Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Rektor wykonał kilka gestów przed lustrem, które zaszło mgłą i oczyściło się, ukazując widok z lotu ptaka na Las Skund. Przyglądał mu się z uwagą, równocześnie trzymając łuk i strzałę wymierzoną mniej więcej w sufit. Wymruczał parę słów w stylu „wziąć poprawkę na wiatr o prędkości, powiedzmy, trzech węzłów” czy „uwzględnić temperaturę”. Wreszcie, ruchem całkiem nieefektownym, wypuścił strzałę.
Gdyby prawa akcji i reakcji miały tu coś do powiedzenia, strzała powinna opaść na ziemię kilka stóp od łuku. Jednak tu nikt ich nie słuchał.
Strzała zniknęła z dźwiękiem niepoddającym się opisowi. Jednak, by uzupełnić obraz sytuacji, można uznać, iż był to zasadniczo „spang!” plus trzy dni ciężkiej pracy w dowolnym, solidnie wyposażonym warsztacie elektronicznym.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
– A tak. To dziwne, że w bibliotece nie znaleźliśmy nic na temat piramidy Tsortu. Można by sądzić, że coś tam będzie, nieprawdaż?
– Bibliotekarz zostanie ukarany, naturalnie.
Galder zerknął na niego z ukosa.
– Nic drastycznego – rzekł. – Można na przykład wstrzymać mu dostawy bananów.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Skrzypnęła deska podłogi. Galder stroił deski przez wiele godzin, co zawsze jest rozsądnym środkiem ostrożności, gdy ma się asystenta, który chodzi jak kot.
Fis... To znaczy, że stoi tuż przy drzwiach, po prawej stronie.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Wysokość piramidy plus jej długość podzielona przez połowę szerokości wynosiła dokładnie 1,67563 albo 1237,98712567 razy więcej niż różnica między odległością od słońca a wagą małej pomarańczy.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
– Po co chacie potrzebna magia? – zdziwił się Rincewind.
Dwukwiat ostrożnie dotknął ściany.
– Ona się lepi!
– Nugat – wyjaśnił Swires.
– Coś podobnego! Domek z piernika! Rincewindzie, prawdziwy...
Rincewind smętnie kiwnął głową.
– Tak... Szkoła Słodkiej Architektury. Nigdy się nie przyjęła.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Ruszyli. Po krótkiej chwili Bagaż ostrożnie stanął na nogach i podążył za nimi.
– Psst!
Odwrócił się powoli, w złożonym rytmie przestawiając małe nóżki. Zdawał się spoglądać w górę.
– Czy to przyjemnie być stolarką? – zapytało z ciekawością drzewo. – Czy to bolało?
Bagaż jakby się zastanawiał. Każdy mosiężny uchwyt, każdy otwór emanował najwyższym skupieniem.
Po chwili wzruszył wiekiem i odszedł.
Drzewo westchnęło i zrzuciło z gałązek kilka zeschłych liści.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Jak na człowieka, który rad by obejrzeć całą nieskończoność, Dwukwiat nigdy naprawdę nie opuścił granic swojej wyobraźni. Wyjawić mu prawdę to jakby kopnąć spaniela.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
– Spójrz na tę brodę – rzekł surowo Dwukwiat. – Lepsze brody widywałem na kawałkach sera.
– Posłuchaj – warknął Rincewind. – Ma sześć cali wzrostu i mieszka w grzybie. Oczywiście, że jest cholernym skrzatem.
– Na dowód mamy tylko jego słowo.
Rincewind zerknął na gnoma.
– Przepraszam na chwilę – rzucił. Odciągnął Dwukwiata na drugi koniec polany. – Słuchaj – wycedził przez zęby. – Gdyby miał piętnaście stóp wzrostu i twierdził, że jest olbrzymem, też jako dowód mielibyśmy tylko jego słowo.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Bagaż usadowił się wygodniej pod ociekającym drzewem, które bez powodzenia usiłowało nawiązać z nim rozmowę.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Las Skund istotnie był zaczarowany, co na Dysku nie jest niczym niezwykłym. Był to również jedyny las w całym wszechświecie, zwany – w miejscowym języku – Twój Palec, Durniu. To dokładnie oznacza słowo Skund.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
napinacz to po słoweńsku "zategovalnik"
https://www.tme.eu/si/sl/katalog/vpenjala-in-zategovalniki\_113275/
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Trymon ostrożnie przewracał kartki. Nie miał zdolności do języków. Zawsze uważał, że są mało efektywne i należałoby je zastąpić jakimś łatwym do zrozumienia systemem numerycznym.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
To miejsce budziło lęk [biblioteka NU]. Wiele ksiąg było magicznych, a nie wolno zapominać, że grimoire’y byłyby śmiertelnie groźne w rękach bibliotekarza, który dba o porządek. Dlatego mianowicie, że z pewnością próbowałby je ustawić na jednej półce. Nie jest to dobry pomysł przy książkach, z których wycieka magia. Więcej niż jedna, najwyżej dwie obok siebie tworzą Czarną Masę Krytyczną. W dodatku wiele pomniejszych zaklęć jest bardzo wybrednych w kwestii sąsiadów, a niezadowolenie wyrażają zwykle, ciskając swe księgi po całej sali. I oczywiście zawsze trwa na wpół wyczuwalna obecność stworów z Piekielnych Wymiarów, które gromadzą się wokół magicznych przecieków i bezustannie sprawdzają szczelność murów rzeczywistości.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
#uuk
* * *
Słońce wzeszło wyżej, tocząc się przez opary i dym niby zerwany balon.
Oddział Straży siedział w cieniu komina, czekał i na różne sposoby zabijał czas. Nobby w zadumie badał zawartość dziurki w nosie, Marchewa pisał list do domu, a sierżant Colon się martwił.
Po chwili przesunął się trochę i na głos wypowiedział swoje wątpliwości.
— Coś mi przyszło do głowy.
— Co takiego, sierżancie? — zainteresował się Marchewa. Sierżant Colon zrobił zbolałą minę.
— No… A jeśli to nie jest szansa jedna na milion? Nobby spojrzał na niego zdziwiony.
— Co pan ma na myśli?
— No wiecie, prawda, rzeczywiście ostatnia rozpaczliwa szansa jedna na milion zawsze się sprawdza, to fakt, jasna sprawa, ale… Zasada jest bardzo, jak jej tam, szczegółowa. Jest?
— Pan wie lepiej.
— A jeśli to szansa tylko jedna na tysiąc?
— Co?
— Czy kto słyszał, żeby szansa jedna na tysiąc się sprawdziła? Marchewa podniósł głowę znad listu.
— Niech pan nie żartuje, sierżancie — powiedział. — Nikt jeszcze nie widział, żeby spełniła się szansa jedna na tysiąc. Szansa na to jest jak,… — Bezgłośnie poruszył wargami. — Jak jeden do milionów.
— Tak. Milionów — zgodził się Nobby.
— Czyli uda się tylko wtedy, kiedy mamy szansę dokładnie jedną na milion — podsumował sierżant.
— Chyba rzeczywiście — przyznał Nobby.
— Zatem, na przykład, dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset czterdzieści trzy do jednego… Marchewa pokręcił głową.
— To beznadziejne. Nikt jeszcze nie powiedział: to szansa jedna na dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset czterdzieści trzy, ale może się udać.
Spoglądali na miasto, pogrążeni w gorączkowych obliczeniach.
— To może być prawdziwy problem — stwierdził po chwili Colon.
Marchewa zaczął pisać coś gorączkowo. Zapytany wyjaśnił dokładnie, jak należy obliczyć łączną powierzchnię smoka, a następnie ocenić szansę, że strzała trafi w konkretne miejsce.
— Wycelowana strzała — poprawił go Colon. — Przecież będę celował.
Nobby chrząknął znacząco.
— W takim razie szansa jest o wiele większa niż jeden do miliona — stwierdził Marchewa. — Może nawet jedna na sto. Jeżeli smok leci wolno, a czułe miejsce jest duże, może sięgnąć niemal pewności. Colon poruszał wargami, wypróbowując w myślach brzmienie zdania „To prawie pewne, ale może się udać”. Pokręcił głową.
— Nie.
— W takim razie musimy… — oświadczył wolno Nobby — …poprawić nasze szansę.
* * *
(...)
* * *
Oddział ocenił swoje wysiłki.
— No dobra — rzekł Nobby. — Jaka jest szansa, że trafi smoka w czułość człowiek stojący na jednej nodze, w hełmie włożonym tyłem do przodu i z chusteczką w ustach?
— Mmf — powiedział Colon.
— Bardzo mała — przyznał Marchewa. — Myślę, że z chusteczką trochę przesadziliśmy. Colon wypluł ją.
— Decydujcie się szybko — poradził. — Noga mi drętwieje.
* * *
(...)
* * *
Nobby przechylił głowę.
— Wygląda obiecująco — ocenił krytycznie. — Chyba mamy to, o co chodzi. Szansa, że człowiek z twarzą umazaną sadzą, z wysuniętym językiem i śpiewający Pieśń o jeżu trafi smoka w czułe miejsce będzie jakaś… Jak myślisz, Marchewa?
— Myślę, że jedna na milion.
Colon spojrzał na nich podejrzliwie.
— Chłopcy, nie nabieracie mnie chyba, co?
* * *
(...)
* * *
Colonowi drżały ręce. Miał wrażenie, że smok celuje mu prosto w gardło, że leci szybko, za szybko… — To jest to! — zawołał Marchewa. Spojrzał jeszcze przelotnie w stronę Osi, na wypadek gdyby bogowie zapomnieli o swoich obowiązkach. Po czym dodał, powoli i wyraźnie:
— To szansa jedna na milion, ale może się udać!
— Niech pan strzela! — wrzasnął Nobby.
— Wybieram odpowiednie miejsce, mój chłopcze. Wybieram miejsce — bełkotał Colon. — Nie martwcie się, chłopcy, mówiłem przecież, że to moja szczęśliwa strzała. Strzała pierwszej klasy, nie ma co, mam ją od dzieciństwa, zdziwilibyście się, gdybym wam powiedział, do czego nią strzelałem, nie ma się o co martwić…
Urwał, a koszmar zbliżał się do niego na skrzydłach grozy.
— Tego… Marchewa — szepnął słabym głosem.
— Słucham, sierżancie?
— Czy twój dziadek nie wspomniał ci przypadkiem, jak wygląda takie czule miejsce?
I wtedy smok już się nie zbliżał, tylko był, sunął nad ich głowami — lśniąca mozaika łusek, przesłaniająca całe niebo.
Colon strzelił.
Patrzeli, jak strzała mknie prosto i pewnie.
.... https://streamable.com/e/pd5fmo
Straż! Straż!

Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Jednak Trymon wiedział o regułach wszystko i zawsze uważał, że dobre są do stanowienia, nie do przestrzegania.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
– Powiedz przynajmniej, gdzie jest teraz Rincewind!
Śmierć wzruszył ramionami. Był to gest, do którego jego budowa wyjątkowo się nadawała.
W LESIE SKUND, PO KRAWĘDZIOWEJ STRONIE GÓR RAMTOPU.
– Co on tam robi?
UŻALA SIĘ NAD SOBĄ.
– Aha.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Wspomniano już, że bractwem magów wstrząsały w tym czasie dyskusje na temat metod praktykowania czarów.
Szczególnie młodsi magowie powtarzali, że sztuka czarnoksięska powinna zmienić swój wizerunek. Dość już zabaw z kawałkami wosku i kości. Należy wszystko odpowiednio zorganizować, uruchomić programy badawcze i trzydniowe konferencje w dobrych hotelach, gdzie uczestnicy mogliby wygłaszać referaty, jak choćby „Dokąd zmierza geomancja” albo „Rola butów siedmiomilowych w społeczeństwie opiekuńczym”.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
(...) w Głównym Holu, ośmiu najpotężniejszych magów na Dysku stanęło w ramionach ceremonialnego oktogramu. Prawdę mówiąc, nie byli chyba najpotężniejsi, posiadali jednak niezwykłe zdolności przetrwania, co w pełnym współzawodnictwa świecie magii wychodzi praktycznie na to samo. Za każdym magiem ósmego stopnia stało przynajmniej pół tuzina magów stopnia siódmego, którzy próbowali zrzucić go ze stanowiska. Dlatego u poważnych czarowników rozwijała się swego rodzaju podejrzliwość wobec, dajmy na to, skorpionów znajdowanych w łóżku. Stare przysłowie podsumowuje to następująco: kiedy mag ma już dość szukania tłuczonego szkła w jedzeniu, ma już dość życia.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
– Ale tam pod nim rosną jakieś spore grzyby. Możemy je zjeść?
Rincewind zerknął ostrożnie. (...) Mag nie miał innej możliwości – musiał wyjść na deszcz i obejrzeć je z bliska.
Przyklęknął na liściach i zajrzał pod kapelusz. Po chwili odezwał się słabym głosem:
– Nie, są całkowicie niejadalne.
– Dlaczego? – spytał Dwukwiat. – Czy blaszki mają niewłaściwy odcień?
– Nie, właściwie nie.
– W takim razie nóżka ma nieodpowiednie rurki?
– Wyglądają na odpowiednie.
– Zatem chodzi o kolor kapelusza – uznał Dwukwiat.
– Nie jestem pewien.
– No więc czemu nie możemy ich jeść?
Rincewind odchrząknął.
– To te małe drzwi i okna – wyjaśnił ponuro. – Trudno się pomylić.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
– Rincewind... [Dwukwiat]
– Tak? [Rincewind]
– Dlaczego tu jesteśmy?
– No cóż... Niektórzy twierdzą, że Stwórca Wszechświata zrobił Dysk i wszystko, co się na nim znalazło. Inni uważają, że to bardzo skomplikowana historia, w której ważną rolę grają jądra Boga Niebios i mleko Niebiańskiej Krowy. Jeszcze inni przekonują, że powstaliśmy wszyscy dzięki absolutnie przypadkowej koncentracji cząstek prawdopodobieństwa. Ale jeśli pytasz, dlaczego jesteśmy tutaj, zamiast spadać z Dysku... nie mam bladego pojęcia. Pewnie zaszła jakaś straszliwa pomyłka.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk
Zaloguj się aby komentować