Zdjęcie w tle

Al-3_x

Autorytet
  • 1562wpisy
  • 2024komentarzy

Jakiś czas temu ja i @dsol17  mieliśmy dyskusje w temacie tego jaka przyszłość nas czeka. Gdy on raczej skłaniał się do totalitaryzmu rodem z roku 1984, ja bardziej opowiadałem za wizją z nowego wspaniałego świata. Tu jest dość ciekawy artykuł w tym temacie.


Piotr Gociek: Huxley i Orwell – dwie drogi, jedna przyszłość


„W pochodzącym z 1927 roku eseju przekonywał, że stosowanie technik przemysłowych – takich jak standaryzacja i masowe wytwarzanie – w odniesieniu do nowych środków przekazu (radio, kino, płyty gramofonowe) przyczyniło się do powstania kultury popularnej pozbawionej wartości artystycznych”. Równie niepokoiło go sprowadzenie jednostki do roli nieistotnego trybika w machinie, zarówno w procesie „fordyzacji”, jak i w wersji sowieckiej, gdzie jednostka jest niczym, masa wszystkim, a sprawą kluczową jest to, jak masami sterować.


W miarę pisania rzecz robiła się coraz poważniejsza. „Standaryzacja i masowe wytwarzanie” nie tylko dzieł kultury, ale i nowych obywateli, odpowiednio posortowanych i zaprogramowanych do pełnienia osobnych ról społecznych – to jeden z najbardziej niepokojących elementów wizji Huxleya. 


To już jest coś co moim zdaniem możemy obserwować już teraz. Przyszłości jednak której się boje została dość dobrze opisywana tutaj.


Francis Fukuyama w książce „Koniec człowieka. Konsekwencje rewolucji biotechnologicznej” (2002, wyd. polskie 2004) stawia tezę, że wolność i równość praw jednostek stoi z obliczu zagrożenia wywołanego rozwojem biotechnologii i nowej eugeniki. Dążenie do poprawiania człowieka w retorcie jest drogą do stworzeniu nowych nierówności, do podziału na nielicznych „ulepszonych” i „upośledzoną” resztę.


Powstanie nowej elity ulepszonych genetycznie i technologicznie nadludzi w ramach kapitalistycznej oligarchii to coś czego nie chciałbym doświadczyć. Praktycznie będzie to oznaczać przegraną sprawę dla całej reszty. Stąd moje obawy co do rozwoju technologi czy sztucznej inteligencji bo wiem komu będzie ona służyć.


W starym świecie biedny może zostać bogatym, jeśli okaże się pracowity lub zaradny; w ekstremalnej wersji: kiedy zbuntuje się i odbierze bogatemu. Niewykształcony może posiąść wiedzę, cherlawy zdobyć tężyznę fizyczną i tak dalej. W nowym świecie, w którym już na etapie projektowania nowych obywateli stosuje się segregację dla celowości, bariery są nieprzekraczalne. Projektowani jak przedmioty do pełnienia różnych funkcji obywatele stają się przedmiotami. 


Huxley ze swoją wizją staje się jednym z ojców nowoczesności XXI wieku. Pamiętajmy jednak, że uzupełnia metodę „twardą” (hodowlę i projektowanie do odpowiednich zadań nowych jednostek), także metodą „miękką” – wprowadza warunkowanie farmakologiczne, psychologiczne, propagandowe; wprowadza somę, która niweluje ewentualny niepokój duchowy „nowego człowieka”. Tworzy w ten sposób skrzyżowanie idealnego niewolnika z idealnym konsumentem.


To również się już dzieje moim zdaniem. Tylko zamiast narkotyków, mamy media społecznościowe które skutecznie uzależniają od siebie i manipulują ludźmi.


Czyż media masowe ze szczególnym uwzględnieniem mediów społecznościowych nie są współczesnym odpowiednikiem somy? Czyż nie za ich pomocą odbywa się wzbudzanie fal miłości, nienawiści, ekscytacji i odrazy? Czy nie służą osiągnięciu stanu obojętności przez przebodźcowanie?


Tu jest też argument który wyłożyłem @dsol17 . Środki propagandowe bywają skuteczniejsze niż rządzenie przez brutalny przymus rodem z nazistowskich Niemczech czy ZSRR.


Bogatsi o doświadczenia ostatnich dekad przychylnie spoglądamy na argumentację Huxleya, który pisał do Orwella że jego zdaniem łagodniejsze metody okażą się „skuteczniejsze niż pałki i kajdany”, a nowi władcy ludzkości „wmawiając swoim poddanym umiłowanie niewoli, będą mogli zaspokoić swoją żądzę władzy równie skutecznie, jak zmuszając ich do posłuszeństwa przemocą”.


Wszystko to jednak odbywa się dość jawnie. Nie potrzeba do tego żadnego spisku. Wystarczył sam kapitalizm. Choć sam artykuł nie odbiera tu świadomym działaniom samych elit.


Miał Huxley pretensje do Orwella, że nierealistycznym konceptem jest pozostawienie pod wpływem agresywnej propagandy i ciężkiej manipulacji jedynie kilkunastu procent społeczeństwa z „Roku 1984”. Wskazywał, że praktyka stalinowska wykazała, że wszyscy muszą być poddani takim procesom. Lecz czy dziś przypadkiem, ujmując metaforycznie, Partia Wewnętrzna, czyli kształtująca świat wąska najwyższa elita, nie wpływa w podobny sposób na Partię Zewnętrzną, czyli elity niższego szczebla (polityczne, kulturalne, naukowe), stawiając sobie za cel przede wszystkim kształtowanie świadomości owych elit, bo to one zajmą się już dalej doglądaniem proli w odpowiedni sposób?


Tak czy inaczej przeraża mnie wizja nowego systemu kastowego w tworzonego w ramach nowej technokapitalistycznej maszyny.


#revoltagainstmodernworld #antykapitalizm #polityka #przemyslenia

@Al-3_x Przyszłość to dość szeroki termin. W najbliższej przyszłości to się zapowiadają wojny konwencjonalne lub ekonomiczne, kto będzie pracował na kogo i gdzie będzie globalny dobrobyt. Co do rozwoju AI, to może będzie kapiszon na miarę blockchaina i lotów na Marsa. Cieszy przynajmniej to, że może praca umysłowa będzie łatwiejsza do zastąpienia od fizycznej. Zwłaszcza jeśli chodzi o grafikę komputerową lub programowanie. Kuce się trochę uspokoją.

@Al-3_x Odpowiedź na pytanie "NWŚ czy 1984" to oczywiście bardzo uproszczony, ale zaskakująco często trafny probierz tego czy mamy do czynienia z alternatywnym wobec mainstreamu krytykiem współczesnej kultury czy powtarzającym foliarskie memy kontrarianinem.

@Al-3_x Dobre argumenty za twoją wersją,ale @malkontenthejterzyna dał ci dobrą odpowiedź.


Tyle,że:

A masy? Są po prostu opuszczone. To nie ludzie przyczyniają się do rozwoju, więc jaki jest sens wydawania pieniędzy na sprawy socjalne np. powszechną opiekę medyczną, czy edukację?


Z drugiej strony możliwe jest, że ludzka kontrola nad maszynami zostanie utrzymana. W takim przypadku przeciętny człowiek będzie mógł mieć kontrolę nad niektórymi ze swoich maszyn, jak samochód czy komputer osobisty, lecz kontrola nad dużymi systemami maszyn spoczywać będzie w rękach wąskiej elity – dokładnie tak jak wygląda to dzisiaj, jednak z dwiema różnicami. W wyniku udoskonalonych technik elita uzyska większą kontrolę nad masami, a ponieważ ludzka praca nie będzie już potrzebna, masy staną się zbędnym, bezużytecznym ciężarem dla systemu. Jeżeli elita będzie bezwzględna, może po prostu zdecydować się na eksterminację masy ludzkości. Jeżeli będzie humanitarna, może użyć propagandy lub innych psychologicznych bądź biologicznych technik w celu redukowania liczby urodzin aż do wymarcia ludzkości, pozostawiając świat elicie. Jeżeli elita składać się będzie z liberałów o miękkich sercach, może zdecydować się na odgrywanie roli dobrego pasterza dla pozostałej części ludzkiej rasy. Będzie im się wydawać, że potrzeby fizyczne każdego zostały zaspokojone, wszystkie dzieci dorastają w odpowiednich psychologicznie warunkach, każdy ma swoje hobby, które go zajmuje, a każdy kto może stać się niezadowolony przechodzi “leczenie” eliminujące jego “problem”. Oczywiście życie będzie tak pozbawione celu, że ludzie będą musieli być poddawani biologicznej bądź psychologicznej inżynierii usuwającej potrzebę procesu władzy lub przekształcającej ją w jakieś nieszkodliwe hobby. Te wyinżynierowane istoty ludzkie mogą być w takim społeczeństwie szczęśliwe, lecz z całą pewnością nie będą wolne. Ich status zostanie zredukowany do statusu zwierząt domowych.


Manifest Unabombera; 174.

Niestety co do tego ma rację.


Fakty są takie,że rozwiązania które proponują tacy jak Harari dążą do opanowania mas ludzkich w sposób bezwzględny celem późniejszej eksterminacji lub "redukcji do zwierząt domowych".


Przyczyną dla której uważam,że rozwiązanie takie jak "Rok 1984" jest tu prawdziwsze niż to Huxleya jest takie,że można kontrolować za pomocą środków jaką podał Huxley część,nie można tak jednak kontrolować wszystkich. Kluczowe dla wizji Huxleya było to,że zanim zrealizowano utopię "nowego wspaniałego świata" wszyscy którzy stawiali opór zostali wcześniej eksterminowani.


W praktyce nawet to założenie o eksterminowaniu wszystkich zwolenników wolności niczym marwellowska hydra w filmie Zimowy Żołnierz (Captain America: Winter Soldier) jest... no nieco trudne.


Już nie mówiąc o tym,że w nowoczesnym społeczeństwie to osobniki konformistyczne są z reguły tymi które są statystycznie mniej kreatywne i bardziej marnotrawią zasoby. Wytrenowanie posłusznego narzędzia to nie jest problem na przyszłość, problemem jest uzyskiwanie nowych lepszych rozwiązań i testowanie wad rozwiązań starych.

@dsol17 No jeśli rzeczywiście dojdzie maszyny rzeczywiście się rozwiną na tak wysoki poziom to takie ryzyko istnieje, że duża część populacji okaże się zbędna. Na ten moment jednak bardziej widzę rozwój metod kontroli jak u Huxleya poprzez miękkie środki przymusu w stylu zmasowanej propagandy. To nie musi się kłócić z twoją wizją. Zanim zabija się bydło zwykle najpierw się je oswaja.

@Al-3_x Co jest tragikomiczne - różni Harari, Schwaby czy Gatesy to mogą/mogli uznać,że już doszły choć wcale nie doszły.


Problem jest stary jak świat: każdy boi się przekazać złe wieści. Szczególnie przełożonym.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Według Aleksandra Dugina świat arabski stanie do walki z Zachodem


Dość ciekawe przepowiednie Dugina co do tego jak się potoczy sytuacja na bliskim wschodzie.


Spróbujmy opisać jeden z możliwych scenariuszy dalszej eskalacji na Bliskim Wschodzie. Powstanie palestyńskie rozpoczyna się na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie. Mahmoud Abbas (prezydent Palestyny - przyp. red.)nie może opanować tej sytuacji, a widząc, jak Izrael dokonuje pełnowymiarowego ludobójstwa w Strefie Gazy, Palestyńczycy rozpoczynają totalną rewoltę. IDF (Izraelskie Siły Obrony - przyp. red.) kontynuuje masakrę ludności cywilnej w Strefie Gazy.


Następuje szybka mobilizacja całego świata islamskiego. Proamerykańskie państwa islamskie – Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar itd. – są zmuszane do przyłączenia się do konfrontacji po stronie Palestyńczyków. Dołączają do nich Pakistan, Turcja i Indonezja. Doniesienia o talibach wysyłających wojska na Bliski Wschód przestają być kłamliwe i stają się rzeczywistością. Nad całym światem wiszą czarne sztandary Corassanu (prowincje w Iranie, starożytna kraina w Iranie, Afganistanie, Turkmenistanie uznawane za główną twierdzę światowego dżihadu - przyp. red). Problemy pomiędzy salafitami i tradycjonalistami, w tym szyitami, schodzą na dalszy plan. Rozpoczyna się wielki dżihad świata islamskiego przeciwko Zachodowi i Izraelowi.


Ale… miliard muzułmanów, z których 50 milionów (oficjalnie) przebywa w Europie, rozpoczyna powstanie teraz na samym Zachodzie. W Europie wybucha wojna domowa. Część Europejczyków opowiada się po stronie elit LGBT, Sorosa i atlantyckich, a część zawiera sojusz z muzułmanami i przyłącza się do antyliberalnej rewolucji. 


Wybucha III wojna światowa z użyciem taktycznej broni nuklearnej. Rosja w końcu podejmuje decyzję i staje po stronie muzułmanów. 


W rosyjskiej wizji Zachód znajduje się pod bezpośrednimi rządami Antychrysta. Umiera wielu światowych przywódców, pojawiają się nowi, o znacznie bardziej radykalnych przekonaniach. Chiny atakują Tajwan, odwracając uwagę Stanów Zjednoczonych i NATO w kierunku nowego celu. Indie wstrzymują się od bezpośredniego wsparcia, na które liczą USA. Zmierzch historii nabiera tempa.


Zachód zmuszony jest walczyć ze wszystkimi w imię jakiegoś celu, którego nie jest już w stanie wyartykułować – wszystkie stare tezy o „prawach człowieka”, „społeczeństwie obywatelskim” i inne zaklęcia zniknęły w trudnej rzeczywistości nadchodzącej całkowitej śmierci.


Izrael zaczyna, pod atakami ze wszystkich stron, budować Trzecią Świątynię. Tylko Mesjasz może uratować sytuację. Tutaj proroctwo się urywa.


Nazwanie Dugina prorosyjskim jest na swój sposób błędne. Ten człowiek po prostu pragnie 3 wojny światowej wierząc, że to doprowadzi do ponownego ujawnienia się mesjasza.


#rosja #dugin #revoltagainstmodernworld #wojna #izrael #palestyna #ukraina

@Al-3_x 

> Tylko Mesjasz może uratować sytuację


Czyli Korwin. Jak wiadomo Mesjaszem Narodów jest Polska, a trudno przypuszczać, żeby w chwili próby na jej czele stał jakiś demotfukratyczny prezydent a nie JE krul.

"Rosja w końcu podejmuje decyzję i staje po stronie muzułmanów. ".

Ciekawe co na to rosyjskie społeczeństwo i kościół prawosławny bo to jest zdaje się ich religia państwowa i to pop święci tam różne czołgi czy samoloty a nie mułła a putin pokazuje się w cerkwii a nie w meczecie. Islam nie toleruje innych religii i oni już mają duży problem wewnętrzny z muzułmańską mniejszością bo przecież tam są całe takie republiki, to co tak z dnia na dzień powiedzą wszystkim rosjanom że mają się przekonwertować?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak ktoś się zastanawia dlaczego rosyjska gospodarka dalej zipie i Putin ma dalej pieniądze na prowadzenie wojny pomimo rosnącej dziury budżetowej to odpowiedzią są arabowie.


Pakt Putina z Saudyjczykami podbija ceny ropy. Cel Kremla jest jeden


Niedawne wzrosty cen ropy, które w dużym stopniu są efektem polityki Arabii Saudyjskiej i Rosji, mają istotny wpływ na światową gospodarkę. Nie są też wynikiem sił popytu i podaży na światowych rynkach - wyjaśnia amerykańska agencja.


Saudyjskie królestwo zaczyna prowadzić "bardziej agresywną politykę na świecie", czuje się bowiem znacznie pewniej, odkąd zawarło alians z Rosją, a na wschodzie otworzyły się nowe rynki dla arabskiej ropy - pisze Bloomberg.


Tak długo jak arabia będzie podbijać ceny ropy tak długo rosja będzie miała możliwość łatania dziury budżetowej która im się wytworzyła w tym roku. Oczywiście ciągłe wydatki na zbrojenia nadal odbywają się kosztem całej reszty ruskiej ekonomii, ale będą wstanie je kontynuować przez jeszcze kilka lat jeśli sytuacja się nie zmieni. W obecnej sytuacji nie umiem traktować posunięcia arabii jako jawną formę współdziałania przeciwko zachodowi.


#wojna #ekonomia #rosja #ukraina #arabiasaudyjska

Wlasnie dlatego istnieje państwo Izrael, żeby arabusy mialy lokalne problemy i wlasnie z tego powodu izrael ma nieograniczone wsparcie US&A - jego istnienie jest w interesie usa.

No tak średnio bym powiedział, że im podniesienie cen wyszło. Buja się w widełkach 77-83 dolary od dłuższego czasu. Do 110-120 dolarów za baryłkę droga daleka. Rosja nie upadnie z dnia na dzień. Ten proces będzie trwał lata.Zawsze ktoś kupi ich ropę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja tych stwierdzeń, że Europa nie jest przygotowana na wojnę z rosją bym aż tak bardzo nie bagatelizował. Wojna na Ukrainie pokazała, że zachodni sprzęt jest dużo lepszy, ale rosja pokazała również, że posiada zapasy amunicji i uzbrojenia by przeciągać ten konflikt na dobre kilka lat. Z kolei kraje zachodnie poza ameryką miały i nadal mają problem jeśli chodzi o ilość uzbrojenia. Stąd brak możliwości dostarczenia odpowiedniej ilości amunicji Ukrainie przez państwa UE.


Innym problemem jest samo społeczeństwo. Ukraińcy mieli wole walki by bronić swojej niepodległości i wytrzymywać ciągłe ataki rakietowe na ich terytorium. Polska czy Finlandia pewnie byłaby wstanie stawić podobny opór, ale czy dotyczy to również współczesnych Niemców czy Francuzów? Mam wątpliwości. Jest jeszcze kwestia doświadczenia i przygotowania. Ukraina była uwikłana w ciągły konflikt w Donbasie od 8 lat. Armia się szkoliła i zbroiła. Na zachodzie jest nieco inaczej.


#wojna #ukraina #rosja

Tutaj narodów Europy bym nie bagatelizował. Tacy Niemcy pewnie nie za bardzo chcieliby umierać za Polskę, co nie jest raczej niczym dziwnym. Ale gdyby ich ktoś zaatakował to mógłby się zdziwić do czego są zdolni jak się ich zdenerwuje.

Europa nie jest uzbrojona bo w sumie nie uczestniczy w konflikcie teoretycznie. Jednak widać że powoli ruszają moce, ale nie na zasadzie na chura bo to by zabiło gospodarkę tak jak to właśnie postepuje w kacapii. Ot każdy kraj wrzuca na razie jakies kilka procent co nie skutkuje jakimiś drastycznym wzrostem


Moce przerobowe kacapii na kartce są imponujące ale nie widać tego w praktyce. Pewnie wywiad wie więcej ale na oko widać że Rosja powoli posiłkuje się sprzętem irańskim i koreanskim czyli tak cudownie to nie jest. Niby ma zrobić ileś tam czalgow ale nie mówi że to głównie jest modernizacja tych co mają itd itp zawsze są niedopowiedzenia. Tak to u nich jest mówią że zrobią tyle i tyle potem na papierze jestem dokładnie tyle co zapowiadali potem ordery itd a praktyka swoje


Kacapia zawsze miala mocny tzw marketing wszystkim się chwaliła ale więcej w tym zawsze było szumu niz faktycznych efektow


Nie można oczywiście lekceważyć ale kacapia wręcz właśnie robi takie obwieszczenia pod opinię publiczną i nie tylko swoją.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Bezrobotni odgrywają ważną role w systemie kapitalistycznym. Dzięki nim kapitalista może zastosować pewnego rodzaju szantaż wobec pracownika. Albo godzi się on na warunki jakie są mu dyktowane, albo ma 10 innych na jego miejsce. Liczba bezrobotnych zwiększa i zmniejsza się w zależności od sytuacji ekonomicznej. W czasach dobrobytu kapitalista stara się rozszerzać działalność i zatrudniać ludzi by w czasie kryzysu dokonać redukcji kosztów poprzez dokonanie zwolnień. Potem znowu jest skłonny zwiększyć zatrudnienie, ale do tego czasu koszt utrzymania bezrobotnych ponosi państwo. W tym sensie socjal pozwala utrzymać się tym ludziom przy życiu by mogli być użyteczni dla kapitalisty w przyszłości. Nie jest więc tak, że dawanie socjalu szkodzi wolnemu rynkowi. Inną sprawą jest, że nadmierne nierówności powodują konflikty w łonie społeczeństwa, a tego elita stara się uniknąć.


#antykapitalizm #ekonomia

1af42869-447c-49b3-9030-416e661bf716

@Al-3_x Kapitaliści (i ogółem prawacy) po dekadach doświadczeń dojrzeli że muszą dać minimalny socjal żeby nie było rewolucji, żeby mogli w spokoju wyzyskiwać ludzi, na tyle na tyle to zaakceptują i nie ma szczególnych zagrożeń ze strony klasy pracującej. Nie tylko jakimś śladowym socjalem kupuje się stabilność polityczną potrzebną do robienia biznesu.

Wyższe warstwy społeczeństwa jednocześnie kontrolując media i debatę publiczną starają się przekonać proletariat żeby ten nie miał ani apetytu, ani ambicji i najlepiej żeby żarł się nawzajem, albo był pogrążony w bzdurach, byle tylko jego zainteresownaie/hej nie był w kierunku kapitalistów (lepiej mniejszości narodowe, geje, feministki, ekolodzy, "nieroby" itd).

Niektórzy nadmiernie to łykają i myślą: "skoro to takie ekonomiczne, to pójdźmy mocniej w ten kapitalizm". No i tak prawica kontrolując mainstrim hoduje sobie skrajną prawicę i tak od lat (szczególnie w Polsce) oglądamy kłótnie prawicy ze skrajną prawicą, albo po prostu z inną prawicą (PiS, PO, Konfederosja). Prawica ze skrajną prawicą tak naprawdę działają na swoją korzyść nawzajem, napędzając się wzajemnie, tworząc fałszywy pluralizm przy jednoczesnym wpojeniu że jest tylko jeden słuszny kierunek, który najprościej określa się mianem kapitalizmu.


Nie jest więc tak, że dawanie socjalu szkodzi wolnemu rynkowi. Inną sprawą jest, że nadmierne nierówności powodują konflikty w łonie społeczeństwa, a tego elita stara się uniknąć.


No tak. Chociaż skrajna prawica chce to tłumić zamordyzmem (nakłady na wojsko, policję, brutalne kary fizyczne, śmierci, obniżanie wieku dla kar jak dla dorosłych itd).

Przykład to chociażby Mileia czy k0nfederosja. USA będące krajem nierówności (a więc i przestępszości) ma jednocześnie rekorodową ilość więźniów.


Nie jest więc tak, że dawanie socjalu szkodzi wolnemu rynkowi


Nieprawda. Oczywiście że szkodzi wolnemu rynkowi.. Socjal jest sprzeczny z ideologią wolnego rynku (przynajmniej tego w wydaniu prokapitalistycznym, czyli najpopularniejszej jego wersji). Wolny rynek odrzuca ingerencję państwa.


No a wracając do socjalu, no to koszt zasiłków dla bezrobotnych (nawet jeśli przyjąć również wszelki inny socjal jaki pobierają bezrobitni, taki jak 500+ itp) to jest w skali państwa tubo niski, a nie danie go spowodowałoby przestępczość i patologie, a mimo to nie przeszkadza to różnym szukaczom "oszczędności" wykrzikiwać jak to trzeba to ciąć.

W rzeczywistości nie chodzi o tylko o skrajne podejście do oszczędzania pieniędzy przedsiębiorców (chociaż to też) ale też o utrzymywanie jak najgorszej sytuacji bezrobotnych, tak żeby pracownicy byli skłonni podejmować prace za głodowe pensje, bali się zwalniać z pracy (strach przed nieznalezieniem nowej, lepszej, ekonomiczniejszej i korzystniejszej pracy).

Normalnie rotacja pracowników pozwala na znalezienie przez pracownika optymalnej pracy, i jeśli 99 pracowników znajdzie lepszą pracę, ale jeden wdepnie w gówno i zostanie przez dłuższy czas bezrobotnym, to i tak jest to dla ogółu korzystniejsze (pozostałe 99% ma lepszą pracę, lepiej płatną, wygodniejszą, lepiej wykorzystującą ich kompetencje, po porostu ekonomiczniejszą). Więc zrzucenie się na tego bezrobotnego jest korzystne, tym bardziej że zwiększa się siła negocjacyjna pracowników dzięki zasiłkom (wyższe dla nich zarobki).

No ale i tak w Polsce mamy pełno januszostwa do potęgi, prezentują takie media burżuazyjne, a w konsekwencji ci co wygrali nowe wybory: Hołownia i KO, które chcą odebrać 500+ dla niepracujących dzieci, czy tam rodziców.

W rzeczywistości janusz będzie miał jeszcze większą władzę w tym kapitalizmie niż ma, gdyż obecnie może zwolnić pracownika i pozbawić go pensji. Potem janusz swoją decyzją będzie mógł pozbawić człowieka świadczeń od państwa, czyli janusz będzie decydował czy państwo da socjal czyjemuś dziecku czy nie. Będzie miał możliwość pozbawienia go.

Taka prywatyzacja świadczeń socjalnych.

Sytuacja tym bardziej chora i niesprawiedliwa, że to nie janusze składają się na ten socjal nad którym zyskają kontrolę, tylko pracownicy składają się w składkach i podatkach na innych pracowników (tudzież bezrobotnych).

Nawet odrzucając lewicową teorię o wyzysku (ja nie odrzucam) to w Polsce podatki i tak są regresywne, czyli przedsiębiorcy płacą niższe procentowo podatki niż pracownicy.

Samo to jak wielu ludzie w Polsce nazywa świadczenia socjalne i zasiłki (które w Polsce są z resztą bardzo niskie i pochodzą z podatków które nie są progresywne) nazywają "socjalizmem" świadczy że ciągle bujamy pomiędzy prawicą a skrajną prawicą. Gdzie taki Hołownia, Tusk, Petru też i tak chętnie upierdolą ten śladowy socjal, ale nie nazywają tego "socjalizmem" tylko dlatego żeby nie zgrywać wariatrów jak Milei czy k0nfederosja.

Różnią się tylko estetyką, słownictwem. Skrajne postulaty też mogą być wymawiane w sposób niewulgarny. Skrajnością może być sadystyczny zwolennik brutalnych metod i wosjkowego zamachu stanu, ale też jebany płaczek Hołownia ze łzami w oczach. W sumie polityka podobna, cel ten sam, grupy społeczne korzystające i tracące na tych reformach te same.

@Matkojebca_Jones No mniej więcej to napisałem.

A co do kwestii PO kontra PiS kontra Konfa to troche tak, ale uważam że chodzi też o pewne dwie tendencje kapitalizmu. Jedna jest nastawiona na idee, że kapitalizm działa najlepiej kiedy mamy demokracje i pewne normy, a druga kiedy panuje totalitaryzm który upraszcza system tak by kapitalizm mógł działać bez żadnych ograniczeń.

Nie mylisz przedsiębiorców/pracodawców z kapitalistami? Kapitalista chyba nie potrzebuje pracowników / bezrobotnych, a jedynie kapitału i wiedzy inwestycyjne jak go pomnazac bez względu na sytuację gospodarczą. Przyklad: inwestor gieldowy, trader walutowy itd.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Kremovka Za obrażanie Lain kara śmierci... a tak na serio to wiadomo, że nie każdemu Lain podejście bo to specyficzne dzieło i też z innej epoki.

Zaloguj się aby komentować

Tak, wierze, że pizzagate może być prawdziwe. Nie mówię, że ma to podłoże satanistyczne jak głoszą niektórzy, ale jestem wstanie uwierzyć, że bogaci i wpływowi ludzie mają skłonności do małych dzieci. To często są psychopaci i ludzie niemoralni, a są na tyle potężni by robić to całkowicie bezkarnie. No prawie bo Epstein jednak wpadł. Nie wiem czemu tak bardzo ludzi ta teoria szokuje. Mieliśmy już tego typu przypadki w historii i to nawet w Polsce.


#teoriespiskowe #pizzagate #revoltagainstmodernworld

6c928ba9-da10-4b28-b295-eee314ea9ae8

Zaloguj się aby komentować

@Al-3_x żadna inna gra mnie tak nie straszyła jak Silent Hill. Miałem raptem 8 lat jak w to grałem ale horrory zjadłem bez mrugnięcia okiem, grałem w RE... No z lekką śliną ale przeszedłem.


Dosłownie jedyny przypadek horroru gdzie kiedykolwiek wzrok odwracałem, bo zbyt mocne ciarki mnie przechodziły, tak gęstej atmosfery już żadna inna gra nie miała, ja przynajmniej nie kojarzę. Scorna ostatnio ogrywałem to dawał radę ale właśnie ta ciemność, ograniczone pole widzenia i rzeczywistoste, wszędzie czyhające zagrożenie - w tych aspektach SH po prostu rządzi.

@Al-3_x a wiesz że chyba nie. Tytuł kojarzę... Możliwe, że tak sobie nie chciałem wyspoilerować niczego że aż w ogóle o grze zapomniałem.


Za pamięci sobie to wpiszę teraz do notatnika xD

Zaloguj się aby komentować

USA i Chiny nie są skazane na konflikt. Ale do niego zmierzają


Kiedy Xi Jinping mówi, że "świat jest wystarczająco duży, by pomieścić oba mocarstwa", jest to jasny komunikat, że Chiny uważają, iż — tak jak Stany Zjednoczone — mają prawo do własnych projektów międzynarodowych, własnych instytucji, własnych wartości i własnej strefy wpływów.


Po trzecie, Chiny uważają, że mają "uzasadnione" interesy, a USA nie mają prawa hamować ich rozwoju. Pekin ocenia, że amerykańskie sankcje i kontrole eksportowe mają na celu "stłumienie chińskiego rozwoju", przed czym muszą się bronić. "Rozwój i wzrost Chin, mający swoją własną logikę, nie zostanie zatrzymany przez siły zewnętrzne"


Po czwarte, Chiny uważają, że mają do wypełnienia pewną misję. Według Xi Jinpinga misją tą jest "wielkie odrodzenie narodu chińskiego", które nie może się dokonać bez przyłączenia Tajwanu i bez zajęcia przez Pekin najwyższego miejsca w politycznej i gospodarczej hierarchii narodów. Chiny nieustannie uważają się za "państwo środka", państwo centralne, które po latach upokorzeń po prostu musi wrócić na należne mu, pierwsze, miejsce.


Interesująca narracja. Z jednej strony Chiny mówią, że USA ma prawo bronić swojej strefy wpływów. Z drugiej irytują ich sankcje i kontrole eksportowe gdzie właśnie USA broni swojego interesu. Z trzeciej mamy zwykły mesjanizm, że Chiny mają wielką role w odzyskaniu statusu światowego mocarstwa. Dalej tez mniemają, że są pępkiem świata. To dość sprzeczny dyskurs. Mam wrażenie, że całe to gadanie o traktowaniu USA jako równorzędnego partnera jest zwyczajnie tymczasowe póki same Chiny nie zdobędą statusu supermocarstwa.


Ekspansja Chin jest natomiast oczywista czy to w kontekście Tajwanu i morza południowochińskiego, ale i azji centralnej czy afryki. Osobiście średnio mi pasuje wizja światowej dominacji Chin. Panuje tam nie tylko skrajny zamordyzm, ale i zwykły rasizm oraz szowinizm połączony z przekonaniem o własnej wyjątkowości co zostało zaznaczone w samym tym artykule. Na szczęście wydaje się, ze ta opcja nam póki co jeszcze nie grozi.


#chiny #geopolityka #wiadomosciswiat #usa

dc5954fa-c546-4869-ac62-4507a3bcfc74

@Al-3_x Trzeba uważnie patrzeć co Chińczycy teraz będą majstrować w Birmie. Położenie przez chiny łapy na Birmie odciąża Morze Południowochińskie, i z jednej strony zmniejszy dla Chin znaczenie ekspansji w tym rejonie, ale z drugiej strony da im opcję awaryjną, w razie pełnej blokady handlowej Morza Południowochińskiego.

Czyli narracja dla typowego autorytaryzmu, to samo rosja przeciez gada - musimy odbudować imperium bla bla bla, bez napadania na inny kraj sie nie da bla bla bla, a wiekszosc obywateli zdycha w biedzie.

@Fausto nie mniej, o ile rosyjska prowincja nie bardzo różni się od tej dwa wieki temu, to chińska jest jednak dużo zamożniejsza. I mniejszości na mięso armatnie też mniej. Plus inny resentyment, bo przez zachód i Japonię byli okrutnie wyruchani.


Bariera językowa/autorytarna jest jednak duża i trudno stwierdzić jakie są faktyczne nastroje wewnątrz. Po rozpoczęciu wojny mogą się równie dobrze sami rozsypać od problemów wewnętrznych.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować