#punk

6
373

Oni przeżyli trochę drugą młodość, gdy bodaj Pop Noise wydał im w latach 90. kasetę ze startym materiałem. Pół mojej załogi wtedy poznało Xennę. Później Zygzak zbierał jakaś ekipę i nagrywali oraz koncertowali. Widziałem ich nawet że dwa razy na żywo. Raz w nieistniejącym już No Mercy w Warszawie i to był świetny występ i ogień na parkiecie a raz na Summer Riot w Czersku i to był okropny występ rodem z punkowego skansenu. Chociaż sam festiwal był mega udany jako całość.

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #punk to nie, ale #rock #niewiemktorelata


Nie chcę się chwalić, ale wrzuciłem ten kawałek na yt (przerobiony z mp3) już ponad 15 lat temu.

Więc jak wpiszecie tą frazę, to pewnie wyskoczy wam kot

Polecam całą kasetę.

Jakość dla koneserów oczywiście.

I powinno być cudowni ludzie, a nie zwyczajni z tego co widzę teraz


Instytucja - "Zwyczajni ludzie"


https://www.youtube.com/watch?v=r6BJqcP9Fvg&list=RDr6BJqcP9Fvg&start_radio=1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#ksiazki #muzyka #punk


Grunt to bunt. Rozmowy o Jarocinie (cała seria)

Grzegorz K. Witkowski

In Rock 2011-2015


"Grunt to bunt. Rozmowy o Jarocinie" to seria czterech książek, które ukazały się w latach 2011-2015. Pierwsza z nich trafiła w moje ręce niedługo po jej wydaniu, a ostatnia z dużym opóźnieniem kilka lat temu. Obecnie książki dostępne są już chyba tylko na aukcjach na allegro i w antykwariatach. Każda z nich to zbiór rozmów, dłuższych bądź krótszych z muzykami, organizatorami i osobami związanymi z szeroko pojętą branżą muzyczną ale też, co dla mnie było najciekawsze, z uczestnikami Jarocinów, fanami zespołów, ludźmi którzy byli tzw. znajomymi królika. Czyta się to, mimo wad takich, jak literówki, doskonale. Można sobie dawkować i przerabiać np. jedną czy dwie rozmowy, żeby się nie zmęczyć tematem. Mnie lektura jednak wciągnęła na tyle, że o ile część pierwszą przeczytałem a później zrobiłem kilka lat przerwy o tyle pozostałe tomy wciągnąłem hurtowo, jak Maradona kreski dobrego koksu. Rzecz typowo wspominkowa, ale na szczęście ze znikomą dawką tzw. kombatanctwa. Mamy tu ludzi, którzy twierdzą, że Jarocin zmienił ich życie, ale też takich, którzy otwarcie mówią, że np. w ich karierze muzycznej był to przystanek jakich wiele i mają sporo ciekawszych rzeczy do opowiedzenia niż snucie wspomnień o jakimś tam festiwalu. Jest to świetne, bo dzięki temu można mieć pełen obraz tej imprezy. Rzecz jednak zdecydowanie dla miłośników muzyki. Pozostali poczują się zmęczeni tematem i raczej nie przerobią czterech dość opasłych tomów. Polecam, jako książki na lato, bo czyta się lekko i przyjemnie.

b921f928-e326-4786-acf9-b0735c2f5764

@cebulaZrosolu Jestem tzw. starym załogantem. Pierwszy koncert zaliczyłem jak miałem 12 lat, a mam teraz 42. Dalej biegam na koncerty, zbieram płyty, słucham muzyki (nie tylko punka zresztą). Uwielbiam czytać od kiedy pamiętam. Naturalne jest to, że zbieram i czytam książki o muzyce. Tematykę mam w kolekcji różną, od jazzu przez rap do punka i metalu. Na razie wrzucam punkowe, bo ktoś na hejto (przepraszam, że nie pamiętam kto) mi zasugerował, żebym wklejał takie krótkie opisy.

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #punk #rock #lata80


Pamiętam, że jarałem się tym teledyskiem za dzieciaka.

Nagrywałem różne hity z mtv na VHS.

Potem w kółko oglądałem te teledyski i myślałem sobie, ale kozaki i co za życie w USA mają.

Wtedy byłem zafascynowany Ameryką, kojarzyła mi się z bogactwem i że tam wszystko jest


Suicidal Tendencies - "War Inside My Head"


https://www.youtube.com/watch?v=Lv2o1U93t2s&list=RDLv2o1U93t2s&start_radio=1

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #punk #ksiazki


Polski hardcore. Część pierwsza

Filip Bogaczyk

Wydawnictwo Kagra 2021


Mam z tą książką spory problem. Przede wszystkim wydało ją wydawnictwo Kagra, które para się głównie pozycjami o muzyce. Niestety bolączką ich książek są literówki, zero redakcji tekstu i w przypadku książek zagranicznych okropne tłumaczenia. Jestem ultrasem The Clash a książki "Ostatnia załoga na mieście" o tej wspaniałej kapeli nie byłem w stanie skończyć właśnie przez okropne tłumaczenie, które miało zero polotu. Jednak do brzegu "Polski Hardcore. Część pierwsza" została napisana przez Filipa Bogaczyka, gościa który nie siedzi w scenie HC/punk. Mógłby to być atut, bo w takim wypadku łatwiej o bezstronność i ciekawe spojrzenie kogoś z zewnątrz. Niestety tutaj to wada. Koleś nie kuma ni w ząb tego, jak wygląda hardcore i to czuć przez całą lekturę. Zero kumacji i zrozumienia a często nawet chęci zapoznania się z pewnymi kwestiami. Na plus na pewno, to że taka książka powstała. Super, że komuś się chciało. Jest tu mimo wszelkich wad multum informacji, wypowiedzi, cytatów, historii ludzi i kapel z początkowej fazy polskiej, niezależnej sceny HC. Jako uczestnik wielu koncertów, kolekcjoner płyt i po prostu stary punkowiec czekam na część drugą. Jednak jeśli ktoś nie ma doświadczeń z tą sceną, to niech się nie bierze za czytanie tego dzieła, bo zanudzi się na śmierć i wkur...ią go literówki. Recenzję napisałem z kilkuletniej perspektywy, bo książkę przeczytałem niemal w momencie premiery, a więc w 2021.

4298324c-7169-462e-a114-679ac39c26e6

Zaloguj się aby komentować

#heheszki #ciekawostki #punk


Na weekend byłem w Poznaniu pochillować u koleżki. W sobotę zwiedziłem miasto. Pierwszy raz w życiu.

No i hłe hłe punk nie umarł Kto zna Sedes ten wie. Ale niestety nie chodzi o zespół.


"Prima sedes episcoporum Poloniae" to łacińskie zdanie, które tłumaczy się jako "pierwsza stolica biskupów Polski". Napis ten znajduje się nad wejściem do Katedry Poznańskiej i upamiętnia fakt, że Poznań był pierwszym miejscem w Polsce, gdzie ustanowiono biskupstwo. Ustanowienie biskupstwa w Poznaniu miało miejsce w 968 roku, gdy przybył tam biskup Jordan z Rzymu."

c8887e49-68a4-4997-b798-fd9aced4c4c1
fecb967e-f5b1-4e98-ae8b-6e653a0d0da1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #punk #reggae #nostalgia #wspomnienia

Będzie trochę #pokazmorde bo zdjęcie tak słabej jakości, że się nie wstydzę. Kolejna fotka z szuflady. Rok chyba 2000. Ja i mój kumple Michał "Kola" robimy jakieś głupoty w holu MDK w moim rodzinnym mieście. Z tyłu ledwo widoczny klęczy nieżyjący już nasz kolega Kamil, maluje flagę, którą wieszaliśmy na koncertach. Zdjęcie wykonane na kilka dni przed koncertem Habakuka, który organizowaliśmy. To był fajny czas. Jedliśmy bułki z pasztetem, zapijali to piwem i malowali tę wielką flagę. W zasadzie to Kamil malował a my mu przeszkadzaliśmy. Czas kiedy jedynymi problemami były szkoła i dziewczyny. Organizowaliśmy koncerty, słuchali dużo muzyki, upijali się i grali w nogę. Fajne powspominać.

6fb0364e-31f2-4e9c-acb1-0bd4ebee1ba1

@WatluszPierwszy musimy wyskoczyć na jakiś koncert i #hejtopiwo żebyś mógł dorzucić trochę świeżych zdjęć do albumów nostalgii Też mam dużo takich wspominek, ale już nie przeglądam, bo zdarza mi się przez to zapominać, że teraz też jest życie i potrafię na chwilę głową być w miejscach, których już dawno nie ma. Trzeba pisać książkę dalej, na grzebanie przyjdzie czas.

Zaloguj się aby komentować

#ksiazki #muzyka #punk #postpunk

Jon Savage

Przenikliwe światło, słońce i cała reszta. Joy Division w ustnych relacjach

Kosmos Kosmos

2020


Jon Savege, to nazwisko, które gwarantuje, że książka którą bierzemy do ręki w najgorszym wypadku będzie bardzo dobra w najlepszym będzie dziełem wybitnym w swojej kategorii. Tu mam drugi przykład. Autor takich pozycji jak "Historia punk rocka. England's dreaming" czy doskonały "1966. Rok, w którym eksplodowała dekada" zabiera nas w podróż do świata jednego z najważniejszych zespołów w historii szeroko pojętej muzyki rockowej, Joy Division. Książka jest w zasadzie pozycją z gatunku, który czasem określa się mianem historii mówionej, złożona jest bowiem z wypowiedzi członków zespołu, znajomych oraz twórców kultury z Manchesteru. Trudno mi być obiektywnym. Bardzo cenię dorobek Joy Divsion, kocham też inne zespołu z Manchesteru, Oasis, Stone Roses, Buzzcocks... Ta książka przepełniona jest historiami które nie tylko mówią o tym czym byli Joy Division ale też jaki był Manchester, jaki był świat muzyki w późnych latach 70.

Dodam, że moment kiedy mogłem na żywo zobaczyć Petera Hooka wraz z towarzyszącymi mu muzykami tworzącymi projekt Peter Hook and The Light był jednym z tych, w których kolana mi się ugięły. Czułem, że dotykam historii muzyki. Ta książka, którą przeczytałem kilka lat później była doskonałym uzupełnieniem a może raczej dopełnieniem.

f288617c-ce22-474f-b19b-c9cf1fee91e2

@Ravm Z Dudusiem, to i młodsi go kojarzą. Ja mam 42 lata i Duduś był przez lata moim pierwszym skojarzeniem z Łobodzińskim. Swego czasu prowadził też Wiadomości.

@WatluszPierwszy jestem 10 lat starszy :(. Rock n Roll przed Internetem to było okno na muzykę w mojej pipidowie. Choc gust muzyczny to podzielalem z Krzysztofem Wacławiakiem - heavy metal. Pamietam jaki szok poznawczy mialem jak go zobaczyłem na zdjeciu redakcyjnym- stary chlop jak ja teraz.

Zaloguj się aby komentować

#punk #muzyka #plytyzmojejpolki

The Chisel - Retaliation

Prosto w ryj. Nic innego w temacie. Debiut The Chisel przypomina właśnie kopniaka z Martensa. Prosto w twarz. Tak, że leci krew z nosa i przez chwilę szumi w głowie a nogi robią się miękkie w kolanach. Panowie od tamtego czasu wydali już kolejną płytę, którą również mam na półce i jest dobra, ale nie tak smakowita jak debiut. To jest chamskie i brutalne a przy tym po prostu świetne połączenie oi! z brzmieniem UK82 i HC. Ta płyta przelatuje w tempie pociągu TGV i gniecie wszystko na swojej drodze. Miałem okazję zobaczyć zespół na żywo i było to jeszcze lepsze doświadczenie niż słuchanie ich nagrań studyjnych.

69764155-3428-40a5-8fc8-ae369121d1f6

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #reggae i trochę #punk #plytyzmojejpolki


Dziś kręci się taka składanka. Dwa CD wypełnione rytmami reggae wprost z końca lat 70. w Wielkiej Brytanii. Był to czas kiedy punk i reggae szły ramię w ramię. Co zresztą słychać chociażby na płytach The Clash czy Stiff Little Fingers. Brytyjskie roots reggae miało zdecydowanie swoje własne brzmienie. Bardziej szorstkie i można by powiedzieć wojownicze. Na dwóch płytach same hity i same wielkie gwiazdy takie jak np. Aswad, Junior Marvin, Culture czy Prince Far I. Jest czego posłuchać.

546c8356-844d-4ccd-9470-2e38c770c14a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wieczorne słuchanke.


Szybka recka muzyczki pankowej.¯\_(ツ)_/¯


Bunkier - “Niebezpiecznie jest jeść” 2024 Zimarecords.


Ta muzyka nie jest jakoś szczególnie kibicowana w rodzinie dlatego otpalam jak mam możliwość ucieczki od cywilizacji i smakowaniu nowych/starych rytmów.


Album wydany rok temu, pierwszy raz na placku u Bunkra.


Co do załogantów / wydania:


Bunkier jest jak krowa, która nie zmienia niczego - grają trochę na modłę AC/DC w swoim obszarze czyli na jedno kopyto.


Mi to odpowiada bo:

- jest to szczery przekaz

- jest chujowo jeśli chodzi o technikę

- jest głośno

- jest szybko

- niektóre teksty Kulika (frontman) są naprawdę genialne

- fajnie się można przy tym zresetować (to po prostu takie “wykrzycz siebie!”)

- czasami wchodzi klasyczne SKA i to jest dobre!

- mało jest załogantów obecnie, którzy potrafią grać tak brudno, tak mocno, tak chujowo, tak agresywnie.

- wprowadzenie nowego słówka do języka polskiego: noszkurwa vel nożkurwa jako forma zdecydowanego odrzucenia patologicznych zachowań i kwazi-standardów wśród ludzi “przy korycie”.

- płyta jest spójna, wszystkie utwory są mega energetyczne.


Na minus?

- za dużo pierdolenia o nacjonalizmie (doszukiwanie się na siłę, ale to taki trochę stały punkt Bunkra)

- spodziewałem się jakiegoś protest songu na ruskich…zabrakło

- na poprzednich wydaniach było więcej tematyki dnia codziennego i obserwacji jak szary człowiek (nie) radzi sobie we współczesnym świecie . Tutaj mi tego zabrakło.


Moja ocena: 6/10 w skali Bunkier.


Wrzucam tez kawałek dla ludzi nie nasiąkniętych Bunkrem, który nie jest grany na koncertach a szkoda (w zeszłym roku gadałem z ekipą na jakimś koncercie, ale oczywiście nie upomniałem się o włączenie do set listy ¯\_(ツ)_/¯).

Miłego wieczoru wszystkim!

#muzyka

#punk

#niedorozwojosobisty

@onpanopticon 😀


https://youtu.be/Vskj87OQKWw

d8f8b992-6f87-4892-bb8e-b3d4cc5480b5

@AndrzejZupa Kurczę, aż mnie zachęciłeś żeby powrócić sobie do pisania recenzji. A w sumie mam gdzie i jest tutaj kilka osób w temacie.


Co do Bunkra, to nie słuchałem jeszcze tej płytki. Muszę wrzucić w końcu na ruszt Chociaż jest jak mówisz, wiadomo czego się spodziewać Od jakiegoś roku zrobiłem sobie detoks od polskiej bieżączki, bo słuchałem w zasadzie wszystkiego co się tylko pojawia. A przez to też całą masę badziewia, jednocześnie umykały mi fajne zagraniczne wydania. To teraz mi się zbierają tytuły i będę miał w sam raz na zbliżający się sezon w pracy


W ogóle musimy się w jakiś dodatkowy tag zorganizować. Punk punkiem, muzyka muzyką, tam się to przemiesza z wrzutkami z youtuba, a dobrze byłoby mieć tag w którym byłoby co poczytać. Sądzę, że @WatluszPierwszy mógłby być również zainteresowany


Ogólnie dzięki za ten wpis, jakoś cieplej zawsze

@onpanopticon z fartem mordo! Temat z tagiem dobry, trzeba pociągnąć imo. W kolejce na reckę mam Blitzed, też warte uznania. I mamy (mieliśmy ) tutaj jednego załoganta z tej ekipy na hejto.

@horroroshowPL


Działajmy #stareludzia stronk! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@onpanopticon Można zrobić, jakiś tag. Swoją drogą, jestem ciekaw, czy są tu jeszcze jacyś starszy załoganci i może się ukrywają?

Co do Bunkra, to oni grają po prostu swoje od lat. Chociaż ze starego składu, to chyba tylko pan wokalista został. Niestety wydawali w Silvertonie, a ta wytwórnia wypalała pewne piętno na każdym zespole.

Kolor winyla świetny, aż miło popatrzeć.

Zaloguj się aby komentować