DPD i coś ekstra - przyszedłem z nożem na strzelaninę, czyli zapisałem się na wyścig szosowy Road Race Elbląg i przyjechałem na niego na gravelu (w sumie to szosie endurance, ale oponę mam 36 z bieżnikiem terenowym). Jaki był tego efekt? znaczna część uczestników uciekła mi na pierwszym kilometrze ^^ ale nie byłem ostatni! po drodze dogonił mnie peleton kobiet (startowały 2' później od mężczyzn) i nawet przez chwilę udało mi się ich trzymać, ale podjazd mnie zweryfikował. Ogólnie profil ciekawy, bo pierwsza 1/3 to ciągły wznios, potem intensywny spadek, a na koniec płaskie Żuławy)
No i z takich niefajnych rzeczy, to przez 25km miałem pasażera na gapę - jechał za mną, ale nie chciał dać zmiany. Dopiero jak zwolniłem, żeby zjeść żela, to mnie wyprzedził i złapał innego frajera, któremu też nie dawał zmiany (widziałem ich przez resztę wyścigu, ale nie miałem siły dogonić) i widzę, że ostatecznie go wyprzedził. Śmieszne zachowanie, biorąc pod uwagę, że nie liczyliśmy się w walce o żadne miejsce... no ale co ja tam wiem - ja startuje by dobrze się bawić, a nie wygrywać.
Z rzeczy ważnych to dzisiaj padły wszystkie rekordy - 5 mil (-58s), 10km (-1'04") , 10 mil (-1'27"), 20km (-1'30"), 30km (-4'19") i 40km (-4'55").
Fajno!
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Śmieszne zachowanie, biorąc pod uwagę, że nie liczyliśmy się w walce o żadne miejsce... no ale co ja tam wiem - ja startuje by dobrze się bawić, a nie wygrywać.
No i takie podejście jest zdrowe, ale takie zjeby mogą skutecznie popsuć humor.
Są skuteczne metody na takich, gdy nawierzchnia nie jest idealna, ale trzeba pozbyć się wyrzutów sumienia
Gdy wczoraj narysowałem trasę, to miałem chwilę zawahania - 166 km ? Myślałem o ok 130 km ale tu kwadracik więcej i tu kolejny bo przecież tuż obok, a drugi raz tam nie będę jechać :P
Argumentem aby nie skracać jest moja obecna forma. Spojrzałem na mapę i oceniłem, że jestem w stanie to zrobić w 7 godzin i co ? Czas netto 611 xD
#kwadraty
Max square: 28x28
Max cluster: 2267 (+32)
Total tiles: 4988 (+28)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Dzień 3 bory tucholskie, dzis rano deszcz przesunął nam wyjazd, dopiero 11 ruszyliśmy, ale pogoda potem fajna, nie za cieplo, nie za zimno, szuterki bajerki, kanapki z miesiwem i pomidorem robione pod mostem #gravel
#rowerowyrownik #rower
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Kolejne pitu pitu, ale nie jechało mi się jakoś dzisiaj za specjalnie. Wiatr, wiatrem, lekko irytujący, ale tętno wyszło o blisko 10 uderzeń za wysokie. Do tego zmieniłem w końcu bloki, zmieniając nieco ich położone zgodnie z zaleceniami fizjo, no i chyba stopy muszą się przyzwyczaić. Albo i nie.
Co do starych bloków, musiałem mieć z nimi sporo szczęścia, że obyło się bez awarii. Na trasie trafiłem na małą grupkę na poboczu i jeden rowerzysta miał problem, bo ułamał się kawałek bloku. Nie wyglądał nawet w 1/3 tak źle jak w moich...
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@dzangyl u mnie niby avg 139, ale to nie był wysiłek na tyle. Do tego kilka razy na krótko musiałem dołożyć parę watów (wiadukt, wmordewind) i od razu pod 150. Nie wiem skąd to się wzięło, sen był ok, a wczoraj nawet 2h "drzemki".
@Furto ja się dzisiaj czułem średnio, do wiatru pech, bo większość drogi walił w mordę (wszędzie dookoła burze chodziły i od tych burz walił wiatr, więc co chwile się kierunek zmieniał).
Tętno do dupy, ale humor fajny i jakoś w ogóle nie zwracałem uwagi. Chociaż ja się domyślam czemu. Na złe samopoczucie dobijam się cukrem z coli xd Wtedy organizm bardzo chce to palić, grzeje się, to nawet ten wiatr przyjemny jest
Takie tam ochłapy, DPD wypady do sklepu i wczorajsza dłuższą jazda z kolegą. Trasa nad Zalew Zegrzyński fajna, piwo nad wodą (ale tam śmierdzi od tych gnijących glonów) kółko i powrót - wszystko w 32 stopniach... Kolega się na koniec przegrzał... Jutro jak pogoda i okoliczności pozwolą to rano o nieludzkiej porze spróbuję pokręcić :)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Ostatni etap znacznie się skrócił, z powodu porannej burzy, a także zmęczenia materiału towarzyszącego. Skorzystaliśmy z pociągu, bardzo łatwo zabrać się z rowerami we włoskich pociągach.
Podsumowując, wyszło 6 dni, 600km, 4618m przewyższenia, z czego 3500m zrobione w pierwsze 2 dni.
Noclegi: klasycznie przez booking, ogólne wrażenie pozytywne, poza pierwszym noclegiem, który przypominał opuszczony hotel z lat 80, nie było gdzie zjeść kolacji, a do miasta 5km mocno w dół, co nie przeszkodziło dowalić ceny z kosmosu. Może urok Corvary. Trochę obawiałem się, o zostawiane na noc rowery (niestety zgubiłem po drodze zapięcie) bo tylko raz pozwolono je wziąć do pokoju, reszta, to podziemne garaże, jakieś zamykane korytarze itp, ale wszystko wyszło ok
Sprzęt: nowy gravel spisał się lepiej niż znakomicie. bezdętki i kingpin powodowały, że rower płynął przez wertepy, absolutnie nic mnie nie bolało, nie drętwiało itp. Po długich samodebatach szarpnąłem się na bagażnik i torbę Tailfina i absolutnie nie żałuję. Zmieściłem tam ubrania na 4 dni (raz było pranko dzięki miłej właścicielce, bardzo łatwo się zdejmowało i zakładało bagażnik i torbe - co ma znacznie jak się zostawia rower gdzieś tam no noc) no i co najważniejsze, w trakcie jazdy nic nie buja, nie ociera, czego nie można było powiedzieć o klasycznej podsiodłówce, z którą męczył się kolega. Widoczny na zdjęciu jednorożec na kamerkę też działał sprawnie, jedynie raz podczas zjazdu na bardzo dużych wertepach musiałem go zdemontować, bo kamera wpadała w zbyt intensywne wahania. Ogólnie zestaw ważył 20-21kg, i ani razu nie trzeba było wypychać, a były miejsca pod 20%
Jedzenie: Włochy, i wszystko jasne. W miejscach po drodze za cappuccino z rogalikiem €2,6, pizza po €6-8, obiad dwudaniowy z wodą i espresso, €13., w bardziej turystycznych miejscach po €18-20 Smacznie i przyzwoicie
Soft: zawsze układam trasy przez Komoot, i wydawało mi się, że znam jego minusy, a tu okazało się, że jednak nie. Wpisując adres docelowego noclegu, komoot automatycznie ustalał adres na gdzieś obok, i takie obok to około 5-10km. Nie muszę mówić, jak to wkurzające na koniec długiego dnia jazdy., a skumałem o co chodzi dopiero za drugim razem. Aplikacja webowa #hejtostats nie dodaje zdjęć, albo robi to z jakimiś artefaktami. Z kolei hejto na ios ma jakieś smieszne limity wielkości zdj i nie radzi sobie z większymi plikami, a tych z katalogu plików (nie ze Zdjęć) nie można dodawać w aplikacji
Muffinki i inne zagadki: ostatniego dnia nabyłem komplet nienadgryzionych, zapakowanych mufinek. następnie położyłem je na torbie, by nie spadły. potem zrobiło się zamieszanie przy wsiadaniu do pociągu, i już mufinek nie było. przesłuchałem kolegę. przejrzałem okolicę. Nic. Mufinki zniknęły, a wraz z nimi moja wizja " siądę sobie wygodnie i będę jadł pyszne takie ciasteczko" Ponieważ jednak łatwo się nie poddaję, a było jeszcze 15min do odjazdu, pognałem do holu dworca celem nabycia substytutu. Była kolejka, ja sie spieszyłem, pani skasowała, podała torbę, ja torbę wziąłem, pognałem do pociągu… i co? W torbie nie było nic prócz serwetki. Żadnego ciastka. Nic. Uważam, że jest to skandal, a nawet lokalny trójkąt bermudzki, edycja ciastkowa. Uważajcie, jeśli kiedyś będziecie mieli ciastka na dworcu w Udine. Zło nie śpi.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zarżnąłem przednią Gironę Pro, około 3,5kkm wytrzymała, jakiś 1k więcej niż tylna, uszkodzenia są dwa idealnie sobie przeciwległe na obręczy, po bliższym przyjżeniu się wygląda jakby na jakichś łączeniach płótna coś się zjebało, może złapie się na gwarkę. Takze ten, dzisiaj skromnie z obawy na możliwość zdetonowania opony, tylko pracodom i jakieś km po mieście. W międzyczasie popełniłem pochopny zakup nowych opon Pirelli Cinturato Gravel RH HP-Line i się zastanawiam czy dobrze zrobiłem bo one mają aż 120TPI, a moje Girony 60TPI, chyba będę tego zakupu żałował, albo zwrot zrobię.
#rowerowyrownik #rower #gravel
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Ultras Grzegorz Szczechla dzisiaj o 5 rano był u zbiegu potoków Wisła Czarna oraz Malinka, czyli w miejscu które uchodzi za początek Wisły. Gdzie jest teraz? W Gdańsku, 620 km dalej.
Facet jest nauczycielem w Ustroniu i postawił sobie wyzwanie przejechania całej Polski za dnia, od wschodu do zachodu słońca. Cel był charytatywny i było to zasilenie funduszu stypendialnego dla najzdolniejszych uczniów szkoły w której pracuje.
Grzesiek dojechał do celu blisko godzinę temu, mając ponad godzinę zapasu. Średnia z całej trasy wyszła ok. 41 km/h, na trasie miał oczywiście suport.
Co do zrzutki - założona była kwota 20 tysięcy złotych, aktualnie jest już ponad 45 tys.