@freq-mod
Pamiętasz pierwszego dyktatora w historii cywilizacji europejskiej? Jaki mechanizm przyświecał tej funkcji powstałej w starożytnym Rzymie? Miał być właśnie tymczasową funkcją, przyjmowaną na czas zagrożenia. Ostatnim i pierwszym dyktatorem był Juliusz Cezar, który nie oddał władzy. Od tamtej pory Rzym z republiki przerodził się w imperium. To o czym piszesz to dobra idea, ale nadal idea. Wprowadzenie jej wśród ludzi poskutkuje fatalnymi konsekwencjami. Władza jest czymś, co nas jara jak przysłowiowe "ja pi⁎⁎⁎⁎le". Właściwie to główny motyw istnienia oraz motywacja homo sapiens.
Mam wrażenie, że to powód wpływu ich sąsiadów. Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, Cesarstwa Niemieckiego, Cesarstwa Austro-Węgierskiego. Ten ichni "miękki" zabór sprawił, że Czechy do nomen omen w miarę dojrzała demokracja na jak dawny demolud. Z resztą, jak się spojrzy na ich historię, to nie wykazywali takiej krnąbrności jak my. Elastyczni, gotowi uczyć się od sąsiadów, nawet wynieśli lekcje z zaborów czy bycia częścią najbardziej pierdołatowego cesarstwa czyli Habsburgów. Gdzieś słyszałem czy czytałem, że żaden z sprzymierzeńców Hitlera czy też państw które poddały się Rzeszy łatwo, nie wyszło na tym dobrze. Bzdury - przykład Czech. Oni nie cierpieli takich represji jak my.
Kiedyś sam byłem zafascynowany sanacją i Piłsudskim. Tak jak uważam, że był to niezwykły człowiek, z wadami i zaletami, tak rządy sanacji były porażką, tak jak napisałeś. Pójdę dalej: Piłsudski był najlepszym co nam się trafiło, bo przez chwilę ta silna łapa autorytaryzmu korygowała nasze narodowe warcholstwo. Pominę dywagację historii alternatywnej pt. gdybyśmy poszli z Adolfem na Mokswę itd. bo to wróżenie z fusów, serio.
Historia to był mój ulubiony przedmiot, autentycznie go uwielbiałem. Przez cały okres mojej obowiązkowej edukacji.
Ta fuzja wyszła im tak, jak założenie k⁎⁎⁎ie szlabanu między nogami. Nie są moim targetem, chociaż mogę się określić jako liberał w kwestii poglądowej.
Nie rozumiem tych sympatii. Niemcy i Rosja zawsze się dogadają, bo to przedstawiciele cywilizacji biznatyjskiej. Jako wciśnięci między nich, powinniśmy traktować te dwa państwa z ogromną dozą podejrzliwości. Fajnie jest robić interesy, ale zbytnie ufanie czy wręcz wpadanie w ramiona jednemu z nich, to proszenie się o kłopoty. Sorry no sorry, ale nasze położenie wymusza na nas mentalność paranoika z podniesioną gardą. Którego rękawice bokserskie będą dozbrojone jakimiś kolcami i blachą, dla lepszego pierdolnięcia.
@Haramb3 różne podejścia, to fakt, efekt jest ten sam. Obecna władza jest tak ordynarna i nieudolna, że to się w pale nie mieści. Przedsmak tego mieliśmy w czasach rządów osławionej koalicji. Chyba Polacy średnio pamiętają co odpierdalał LPR z Giertychem (to, że dano rozgrzeszenie temu pajcowi to jest w ogóle komedia xD ), taśmociąg afer Samoobrony czy wspaniałe pomysły PiS. To był przedsmak.
Z drugiej strony spójrz na to tak: PO-PSL istniała osiem lat nie dla tego, że byli dobrą władzą. Utrzymywali się tylko na graniu strachem przed PiSem. Tylko tyle. Byli tak ciency i mierni, jak obecn władza. Tylko PiS wyczuł moment, rozrysował lepszy graf z konkluzją "Wasze głosy na nas równa się dużo kiełbasy, wódki i dobroci. Głosujta!" i k⁎⁎wa.. pykło.
Ba! Tragedią jest to, że nie ma alternatywy. Opozycja jest tak cienka jak guma od majtek Cottonworld. Właściwie to PiS może rządzić i kolejne osiem lat z takimi przeciwnikami, którzy przewracają się o własny cień.