Hejto.pl
Zdjęcie w tle

Taxidriver

Fanatyk
  • 922wpisów
  • 8749komentarzy

Co to za gadzina?


Spotkaliśmy ta bestie niedaleko domu, żona spanikowała i nie pozwoliła podejść bliżej.


ktoś wie co to za zwierz? Kilkanaście metrów dalej w krzakach ktoś widział pytona wciągającego jaszczura(takiego ściekowego jaszczura który potrafi osiągnąć ponad 1.5m)


#paszczakwtajlandii #zwierzeta #gady #smiesznypiesek

eddf3300-0d96-48fd-9ffd-34091cfc5560

Zaloguj się aby komentować

Kacze dzioby, kurze stawy(wiązadła stawowe) i gdzieś jeszcze dojechały kurze skrzydełka.


A co u Was w Tłusty Czwartek? Znalazłem trochę pączków ale prawdziwy tłuszcz to jest to!


zdrowia Wam i oby poszło w cycki!


ps. Taki widoczek za plecami-nocny targ a zarazem najbliższa knajpa (x200) i bar.


#paszczakwtajlandii #foodporn #tajlandia #jedzenie

a6633de7-0f11-4e50-86cb-b07cfef0b55c
32fb11de-6d92-4f97-8ab8-5c305d6a3c43

Zaloguj się aby komentować

Azjaci kochają złoto.


Za potwierdzenie tych słów, niech posłuży poniższe zdjęcie.


sklep (chiński bo jakże) ze złotem, obrączki, łańcuszki, sygnety, bransolety a pewnie ciekawsze wyroby tez się znajdą.


Sklep ten mieści się w China Town e Bangkoku, co jest ciekawe, wszystkie ich produkty sygnowane są ich własnym logiem, w ciągu 5lat można przyjść i wymienić „zużyty” produkt (w moim przypadku obrączkę) na nowy.


Wymiana jest bezpłatna, trzeba jedynie dopłacić do ubytków w stosunku do oryginalnej wagi.


Złoto ma próbę 96.5% złota czyli 23-24K(specem nie jestem), cena? na dzień dzisiejszy to ok 29500B za 1 Baht(1 Baht to 15g) czyli 15g to ok 3820PLN.


A teraz o Tajach i ich nieskrywanej miłości do złota. pamietam jak 3 lata temu wymieniałem obrączkę na większa a obok mnie, facet po 50 ubrany w stare klapki, koszulkę zonobijke i wytarte spodenki, wyjął z saszetki plik gotówki i kupił 500g złota! Pol kilo za gotówkę! Zawinął wszystko w papierek, wsadził do saszetki i wyszedł, a ja się sralem, że wydaje tygodniówkę na kawałek metalu.


Spotkać kogoś kto mieszka w garażu/sklepiku z przybudówka mieszkalną nad sklepem, bez samochodu ale z oszczędnościami w postaci kilograma złota to nic nadzwyczajnego w Tajlandii. Złoto jest łatwo schować/przenieść i zawsze da się je tutaj odsprzedać/kupić w rozsądnej cenie.


#paszczakwtajlandii #zloto #podroze

1ccadc3f-4e58-4293-a2b9-9305e33623f5
c274b4ff-9ca0-4cc0-8ac6-681e4e19e4e7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Adolfik


Tego dżentelmena ochrzciliśmy „Adolfik” przyjęło się od razu jak pokazałem zdjęcie imiennika;)


#koty #paszczakwtajlandii #heheszki #pokazkota

f97851fc-bec6-43de-a6b3-ded6884fe5ca

Zaloguj się aby komentować

Vientiane, stolica Laosu i czemu po drugiej stronie mostu jest lepiej.


Vientiane to stolica Laosu, można się tutaj dostać samolotem lub autobusem.


pro tip- trzeba mieć vize wjazdową, kosztuje $40 albo 1700 Tajskich Batów(lepiej mieć dolary bo przelicznik na granicy zabieram nam 300B ot tak)


wizę najlepiej wyrobić online (min 5 dni przed przylotem/przyjazdem) ja musiałem odstać w kolejce ok 1.5h


Jeśli miałbym porównać Bangkok i Vientiane to chyba najbliższe prawdy było by porównanie Berlina i Sosnowca, Vientiane, mówiąc kolokwialnie, d⁎⁎y nie urywa.


Wylądowaliśmy gdzieś pośrodku pól ryżowych i cyk pierwszy szok-po wyjściu z lotniska stoi nowiutki Rolce Royce Ghost(a obok Range Rovery, BMW itp)


taxa do centrum 15min i ok 20PLN.


wychodzimy na miasto i.. po pierwsze bajzel jakiego w Bangkoku ciężki uświadczyć, na głównej promenadzie płac zabaw dla dzieci na gołej ziemi (odbiło mi się końcówka lat 80ych)


Na promenadzie stragany z CCC (Cheap Chinese Crap), piach i kurz (jesteśmy w stolicy kraju na najbardziej obleganej ulicy)


Jedzenie w knajpce przy promenadzie (bufet-grill sami sobie smażymy jedzonko) ok 15PLN/os + napoje. Jeśli chodzi o jedzenie to uważam, że po drugiej stronie Mekongu w Tajskiej wiosce można zjeść za podobne pieniądze ale dużo lepiej. Ogólnie jedzenie mocno przypomina to Tajskie jednak brakuje mu intensywności Tajskiej kuchni.


co mnie zaskoczyło to duża ilość mieszanych par-ona Laotanka on… Chińczyk, ponoć teraz kobiety z Laosu wolą bliskiego kulturowo Chińczyka niż białego z Europy/USA.


co do samej stolicy-stosunkowo mały ruch ale za to fatalnie oznaczone drogi(ruch jest europejski-prawo stronny)-kilka razy wjechałem pod prąd skuterem bo nie było znaku informującego o obowiązującym kierunku jazdy.


Brak tutaj wieżowców, wielkich biurowców, jeden targ nocny i jeden większy targ pod dachem.


Architektura nie powala ani rozmachem ani jakością a można by się wręcz pokusić o stwierdzenie, że jest bardzo skromna i (co nie powinno dziwić w Azji) chaotyczna.


Jeśli mam wymienić zalety Vientiane to: tanie i dość dobre hotele (za ok 150 PLN można wynająć naprawdę spoko pokój w centrum z WiFi, klimą, basenem i kawałkiem balkonu) oraz tani alkohol.


Zdaję sobie sprawę, że 2 dni to pewnie za mało aby poznać miasto ale ciężko było mi tu wytrzymać dłużej.


Inaczej sprawa ma się gdy przekroczymy granice na rzece Mekong i trafimy to miasteczka Sri Chiang Mai (nie mylić z prowincją Tajlandii Chiang Mai), poczułem się jakbym w latach 90 wyjechał z Polski do Niemiec (tych lepszych-zachodnich)


Szerokie i równe ulice, ładna (jak na prowincje Tajlandii ale i tak dużo lepsza niż to co było w Vientiane) promenada, smaczne jedzenie i wszystko wydaje się tak jakoś lepiej zorganizowane, czystsze i milsze.


Nie zrozumcie mnie źle, napewno warto odwiedzić stolice Laosu, zapewne ja wiele rzeczy przegapiłem ale dużo lepiej się czułem na Tajskiej prowincji obserwując Laos z drugiej strony rzeki, nic będąc tam osobiście.


ps. W Vientiane jest targ niedaleko łuku triumfalnego, jest tam dużo srebrnych monet-wszystkie to są ordynarne podróbki(prawdopodobnie wykonane w Chinach)


#paszczakwtajlandii #podroze #tajlandia #Laos

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś to było.


Nie wiem w jakim kierunku zmierza motoryzacja ale czasem zastanawiam się czy to coś ze mną nie tak czy z klientami/firmami.


Mercedes popełnił samochód idealny (jak na tamte czasy) po to by 30 lat później wypuścić coś takiego jak na zdjęciu.


Koedys Mercedes wyglądał prestiżowo i nie dało się go pomylić z niczym innym a dziś ten biały wyglądać jak Renault Arkana albo chińskie MG.


Nowoczesne samochodu zatraciły swoją wyjątkowość i charakter-chodzi mi o design, uwielbiam wszelkie nowoczesne gadżety ale tęsknie za analogowymi zegarami, przyciskami a przedewszystkim za kanciastym kształtami karoserii.


#paszczakwtajlandii


#laos #mercedes #motoryzacja #wpiszdupy

4eea0f34-6d2a-4317-9308-802902890d51
b83104d9-4f76-4c17-919f-237b140b77d7

@miss_lust akurat wnętrze nowych Volvo wydają mi się strasznie tandetne i plastikowe (niby drewno ale jakoś takie mało drewniane)

Osobiście uważam, że z zewnątrz nowe Volvo są piękne tylko te deski rozdzielcze są jakieś takie zbyt uproszczone.

@Atom Japończycy odchodzą już powoli od ekranów dotykowych.

Sądzę, że w przeciągu kilkunastu lat przyciski fizyczne będą opcją „premium”

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Moderacja!!!


Nie wiem jak się z Wami skontaktować ale jest jakaś szansa aby usuwać z tego portalu gagatków propagujących symbole powiązane ze zbrodniami wojennymi?


Chodzi mi o symbol "Z" powiązany z ruską armią i użytkownika Slavyan.


Proszę, screenshot na pamiątkę.

a01429b1-986e-4eed-8269-0c3ae862d9b7

Zaloguj się aby komentować

Czemu Europejska motoryzacja ssie.


Kazdy kto wyjechał poza Europę do USA i okolicznych krajów albo do Azji zaczyna sobie zadawać pytanie czemu w Europie mamy kiepski żart pt. Motoryzacja.


nie byłem w USA, nie byłem w Japonii czy Chinach ale po tym co widzę w Tajlandii mogę z czystym sumieniem zaryzykować stwierdzenie, że gdyby dopuszczono japońskie pojazdy na rynek europejski (w ich oryginalnej postaci!!!) to niemcy i Francuzi by obesrali zbroję w pierwszych 5 minutach.


Większe silniki (nie ma norm Euro a wiemy jak wygląda ich wdrażanie na przykładzie VW, Mercedesa czy Audi), więcej miejsca, więcej gadżetów i usprawnień bez oglądania się na masę pojazdu (znów normy Euro - obniżanie masy pojazdu byle tylko zmieścić się w widełkach normy emisji czy spalania)


Słowem, europejskie normy Euro to rak motoryzacji i to taki na pełnym wypasie.


Ok a co z wykończeniem/designem/komfortem?


Myślicie luksusowy Van/minibus- Mercedes V class, obczajcie Toyote Alphrad global.toyotaAlphard "Executive Lounge" model (hybrid; flaxen interior) | Toyota Motor Corporation Official Global Website gdzie wszystko jest na guzik/elektrycznie sterowane, że o designie nie wspomnę (z litości) ale nie silnik 2.5l w benzynie to zło.


szukacie luksusu? Obczajcie Lexusa z V8 bez turbin.


Chiny robią elektryki i hybrydy w cenie Dacii tyle, że dużo lepiej wykończone i wyglądające https://g.co/kgs/4A5bxy


Samochody terenowe? Toyota, Isuzu, Nissan do wyboru do koloru (niestety te najciekawsze modele są niedostępne w Europie)


a teraz to co mnie boli najbardziej, minibusy do przewozu osób.


w Europie na kat B można wieść max 8 pasażerów- w Azji nie jestem pewien ale Hyundai robi ten sam model na rynek Azjatycki w wersji 12 os.


musiałem wylać swoje żale, boli mnie to, że europejski przemysł jest sztucznie chroniony przez biurokratów (i koncerny) przed zdrowa konkurencją z Azji czy USA.


#paszczakwtajlandii


#motoryzacja

78332af7-748d-494d-9b7f-8324adac3ed4
9721615d-2b02-45be-9f74-a34ce52c922d
d569688a-1b61-48ce-a75d-4d76c209e75a
fd201f6a-7c68-40bf-b0a5-4a297f290c0a

@Taxidriver

Fakt, bez kategorii A ciężko. Ale kiedys mialem okazje sie przejechac honda pcx 125. Licznikowe 120 jechala, nie wiem na ile realna predkosc. Ale ja motocyklista nie jestem, wiec i tak mialem strach w oczach

@TEAM w Tajlandii na kat B można chyba do 125/200 cC jeździć (nie jestem pewien)

Ale dziś widziałem skuter 300cc- to musi już całkiem fajnie jeździć.

Zaloguj się aby komentować

Tajskie alkohole


W Tajlandii jak wszędzie indziej na świecie autochtoni lubią sobie podkoloryzować rzeczywistość za sprawą środków psychoaktywnych jak i starego znajomego alkoholu.


Co do #narkotykizawszespoko napiszę na ten temat (jeśli się uda zebrać wystarczająco danych natomiast mam pewne doświadczenie jeśli chodzi o alkohole.


Piwa - Chang, Singha i Leo. Singha i Leo to jedna kompania, Chang należy chyba do grupy Carlsberg. Ja lubię Leo ponieważ jest najtańsze a w smaku nie widać różnicy, więc po co przepłacać #pdk


Wina - są importowane wina (te najpopularniejsze i zazwyczaj z dolnej półki cenowej) w cenach, które uwłaszczają godności i rozumowi człowieka. Zresztą na wyjeździe pije się lokalne wyroby w Szkocji-łiskacze,na południu Europy we Włoszech - grappe, w Portugalii - aqua dente, we Francji - koniak i szampana (we wszystkich tych krajach wina są fantastyczne i należy ich koniecznie spróbować!)


Tajlandia jednak nie gęsi i swoje wina mają, słodkie i wytwarzane z owoców ale jednak. Nad rzeką Kwaim piłem wino z bananów oraz ananasa, czy polecam? no tak średnio bym powiedział ale to przez to, że wiem jak wino smakować powinno


Mocne alkohole - no i tu się zaczyna tango. Co mamy do wyboru? Tajski rum - Sangsom Rum i wszelkie jemu podobne. Osobiście uważam go za zdatny do picia, ma 40% (uczciwie) i smakuje na tyle dobrze, że można go pić na czysto (mam przełyk zaprawiony węgierskimi palinkami więc 40% to dobry początek)


Tajska whiskey(?) - Hong Thong- smakuje ohydnie ale przynajmniej bebechy po niej bolą (OMIJAM), Regency - skromne 35% ale da się spokojnie wypić, jakość w rozsądnej cenie czyli "kopie i w ogóle"


Blend 285 - da się wypić i jest mała szansa, że ten co to popełnił kiedyś pił prawdziwą szkocką (ale pewnie wszystko zapomniał na kacu)


Domorosłe wyroby alkoholopodobne - Tajowie (z tego co poznałem to głównie na południu) lubią pędzić swoje alkohole, z czego? jak to bimber, z czego się da. Dziś miałem okazję skosztować tajskiej nalewki na miodzie.


Sądząc po kolorze to do barwienia użyto płynu do chłodnic, jednak w smaku jest całkiem ok (jeśli lubicie słodkie)


gdzie kupić? u mojej szwagierki w sklepie po środku niczego w Nakhhon Si Thhamarat.


Chiang chun - chińska nalewka ziołowa-moja ulubiona, tania, smaczna i dostępna w 7/11


#paszczakwtajlandii #podroze #pijzhejto

39ae7cba-6078-4210-909d-6f788ec2cd11
6f309294-d930-4977-8b33-a9fe89a70da9

Zaloguj się aby komentować

Zagadka podróżnicza, co może pływać i szybować w obłokach jednocześnie?


odpowiedź w komentarzu


#paszczakwtajlandii


#podroze


#narkotykizawszespoko

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To tylko bawół pasący się w centrum wioski, pare kilometrów dalej stoi sobie Tesla.


wypizgaj jakich mało-Nakhon Si Thamarrat.


ale 5G jest, tylko trzeba się przywyczaić, że białemu robią tu zdjęcia tak jak ja robię trzodzie pasącej się przy drodze.


#paszczakwtajlandii #podroze


#tesla

0f693092-b834-43c9-b78b-60277b8fc43e
645a9a02-17c5-4d6d-b528-f3e632abe8d0

Zaloguj się aby komentować

800 km samochodem w Tajalndii.


Cześć!


Dziś podzielę się z Wami moimi doświadczeniami z jazdy samochodem po Tajlandii.


W ciągu ok 10h jazdy zrobiłem niecałe 800km, trasa: Bangkok - Nakkhon Si Thammarat.


3 przerwy, jakaś kawka, śniadanko wiadomo-standard.


Spalanie? było, cena benzyny przy trasie to ok 4.50 PLN/litr- jest ok.


Pojazd: Honda Accord 2.0


Sama trasa była ok poza dwiema rzeczami kierowcami na drodze i samą drogą a raczej jej specyficznym charakterem. Kierowcy albo jeżdżą agresywnie ale niepewnie albo niepewnie. Brak tego europejskiego poczcie przewidywalności decyzji innych kierowców. Jazda na światłach awaryjnych albo włączonym kierunkowskazie przez 30km? standard, wyprzedzanie na 3go aby za 500m skręcić? wiadomex, jazda 2 pasami na raz? czemu nie, a o tym, że prawy najszybszy pas (ruch lewostronny jak w UK) jest najbardziej obłożony i nawet ciężarówki i autobusy nim śmigają nie muszę chyba nikomu wspominać


Wyprzedzanie lewym (najwolniejszym ale i pustym) pasem staje się normą po pierwszych 50 kilometrach. czy ktoś ma z tym problem? nie, czy ktoś reaguje? eee tam, czy kierunkowskazy są wymagane/używane? niby są, niby czasem ich ktoś używa ale serio to trzeba mieć oczy dookoła głowy. Ja kierunkowskazów używałem i mam wrażenie, że pomagały.


Co spotkałem na drodze? kierowców, którzy chyba nie wiedzą po co tam są, blokowanie pasa, jazda za szybko/zbyt wolno (jest min prędkość na prawym pasie 80km/h), jazda pod prąd (skutery, samochody albo załadowane pick-up'y), koło ciężarówki które przeleciało jakieś 15m przed naszą maską, sprzedawców jedzenia na pasie awaryjnym (standard) czy zamknięcie pasa jezdni ot tak, bez powodu - i to wszystko w ciagu jednego dnia:D


Czy polecam jazdę samochodem po Tajlandii? można ale ja bym wybrał samolot/pociąg/busa.


Same drogi są ok, nie można ich porównać do europejskich autostrad ale sadziłem, że będą znacznie gorsze, największą ich bolączką jest słabe oznakowanie pasów i ogólny chaos na nich panujący.


poniżej macie trochę zdjęć z dzisiaj, zrobionych przez żonę podczas podróży.


Ps. agentem dnia był koleś, który wyjechał z bocznej nieutwardzonej drogi, wjechał na trasę szybkiego ruchu POD PRĄD!!! poboczem dojechał do ZJAZDU z inne autostrady i tym zjazdem WJECHAŁ na trasę idącą w drugim kierunku! połączenie miedzy nitkami trasy to szeroki łuk 180 stopni- aż się prosi o 40 tonowy zastaw jadący zgodnie z przepisami.


#paszczakwtajlandii #podroze


#samochody #tajlandia


#motoryzacja

1d29b9ac-b833-42d2-83a5-9ababb6fe27f
e128718d-55c1-4578-ad6d-3c14c0eb8630
bd47bc57-4e78-4f87-bc54-f618989e1b27
93bcc236-77ce-4ade-a380-7264cf834708

@Taxidriver Jak się tak chwalimy to ja w Tajlandii zrobiłem kilka tysięcy km na skuterze. Bez prawa jazdy. Nigdy wcześniej nie jeździłem na skuterze. Oczywiście policja też mnie zatrzymała xD

@Analnydestruktor kwestia przyzwyczajenia, dwa miesiące tam byłem i po tym czasie śmigałem skuterem jak szalony czasami po 100km dziennie, tylko czasami zapominałem o ruchu lewostronnym XDDD

@CoJaToNieTy wierzę, natomiast zamiast stresu na urlopie związanego z jazdą wybrałem u-drive, bolta i graba. Odpadł mi też problem trzeźwości i posiadania i noszenia kasku

Zaloguj się aby komentować

Ruch drogowy w BKK


https://gifyu.com/image/Sm4jM


dzis w ramach rozrywki pojechaliśmy miejskim busem (toyota Hilux z siedzeniami i zadaszeniem na pace) za 9B do stacji Metra i dalej do centrum.


zrobilem małego timelapsa aby pokazać Wam jak to wyglada z perspektywy pasażera.


#paszczakwtajlandii


#podroze #tajlandia

Zaloguj się aby komentować

Rzeka Chao Phraya


Rzeka płynąca przez Bankok to Chao Phraya, ma ok 370km długości i jest główną rzeką Tajlandii.


Dla bardziej ciekawskich polecam dość obszerny artykuł na wiki (ang): https://en.wikipedia.org/wiki/Chao_Phraya_River


Tyle jeśli chodzi o suche fakty.


Rzeka od początku swojego istnienia dawała jedzenie i pracę Tajom, pozwlaapjać także na rozwinięcie handlu między Ajutają (starą stolicą Tajlandii-zburzoną przez Birmę ponad 200 lat temu) a (głównie) Chinami.


Co ciekawe transport rzeką do morza to ok 250km (mogłem trochę Chao Phrayę kijem popchnąć w tym miejscu, jeśli tak jest, proszę o wybaczenie.


Zarówno Ajutaja jak i Bangkok zawdzięczają swój rozwój i pozycję położeniu nad szeroką i przewidywalną rzeką.


Dzisiaj po rzecze głównie poruszają się mniejsze statki, barki oraz niezliczona ilość łodzi pasażerskich i o tych ostatnich chciałbym trochę opowiedzieć.


Łódki te przypominają coś pomiędzy przerośniętą gondolą a autobusem Ikarus, są duże, czerwone, smrodzą, hałasują ale kursują regularnie, są tanie i są naprawdę dobrą alternatywą dla autobusów.


Bilet w zależności od trasy kosztuje od 15-30B czyli ok 1-2.5PLN, ilość miejsc siedzących to w zależności od łodzi od 100 do ok 200 ale ilość pasażerów jaka wchodzi na pokład zależy tylko od tego ilu ludzi akurat musi się przedostać w inne miejsce- a tych potrafi być dwa razy więcej niż miejsc siedzących.


Z przodu buja, z tyłu gdzie jest silnik, można ogłuchnąć od hałasu silnika. Widoki brzegu rzeki i tego jak ludzie tam mieszkają-kompletny misz masz luksusu i biedoty-gratis!


Czy warto wskoczyć do rzeki z łódki? zdecydowanie nie, bardzo wartkie podwodne prądy praktycznie natychmiast Was porwą w ostatnią podróż. Czy warto więc się taką łodzią przepłynąć? zdecydowania, choćby dla bryzy i widoków.


Są oczywiście zamknięte łodzie z klimatyzacją ale to właśnie te proste i toporne łodzie najlepiej oddają klimat Bangkoku, są dla mnie wręcz jego symbolem.


Gdzie je znajdziemy? na promach rozmieszczonych po obu stronach rzeki, bilet zazwyczaj kupuje się po wejściu na pokład albo w kasie na promie. Jedyny problem jest taki, że z jednego promu odpływają łodzie w obu kierunkach.


Poniżej wrzucam parę fotek i jak zawsze, macie pytania? pytajcie:)


#paszczakwtajlandii #podroze


#tajlandia

cdc4a3c3-ad85-4d6a-a96a-4b94e022d347
0b318a2e-8e66-4453-9c54-a69c5b534798
b92ea209-6d8e-4962-bf8c-6a012717f722
de03436e-1910-484a-a70f-e72908196899

Rzeczny kanał w Bangkoku.


kiedyś bardzo popularna forma transportu w mieście, teraz zapomniana i zepchnięta na margines. nie wiem jaka jest dokładnie przyczyna ale sadze, że brak infrastruktury (przystani, uregulowanych kanałów) uniwersalność samochodów i ich dostępność , prestiż (samochód to coś czym można się pokazać)


#paszczakwtajlandii


#bangkok #tajlandia


#podroze

466bc292-8c16-4fed-91bb-b1ad60ee6de8

Zaloguj się aby komentować

Drogi w BKK.


Co można powiedzieć o drogach w Bangkoku? Że są pokręcone i kiepskiej jakości a krawężniki mają zapewne za zadanie pełnić role wałów przeciw powodziowych.


Więcej napiszę o ruchu drogowym podczas podróży na południe, tymczasem trzymajcie zdjęcie trzech poziomów lokalnej drogi (to może być część obwodnicy)


#paszczakwtajlandii #tajlandia


#podroze

250348a4-f7dc-418e-8223-9792a67c20c0

Zaloguj się aby komentować

NOCNE TARGI


Nocne targi w Tajlandii są czymś więcej niż tylko miejscem handlu, jak w Polsce za czasów komuny, targi są częścią życia społeczeństwa, ja będę opisywał targ w pobliżu naszego domu w Talii Chan, Bangkok.


Przypis: 40B to ok 5PLN czyli 10B to ok 1.25PLN


Tradycyjnie nocny targ zaczyna się wczesnym wieczorem ok godz 18, a więc gdy zaczyna się robić ciemno.


Wychodzi się na targ nie tylko po to by zrobić zakupy ale przede wszystkim by zjeść, pooglądać i porozmawiać chodząc i oglądając jedzenie (a to tutaj dominuje), ubrania, elektronikę czy cokolwiek na wpadnie w oko.


Fantastycznym tematem do rozmów są oczywiście inni ludzie jak to wyglada? wychodzi się parami, grupkami, całymi rodzinami, gdy widzimy coś co nas interesuje (a głównie jest to jedzenie) próbujemy, kupujemy, dzielimy się (w Tajskiej kulturze prawie każdy posiłek jest wspólny-przypomina mi to mocno Włoskie/Sycylijskie obiady gdy cala rodzina zasiada do stołu) i idziemy dalej.


Co można kupić na nocym targu? Jeśli chodzi o jedzenie to prawie wszystko- poczynając od tradycyjnej Tajskiej kuchni:-smażone mięsa (kurczak, wieprzowina, wołowina, owoce morza, ryby, insekty, warzywa oraz ciut bardziej unikatowe potrawy jak np. krokodyl, żaby czy skorpiony)


Jeśli chodzi o mięsa to można kupić ok 100g filetu z piersi kurczaka(usmażonego) za ok 15B, podobną cenę zapłacimy za kawałek wieprzowiny. W podobnej cenie możemy też znaleść "zestaw obiadowy" ryż+jajko+mięso/warzywa.


Czy da się tym najeść? dla chłopa 100kg będzie pewnie za mało ale właśnie o to chodzi w nocnym targu- tutaj się je często a mało i często mam na myśli co chwilę- wczoraj kupiliśmy jedzenie ok 10 razy miedzy naszą 3.


Tu skubnąć, tam spróbować, a jeszcze trzeba coś wypić! I tutaj wchodzą wszelkiej maści herbaty (zielona i czerwona) obowiązkowo z dużą ilością skondensowanego mleka i lodu, lód ogólnie znajduje się we wszystkich możliwych napojach włącznie z piwem. Tak wiem, pomyślicie sobie że lód do piwa to jak wysyłanie małpy w kosmos, można tylko po co? otóż przy temperaturze w nocy 26'C piwo w butelce traci temperaturę szybciej niż gimnazjalista zainteresowanie funkcją mitochondriów.


Czymś co mnie zaskoczyło zeszłej nocy było kakao, nie takie kakałko jak pamiętamy z PRL ale gęsta masa kakaowa robiona z ziaren kakaowca, Gorzka, kleista i czarna jak sumienie biskupa. Można wybrać sobie ile cukru/mleka kondensowanego (albo zwykłego mają dolać) 45B i voila! Mrożone kakałko wjeżdża.


I tak chodzimy, jemy, pijemy i rozmawiamy oglądając co można kupić a czego zapewne kompletnie nie potrzebujemy.


Można oczywiście usiąść aby odpocząć, są też bary z muzyką na żywo (i jedzeniem).


To co w Polsce my praktykujemy przy niedzielnym stole tutaj odbywa się na targu w towarzystwie niekończącego się jedzenia. Tak jak pisałem wcześniej-targ to nie tylko obiekt handlowy-to sposób życia i ważna część życia społecznego.


Co jakiś czas są specjalne targi poświęcone antykom, starociom czy narzędziom.


Czy jest to ekonomicznie uzasadnione? bynajmniej, czy jest to fajne-za⁎⁎⁎⁎ście fajne.


O jedzeniu postaram się zrobić osobny wpis, bo niedawno powstał niedaleko targ specjalizujący se w owocach morza, kupujemy na cokolwiek mamy ochotę a sprzedawca na miejscu przyrządza to i podaje do jedzenia.


#paszczakwtajlandii


#tajlandia #podroze

e71d76ea-0270-4552-b9ca-d70b50b8d9b5

@Taxidriver Akurat z mojego doświadczenia w Tajlandii nie polecałbym ani:

  1. Jedzenia na nocnym markecie ze straganów - chyba ze ktoś nie ma problemu ze spalinami osiadającymi od tysięcy skuterów przejeżdżających tymi ulicami gdzie stoją stragany. Pomijam już nawet higienę pracy.

  2. Lodu do czegokolwiek. Raz ze nawet na plażach można kupić piwo w butelce, bez żadnego lodu. Dwa, że lód do drinków to siedlisko bakterii. O ile w lokalach jest jeszcze spoko, to w miejscach o niższym standardzie to już cholera wie. A jak jest z piciem kranówy w Tajlandii to wiadomo.

@Taxidriver mi bardziej wchodził Chang


A co do targów to ja nie mówię o stoiskach na targach, a takich gównostraganach przy domach, na podwórkach albo jakieś tuktuki z kuchnią polową na pace

@Funkmaster dziś porozmawiałem trochę ze sprzedawcami, wynajęcie slotu 2x2m kosztuje 120B/dzień + 20B za elektryczność, ok 15 PLN/dzień.

Sądzę, że spokojnie są w stanie się z tego utrzymać chociaż o jakimś bogatym życiu bym tu nie mówił.

Sprzedawca koszulek i ciuchów "vintage" czyli z drugiego obiegu, mówił że utrzymuje się tylko dzięki sprzedaży online.

Inna sprawa-dość smutna, widzieliśmy dziś ok 10 letnia dziewczynkę sprzedająca jakieś fanboyowe figurki po 22 w nocy. Najprawdopodobniej o 7 musi być w szkole.

Zaloguj się aby komentować