
Statyczny_Stefek
- 1455wpisów
- 2934komentarzy

O, dzień dobry.


O, dzień dobry.
Zaloguj się aby komentować
Zapamiętaj: Kiedy żona mówi ci „to twoja decyzja” to nie jest to twoja decyzja.
#heheszki #logikarozowychpaskow

Zaloguj się aby komentować
"Nie byłoby mnie tu gdzie jestem gdyby nie moja żona."
Najepsze epitafium jakie widziałem.
#heheszki #czarnyhumor

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jednooka dziewczynka Kasia już nie jest ciekawa, kto mieszka w domku dla ptaków.
#heheszki #czarnyhumor

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#memy #heheszki #humorobrazkowy #bekazreligii
no i pewnie #byloaledobre


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#naczteryrymy Edycja walentynkowa, niepunktowana.
@DiscoKhan mnie podpuścił, że wygrałem, uwierzyłem na słowo i już przygotowałem rymy pod Walentynki... Rymy tam furda, ale szkoda stracić takiej okazji, Misie i Misiowie.
Więc dla samej zabawy z rymowania, bez punktów ( punktowaną zabawę zapewnił @Moose )
wściekło - dumy - piekło - gumy
temat: Walentynki
#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Taaak. Do #terrypratchett miałem kilka podejść. I to nie dlatego, że - brońcie bogowie - literatura mi nie podeszła. Po prostu - życie. Zacząłem od zbierania książek papierowych. Czytałem - dopóki dojeżdzałem komunikacją. Po przesiadce na rower... ciężko czytać papier na rowerze, siłą rzeczy wtłoczyłem w uszy audiobooki. I tutaj skucha - Pratchetta (wówczas) nie było w wersji audio. Więc cała kolekcja papieru czekała na swoją kolej. W końcu z wersji audio przerzuciłem się na mały ekranik i rozczytywanie ebooków (skoro zawsze mam przy sobie internet, to zawsze mam przy sobie książkę, prawda?). Ogólnie moich podejść do tej serii było kilka (sam "Kolor Magii" przeczytałem z siedem razy).
W końcu - dzięki ciężkiej pracy @moll w Wiadomym Tagu (nie będę tam śmiecił) przypomniałem sobie pratchettowską maestrię mieszaniny sarkazmu z oczywistością, gotującą w jednym garnku przedziwne skojarzenia razem z opisywaniem rzeczy najzupełniej normalnych w sposób kompletnie niespodziewany. I w tym momencie - niczym Zaklęcie w głowie Rincewinda - pojawił mi się w głowie Cytat. Którym oczywiście się podzielę; mimo że nie jest jakoś wyjątkowo kreatywny ani specjalny , to gdybym miał wybrać mój Ulubiony Cytat Wszechczasów... to byłby to ten.
- Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
- KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
A już poza konkursem - Śmierć jest moim ulubionym bohaterem z tych książek, o!
(11 dni od wgrania pierwszego epuba w apkę, jestem w trakcie czwartej - Morta.)
#ksiazki


Vimes. Nawet ten nieporadny z serialu.
I coś z jego przemyśleń, w kontekście Carrota:
----
Something Vimes had learned as a young guard drifted up from memory. If you have to look along the shaft of an arrow from the wrong end, if a man has you entirely at his mercy, then hope like hell that man is an evil man. Because the evil like power, power over people, and they want to see you in fear. They want you to know you're going to die. So they'll talk. They'll gloat.
They'll watch you squirm. They'll put off the moment of murder like another man will put off a good cigar.
So hope like hell your captor is an evil man. A good man will kill you with hardly a word.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #2137 #bekazprawakow
#heheszkipolityczne
Pewnie #byloaledobre


Zdanie wyrwane z kontekstu vs. katechizm, który JP2 ogłosił i podpisał:
"2266 Ochrona wspólnego dobra społeczeństwa domaga się unieszkodliwienia napastnika. Z tej racji tradycyjne nauczanie Kościoła uznało za uzasadnione prawo i obowiązek prawowitej władzy publicznej do wymierzania kar odpowiednich do ciężaru przestępstwa, nie wykluczając kary śmierci w przypadkach najwyższej wagi. Z analogicznych racji sprawujący władzę mają prawo użycia broni w celu odparcia napastników zagrażających państwu, za które ponoszą odpowiedzialność."
Generalnie dalej jest, że jeśli da się dożywotnio izolować, to należy to robić zamiast zabijać. Te punkty zmienił niedawno Franciszek.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
(...)Jednak buddyzm nie jest tak naprawdę buddyzmem. Nie jest jakąś „rzeczą”. Buddyzm oznacza po prostu osiągnięcie bezpośredniego postrzeżenia rzeczywistości taką, jaka ona jest. Dawno temu ktoś zapytał mistrza zen Joju (Chao-chou): „Dlaczego Bodhidharma przybył do Chin?”. Innymi słowy, pytał: „Jakie jest znaczenie buddyzmu?”. Joju odparł: „Cyprys w ogrodzie”. Pewien mnich zapytał kiedyś mistrza zen Ma Jo (Ma-tsu): „Czym jest budda?”. Ten odpowiedział: „Żadnego umysłu, żadnego buddy”. Pierwotnie nie istnieje żaden buddyzm hinajany, mahajany ani zen. Buddyzm jest tylko nazwą na drogę osiągania naszej prawdziwej jaźni i pomagania wszystkim innym istotom. Jednak dla wielu ludzi jest to bardzo trudne.
Mistrz Zen Seugn Sahn, "Kompas Zen"
#buddyzm #zen

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować