Roots w mojej opinii byli zawsze po prostu kolejnym zespołem reggae z Wielkiej Brytanii, o tyle ta płyta jest rewelacyjna. Głębokie basy, uduchowiony klimat, roots reggae w najlepszym wykonaniu. Polecam.
Zaloguj się aby komentować
36 677,56 + 5,07 = 36 682,63
Piątka zrobiona.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
#winyle #punk #muzyka Jedym z plusów pracy w trybie home office jest możliwość słuchania muzyki z porządnego nośnika.

@WatluszPierwszy
Jakby ktoś chciał posłuchać
https://www.youtube.com/watch?v=ZGquP3NtgVg&list=PLcZMZxR9uxC-DI_J7-KLOWffXPvqeau3R&index=1
Zaloguj się aby komentować
#muzyka #nostalgia #przemyslenia
Często mówi się, że ludzie miewają swoje "feel-good movies", czyli filmy przy oglądaniu których czują się lepiej. Są takim bezpiecznym portem i gdy czują się źle, to włączają. Mam tak z muzyką The Beatles. Towarzyszy mi od zawsze. Mój pierwszy kontakt z nią, to czasy gdy chodziłem może do pierwszej klasy podstawówki. Włączyłem kasetę, zagrało "Love Me Do" i nagle odkryłem jakiś zupełnie nowy, cudowny świat. Do dziś mam tak, że gdy wydaje mi się, że świat jest zły, obowiązki zbyt ciężkie a życie przytłacza, to odpalam ich muzykę i jest jakby lepiej. Potrafię czytać książki o The Beatles kilka razy i zawsze, gdy do nich wracam czuję się, jakbym witał się z kuplami, których nie widziałem od dawna i za którymi tęskniłem. Mam na półce ich płyty, książki o nich i cały czas gromadzę kolejne.
Na zdjęciu część kolekcji. Całości nie chciało mi się ściągać z półek. To co mam, to nadal zdecydowanie zbyt mało.

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #konkurschopinowski Eric Lu ze Stanów Zjednoczonych został laureatem konkursu chopinowskiego w Warszawie. Decyzję o przyznaniu głównej nagrody podjęło jury pod przewodnictwem Garricka Ohlssona, zwycięzcy tej prestiżowej rywalizacji z 1970 r. "Dość długo obradowaliśmy, bo nasza dyskusja...
#winyle #punk #biedronka #muzyka Biedronka znowu uraczyła winylimaniaków płytami. Niestety są to wydania typowo bootlegowe. Koncerty zgrywane z transmisji radiowych. Kupiłem The Clash tylko dlatego, bo jestem psychofanem i jakość nagrań w tym wypadku jest dla mnie drugorzędna. Brzmi to słabo, ale okładka fajna. Poza tym zawsze przyjemniej mieć coś takiego na winylu a nie na CD czy odsłuchiwać przez youtube. W każdym razie mi słucha się przyjemnie. Ma to swój klimat i czuć tzw. ducha czasu. Jednak zaznaczam, gdyby ktoś chciał kupić, że to są nagrania raczej do uzupełnienia kolekcji dla świrów.

Zaloguj się aby komentować
#psychologia #psychoterapia #depresja #gownowpis
Stało się. W miniony piątek moja terapeutka zasugerowała, że chyba powoli czas bym "poszedł w świat". Kończy się więc moja terapia. Powoli, etapami, tak bym mniej więcej w połowie listopada zamknął sprawę. We mnie samym budzi to raczej radość niż obawy. Czuję, że to jest chyba dobry moment. Przeszedłem przez ten czas od totalnego dna, kiedy nawet pobudka rano równała się wielkiemu wysiłkowi, kiedy po pół godzinie od zrobienia śniadania zaczynałem przechodzić do etapu leżenia w pozycji embrionalnej, myśli samobójczych i drżałem jak w delirce do teraz. A teraz, jak jest? Cóż... odbudowałem poczucie własnej wartości, świat nie stał się jednak piękniejszy. Jest tak samo gówniany, jakim go zawsze widziałem, ale da się w nim żyć i wyciskać to, co dobre. W pewnym momencie ostro wskoczyłem w aktywność fizyczną. Ćwiczę, biegam, spaceruję i to w połączeniu z terapią dało naprawdę niezłe efekty. Ze szczypiora, który przy wzroście 186 cm ważył 66-68 kg skoczyłem do 79 i nie jest to tłuszcz na szczęście. Psychiatra kazał zacząć schodzić z dawką leków delikatnie w dół. Mam wrażenie, że przez rok sporo zrobiłem a, jak śpiewał Robert Brylewski "Co dzień toczę walkę o życie i sens/Z tym co zniewala moją duszę/I umysł ogranicza/Co dzień toczę walkę,/Najtrudniejszą z walk/To najcięższa praca w życiu/Praca nad samym sobą. Chciałbym też podziękować wszystkim Tosiom i Tomkom. Gdy tutaj pod tagiem #chcewyjsczbagna pisałem jakieś swoje wysrywy, to każdy komentarz i każdy pieron naprawdę były takim lekkim kopniakiem do przodu. Dzięki też, że mogę sobie tutaj wrzucać swoje kilometry w sztafecie, coś tam popisać o muzyce i innych duperelach. Bywało, że jak miałem gorszy dzień, to siedząc w robocie podśmiewałem się pod nosem z głupich memów. Uchylam kapelusza.

Zaloguj się aby komentować
36 322,49 + 5,41 = 36 327,9
Sobotnie zwiedzanie dzielnicy w formie biegowej
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
#nostalgia #lata90 #hejto40plus #motoryzacja
Gdy byłem we wczesnych latach podstawówki mój ojciec utrzymywał kontakt ze swoim kumplem, który wyemigrował do USA. Mieszkał w Chicago. Spytał mojego tatę, czy może chciałbym coś dostać ze Stanów. Ojciec pomyślał o jakiejś pocztówce, albo drobiazgu. Gość jednak wpadł na inny pomysł. Zamówił prenumeratę Road & Track i przysyłał je do Polski razem z paczkami dla innego swojego kumpla. Wychodziło tak, że dostawałem cały pakiet 5-6 magazynów. Szczerze, to motoryzacja mnie nigdy nie interesowała ale... te amerykańskie gazety. Kolorowe zdjęcia, rozkładówka samochodu (jak dziewczyny w Playboyu) na środku. Wszyscy kumple się zbiegali, gdy przynosiłem to do szkoły. Okładkę z czarnym, pędzącym Lamborghini pamiętam do dziś. Te gazety nawet pachniały inaczej.

Zaloguj się aby komentować