Chodzę po urbeksach i lubię koty.
Inspirując się profilem na Instagramie @cats_of_brutalism postanowiłem wrzucać co jakiś czas swoje foty z urbeksów i kotki ze schroniska gdzie jestem wolontariuszem.

Chodzę po urbeksach i lubię koty.
Inspirując się profilem na Instagramie @cats_of_brutalism postanowiłem wrzucać co jakiś czas swoje foty z urbeksów i kotki ze schroniska gdzie jestem wolontariuszem.

Zaloguj się aby komentować
Chodzę po urbeksach i lubię koty. Inspirując się profilem na Instagramie @cats_of_brutalism postanowiłem wrzucać co jakiś czas swoje foty z urbeksów i kotki ze schroniska gdzie jestem wolontariuszem

Zaloguj się aby komentować
tak się zastanawiam ... czy maszt radiowo tv, "Kosztowy" jak i inne podobne mają na dole ludzką ochronę?... planuje nowe hobby, ile jest grzywny za wejscie na takie coś lub jakiś komin?
To podchodzi pod #urbex
Chciałbym zacząć fotografować widoki z szczytu wysokich budowli w celu dostarczenia sobie endorfiny
mój start mały maszt niegdyś centertel teraz chyba era

Zaloguj się aby komentować
Kopalnia barytu w Glencar to jedno z niewielu jak nie jedyne takie miejsce, które można zbadać samemu w Irlandii. Wejście do środka zostało wybite w betonowej ścianie przez lidzi chciejacych zwiedzić to opuszczone miejsce. Podziemia to klasyczny układ kopalni z tunelami oraz pionowymi szybami. Na zewnątrz możemy znaleźć pozostałości po schronisku dla górników z pokojem wypoczynkowym, ruiny po kruszarkach rudy, kilku budynków i to co pozostało po kubelkowym systemame wyciągowym.
Jest to miejsce pełne nostalgii i opuszczenia, które powinno być zachowane i chronione jako świadectwo ciężkiej pracy miejscowej ludności, która w okresie funkcjonowania skutecznie zarządzała największą w Europie kopalnią barytu.
Niestety brak jakiegokolwiek zainteresowania ze strony władz sprawia, że obiekt popada w ruine i wszystko wskazuję, że kiedyś pozostanie tylko w pamięci nielicznych. Tych których bliscy ryzykowali życie pracując w tym miejscu.
Poza zdjęciem jest też film na yt dla zainteresowanych. Trochę amatorski ale pracuję nad tym

Zaloguj się aby komentować
Cześć wszystkim - właśnie sporządziłem mapę nawiedzonych miejsc w Małopolsce. O większości dowiedziałem się z sieci, ale o dwóch najbliższych mojego domu od znajomych. Jak widzicie niektóre powiaty nie mają zaznaczonego ani jednego miejsca, więc proszę o waszą pomoc
Tutaj link do mojego bloga: Paranormalne Mirko Wyznania
Link do posta: Paranormalne Mirko Wyznania: Mapa nawiedzonych miejsc w Małopolsce!
Wklejam wam mapę bezpośrednio tutaj i gorąco zachęcam do nadsyłania swoich historii, abym mógł je umieścić na moim tagu #paranormalnemirkowyznania i na moim blogu

Zaloguj się aby komentować
Witam wszystkich fanów historii o duchach i urbexu.
Jako, że mam tu konto od jakiegoś czasu, a przenoszę mój tag z tego upadającego wykop.pl na bloga to jeśli jest ktoś zainteresowany opowieściami o duchach, które zbieram od ludzi i moim odwiedzaniem miejsc potencjalnie nawiedzonych ze sprzętem do rejestracji zjawisk paranormalnych to zapraszam na bloga:
www.paranormalnemirkowyznania.blogspot.com
#paranormalnehejto

Zaloguj się aby komentować
Cześć, ostatnio pisałem, że zaliczyłem mały urbex i że mogę wrzucić fotki, parę osób przyklasnęło, no to wrzucam - może kogoś to zaciekawi. Trafiłem z kolegą do opuszczonego ośrodka kolonii letnich, który jest zlokalizowany ok. 35km na północ od Częstochowy. Okolica zalesiona, pośród małych wioseczek. Tereny iście wypoczynkowe, niedaleko Liswarta uchodzi do Warty (na tym cyplu, styku dwóch rzek zrobiliśmy biwak nawiasem mówiąc). Jakości miejscówki nie potrafię określić bo nie siedzę w urbexie, ale myślę, że nie jest źle. Jest to kilkanaście budynków, nieduże pozostałości wyposażenia. Uwaga na głowy, sufity zrobione z dykty są już pognite.
Na...
Centralia w stanie Pensylwania, USA.
W 1962 roku w kopalni węgla pod tym miasteczkiem doszło do pożaru. Od tego czasu minęło już ponad 60 lat,
a ogień zdążył się rozprzestrzenić i obecnie obejmuje obszar o rozmiarze 15 km2.
Miasteczko w skutek tego zdarzenia wymarło. Z 1000 mieszkańców w 1980 roku, obecnie żyje na tym obszarze 5 osób.
Szacuje się, że zanim ogień wygaśnie, minie jeszcze nawet 250 lat.
Chłopaki z kanału Urbex History wybrali się w to miejsce, podczas swojej podróży po USA.
Miejsce to jest znane, jako jedno ze źródeł inspiracji filmu Silent Hill, a także innych filmów
z tematyki opuszczonych miejsc i wizji piekła.
Zaloguj się aby komentować
Pojechałem z ziomkiem na biwak, ale tak się trafiło, że odjebaliśmy mały #urbex w porzuconym dawno temu ośrodku wypoczynkowym. To wg. mnie jedna z najciekawszych miejscówek niedaleko #czestochowa - pośrodku lasu, przez co mało zdewastowana. Ośrodek składa się z kilkunastu budynków. Jeśli w ogóle byłoby tu zainteresowanie, to mogę dorzucić parę fotek, jak już je zgram, potem wywalę te do bani, a te znośne wywołam w Lightroomie
@JakTamCoTam no trochę tak jak widzisz, nie jest to dziewicza miejscówka, jest sporo graffiti, sufity ogólnie w opłakanym stanie, bo były robione z czegoś na kształt płyty osb. Ale nie jestem też typowym urbexowcem, nie wiem jak określić wartość danej miejscówki, dla mnie jako "zielonki" robi to wrażenie, bo jest na takim odosobnieniu, pośrodku lasu. Samo to mi robiło klimat. W budynkach znaleźliśmy nawet zostawioną pościel, jakieś krzesła, lustra, wyglądało to naprawdę "w miarę".
@Sraka tu bym się posrał nocować, bo mam zbyt bujną wyobraźnię, ale spaliśmy jakieś 700m dalej, na też wykurwistej miejscówce, styku dwóch rzek.
Zaloguj się aby komentować
A ja dziś sobie pozwiedzałem redłowo, niestety o jaskini dowiedzialem sie jak już wrocilem pod górkę. Ale co sobie lufa pokręciłem to moje!
Podobno na Orłowie jest opuszczony hotel ale strzeżony, prawda to? Warto? Procz bunkrow zakratowanych i tych pozycji coś ciekawego tam znajde?




Zaloguj się aby komentować

Wrak statku Evangelia i jego okolice to dla mnie jedno z bardziej charakterystycznych miejsc na wybrzeżu Morza Czarnego. Jeśli będziecie kiedyś w okolicach granicy Rumunii oraz Bułgarii i lubicie urbexowe klimaty to warto odwiedzić to miejsce.
Ostatnimi laty piszę mniej podróżniczych artykułów, ale...
hangar z porzuconymi promami kosmicznymi dawnego ZSRR

@pescyn grafitti na postPRLowskich murach, ścianach fabryk, etc - spoko
ale na, jakby nie spojrzeć, unikalnych konstrukcjach jest zwykłym wandalizmem.
Co innego pomalować nijakie, powtarzalne blokowisko, a co innego jedyne w swoim rodzaju budowle, których nie ma takich drugich na świecie. Łatwo przypomnieć (chyba) kleszcze dźwigu w Czarnobylu. Swego czasu pomalowane grafitti, potem odnowione, potem znowu... a szkoda pisać...

Zaloguj się aby komentować
W końcu udało się zatrzymać i zwiedzić pustostan który od dawna mnie korcił. Teraz trzeba będzie poszukać jego historii
Zaloguj się aby komentować
Spacer po opuszczonym lecz doskonale wyposażonym szpitalu?
Tylko pamiętajcie, niczego nie niszczymy, niczego nie zabieramy ze sobą. Gdy znajdziemy tak dobrze zachowane miejsce, zostawiamy je takie jakie było przed naszymi odwiedzinami. Wandalizm jest zły!
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować