#wallstreet
Ta zaraz chinczyki pokaza ze da sie trenowac te modele na 1/100 mocy obliczeniowej i banieczka j⁎⁎⁎ie, Nvidia totalnie umarla po tym jak napluli w twarz Evga. Za darmo bym od nich karty nie wziol ha tfu.
@ErwinoRommelo AMD wcale nie lepsze...
Na szczęście ceny pamięci wyje*bało w kosmos i nie musimy się już martwić, od jakiej firmy kupić kartę, bo niedługo nie będzie nas stać na żadną elektronikę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Konto_serwisowe jak bylo po 105 dolcow powiedzialem sobie ze nie kupie az nie jebnie na 100 xD z 5 dni temu kumpel pokazal mi ceny akcji (nie bylem swiadomy) XD musial bys moja mine zobaczyc
@Sweet_acc_pr0sa Mówiłem sobie podobne rzeczy, gdy mieli przejąć ARM. No cóż, nie zawsze ma się rację 😃
Zaloguj się aby komentować
Jesse Livermore – Spekulant, geniusz, tragiczna postać Wall Street
„_To ostatnie zdjęcie, jakie zrobisz. Jutro wyjeżdżam na bardzo długo_” – powiedział Jesse Livermore fotografowi w jednym z nowojorskich klubów nocnych. Fotograf uwiecznił 63-letniego „niedźwiedzia z Wall Street” wraz z jego żoną. Zaledwie 24 godziny później, 28 listopada 1940 roku, Jesse Livermore, który czterokrotnie zdobywał i tracił ogromne fortuny na Wall Street, odebrał sobie życie w hotelu Sherry-Netherland na Manhattanie. W liście pożegnalnym napisał, że jego „życie było porażką”.
Dziś przypada 84. rocznica jego tragicznej śmierci – szczególny moment, by przypomnieć historię niezwykłego spekulanta, którego życie było pełne kontrastów.
Wraz z @SzymonMachalic1
odwiedziliśmy hotel Sherry-Netherland, w którym doszło do tego tragicznego zdarzenia. Udało nam się zrobić kilka nagrań i zdjęć – szczegóły znajdziecie w artykule @strefainw
oraz @StrefaGlobal
. Link wrzucam w komentarzu
Spekulant, geniusz, tragiczna postać Wall Street
Jesse Livermore, znany jako „Boy Plunger” i „Niedźwiedź z Wall Street”, to postać, która na trwałe zapisała się w historii giełdy. Był jednym z najwybitniejszych spekulantów, a jego życie to historia pełna sukcesów, dramatycznych upadków oraz osobistych tragedii. Livermore już od młodości wyróżniał się niezwykłym talentem. Jego geniusz w analizie ruchów cenowych objawiał się zdolnością do zapamiętywania szczegółowych danych rynkowych. Dzięki tej umiejętności mógł przewidywać zmiany z niemal matematyczną precyzją, co dawało mu istotną przewagę na rynku. Zaczynał w bucket shopach, gdzie jako nastolatek zarabiał drobne sumy, obstawiając ruchy cen. Po kilku sukcesach u lokalnych brokerów jego reputacja rosła, a właściciele lokali zaczęli zakazywać mu wstępu. Był zmuszony stosować przebrania i fałszywe nazwiska, by kontynuować spekulacje. Jego pierwszym wielkim triumfem była inwestycja w akcje Northern Pacific Railway, dzięki której w wieku 24 lat zamienił 10 000 dolarów w pół miliona dolarów.
Jego kariera nabrała tempa, a największy rozgłos przyniosły mu spekulacje w czasie kryzysów giełdowych. W 1907 roku, grając na spadki cen akcji, zarobił swoją pierwszą wielką fortunę. Powtórzył to w 1929 roku, podczas wielkiego kryzysu, zgarniając ponad 100 milionów dolarów.
Mimo tych sukcesów Livermore nie unikał upadków. Kilkukrotnie bankrutował, tracąc cały majątek. Mawiał: „Tracąc pieniądze, zdobywałem doświadczenie i wiedzę o tym, czego nie należy robić. Każda porażka przygotowywała mnie na kolejną szansę”. To właśnie dzięki takiemu podejściu potrafił nie tylko odbudować swój majątek, ale także doskonalić swoje metody inwestycyjne.
Livermore był również świadomy swoich słabości. Aby zabezpieczyć rodzinę przed swoimi potencjalnymi porażkami, zainwestował 900 000 dolarów w roczną rentę, która zapewniała utrzymanie jego żonie i dzieciom. Co ciekawe, jedynym warunkiem tej inwestycji było to, że Livermore sam nie mógł korzystać z tych pieniędzy. Ta decyzja podkreślała jego samokrytykę i odpowiedzialność za najbliższych.
W ostatnich latach życia Livermore stracił wiarę w siebie. Był rozdarty między postrzeganiem siebie jako utalentowanego spekulanta a hazardzisty, któremu jedynie sprzyjało szczęście. Jak mawiał: „Pod koniec życia nie wiedziałem już, kim jestem – geniuszem czy przypadkowym szczęściarzem”. Te wątpliwości i wewnętrzny chaos przyczyniły się do jego depresji, która ostatecznie doprowadziła go do tragicznego końca.
Postać Livermore’a jest symbolem zarówno geniuszu inwestycyjnego, jak i kruchości ludzkiej psychiki. Dziś, w rocznicę jego tragicznej śmierci, przypominamy tę niezwykłą postać, która zainspirowała kolejne pokolenia inwestorów. Jego przekonanie, że „ludzka natura na rynkach się nie zmienia”, pozostaje aktualne do dziś, a jego historia przypomina, że giełda to nie tylko liczby, ale przede wszystkim emocje.
https://x.com/MgShelby/status/1862109506395632079
#gielda #wallstreet #spekulacja #jesselivermore #usa #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować

Fascynacja sztuczną inteligencją słabnie - a Wall Street zaczyna dostrzegać jej prawdziwą wartość
Światowy lider w produkcji chipów sztucznej inteligencji, Nvidia, przedstawił raport o zyskach, którego większość firm mogłaby pozazdrościć. Sprzedaż wzrosła o 122% w drugim kwartale. Zyski podwoiły się. Przewidywania na bieżący kwartał? Bardzo dobre.
Jednak udziały Nvidii (NVDA) spadły o 7% po...

Pierwszy wilk z Wall Street - Jesse Livermore. Historia Bez Cenzury
Dzisiaj mamy dla Was odcinek o jednym z największych rekinów giełdowych w historii, gościu, który kilka razy dorobił się prawdziwej fortuny, ale też kilka razy stracił ją w bardzo bolesny sposób. Jak szybko zarobić dziesiątki milionów dolarów? Jak w mgnieniu oka można stracić sto baniek? Czy świat...

Wall Street ukrywa olbrzymią piramidę finansową? Citadel lobbuje przeciwko SEC | BitHub.pl
W lobbing przeciwko SEC zaangażowało się imperium finansowe Charles Schwab oraz oczywiście główny klient nowojorskiej giełdy… Citadel Securities. Powiązania funduszu Griffina z NYSE przywodzą na myśl twórcę piramidy finansowej, Berniego Madoffa. Przed założeniem swojego wehikułu, Madoff był szefem...
