#takasytuacja
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Idę ulicami gdańskiego starego miasta. Mijam ludzi siedzących w ogródkach barów, dziewczęta nagabujące mężczyzn różnego wieku na wizytę w przybytkach rozmaitej uciechy, obcokrajowców mówiących po norwesku, szwedzku, ukraińsku a najczęściej posługujących się lingua franca czyli angielskim.
Powoli miasto się wyludnia, uciekający czas i przepływający alkohol żmudnie acz skutecznie wyganiają z ulic i barów. Dreptam sobie przez skwerek gdy z szarości wyłania się cień, szura nogami, powłóczy wzrokiem po obszczanych fasadach budynków i natrafia na mnie. Naraz tężeje, spina mięśnie w spaźmie ogromnego, nadludzkiego wysiłku i głosem wyciągniętych z przeszłości, z siłą Agamemnona dowodzącego swoimi wojskami ryczy w moją stronę: ... NIE? TO WSZYSTKO ŻYDOWSKI SPISEK!...
Fraza rozrywa ciszę uliczki i wpada w próżnię. Przed chwilą mityczny bohater, teraz znów cień stoi przede mną. Czuję się jak uczniak przed profesorem i wiem, mój brak zrozumienia, więź która mogła zostać nawiązana a nie została zabiła to- cień odchodzi mały i sflaczały mamrocząc pod nosem niezrozumiałe dla motłochu objawienie a ja czuję się winny.
Uśmierciłem herosa.
#takasytuacja
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Podobno 600V DC. Oboje przeżyli, chociaż stan tego pierwszego jest ciężki, laska mniej dostała: https://www.dailymail.co.uk/news/article-12405683/amp/Horrifying-moment-two-people-shocked-accidentally-touching-electric-rail-trying-selfie-sitting-train-tracks-Chicago.html
Zaloguj się aby komentować
Popchane to wyjechał, proste.
#autobusy #takasytuacja #patobus

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
chodzę z kumplem na siłkę już od kilku miechów, ale jego obecność już mnie zaczyna denerwować, bo z wynikami już mu zaczynam porządnie odjeżdżać. Ja po prostu taki jestem że jak już zaczynam coś robić czymś się interesować to po prostu zaczynam to robić aż nie osiągnę zamierzonych celów (bez względu na koszty). A on w sumie chodzi, bo chodzi mało je albo przychodzi w ogóle na siłkę nie najedzony i później nie może dzwignąć. A razem se wyciskamy na klatę to mi głupio jest zakładać więcej , bo nie chcę żeby on się źle czuł że ja więcej podnoszę albo był smutny z tego powodu no i przez to mój rozwój jest hamowany i czasem se ćwiczę na za lekkich ciężarach ale przynajmniej robię po 15-20 powtórzeń. Taka sytuacja. Muszę chyba olać koliege i zacząć zakładać więcej ciężarów sobie i powiedzieć ee tutaj już nie podnosimy już 60 kg na klatę to było kilka miesięcy temu koliego.
#silownia #gownowpis #takasytuacja #oswiadczenie

@Legitymacja-Szkolna Chodzenie z kumplem na siłownię sprawdza się chyba tylko wtedy, gdy im obu się nie chce i jakby mieli iść sami, to by nie poszli wcale. Taka motywacja dla ludzi, którzy i tak tam głównie marnują powietrze.
Tak się teraz zastanawiam, czy kojarzę jakąkolwiek parkę dzików na swojej siłowni, która regularnie ćwiczy wspólnie. I nie. Jasne, czasem ktoś się z kimś zgra, bo mu wypada ta sama partia do zrobienia, ale to tyle. Nawet jak przychodzą razem, to po wyjściu z szatni każdy idzie robić swoje. Gym bro po prostu jest bez sensu.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna




