270 km w nogach, odległość między liderami mniej niż km. To swoją drogą też typowe dla tego biegu - 377km i tylko 10 ludzi. W pierwszej części trasy jeszcze czasem idziesz z kimś, w drugiej raczej wszyscy idą samotnie.
Poranny raport - mamy wymianę lidera, acz to trochę jak z pitstopami w F1. Dotychczasowy lider zrobił dwugodzinną przerwę i spadł na drugie miejsce, ale lider chyba prędzej czy później będzie musiał choć power-napa zrobić. 260km w nogach. Zostało wciąż ponad 100.
Drugi DNF, kolejny zawodnik też chyba na granicy - 6h przerwy, ale dalej nie idzie jakoś z nową energią.
godzin do startu trasy krótkiej. Krótkiej, czyli tylko marne 148km pierchotą.
200km przekroczone. Ale zostalo jeszcze 170. To beda bardzo dlugie dwie doby. I wiecej.
Trzeci zawodnik zostal w Batorowie na nieco dluzej. Ale tylko nieco. Zaraz bedzie tam czwarty.
A taka informacja dla wiekszej gromadki co rusza za 20h: @Z_buta_za_horyzont zaloz kalesony
Mamy informacje z pierwszej ręki (dzięki uprzejmości Pawła), że na Śnieżniku miejscami są bardzo trudne warunki. Przy podejściu ze schroniska bywa że cała szerokość szlaku jest zalodzona. Mile widziane RACZKI dla własnego bezpieczeństwa. Temperatura jutro w nocy w okolicach - 4º C. Weźcie to pod uwagę. Widzimy się jutro. Pozdrawiamy
Javokhir Sindarov z Uzbekistanu postanowil roz⁎⁎⁎⁎⁎olic w drobny mak Turniej Kandydatow. Chlopak z Uzbekistanu, 20 lat. 6 wygranych i 4 remisy w turnieju z taka stawka to knock-out. 2 pkty przewagi nad nastepnym Girim na 4 rund do konca.
Lider jednak nie robi przerwy, odwazna, lecz ryzykowne decyzja. Ma wciaz przewage nad miedzyczasami rekordzisty, ale zaraz bedzie druga noc a teraz przed nim bardzo dlugi przelot przez Gory Bystrzyckie - 27km do Bystrzycy Klodzkiej. To bedzie dlugie 25km, choc trasa mocno plaska. Tutaj trasa rozni sie od standardowego przebiegu maratonu z uwagi na prace lesne.
Zobaczymy czy goniacy zawodnicy tez zaryzykuja. Bo to dopiero polowa trasy.
Mamy tez pierwszy DNF, spodziewany od dluzszego czasu. Kontuzja.
Maja o tyle wygodna sytuacje, ze chyba nawet w Bystrzyca moga sie kimnac w busach obslugi. Chyba, nie wiem jak to dokladnie dziala. Ale i tak odwazna decyzja
Niemal doba od startu, widać wyrażnie podział na podium, klasę średnią i zawodniczki, co raczej nie dadzą rady. Lider ma 168km w nogach (i odpowiednio 3.5 i 8km przewagi nad kolejnymi), cała czwórka pewnie napiera by jak najszybicej dotrzeć do Batorowa (km 195) gdzie mają opcję przespać się w łóżkach. Pytanie jednak, czy będzie to 6 czy 2h snu
Pogoda sprzyja, ale w nocy będzie zimno, a drugiej nocy tempa na rozgrzanie się tak łatwo się nie utrzymuje
#bieganie #biegiultra #biegkreta
I jeszcze doba z hakiem do startu grupy @Z_buta_za_horyzont
Drugi dzień na #biegkreta - lider już zrobił "nieobowiązkową" petle karkonoską (przyczyny formalne, nic więcej - też z przyczyn formalnych szli stroną czeską) i schodzi już do Obniżenia Lubawki. Większość stawki w Karkonoszach, acz jedna zawodniczka wyraźnie odstaje. Teraz zrobiła 1.5h przerwy - więc choć ma jeszcze przewagę nad wirtualnym limitem, to musi się sprężać. Ale na pewno nie jest na straconej pozycji, pozostało ponad 3 doby
Btw, rok temu tę trasę w terminie ukończyło 9/10 osób.
@Ragnarokk a co się ludziom powszechnie wydaje? serio pytam, bo znam tylko prawdziwą genezę tego terminu i chyba dotąd nie spotkałem się, aby ktoś w tym mieszał.
Pierwsza górka za nimi, teraz płaski kawałek do Świdnicy. Za Świdnicą też do Szczawna Zdrój raczej lightowy fragment - podejść mało, oni rześcy, noc jeszcze będzie młoda.
Za 4h + VAT rusza najdłuższy ciągły maraton biegowy w Polsce - Bieg Kreta, trasa hardcore. Jest to 377km trasy (limiy 94h), 10 zawodników i trasa idąca szlakiem starego "Tercetu Idiotycznego" - Ślęża -> Śnieżka -> Śnieżnik -> Ślęża.
10 zawodników ręcznie wybranych przez organizatora, zimna wczesna wiosna w górach (była edycja, że mieli śnieg po kolana) - zabawa zdecydowanie dla ludzi o tendencjach masochistycznych.
Za dwa dni z większych hakiem zaś rusza krótka trasa gdzie biegnie nasz kolega @Z_buta_za_horyzont - zaledwie 148km. Spacerek
W odwrotnej kolejności, ale skończyłem cykl o komisarz Łezce. Znów dobry kryminał, a czytanie najpierw drugiej ksiązki aż tak dużo niezaspoilerowało. Tak jak i w Gawrze - dość ciekawi bohaterowie, dobry klimat, ale też jak w Gawrze autor moim zdaniem dodaje za dużo warstw, za dużo zbrodni. Jeśli dobrze liczę to nawet nie licząc pożaru będącego startem całej historii w książce giną 24 osoby. Nie wiem, może nie znam się na tym jak funkcjonują służby w Polsce, ale chciałbym sobie wyobrazić, że jak w miescie wielkości Bielska zdarza się 5 morderstw to do sprawy wkracza dużo więcej jednostek niż oryginalne kilka osób co opiera się na kobiecie co właśnie idzie na L4.
Sam główny twist nie był szczególnie odkrywczy, zaś cała ta sprawa z notesem wydaje mi się mocno na wyrost - wiem że temat był poruszony w książce, ale z tym jak wszystko wyszło na końcu nie widzę ani jednego powodu, by tego notesu nie spalić. A palić rzeczy przecież umieli.
No i jeszcze mocny Rambo Syndrom. Tu duży spoiler:
X̌xxxxxxx̌
Jade do wioski co podejrzewam ze z zimna krwia wspólnie zabiła całą rodzinę w tym dzieci. Co robię: jade sam, z kolegą bez broni i cywilem w środku burzy śnieżnej. Nie informując o tym przełozonych.
Co może k⁎⁎wa pójśc nie tak xD
To będzie ciekawe socjologicznie jakie będą skutki zasadniczego resetu postrzegania USA w krajach do tej pory im sprzyjajacych oraz też wewnetrznie. Wolalbym by tego nie było, ale wciąż ciekawe
@UncleFester Do tej pory raczej bym powiedział, że władza jest zła i o tym dobrze wie, reszta zwyczajnie totalnie nieświadoma i żyje w swoich bajaniach o amerykańskim śnie. Teraz reszta zaczyna być świadoma i przebudzenie jest dla nich dość bolesne.
@Ragnarokk Europa olewa pomysły orangutana i się konsoliduje, Ukraina układa się z ZEA, Turcją, Syrią, Kuwejtem i innymi i ma karty w ręku. USA powoli zaczyna tracić pozycję hegemona i jeśli szybko nie zareagują, będzie bolesne rozczarowanie. MAGA jak jasna cholera Egon