#przygodowy

0
17

867 + 1 = 868


Miałem ochotę na coś lekkiego i coś lekkiego dostałem. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: A Knight's Tale

Rok produkcji: 2001

Reżyseria: Brian Helgeland

Kategoria: #komedia #przygodowy

Czas trwania: 132 min

Moja ocena: 6/10


Giermek zajmuje miejsce zmarłego rycerza biorąc udział w licznych turniejach rycerskich w pogoni za lepszym życiem, sławą, szacunkiem i miłością.


Lekki obraz z bardzo luźnym podejściem do historii, wplatający w średniowieczny świat liczne nawiązania do współczesnej popkultury. Historyjka o odwadze, harcie ducha i honorze, połączona z wątkiem miłosnym, a także różnego rodzaju gagami i sarkastycznym humorem. Zagrane poprawnie, wyróżnia się zwłaszcza Paul Bettany, który obecnie znany jest prawdopodobnie najbardziej z roli Visiona z Marvelowskich Avengersów, a tu wciela się w zupełnie odmienną postać. Ogólnie pewnie szybko zapomniałbym o tym filmie, ale jest pewien jego element, który błyszczy, a są to sceny walk na kopie - trzymają w napięciu i są bardzo fajnie zmontowane. Polecam na niezobowiązujący seans, który można przerwać w dowolnej chwili.


#filmy #kino #filmmeter

b31f30e9-7453-47ae-b260-f6439ffce140
Pirazy

@Piechur jest to fajny film, warto nadmienic, ze rycerz, ktorego zastapil giermek zmarl na sraczke

Zaloguj się aby komentować

Hrabia Monte Christo (2002)


Młody Edmont Dantes (James Caviezel) zakochuje sie w pięknej Mercedes (Dagmara Dominczyk). Jego najbliższy przyjaciel Fernand (Guy Pearce), który również kocha Mercedes, chce pozbyć się rywala. Wskutek fałszywego oskarżenia Edmond zostaje skazany na ciężkie więzienie. Jednak udaje mu się stamtąd wydostać i postanawia zemścić się na wszystkich, którzy pomagali Fernandowi w uwięzieniu go. Tworzy sobie nowy życiorys i już jako hrabia Monte Christo wraca do znajomych.

#bezbiletu #przygodowy


https://www.youtube.com/watch?v=0VsecOoHTwo

489 + 1 = 490


Kolejny Indiana, kolejny #piechuroglada

----------

Tytuł: Indiana Jones and the Temple of Doom

Rok produkcji: 1984

Reżyseria: Steven Spielberg

Kategoria: #akcja #przygodowy

Czas trwania: 118 min

Moja ocena: 4/10


Dziwnym zbiegiem okoliczności Indiana Jones trafia do indyjskiej wioski, z której skradziono pradawny kamień o magicznych właściwościach. Postanawia pomóc mieszkańcom i wkrótce natrafia na trop mrocznego kultu.


Jest to druga część z serii filmów o prawdopodobnie najsłynniejszym z fikcyjnych archeologów. Jej najmocniejszą stroną jest to, że nie trzeba jej w ogóle oglądać, by część trzecia miała sens, ponieważ nie są powiązane fabularnie, i to bym generalnie zalecał. Jest to film wkurzający. Wkurza postać małego chłopca, który z jakiegoś powodu przyjaźni się z Indianą, wkurza główna postać kobieca, wkurza dynamika między głównymi bohaterami, która w założeniu miała być chyba zabawna, wkurza nieciekawa historia. To coś, z czym większość osób oglądających ten obraz raczej się zgadza. Za mało jednak mówi się o tym, jak gburowaty, chamski i mało sympatyczny jest główny bohater, a więc tytułowy Indiana Jones. Jest po prostu nieprzyjemny, niemiły, szowinistyczny do granic, mało zabawny, brakuje mu wiele do postaci, którą zapamiętałem z części pierwszej. Mamy więc masę postaci, z których nie da się polubić żadnej. Kilka rzeczy się broni, a są to głównie miniatury użyte przy scenach pościgu w kopalni, czy też scena składania ofiary, ale to zwyczajnie za mało. Nie polecam, zestarzało się to kiepsko.


#filmy #kino #filmmeter

8b957ed9-0a3d-4937-9e1b-eca90c05bdb6
Gustawff

Dawno temu oglądałem ale zgadzam się z oceną. Pozytywne wrażenia które zapamiętałem to właściwie dwie sceny: most i gościna u maharadży. Ogólnie ten film w odniesieniu do pierwszej i trzeciej części jest jak Bond z Lazenbym w zestawieniu z pozostałymi Bondami.

Zaloguj się aby komentować

394 + 1 = 395


Klasyk, klasyczek w #piechuroglada

----------

Tytuł: Indiana Jones and the Last Crusade

Rok produkcji: 1989

Reżyseria: Steven Spielberg

Kategoria: #akcja #przygodowy

Czas trwania: 127 min

Moja ocena: 7/10


Znany archeolog Indiana Jones zostaje wplątany w poszukiwania świętego Graala po tym, jak zaginął jego ojciec.


Ciężko mi uczciwie ocenić ten obraz i odrzucić zupełnie okulary nostalgii. Z jednej strony pełen jest idiotycznych zwrotów akcji oraz braku konsekwencji i logiki w działaniu. Głównymi przeciwnikami znowu są naziści, czyli powrót do sprawdzonego formatu po słabszej części drugiej (Świątynia Zagłady), także trochę mało oryginalnie. Można doczepić się tu do wielu rzeczy. Jednak ten vibe... To jest po prostu kino przygodowe w najczystszej formie. Jest przygoda, jest tajemnica, są zagadki, jest akcja, tajemniczy artefakt o magicznej mocy, historia i obrazy pobudzające wyobraźnię. Spielberg i Lucas znowu dowożą. Pierwsze skrzypce gra oczywiście tytułowy Indiana Jones, zmagający się z przeciwnościami losu siłą mięśni i ducha, a także wiedzą i sprytem. Ktoś, kto wpadł na pomysł, aby w roli jego ojca obsadzić Seana Connery'ego, był geniuszem - ten duet jest genialny, łączy ich niesamowita chemia, uzupełniają się na zasadzie przeciwieństw i poza elementami humorystycznymi dodają całej historii serca i ciepła, bo to ich relacja jest największym skarbem. Motyw muzyczny oczywiście znany każdemu dziecku lat 90. Za te różne głupotki i trochę trącący myszką sposób prowadzenia akcji muszę jednak odjąć kilka punktów, ale dalej uważam, że jest to film godny uwagi. Polecam wszystkim fanom filmów przygodowych.


#filmy #kino #filmmeter

ca838cb9-6d3f-44ae-9da1-09229e718a8b

Zaloguj się aby komentować

386 + 1 = 387


Zapraszam na #piechuroglada i jakiś szajs od Rodrigueza.

----------

Tytuł: Alita: Battle Angel

Rok produkcji: 2019

Reżyseria: Robert Rodriguez

Kategoria: #sciencefiction #akcja #przygodowy

Czas trwania: 122 min

Moja ocena: 5/10


W dystopijnej przyszłości pewien wybitny konstruktor, zajmujący się na co dzień naprawianiem usterek w mechanicznych protezach swoich pacjentów, odnajduje na wysypisku pozostałości cyborga, które postanawia przywrócić do życia.


Ten film jest dla mnie dowodem, że żadna ilość pieniędzy wydanych na szeroko rozumiane CGI, nawet jeśli samo w sobie się broni, nie uratuje filmu, który jest zwyczajnie kiepsko prowadzony. W Alicie wszystko jest postawione właśnie na efekty komputerowe, ale cała historia poprowadzona jest zbyt szybko, próbowano upchnąć zbyt wiele w zbyt krótkim czasie, przez co skaczemy od sceny do sceny nie przywiązując się za bardzo do tego, co się dzieje. Jest kilka wątków, z których żaden specjalnie mnie nie zainteresował. Zastanawiałem się czemu i ostatecznie muszę to zrzucić na karb niesamowicie wręcz drętwej interakcji pomiędzy bohaterami. W tym filmie nie ma życia, duszy, nie ma emocji, jest sztuczny do granic możliwości. Waltz jest okropnie drewniany, jego asystentka równie dobrze mogłaby być lampą, Connelly coś chyba próbuje, ale widać, że nie czuje scenariusza. Aktor grający Hugo budził we mnie jakiś dziwny instynkt mordu, jak dla mnie idealny przykład "punchable face", no ale to już subiektywne odczucie. Efekty były w porządku, to trzeba przyznać, jednak w mojej ocenie nie ratują tego obrazu. Nie pomaga też otwarta końcówka zapowiadająca co najmniej sequel, który jak dla mnie mógłby nigdy nie nastąpić. Polecam w sumie nie wiem komu, może fanom anime?


#filmy #kino #filmmeter

82eac1e9-5a14-4705-ab6d-8ce154bb467e
Pstronk

Dziwi mnie ogólne zdanie że ten film jest niedoceniony. A jest dokładnie tak jak piszesz. Wszystko jest mega drewniane. Postacie, dialogi, gra aktorska to jest padaka. Zmarnowany potencjał

Kronos

Kontynuacja raczej nie nastąpi skoro od 6 lat cicho, a zakończenie wskazuje że na pewno była planowana.

Ogólnie z recenzją się zgadzam chociaż dałbym ocenę 6. Ktoś napisał że manga była dużo poważniejsza więc chyba kolejny film z potencjałem zmarnowanym przez chęć obniżenia kategorii wiekowej.

jonas

Jako widowisko do kotleta obleci, ale Waltz to chyba tylko dla pieniędzy podjął i nawet nie chciało mu się starać.

Zaloguj się aby komentować

Piraci


Na samotnej tratwie dryfuje dwóch korsarzy - kapitan Red (Walter Matthau) i jego młody pomocnik Żaba (Cris Campion). Są głodni i zmęczeni. Gdy na horyzoncie pojawia się żaglowiec "Neptun" pod hiszpańską flagą, pragną za wszelką cenę się na niego dostać. Gdy dostają się na galeon trwa bunt załogi. Kapitan Red, ujawniając swoje prawdziwe nazwisko przejmuje dowództwo.

#bezbiletu #przygodowy


https://www.youtube.com/watch?v=PjzQ5614R4o

starszy_mechanik

Łatwo pomylić ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

c85dd27e-336a-4973-8db2-0855d14a86a9
nobodys

@starszy_mechanik Chociaż na YouTubie raczej niedostępne

Zaloguj się aby komentować

Moby Dick


Młody marynarz Ishmael (Charlie Cox), pracujący dotąd na statkach handlowych, postanawia zostać wielorybnikiem. Wraz z przyjacielem - Indianinem Queequegiem (Raoul Trujillo) zaciąga się na pokład dowodzonego przez kapitana Ahaba (William Hurt) okrętu Pequod. W trakcie wyprawy okazuje się, że jedynym celem kapitana jest dopadnięcie legendarnego białego wieloryba - Moby'ego Dicka, w walce z którym Ahab stracił nogę i cudem uszedł z życiem. Teraz zemsta staje się jego obsesją...

#bezbiletu #przygodowy


https://www.youtube.com/watch?v=Iw20gB5Bp8o

Hilalum

@banita77

>The uploader has not made this video available in your country

xd

banita77

@Hilalum Jeżeli nie masz VPNa to z mojej strony mogę zaproponowć: mozilla z uBlock Origin, zmiana dns na prywatny-quad9.net. i może odpali, a na 100% pozbędziesz się reklam z youtuba.

Hilalum

@banita77 z torrenta se ściągnę zamiast kombinować xd

Zaloguj się aby komentować

Wilk morski (2009)


Prom „San Francisco”, którym podróżuje Humphrey van Weyden, tonie. Młodemu człowiekowi udaje się jednak ujść z życiem – zostaje wyratowany przez załogę szkunera łowców fok, dowodzonego przez kapitana Wolfa Larsena. Kapitan jest prawdziwym wilkiem morskim, bezwzględnym dowódcą, który nie cofa się przed niczym, aby utrzymać na statku żelazną dyscyplinę. Nie zamierza zbaczać z kursu, żeby odstawić rozbitka na brzeg. Wbrew własnej woli musi więc Humphrey wziąć udział w rejsie do wybrzeży Japonii.

#bezbiletu #morze #przygodowy


https://www.youtube.com/watch?v=En8YcWWjfZ8

GazelkaFarelka

@banita77 Film mnie nie zachwycił jakoś, ale książkę uwielbiam i polecam.

banita77

@GazelkaFarelka Książka zazwyczaj lepsz niż adaptacja filmowa. A, gdy z książką zapoznasz się wcześniej to wątpie, by reżyser wygrał z wyobraźnią czytelnika.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Zapraszam na #piechuroglada , w którym pewnie nadepnę na odcisk wielu osobom.

----------

Tytuł: Batman Begins

Reżyseria: Christopher Nolan

Moja ocena: 2.5/5


Multimilioner poświęca swoją młodość, by poznać techniki walki oraz zinfiltrować przestępczy półświatek, próbując w ten sposób poradzić sobie z nieprzepracowaną traumą z dzieciństwa. Po nieudanej ceremonii inicjacyjnej w tajnym stowarzyszeniu, wraca do swojego rodzinnego miasta, aby w stroju nietoperza walczyć po nocach z kryminalistami.


Pamiętam ogromny hype, jaki był związany z tym filmem, oraz zachwyty nad nowym, bardziej realistycznym kierunkiem, który obrał Nolan. Ominął mnie wtedy ten pociąg i wsiadłem dopiero do kolejnego - Dark Knight - którym jechało mi się wyśmienicie. Postanowiłem obejrzeć to dzieło i cóż, albo to ono nie zestarzało się dobrze, albo po prostu ja się zestarzałem. Oglądałem ten film nie mogąc się kompletnie wciągnąć w fabułę i nie wiem, czy to właśnie tu leży główna jego bolączka, czy może w kiepskim montażu? Może w traktowaniu się aż zbyt serio i braku jakiejkolwiek subtelności? A może to ogólna atmosfera, która sprawiała, że czułem się jakbym oglądał serial, a nie dzieło kinowe? Możliwe, że było tu jeszcze zbyt dużo elementów kreskówkowych jak na zaplanowany koncept Batmana w "prawdziwym świecie", bo zamiast przyjąć po prostu to, co dzieje się na ekranie, jako część przedstawianego świata, mój mózg usilnie wtykał co chwila swoje "ALE TO NIE MA SENSU". W drugiej części było to już dużo bardziej stonowane i z tego co pamiętam oglądało się znacznie lepiej. Tak czy siak, mnie ten obraz nie porwał, a nawet trochę wymęczył i raczej nie będę do niego więcej wracać. Polecam fanom Gacka, powinni być zadowoleni.


#filmy #kino #przygodowy

aabc2dfc-2273-407b-b5b6-d028317765c0
nobodys

@Piechur najpierw Zombieland a teraz Batman Begins, uuu

Piechur

@nobodys No sorry, wygląda na to, że dziadzieję

ErwinoRommelo

Polać temu panu ha tfu na Nolana i jego normickie kino. Nie, incepcja i interstellar to nie były jakieś mega mindfucki, jesteście po prostu intelektualnie prosci jak krzesło z Ikea.

bielmooka-siostra-slonca

@ErwinoRommelo Przynajmniej łatwo mnie złożyć #pdk

PlatynowyBazant20

@Piechur IMO nowy batman z tym gościem od wampirów dużo lepszy

Piechur

@PlatynowyBazant20 Byłem w kinie i niby spoko, ale to nadal jest dla mnie film, którego sama natura jest niepoważna, a sam udaje coś poważnego, przez co dostaję sporego dysonansu i nie jestem w stanie uwierzyć w tę historię. Kilka ładnych, "kinowych" scen to trochę za mało, bo sam obraz jest podszyty sztucznością.

PlatynowyBazant20

@Piechur to w końcu ekranizacja komiksu dla nastolatków

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Dziś w #piechuroglada postaramy się odpowiedzieć na ważne pytanie: ARE YOU NOT ENTERTAINED?!

----------

Tytuł: Gladiator

Reżyseria: Ridley Scott

Moja ocena: 4.5/5


Generał wojsk rzymskich, w wyniku zdrady ze strony syna cesarza, staje się niewolnikiem. Będąc pozbawionym wszystkiego co kochał, jako gladiator walczy o swoje prawo do zemsty na człowieku, który odebrał mu dotychczasowe życie oraz odpowiada za wymordowanie jego rodziny.


Jakiej innej odpowiedzi można by udzielić na postawione pytanie, jeśli nie: tak, jak najbardziej jestem! To jeden z ostatnich wybitnych filmów w portfolio Scotta, które udało mu się nakręcić i można do niego wracać wiele razy, zupełnie się przy tym nie nudząc. Jest to historia nie tylko zemsty, ale przede wszystkim hartu ducha i niezwykłej siły woli. Momentami troszkę patetyczna, jednak bardzo wciągająca i porywająca. Russel Crowe jest fenomenalny, kipi charyzmą, aż ma się ochotę wyjść pod jego dowództwem na arenę i wytoczyć swą krew w walce. W ogóle aktorsko spisują się tutaj świetnie wszyscy: Joaquin Phoenix jako odrażający, ale też mocno zagubiony i niezrozumiany niedoskonały syn doskonałego przywódcy, Connie Nielsen jako jego siostra, niebezpieczna, ale też będąca w ciągłym niebezpieczeństwie mistrzyni intryg. Niezapomniana muzyka Hansa Zimmera tworzy niesamowitą atmosferę, którą film, również za sprawą montażu i pięknych zdjęć, przesiąka - atmosferę podniosłą, trochę nieziemską. Brakuje mi takich obrazów, które nie dekonstruują i nie szydzą ze swoich bohaterów, ale pozwalają im być godnymi podziwu. Polecam wszystkim.


#filmy #kino #dramat #kostiumowy #przygodowy

cc756845-582d-4f9f-a797-e7b938b88c18
zachlapany_szczypior

@Piechur nigdy nie rozumiałem fenomenu tego filmu. Podchodziłem dwa razy i wynudziłem się okrutnie.

Może on i ładny, może i "epicki", ale tu się nic nie dzieje. Ogrom patosu w połączeniu z naiwnym scenariuszem jest nie do przejścia jak dla mnie.

Piechur

@zachlapany_szczypior Mi się ten patos właśnie podoba, nie znam zbyt wielu filmów, które potrafiłyby go pokazać nie popadając jednocześnie w pretensjonalność, ale w Gladiatorze to zwyczajnie gra. Historia nie jest skomplikowana, ale wydaje mi się, że ważniejsze jest tutaj przedstawienie pewnej idei i cnót, które prezentuje sobą postać Maximusa - honoru, walki, wytrwałości, służby. Dodatkowo, jak w dobrej greckiej tragedii, dostajemy na koniec katharsis. Ale oczywiście to moje odczucia i rozumiem, że może się nie podobać

Zaloguj się aby komentować

The Book of Eli


W postapokaliptycznym świecie samotny bohater Eli (Denzel Washington) strzeże księgi, która dostarcza wiedzy mogącej uratować ludzkość. Despota (Gary Oldman) z małego, prowizorycznego miasteczka planuje objąć w posiadanie księgę. Nie zawaha się nawet poświęcić najbliższych, by osiągnąć cel.

#bezbiletu #scifi #przygodowy


https://www.youtube.com/watch?v=pAtZrStZLe4

Jaskolka96

Pamiętam ten film, oglądałam go z tatą wiele lat temu i zrobił wtedy na mnie duże wrażenie

Zaloguj się aby komentować

Ostatni rycerze


W czasach, kiedy o honor i sprawiedliwość walczyło się mieczem, Raiden (Clive Owen), wojownik o przebrzmiałej sławie, musi się przeciwstawić okrutnemu władcy, by pomścić swego upokorzonego mistrza Bartoka (Morgan Freeman). Epicka opowieść rycerska o lojalności, honorze i zemście.

#bezbiletu #przygodowy


https://www.youtube.com/watch?v=A08orQDuSUg

Zaloguj się aby komentować

Dungeons & Dragons: Złodziejski honor


"Dungeons & Dragons: Złodziejski Honor" przenosi bogaty świat i zabawnego ducha legendarnej gry na duży ekran w pełnej akcji przygodzie. Uroczy złodziejaszek i banda niepoprawnych poszukiwaczy przygód podejmują się epickiej kradzieży, aby odzyskać zaginiony relikt. Jednak sprawy przybierają niebezpieczny obrót, gdy wpadają w oko niewłaściwym ludziom.

#bezbiletu #fantasy #przygodowy


https://www.youtube.com/watch?v=2Z2djch1EiM

Fulleks

Wrzuciłeś cały film na YT u myślałeś że go nie usunom?

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Dziś o filmie, który mnie osobiście polaryzuje. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: Interstellar

Reżyseria: Christopher Nolan

Moja ocena: 3/5


Na Ziemi panuje plaga grzyba, przez którą zaczyna brakować jedzenia. Grupa astronautów wybiera się w międzygwiezdną podróż, aby znaleźć dla ludzkości nowy dom.


O rany, ciężko mi ocenić ten film. Z jednej strony trudno nie jest mi docenić Nolana i nie wyrazić szacunku dla niego za rozmach i to, że większość jego dzieł opiera się na oryginalnych scenariuszach (Gacków nie wliczam), które mimo wszystko poruszają mało popularne tematy - wydaje się, że gość robi co chce. Wizualnie ten obraz to majstersztyk, zdjęcia są piękne, jest znakomity miks efektów komputerowych z praktycznymi tak, że zazwyczaj ciężko wyłapać, gdzie jest granica. Uważam, że świetną decyzją było uwzględnienie scen z kamer przytwierdzonych do statków, które w jakiś sposób dodawały realizmu i wiarygodności temu, co się działo. Muzyka Zimmera również sprawiała, że czuło się dostojność podróży kosmicznej, a postawienie na organy było strzałem w dziesiątkę. No i niestety dochodzimy do bolączek filmu, którymi są między innymi okropne dialogi, którym nie pomaga sposób, w jaki zostały ostatecznie nakręcone: brzmią strasznie sztucznie, momentami zgrzytałem zębami z zażenowania. Interakcje między bohaterami wyglądają, jakby ktoś nierozumiejący ludzkich uczuć próbował je symulować na podstawie zebranych danych. Duża część scen sprawia wrażenie, jakby wstawiono je na siłę - zazwyczaj dotyczyły one bezpośrednio ludzkich emocji. I wreszcie główny temat filmu, a więc miłość przekraczająca granice czasu i przestrzeni, jest w tak chamski sposób wpychany widzowi do gardła, że wywoływał u mnie odruch wymiotny. Wydaje mi się, że ten obraz miał być odpowiedzią Nolana na zarzuty, że nie potrafi tworzyć przekonujących opowieści o uczuciach i cóż - według mnie dowiódł, że nie potrafi. Brak chemii między bohaterami, emocjonalne sceny polegają na pokazaniu, że ktoś płacze, i tyle. Część rozwiązań fabularnych, na przykład uśmiercanie niektórych postaci, także pozostawiają wiele do życzenia. No i oczywiście ciągła, bezczelna ekspozycja, co u Nolana jest już chyba normą. Czy film warto oglądnąć? Uważam, że mimo wszystko tak, ale niestety trudno nie zauważyć tych wszystkich rys. A mogło być naprawdę pięknie. Polecam fanom Nolana, bo nie powinni być zawiedzeni, a i reszta widzów może bawić się dobrze - wystarczy nie nastawiać się na nie wiadomo co.


#filmy #kino #recenzje #scifi #sciencefiction #przygodowy

7884a544-f5ba-40c6-82a4-c358b1fd11a0
Paciu06

Świetny film, wracałem do niego 4 razy. Co najważniejsze, nie można go negować pod kątem astrofizyki i za to Nolanowi należy się uznanie. Pokazał w przystępny sposób jak może wyglądać wszechświat.

ColonelWalterKurtz

Widziałem raz, nie spodobał mi się. Po kilku latach zrobiłem jeszcze jedno podejście i nie dałem rady do połowy dotrwać. Dla mnie Nolan robi kino ładne ale efekciarskie, niby głębokie ale zalatujące mądrościami dla 14-latek. Sam kunszt realizacyjny nie uratuje kiepskiego scenariusza czy dialogów. Rozumiem, że może się podobać ale to zupełnie do mnie nie trafia.

Piechur

@ColonelWalterKurtz Widzę, że mamy podobne odczucia

Cosmo77

Film sztos, muzyka jeszcze lepsza

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Dziś w #piechuroglada kupa.

----------

Tytuł: King Arthur: Legend of the Sword

Reżyseria: Guy Ritchie

Moja ocena: 1.5/5


Po śmierci króla, tron Anglii przejmuje jego brat, wprowadzając rządy terroru. W międzyczasie Artur, prawowity spadkobierca korony, nie będąc świadomym swojego pochodzenia, dorasta w zamtuzie, wyrastając na przywódcę lokalnego gangu. Pojawienie się magicznego miecza wprowadza w ruch serię zdarzeń, których efektem ma być uwolnienie Anglii od tyrana.


Wyjdę na pana marudę, ale trudno: ten film był tak głupi, tak niesamowicie idiotyczny, że głowa mała. Ja rozumiem, że to miało być przygodowe kino, ale żeby było przynajmniej wciągające, interesujące, żeby był jakiś punkt zaczepienia... A tu jakieś dziwne przyspieszenia fabuły, sceny z d⁎⁎y, wkurzający i chaotyczny montaż. Antypatyczny bohater, którego za cholerę nie da się lubić, bez względu na jego historię i "rozwój". Aktorsko mega średnio, żeby nie powiedzieć źle, i tylko Jude Law jakoś się jeszcze starał. Efekty komputerowe słabe i strasznie męczące, zwłaszcza przy scenach walk, które miały być chyba tymi momentami "WOW!", a wyszły tak, że chciało mi się rzygać. Ogólnie dramat i w sumie szkoda szczempić ryja, tylko muzyka dawała radę. Oglądając takie obrazy utwierdzam się tylko w przekonaniu, że Hollywood to ogromna maszyna do prania pieniędzy, bo nie wierzę, żeby tej produkcji przyświecał jakikolwiek inny cel. Nie polecam nikomu. No dobra, dwunastolatkom powinno się spodobać.


#filmy #kino #recenzja #przygodowy

1e8f3c4a-517e-4dcc-9575-02c6fa589c84

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Zapraszam na kaszankę w #piechuroglada

----------

Tytuł: Exodus: Gods and Kings

Reżyseria: Ridley Scott

Moja ocena: 2/5


Mojżesz, przybrany syn faraona, który gardzi zabobonami i przepowiedniami, musi zmierzyć się z tą, której jest głównym bohaterem. Czy zdoła udźwignąć ciężar odpowiedzialności, jaki na nim spoczywa?


Jasne, że tak. Historia, którą zna praktycznie każdy, była już ekranizowana wielokrotnie. Jak wyszło to Scottowi? Niestety słabo. Jest wiele elementów, które w ogóle nie grały w tym obrazie: dziwnie dobrana obsada, dialogi i poprowadzenie aktorów, których rezultatem były interakcje między postaciami rodem z sitcomu, oraz ich dziwaczne zachowania. Wiem, że w produkcję poszła kupa kasy i pracy, ale w ogóle tego nie czuć, nie czuć skali wydarzeń czy lokalizacji, ot, na ekranie pojawia się kolejne wygenerowane komputerowo miasto, dzieje się kolejna rzecz. Oprócz tego w mojej opinii kolorystyka jest męcząca i nieprzyjemna. I wreszcie największy zarzut: opowieść zwyczajnie nie wciąga, jest pozszywana na chama, szybko idąc od sceny do sceny, co przy 2h30 trwania filmu jest zwyczajnie wkurzające, nużące i nie pozwala widzowi poczuć więzi ani z bohaterami, ani z opowiadaną historią. Obraz, który powstał, uważam za zwyczajnie nieudany, zwłaszcza jeśli porównam go do Księcia Egiptu, który był ładny, ciekawy i angażujący. Polecam pasjonatom wszystkiego, co związane z Biblią oraz tym, którzy chcą bezpowrotnie zmarnować 150 minut swojego życia.


#filmy #kino #recenzja #dramat #przygodowy #biblijny

8266af49-40cb-47fc-8f46-0658e3a5144b
Johnnoosh

Jeden plusik to scena kiedy sam tworzy Tablice

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować