Przypomniało mi się to przy wpisie @Dziwen i chciałem dodać to w komentarzu, ale wiem, że niektórzy w ogóle nie czytajo komentarzy, a to jest takie złoto, że naprawdę warto zobaczyć, więc wyjątkowo łamię swój zwyczaj.
Ostrzegam, że są brzydkie słowa, ale po angielsku, więc.. Sam nie wiem "więc co"
@odyshon Ale ja to od Niemca kupiłem właśnie. W pierwszej wersji przesyłka miała być dzisiaj, chociaż po zakupie wydało mi się to dziwne, bo bardzo szybko by to było. Jednak, jak widać, byłoby to możliwe. Ale już nie jest. Teraz dostarczenie jest do jutra. Zobaczymy jak im pójdzie dalej. Jest jeszcze Rochester, jakby co
Wstałem dziś wcześnie jak już dawno nie. Pewnie nie wcześniej niż większość ludzi, ale wcześniej niż niektóre owady Były co prawda takie, które już pracowały (te biedne pszczoły), ale były też takie, które jeszcze spały. No i takie, które zastałem na krótko po przebudzeniu.
Bardzo ważne info (PILNE!!): osa zaczyna poranną toaletę od srania (tam jest nasrane po prawej u góry )
Sorry za zdjęcie, ale więcej się nie dało wycisnąć z tego urządzenia. Mniej więcej widać, o co chodzi, a jak ktoś nie widzi, to albo może zapytać albo niech idzie do lekarza. Od oczu
Niewiele brakowało, żebym zawalił Kanadzie tę olimpiadę
Zapomniałem, o której jest półfinał i jak włączyłem transmisję, to Kanada przegrywała z AUS.
Nie było już wiele czasu, ale jednak je wyciągnąłem z tego. Najpierw jedno przyłożenie na remis, podwyższenie na prowadzenie i jeszcze to przyłożenie Piper jako kropka nad i czy jak się to mówi.
W finale to jednak już nie wiem. NZL to już może być za dużo na moje zdolności
(nie musicie im tego przekazywać, niech myślą, że one same; to dobrze wpływa na psychikę itp )
@KLH2 Nosz k⁎⁎wa jak ja tęsknię do tych czasów gdy miałem czas który mogłem przepierdalać na rozwijające widowiska typu kobiece rugby. Gdyby nie to że w sumie lubię i potrzebuję mieć pieniążki, to świetnie bym się realizował jako bezrobotny.
@banita77 Generalnie mi przykro nawet patrzeć na idiotów bez względu na ich aktywność, ale czasem ktoś może chciałby się ze mną sprzeczać, że wcale nie wiadomo, że to akurat idiota. Nie wiem, czy tu ktoś będzie. Za mały portal. Na większym na pewno by się ktoś znalazł.
Druga sprawa, że jest tu 100 osób, które tego wpisu nie widzą, bo mam ich na czarnej, a coś czuję, ze ewentualni obrońcy to właśnie w tej grupie
Jaka to bajeczka? Chociaż nie. To przecież oczywiste. Niech będzie: Jakie to postaci ze znanej bajki? Nadal jest to ze ultra proste, ale przynajmniej nie "obraźliwie proste"
U was też tak dpd niedomaga? Że paczki "magazynują w oddziale" zamiast dostarczać? Myślicie, że to kwestia okresu wakacyjnego czy co? Liczę na zażartą dyskusję na bardzo wysokim poziomie, jak to zwykle na hejto
Obrazek nie za bardzo powiązany. Chociaż może, jakby media nie robiły afery, że każą kurierom z połamanymi nogami dostarczać paczki, to nadal by dostarczali i nie byłoby opóźnień
@KLH2 z tego co zauważyłem, to liczy się konkretny kurier, który obsługuje twoją okolicę, a nie sama firma.
Ja kiedyś szkalowałem DPD, a potem się przeprowadziłem i zacząłem paczki zamawiać tylko przez nich, bo mają najlepszego kuriera w okolicy. Za to zacząłem szkalować DHL, który jeszcze nigdy nie dostarczył mi paczki do rąk własnych, a jedną wywiózł na drugi koniec miasta, do jakiegoś ichniejszego paczkomatu.
To jak nam tak dobrze idzie z mężem, to dajmy coś żony. Kiedyś mi się wydawało, że ona maluje jakieś takie klisze - jednorożce, rusałki i baby z mieczami, ale obejrzałem kilka rzeczy w google i tę galerię z linku i lepsze to niż męża często. Ale to może byc opinia wynikająca z mojej wspomnianej w poprzednim wpisie niechęci do Borisa
Ale jakby więcej wyobraźni i zabawy tu jest.
Czasem malują razem, jak tu tę Tori (Amos). No.. Każdy widzi co odjebali
Te tygrysy sie mie podobaja, bo takie duze so. Więc niezależnie od linku dam te dwa obrazki. I trzeci, żeby zagubiony wędrowiec wiedział, dlaczego taki tag
Nie lubię Vallejo, bo na jego obrazach, nawet gdy coś się niby dzieje, to wszyscy wyglądają jakby pozowali. Dla porównania, u Frazetty nawet, gdy ktoś stoi nieruchomo, to i tak wygląda to jakby tam się coś działo, była jakaś akcja.
Ten jeden obraz Vallejo lubię, bo na studiach miałem koleżankę, która tak wyglądała - minus skrzydła i stopy. Więc niech i nawet pozuje ku pamięci GM
Teraz dwie refleksje sprzed kilku minut.
1. Kiedy szukałem tego jpga, to odniosłem wrażenie, że Vallejo jakby stracił na popularności, a przecież kiedyś to był megapopularny twórca z tej szuflady.
2. Widzę, że wielu ludzi maluje kopie tego obrazu i nawet w opisie nie przyznaje, że to nie ich. Szok.
Jeszcze takie info, że nie jestem pewien, czy tytuł to na pewno Succubus. Tak pamiętam i tak wygląda, ale jako że - patrz refleksja 1, to nie jestem pewien. Na jednej stronie widziałem z tytułem Incubus - no litości..
Tak mi teraz przyszło do głowy, że jak ten Boris teraz nie jest popularny, to pewnie spora części ludzi nie wie, że miał żonę (albo ma, nie sprawdzam, czy żyją, czy się nie rozwiedli), która też malowała. Ale jeszcze bardziej jakieś takie generyczne rzeczy. Natomiast robiła to dobrze. Każdy, kto kiedyś był znany, to malować potrafił. Najwyżej nudził
I on ją malował i ona pasowała do jego obrazów. Tak wyglądała:
Nie wiem, czy ta społeczność ma duży sens, ale jakiś ma, więc jest. Dodam jeszcze tagi:
#motoryzacja #reklama i #diy chociaż nie będzie mi się chciało tego robić samemu, a przynajmniej nie całość; no i #pytanie
Otóż więc.. Żeby ludzie nie powodowali wypadków drogowych przez to, że zamiast skupiać się na prowadzeniu pojazdu zastanawiają się, cóż to przed nimi jedzie (czyli dotyczy to głównie rowerzystów - tych wolniejszych: nietrenujących i pojazdów zabytkowych) postanowiłem oznaczyć swój samochód. O ile zaprojektowanie tego cuda zajęło 10 minut, to teraz od dwóch tygodni się zastanawiam co dalej.
Chciałbym to (i jeszcze dwa inne elementy) mieć z tyłu samochodu. Problem polega na tym, że tam jest tzw baranek i nie wiem jak to zrobić. Opcje są dwie - 1. naklejka, 2. malowanie po szablonie.
Mógłbym to od biedy od początku do końca zrobić sam, bo mam folię, więc mógłbym zrobić naklejkę ewentualnie szablon, ale nie wiem, czy mam gdzieś folię transferową (czy jak się to nazywa), a nie wyobrażam sobie klejenia każdego elementu osobno (bo równo to nie wyjdzie).
Da radę naklejka? Gdzie* to zamówić? Może szablon jednak? Gdzie to zrobić?
Oczywiście, że i na naklejkę i na odmalowane od szablonu szedłby lakier.
*marzy mi się, żeby na na pytanie "gdzie" ktoś odpowiedział bardziej konkretnie niż "są takie firmy" albo "'zobacz na allegro"
W nawiązaniu to tego wpisu https://www.hejto.pl/wpis/zalesie-gotujzhejto-kurde-mieso-wazne-do-dzis-i-smierdzi
Tak mnie Adelbert nastraszył tym "wywal to do śmieci", że miałem wcześniej opory, żeby to jeść. Oczywiście myślałem o tym, że psy jedzo i najwyżej rzygają albo i nawet nie i że lwy i wilki i inne hieny nie umierają i pewnie nawet nie rzygają, ale gdzieś ten strach jednak był. Nie jestem stoikiem - chcę żyć!
Pierwszą porcję zjadłem teraz. W lodówce było. Może nawet byłem gotów to wyrzucić, gdyby przy otwarciu tej.. tego rondla czy jak to się nazywa, mi to zaśmierdziało. Ale nie zaśmierdziało.
Nie wiem, czy umrę jak człowiek czy będę rzygał jak (francuski) pies(ek), czy nic mi nie będzie jak lwu.
Liczę na opcję trzecią, ale gdyby miała to być opcja pierwsza, to się pożegnam. Fajne były niektóre Wasze wpisy
@KLH2 są gatunki, które mają odpowiednią florę bakteryjną, enzymy, wręcz zorientowane na jedzenie padliny, a przy tym same mają zabójcza dla nas ślinę. Człowiek w procesie ewolucji nabył wyjątkowa jak na nas, wrażliwość na zapach produktów rozkładu krwi. to nam ratowało życie. Nie przyrównuj się do innych zwierząt, ptaków.
@em-te Ptaki to również zwierzęta, poza tym do nich się nie odwoływałem akurat Po drugie zdaję sobie z tego sprawę i myślałem, że osoby czytające będą sobie zdawały sprawę z tego, że te porównania to żart
@ErwinoRommelo Na tę chwilę żyję, hau hau Wiem, że mięso może być niebezpieczne i moja postawa nie wynika z tego, że lubię życie na krawędzi
Moja dieta opiera się na mięsie, ale nie znaczy to, że nie widzę patologii przemysłowej hodowli zwierząt. Dlatego wyrzucenie mięsa to dla mnie ostateczna ostateczność - jeśli już jakieś zwierzę zostało zabite, to przynajmniej uszanuję je na tyle, żeby nie wyrzucić jego zwłok.
@KLH2 rozumiem sam też nienawidzę marnować, szczegulnie mięsa bo jak piszesz jakieś biedne stworzenie musiało żyć coś co życiem bym nie nazwał. Ale jak myślę jakie tumany chodzą po tym świecie i jak łatwo żeby coś postało trochę za długo poza chłodnia to strach się bać. Pozatym jak sobie już wpoję ze coś jest nie tak z mięsem to potem mi wie wydaje ze smak dziwny itp
Tak sobie pomyślałem, że skoro już zafundowałem samochodowi spa w postaci "poprawek blacharsko lakierniczych"
to może bym go też unowocześnił kupując mu jakiegoś androida?
Mam miejsce na 1din, więc musi być 1din, ale chciałbym ekran, więc chyba wysuwany. A może taki mniejszy ekran w okolicach 1din, bo takie też widziałem.
@KLH2 Testowałem parę takich radyjek. Od 500 do 1,5k i w każdym było coś nie halo. Chińczyki to w ogóle masakra. W końcu kupiłem dedykowany telefon do samochodu i tyle.
@KLH2 Zacinanie się, zrywanie połączenia, bugi, okrojone możliwości itp itd. Uwierz mi że przekopałem temat dokładnie. Jak już chcesz koniecznie to pomyśl o ekranie z screen mirorringiem z telefonu.
@KLH2 odpuść sobie, te radia są bardzo słabej jakości, android wymaga połączenia z internetem żeby był użyteczny i na ogół jest w wersji bez sklepu.. lepiej jakieś konkretne, markowe radio 1din z bt
Moim zdaniem android w aucie to świetna sprawa, miałem dwa radia, zarówno z jednym jak i drugim zero problemów. Minusem tego pierwszego było jedynie to, że kupiłem je na próbę że słabymi parametrami. Grunt żeby nie kupować byle no name'a i brać coś z sensownymi parametrami. Natomiast jeśli słuchasz dużo tradycyjnego radia to trzeba brać pod uwagę, że w niektórych markach aut, odbiór stacji radiowych może być słabszy niż w oryginale, ale czy Twoja marka do tej listy należy to już się bez problemu dowiesz z grup poświęconych tej marce. Kupując coś z polecanych firm typu Junsun, Hizpo czy Isudar minimalizuje się szanse trafienia na wadliwy badziew, a nawet jeśli taki się zdarzy to te sklepy podobno bez większych problemów wysyłają nowe sprzęty lub oprogramowanie do samodzielnej instalacji wraz z instrukcją. Jeśli chcesz coś droższego, ale z Polski to warto rzucić okiem na firme GMS. Także ja od siebie polecam, unowocześnienia auto, zarówno wizualnie jak i funkcjonalnie. Wręcz dziwnie się czuje jak przesiadam do auta bez androida. Z tym, że ja piszę o modelach 2 din.
Tytuł trochę ten... jakby spece od tłumaczenia Wirującego Seksu tłumaczyli, ale prawidłowe przetłumaczenie Baba Yaga: The Ambiguous Mother and Witch of the Russian Folktale by dziś nie przeszło. Wcześniej by przeszło, ale żodyn by w PL nie kupił, bo przecież jak to? o ruskich czytać??
Dodatkowo nie ma obrazków i za stronę (przypominam: bez obrazków!) wychodzi jakieś 9 - 12 groszy.
Może jednak nie będzie jakoś źle, bo przejrzałem spis treści i jest np rozdział pt "Baba Jaga ssie piersi panien"
Jest też "Baba Jaga wyłupuje oczy mężczyznom" i podaję ten tytuł jako taką ciekawostkę dla fanów filmowych finansowych klap - pamiętacie, że w Hellboyu z 2019 jest takie nawiązanie? Ciężko powiedzieć, czy to przypadek czy też twórcy ogarniają temat