Kim jest @dev ? Czuję się stalkowany, piorunuje mi wszystkie komenty i wpisy. Mam się czegoś bać? Komuś leżę z kasą?🫥
#niewiemjakotagowac #hejto #rozkminy
Kim jest @dev ? Czuję się stalkowany, piorunuje mi wszystkie komenty i wpisy. Mam się czegoś bać? Komuś leżę z kasą?🫥
#niewiemjakotagowac #hejto #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
A co jeśli to Rząd postanowił zneutralizować Wykop, bo po aferach z obowiązkowym wojskiem i marżami na paliwie Partia uświadomiła sobie, że Wykop jest zbyt niewygodny i trzeba go unieszkodliwić. Rozwalenie funkcjonalności to nie przypadek tylko celowe działanie by rozbić oddolne gromadzenie się tam ludzi alarmujących o rzeczach niewygodnych dla Partii Rządzącej
#przemyslenia #rozkminy #wykop #hejto #afera

Zaloguj się aby komentować

Istnieje mnóstwo dowodów na to, że ludzkość stanęła w obliczu starożytnej apokalipsy 12 900 lat temu - pytanie brzmi, co dokładnie zostało utracone lub zapomniane? Dziś będziemy badać i spekulować na temat przedpotopowych cywilizacji, wymarłej rasy gigantów, kosmicznych bogów z kataklizmami i...
Hej. Społeczności póki co nie mają zbyt dużo cech które nadawały by im szczególną przydatność. Oto moja propozycja zmiany Społeczności tak aby były bardziej użyteczne oraz usprawniły funkcjonowanie Hejto.
Przedstawiam moje założenia poniżej.
Administracja/moderacja portalu: kontrola nad społecznościami bez ograniczeń.
Struktura użytkowników społeczności następująca:
Założyciel Społeczności
prawo do kasowania stworzonej społeczności
wszystkie prawa niższych rang
Administrator Społeczności
prawo do edycji społeczności (baner, logo, opis, kategorie itd).
prawo do dodawania i usuwania administratorów
prawo do dodawania i usuwania...
Nie wiem czy żyję naprawdę, czy tylko mi się to wydaje. Jak bowiem mam sobie udowodnić, że żyję, skoro moje zmysły permanentnie mnie oszukują. Wszystko co widzę, słyszę i czuję to przecież iluzja tworzona przez mózg. Skąd mogę wiedzieć, że żółte to żółte a nie głośne, albo zimne? Bo co? Bo tak mi powiedziano? Szczepionki na covid też miały być w 100% skuteczne - tak nam przecież powiedziano, przynajmniej na początku. Im więcej lat upływa, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to wszystko co mnie otacza, to jedna wielka halucynacja. Ułuda. Cokolwiek zrobię i tak nie ma żadnego większego znaczenia. Znałem człowieka, który był bardzo pragmatyczny. Poukładał sobie wszystko, od A do Z. Przynajmniej wg jego wersji wydarzeń. Wszystko miał zaplanowane, łącznie z tym, że w wieku 53 lat miał spisany testament i przy lampce koniaku szczycił się, że nic nie jest w stanie go zaskoczyć. Po czym zginął w wypadku samochodowym tydzień później, przez co nie zdążył zaplanować leczenia swojej córki, która zmarła rok później. Cokolwiek zrobisz i tak świat ma to gdzieś i wszystko zrobi po swojemu. I tak patrzę na to wszystko, dzień po dniu i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że mnie nie ma i wszystkiego wokół także.
#rozkminy

Zaloguj się aby komentować
Wy też macie taki vipe tego serwisu? Na wykopie nigdy się dużo nie udzielałem, a korzystałem z niego 5 lat co wsm jest to ponad 20% mojego życia, a jednak byłem bardziej statycznym użytkownikiem. Tutaj jest zupełnie odwrotnie.
#kiciochpyta #pytanie #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
HEJ! TO jest lepsze od wyp0ku
#hejto #wykop #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Jak to jest, że przez jakiś czas strasznie chce mi się srać, a potem nagle to mija? ( ‾ʖ̫‾)
#rozkminy #srajzhejto
@Szumimiwelbie nie zawsze pomaga ale ma pyszny czekoladowy smak https://m.youtube.com/watch?v=d__7zj9nFh0
Zaloguj się aby komentować
Czy wg Was jest to możliwe, że za np. 10-15 lat, sztuczna inteligencja będzie już na tyle zaawansowana, że będzie można sobie napisać scenariusz filmu mniej lub bardziej szczegółowy i normalnie wypluje pełnometrażowy film? ( ͡° ͜ʖ ͡°) te wszystkie obrazki AI, deepfaki, chatgpt itd. sprawiają, że zastanawiam się jaka może być granica.
#rozkminy #ai


@OchoodzkiRyszard heh wlazłem w artykuł, wyglądał mi na tanią sensację, kliknąłem w źródło (The Atlantic) tam podano link do pracy naukowej.
https://s3.amazonaws.com/end-to-end-negotiator/end-to-end-negotiator.pdf
Abstrakt:
"Much of human dialogue occurs in semicooperative settings, where agents with different goals attempt to agree on common decisions. Negotiations require complex communication and reasoning skills, but success is easy to measure, makingthis an interesting task for AI. We gather a large dataset of human-human negotiations on a multi-issue bargaining task, where agents who cannot observe each other’s reward functions must reach an agreement (or a deal) via natural language dialogue. For the first time, we show it is possible to train end-to-end models for negotiation, which must learn both linguistic and reasoning skills with no annotated dialogue states. We also introduce dialogue rollouts, in which the model plans ahead by simulating possible complete continuations of the conversation, and find that this technique dramatically improves performance. Our code and dataset are publicly available."
Sensacyjny fragment:
"Firstly, instead of training to optimise likelihood, we show that our agents can be considerably improved using self play, in which pre-trained models practice negotiating with each other in order to optimise performance. To avoid the models diverging from human language, we interleave reinforcement learning updates with supervised updates. For the first time, we show that end-to-end dialogue agents trained using reinforcement learning outperform their supervised counterparts in negotiations with humans."
Z tego co rozumiem, to a priori zablokowano maszynom możliwość odejścia od ludzkiego języka, tak aby ich skuteczność mogła być sprawdzona w negocjacjach z ludźmi.
Czy to co by "wymyśliły" można by nazwać językiem?
nazwałbym to raczej bardzo zoptymalizowaną metodą negocjacji. Nie byłoby to wymyślenie języka tylko degradacja angielskiego do optymalnego minimum.
Chociaż pewnie wymyślić język też by dało radę, ale to by robiły AI do wymyślania języków, zaraz pogooglam
edit: O jest https://en.wikipedia.org/wiki/Language_creation_in_artificial_intelligence
Granicą jest unicestwienie ludzkości. Ponad 20 lat temu założyłem się z jednym gościem, że nie minie maks 25-30 lat a komputery będą w stanie stworzyć obraz, który będzie w stanie stanąć w szranki z twórczością ludzi. Oczywiście gość po ASP wyśmiał mnie i stwierdził, że nic takiego nie nastąpi. Nastąpiło. Od lat powtarzam jedno: ludzkość to tylko ogniwo pośrednie między materią ożywioną a cywilizacją maszyn. Zaistnieliśmy tylko po to aby mogły zaistnieć maszyny. Reszta to już tylko formalność
Zaloguj się aby komentować
Włosy na głowie skrócone do 3 mm i od razu lepiej. Po co w ogóle to rośnie cały czas, jakby nie można było tym sterować. Odpowiada ci łysa glaca to się golisz i myślisz sobie tak jest git i już włosy dalej nie rosną.
#rozkminy

Zaloguj się aby komentować
Półgodzinna interaktywna gra tłumacząca krok po kroku podstawy toerii gier, oraz:
dlaczego opłaca się być samolubnym chujkiem?
dlaczego nie opłaca się być samolubnym chujkiem?
co stoi u podwalin moralności?
w jakich okolicznościach opłaca się wybaczać?
Model, rzecz jasna, uproszczony, ale lubię sobie do niego wracać raz na rok czy dwa. Cholernie ucząca rzecz. Polecam w c⁎⁎j poświęcić chociaż 5 minut na początkową fazę.
Zaloguj się aby komentować
Ej, @Pszczelarz_ , będziesz w stanie zweryfikować prawdomówność poniższej pasty?
Przeciętna pszczoła miodna żyje 35-40 dni. Z tego 15 z nich poświęca na latanie po nektar, dużo nektaru, jeszcze więcej nektaru, lata jak po⁎⁎⁎⁎na za kwiatkami w te i nazad, aby pod koniec życia powiedzieć:
- gotowe. Zebrałam łyżkę miodu. Mogę umierać.
To jest trochę dziwne. Abym mógł zrobić sobie kanapkę z miodem czy posłodzić herbatkę, jakaś pszczoła musiała zapierdalać jak dzika całe swoje życie. Odrobina słodyczy dla nas - tyle wart jest życiowy dorobek każdej z nich. Ha, ha, głupie, małe stworzenia, nie?
No ale dobra - jeśli życie pszczoły jest warte jedną łyżkę miodu, to ile warte jest twoje życie?
Załóżmy optymistycznie, że zarabiasz 5500 zł miesięcznie od 23 do 80 roku życia (chciałbyś, nie? xD). 57 lat x 12 miesięcy x 5,5k daje nam oszałamiającą kwotę 3 mln 762 tys złotych.
Dużo, mało?
I dużo, i mało. Powiem tak: pojedyncza rakieta RGM-109 Tomahawk w wersji Block IV w 2012 roku kosztowała 1,01 mln dolarów (w hurcie; w detalu to wychodzi koło 1,87 mln), co przy dzisiejszym kursie daje jakieś 3,8 mln złotych. Coś koło twojego życiowego zarobku czy tam dorobku.
Całe twoje życie, cała edukacja, wzloty, upadki, depresje, chwile szczęścia, codzienna praca - wszystko to da się zmieścić w ważącej 1600 kg rakiecie precyzyjnego rażenia przeznaczonej do odpalania z wyrzutni okrętów podwodnych lub nawodnych, o zasięgu powyżej 1700 km, zdolnej osiągnąć prędkość 890 km/h, z głowicą wypełnioną 450kg materiałów wybuchowych, która pierdolnie tam, gdzie chcesz, z dokładnością do 10 metrów.
Ba, jeśli chcesz, możesz zamontować głowicę nuklearną, która według Wikipedii zapewni wybuch o sile 200 000 ton trotylu. Tu niestety ceny nie znam, jakoś się nią k⁎⁎wa nie chwalą, a na Allegro nie znalazłem porównywalnych ofert. Ale pewnie musiałbyś poświęcić na to życiowy dorobek swojej żony, syna i córki, może i sąsiada. Niemniej jednak, to inwestycja warta rozważenia.
Po latach wyrzeczeń, w dniu swoich 81 urodzin, usiądziesz sobie na fotelu, dasz sygnał do odpalenia rakiety Tomahawk, spojrzysz jak moc 200kT zmiata z powierzchni Ziemi główną siedzibę ZUSu na ul. Szamockiej w Warszawie (i przy okazji jedną czwartą tego kurwidołu) albo Łódź Bałuty. Przy odrobinie szczęścia eksplozja sięgnie nawet do Zgierza, dwie pieczenie na jednym ogniu, upieczone rakietą wartą 3,8 mln złotych. Całe twoje życie zawiera się w jednej eksplozji. Patrzysz na to, ocierasz łzę wzruszenia, widząc atomowy grzyb oczyszczający powierzchnię niecałych 300 kilometrów kwadratowych. To jest twoja łyżka miodu.
Warto było.
Życie jest tyle warte na ile wycenia je dana jednostka. Reszta jest bez znaczenia. Ot, czysta umowność. Wystarczy zmienić punkt percepcji i całe życie, wszystkie byty na Ziemi przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Spojrzymy bowiem nań z odległości np. 956 milionów lat świetlnych - i co? Czymże jest wówczas Ziemia? Ano niczym. Kropką, punktem - o ile oczywiście dysponujemy wystarczająco dobrym sprzętem obserwacyjnym. A jeśli nie dysponujemy, to w ogóle jej nie ma. I tak z tej odległej perspektywy sobie czasem patrzę na ludzkość i... nawet mi jej nie żal
@sullaf No bo tak jest, to my sami nadajemy czemuś wartość. Tak samo jak stworzyliśmy pojęcie dobra i zła. Świat sam w sobie nie jest ani dobry ani zły. To co dla kogoś jest dobre, dla innego będzie złe. Wszystko zależy od tego, z jakiej strony spojrzymy na dany temat i po części dlatego tak trudno o konsensus w wielu kwestiach
Zaloguj się aby komentować
Ciekawe czy istnieją kobiety które nieironicznie i szczerze uwielbiają uniwersa Walaszka w szczególności Kapitana Bombe.
Zaloguj się aby komentować
Nie wiem czy wiecie, ale obok Facebooka, Naszej-Klasy, Wypoku, Hejto itd. rozwinął się zupełnie niezauważenie zupełnie ciekawy serwis społecznościowy. Proszę Państwa - chomikuj.pl
"Ale zaraz, wujaszku Sullafie!" - powiecie - "Wujaszka popierdoliło? Przecież chomikuj peel to hosting plików, a nie serwis społecznościowy!"
No niby tak, ale nie do końca. W sensie popierdoliło już dawno, ale tu wiem co mówię. Zupełnym przypadkiem trafiłem na TE konta na chomikuj peel, które de facto tworzą prawdziwą sieć społecznościową ludzi 50+, wysyłających sobie codziennie migotliwe gify rodem z lat .00, życzenia smacznej kawusi, toczących żywe dyskusje, piszących grafomańskie opowiadania i wiersze, komentujący się słodko nawzajem... państwo w państwie.
Zacznijcie chociażby od tego konta: http://chomikuj.pl/Jozek0902 i przejdźcie do innych, które obserwuje. Tuż pod naszym nosem emeryci i renciści stworzyli internetowe kółko, którego istnienia nawet nie byłem świadomy. Zachęcam, rzućcie okiem, to jest portal do świata, którego istnienia nawet byście nie podejrzewali, a który ma w sobie coś z tych ładnych lat 00.-10., typowych dla wczesnego, polskiego internetu. Wehikuł czasu i brama do innych wymiarów w jednym. Niesamowite doświadczenie.
Tylko się zachowujcie grzecznie, nie niszczcie tego, szanujcie, traktujcie jak rezerwat internetowej przyrody.
Zaloguj się aby komentować
Nowy film z kanału Kosmiczne Opowieści
Czy przybycie kosmitów zniszczyłoby religie?
Zaloguj się aby komentować
Przeglądałem sobie memefolder i znalazłem coś takiego. Nie pamiętam kiedy ostatnio w Polsce jedno zdjęcie potrafiło tak zmienić całą scenę polityczną. Lewa strona wybaczyłaby im romans, prawa wybaczyłaby im olanie protestów, które wówczas marzły na uliach - ale kombinacja obu grzeszków naraz doprowadziła do tego, że .Nowoczesna już na dobre zaczęła się sypać i po niedługim czasie w zasadzie przestała istnieć.
Jedno zdjęcie pstryknięte w samolocie przez jakiegoś randoma. Pozostawiam jako temat do rozmyślań na ten wieczór.

@sullaf nie jedno zdjęcie pstryknięte przez randoma, tylko jeden idiota będący liderem ugrupowania olewający protesty, które sam zorganizował, że polecieć sobie poruchać partyjną koleżankę na boku na dodatek mając żonę...
K⁎⁎wa nic mnie tak bardzo nie wkurwia w polactwie jak złe wyciąganie wniosków. Problem robią z tego, że ktoś dał się złapać za rękę a nie z tego co ta ręka robiła. A potem zdziwienie, że j⁎⁎ią was w d⁎⁎ę bez mydła przy każdej okazji jak takie priorytety macie.
@jbc_wszystko Wiele grzeszków uchodzi na sucho tylko dlatego, że pozostały w ukryciu. A bo to wiadomo od kiedy trwał ten romansik? Upadek spowodował nie sam romans, nawet nie to, że wyszedł na jaw, ale to w jakim momencie i w jakich okolicznościach.
Nie byłoby zdjęcia? Nie byłoby tematu. Tylko po jakimś czasie może wypłynąłby romans, może gdzieś przeczytalibyśmy na pomponiku o rozwodzie Ryszarda i tyle. Karuzela kręciłaby się dalej. Pomyśl w tej chwili o tych wszystkich zdjęciach, które nigdy nie zostały zrobione, a które mogłyby ujawnić jeszcze większe grzeszki jeszcze ważniejszych ludzi.
Zaloguj się aby komentować
Naszła mnie wieczorna rozkmina, mianowicie tyle się mówi o zasiedlaniu marsa czy księżyca. Wiadomo chcą mieć żywność na stacji. Wszelkie programy popularnonaukowe i naukowcy z NASA i pokrewni myślą o hydroponice czy np sadzeniu w specjalnej mieszance glebowej by uzyskać pożywienie.
Jako że zajmuje się ogordnictwem to mam spostrzeżenie że nie rozłożą im się liście, nie rozłożą się bio odpadki bez wszystkich dżdżownic, robaków, mrówek, grzybów i bakterii. Drzewa nie urosną silne bez wiatru wszystko się w końcu połamie. Wystarczy zobaczyć jak się rozkładają lisice w doniczce w pokoju czyli prawie w ogóle.
Bez przeniesienia części naszego ekosystemu z bakteriami i owadami to nie wyjdzie a założę się że będzie mowa o nie ruszaniu ekosystemu np Marsa jeżeli będzie kombinowane ze stacją na planecie. A chcąc zbudować jakąś glebę w skalistym albo ubogim podłożu trzeba zacząć od skrzypu który nam stworzy nieco próchnicy, potem by trzeba kombinować z trawą bądź chwastami co by nam produkowały masę zieloną którą znów dobre stworzenia jakie mamy w glebie przerabiały na humus który by znów był wykorzystany przez rośliny. Takie czasochłonne podejście ale żeby to samoistnie działało inaczej tego nie widzę.
Tak na koniec pomijam kwestię temperatury i utrzymania atmosfery z odpowiednią ilością tlenu i CO2.
@stfor no przy spalaniu zostaje ci głównie w popiole fosfor, wapń, chyba coś z magnezu, a azot i węgiel uciekają w atmosferę. @GazelkaFarelka ciekawe zagadnienia.
@Legitymacja-Szkolna no właśnie też tak myślę że nie dożyjemy wielkiego przełomu. Z resztą samo NASA do tego strzela w kolano stosując głównie tlen w swoich stacjach orbitalnych a nie ziemska atmosferę z azotem jak to robili ruscy.
@starebabyjebacpradem "no właśnie też tak myślę że nie dożyjemy wielkiego przełomu."
po prostu nie ma po co zakładać takiej bazy nawet. Bo jaki jest sens? Założyć bazę na kompletnym pustkowiu gdzie nie możesz oddychać i może zabić cię promieniowanie kosmiczne? Równie dobrze mogli by próbować założyć bazę w rowie mariańskim. Jedyna możliwość przyspieszenia w jakiś sposób kolonizacji czy zakładania baz to jakby odnaleźli w kosmosie powiedzmy jakiś pierwiastek który na przykład pozwoliłby produkować energię w czysty sposób. Powiedzmy 1 kg tego pierwiastka pozwoliłby zasilić cały kraj przez kilka lat. Wtedy pewnie cały proces podboju kosmosu by przyspieszył w sposób olbrzymi ale sądzę że pierwsze skrzypce tak czy siak grały by roboty i inne zdalnie sterowane maszyny do wydobywania potencjalnie wartościowych pierwiastków i to nadal było by dużo bardziej opłacalne niż wysłanie człowieka czy założenie bazy.
@starebabyjebacpradem @Legitymacja-Szkolna poza celem propagandowym wysyłanie ludzi na Księżyc będzie miało co raz mniejszy sens wraz z rozwojem robotyki, w latach 70" ludzie faktycznie byli konieczni, bo roboty były bardzo prymitywne i człowieka nie dało się zastąpić, ale od tamtego czasu sporo się zmieniło. Dobrym celem jest założenie kolonii jako awaryjnej populacji na wypadek wystąpienia jakiejś katastrofy unicestwiającej ludzkość na Ziemi, Księżyc może być spoko do takiego zastosowania (do momentu opracowania techniki budowy cylindrów O'Neill'a), jeżeli baza będzie samowystarczalna, poza tym turystyka Księżycowa może być opłacalna (fajnie jest to opisane w Artemis), ale lecieć ~rok na Marsa i wracać za minimum 2-3 lata to już mniej się turystom widzi raczej. Pozostaje jeszcze kwestia prowadzenia badań, głownie poszukiwania życia na Marsie, ale też w kraterach na Księżycu - roboty są specjalnie sterylizowane do tego celu, ludzi się tak nie da wysterylizować i grożą zanieczyszczeniem środowiska przez Ziemskie życie.
Zaloguj się aby komentować
Mogłabym zrobić z wami na razie proste ćwiczenia z japońskiego na pisanie znaków japońskich, bo samemu wiadomo jednak się nie chce i generalnie w grupie jednak ma to co by nie mówić więcej sensu i motywacji w tym wszystkim. Miałam robić na wykopie pod swoim hasztagiem ale raz, że trole, a dwa grunt mocno odporny na wszelką naukę. A jak jest tutaj?
Zaloguj się aby komentować
Ja to jestem popierdolony. W pracy sobie myślę jak to sobie będę wieczorkiem pykał w gierki, a jak już przychodzi ten wieczór i gram, to myślę o pracy.
@GucciSlav Ja przez dobre 10-15 lat nie miałem kompa nadającego się do grania. Zawsze przez ten czas był laps ze słabą grafiką. Od 2 lat mam całkiem przyzwoitą konfigurację i co? Oczywiście, że nie gram... Kupuję gry na Steamie i innych GOG-ach, ale jest to jakaś forma, pogoni za białym króliczkiem. Mam świadomość, że gry, które kupuję pójdą mi na kompie, ale i tak oglądam, jak inni grają na YT... pojebało mnie dokumentnie xD
Zaloguj się aby komentować
trochę wieje fiutkiem na tym hejto. przyznam się, że wciąż wolę wejść na wykop niezalogowany niż tutaj. z czego to wynika? nie wiem, przyzwyczajenie? layout i brak podziału na znaleziska i wpisy? brakuje mi mikrobloga bo to taki osobny świat a tu jest chaotycznie wszystko razem. ale żeby nie było - tu też zaglądam
Zaloguj się aby komentować