Muszę Wam powiedzieć, że jestem pod dużym wrażeniem co Ngreedia zrobiła z tym nowym DLSS4 transformacyjnym. Niebo a ziemia gdzie w DLSS3 1080p + skalowanie na quality wyglądało jak gówno a teraz koła mi siadły, no rewelacja. Jest kilka niedoróbek jak na przykład mocny shimmering np. drzew i liści ale jak się ten ich superkomputer podszkoli to może być niemal idealnie. Spadek wydajności to tak z 10% u mnie na RTX 3060 12gb ale poprawa jakości obrazu i ostrości w ruchu to tak z 99%. Mowa oczywiście o Cyberbugu 2077 bo to pierwsza gierka w której to dali.
@Stashqo Tylko multi framegen dla serii 5XXX, zwykły framegen dla 4XXX a reszta działa na wszystkich RTX. Przy 1080p dlss to była dla mnie zwykła ciekawostka bo spadek ostrości w ruchu był ogromny a ogólna jakość choć niezła to jednak gorsza od native ale ten nowy dlss transformacyjny nawet w tak niskiej rozdzielczości wygląda po prostu lepiej od natywnej i oczywiście daje dużo lepszą wydajność a przecież o to właśnie chodziło w całym tym systemie. Dopiero teraz mogę powiedzieć, że osiągnęli to o czym mówili siedem lat temu. Widzę wady tego systemu jak wspomniana kasza na liściach drzew ale jak pokazała historia ten ich superkomp klepie cały czas te algorytmy i może być tylko lepiej.
Przypomniało mi się, że kilka lat temu widziałem w Amsterdamie koło placu Dam dwójkę ludzi którzy sobie śpiewali i zbierali kasę do "kapelusza". Coś mnie dzisiaj naszło żeby wpisać w google "couple sings on the street" i łał, szokers - to ta d⁎⁎a.
@Jim_Morrison nie przesadzasz? Ładna bramka, ale pewnie każdy z nas by tutaj wrzucił inną i się o nią kłócił, bo to kwestia gustu xD mi się dużo bardziej podobają bramki po rzutach wolnych, więc mógłbym tutaj wkleic jakąś kompilację Pirlo albo Juninho i się kłócić że one były najpiękniejsze w historii.
Gdyby ta piłka czysto siadła na woleja i zebrał tym pajęczynę z rogu siatki to może wtedy, on przecież nawet dobrze nie trafił w tą piłkę. Wrzucam może nie najpiękniejszą w historii, ale może najbardziej niezwykłą i na pewno moją ulubioną bramkę w historii.
@Jim_Morrison co jest grane? wczoraj obejrzałem ich wszystkie klipy, dziś FB na grupie winylowej chłop wrzucał, na chujwto Ty postujesz. Z każdej strony EPMD i ich "biznesy"
@Jim_Morrison przeżyłem kiedyś ciekawią przygodę sam ze sobą. Otóż wyskoczyłem w weekend na miasto i trochę impreza rozkręciła się ponad miarę. Nie żeby jakieś przypały były! Nie, nie ... Po prostu końcówka imprezy lekko mi się rozmywa w niebycie. Budzę się w sobotę, uczciwie skacowany, idę umęczon do lodowki po zimną colę, a tam... Plaskavica gurmanska (taki bałkański burger)! A na niej naklejczka - "pomyślałem, że będziesz rano głodny - sireplama". Otóż pijany sireplama, na autopilocie wracał z gastrofazą do domu, więc zaszedł po drodze do serbskiej knajpki, a jako że pijany sireplama to spoko gość, to kupił trzeźwemu ale skacowanemu sireplama śniadanie, żeby miał lżej - morda kochana!
Do czego zmierzam? Otóż może pijany @Jim_Morrison to gość z RiGCzem i gdzieś po drodze, prawilnie, wsparł WOŚP? :).
Zgubiłem wczoraj na⁎⁎⁎⁎ny swojego e fajka ale że mój ziomek swojego też, a ja go znalazłem, to teraz mam co kopcić xd. Ja j⁎⁎ię, dwóch upośledzonych czterdziestolatków a to tylko jedna z naszych zalet.
Jak rozumiem, rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej odszkodowania wzięli? Bo przecież to była katastrofa a nie zamach bo za śmierć w zamachu kasy by nie dostali. No to drodzy pisowcy - to jak to jest?
Nom, bo wreszcie cygol wziął coś na poważnie. Nawet wcześniejsze walki na poziomie pół barowym były zacięte i wyrównane i oglądało się to zwyczajnie dobrze.
Oskar zassał ze dwa gramy i się wypowiedział. Sk⁎⁎⁎⁎syn wygląda już jak Robert Downey junior, tyle, że Bobby jest w c⁎⁎j starszy i wciągnął chyba nawet więcej.
i piję barmańską i przed chwilą dotarło, że do tego Bielska to jedziemy na nockę i dlatego nie dzwonili. "Myślałem", że zwyczajnie przełożyli czy coś a tu mi się przypomniało jak szefu mówił, że jedziemy na noc. Termosem nie jestem więc do dWudziestej będę trzeźwy. Czifo, ponoć jak co roku, będzie rzygał hajcem a my będziemy siedzieć w magazynie i liczyć części regałów które montujemy. Tak jak ostatnio. Wystarczyłby jeden kolo ale szefu dba o załogę i stara się, żeby roboty nie brakło. Wiadomo - a man have to pay his dues. - Bartek, małych wsporników jest dokładnie 1397, jak pisać? - Normalnie, tysiąc trzysta. Kurtyna. "I got a feeling that tonight is gonne be a good night".
K⁎⁎wa, kiedyś pół roku siedziałem na bazie z poskręcaną nogą po operacji i na xbox360 miałem zespół "Sensi Stars" i tyle, ile za⁎⁎⁎⁎⁎tych kawałków ta gównofirma
EA wypromowała, to nie pomnę. Tą usłyszałem niedawno, w drodze do roboty w radiu numer 3. Nawet jeśli chodzi o takie pierdoły cieszę się, że piss nie rządzi. Nawet nie wiedziałem, że leciało to w Fifie bo jedyną prawilną grą o piłce kopanej, jak wszyscy wiemy, jest PES. To znaczy, był.
@Jim_Morrison stare lepsze czasy kiedy w grach była naprawdę za⁎⁎⁎⁎sta muza. I tak- brzmi jak boomerowanie do czasu aż sobie porównasz jaki był soundtrack do NFS Most Wanted (tego oryginalnego, nie tego paździerza z 2012 roku) do którejkolwiek części wydanej ostatnio- ostre, wyraziste kawałki, które idealnie wpisywały się w klimat gry tak, że chciało się "jeszcze jeden kawałek" przejeździć i do dziś albo zostają w głowie, albo ma się je gdzieś na playliście. A teraz? Ostatnio zacząłem grać w Heat'a. Super, że wreszcie minimalnie skręcili w stronę znormalnienia sterowania na "arcadowe", ale już pomijając jak przez lata zubożyli aspekt soundtracku, gdzie już nie da się w opcjach wybierać co i gdzie ma grać, to tutaj nie ma absolutnie ani jednego zapadającego w pamięć kawałka, ani takiego, że chciałoby się tego przesłuchać ponownie. Jadę we freeroamie, jadę w wyścigu, i cały czas, non stop tylko słyszę jedno i to samo umcy-umcy-dupcy-dupcy ni to do jeżdżenia ni to do ruchania.
@Jim_Morrison panie- od Undergroundów do Carbona to jest praktycznie święta trójca NFSa. Nigdy potem już nawet się nie zbliżyli klimatem i soundtrackiem, bo z odsłony na odsłonę albo coraz bardziej kurwili fabułę i klimat. I tak jasne "fabuła" w NFSach to jak fabuła w filmach porno, ale to co odjebali w takim Paybacku czy The Run to już są niziny nizin. Mogli to trzymać w najprostszych kategoriach typu "wygraj wszystko", ale robić jakiś delikatny zarys jak ze znajdywaniem tego który chciał cię zabić w U2, czarną listą z MW czy przejmowaniem dzielnic z Carbona, albo chociaż motyw turnieju jak w ProStreecie, ale nie- zamarzyły im się jakieś bollywoodzkie filmy akcji klasy Z.
Albo spłycali soundtrack do jakiejś tępej łupanki bez polotu. Serio jak sobie pomyślę jak świetne kawałki były wtedy, a co dostajemy teraz to naprawdę często jak gram już w NFSa teraz, to wolę zupełnie wyłączyć ten mucząco-buczący śmietnik i zapodać coś z Undergrounda, U2, MW, czy Carbona na zewnętrznym odtwarzaczu. Albo jakieś pojedyncze perełki które się już zdarzyły. Bo tam muzyka faktycznie sprawiało, że chciało się jeździć. Takie Get Low, Riders on the Storm w remixie Snoop Doga, Nothing But You jeżdżąc 350Z, albo kawałki Celldwellera czy B- Side Wins Again z MW do dziś kurwa pamiętam. To gówniane nigga-nigga mumble rap z obecnych części zapominam minutę po tym jak się skończy w grze.
Albo jebali sterowanie próbując pożenić istniejący od początku serii tryb arcadowy z tym patologicznie niedziałającym "realistycznym" jeżdżeniem, na które się uparli gdzieś koło Shiftów. A jak to nie działało to robili jakieś chore przeszczepy czego efektem jest słynne sterowanie z Undercovera, które było tak zajebiste, że po wciśnięciu spacji (ręczny) auto robiło perfekcyjne wielokrotności skrętu o 90 stopni. Zawsze. Efekt? mogłeś zapomnieć o czymś takim jak "twoje" jeżdżenie. Efekt? Mogłeś przez cały wyścig zamknąć oczy, trzymać tylko przycisk gazu i słuchać jak się obijasz o wszystko... a i tak zawsze dojechałeś do mety, a czasem nawet i udało ci się wygrać. Nie żebym tego nie testował.
Dobra, otwieram tego browara. Niby - według google - gadałem z "szefem" o trzynastej ale c⁎⁎j wie o czym bo na urwanym, przeziębiony jestem to ze starodawnych metod korzystam. Tak jestem tam, k⁎⁎wa, potrzebny, że jak otrzymam świąteczną premię to chyba ją oddam komuś, komu zależy.
PS Nie, no, przepiję ją, bez jaj. A potem się pewnie obudzę, cały mokry.