Znalezione w starym portfelu w domu rodzinnym. Ciekawe czy są wszystkie. Jest nr 51 i dalej do 200 chyba. Wcześniejszych do 50 nigdy nie miałem (chyba nikt z osiedla nie mial).
@UncleFester To jeden z tych Artystów (specjalnie z wielkiej) który mógł zrobić jeszcze dużo pięknej muzyki. Szkoda, że odszedł tak szybko. Na zawsze w sercu.
Edit: Jestem gamoniem. Napisałem, że polecam pierwszą piosenkę Odpadam. A tak na prawdę ona jest trzecia. A pierwsza to oczywiście "Żagle tuż nad ziemią"
„Śląsk lat dziewięćdziesiątych! Czyli czasy kiedy motorynka była marzeniem każdego dzieciaka, a kasety przewijało się ołówkiem. Główni bohaterowie - Knefel, Rafau i Toruń – to trójka nastolatków, którzy próbują odnaleźć się w świecie pełnym familoków, trzepaków i niezapomnianych podwórkowych przygód.
Rojbers to komedia skierowana do starszych widzów,
którzy docenią szczery i autentyczny klimat lat 90.
Papierosy, alkohol i cięty język to elementy tamtej codzienności. Te odważne detale nie tylko budują atmosferę epoki, ale także dodają serialowi charakteru i niepowtarzalnego smaczku.
Jeśli dorastałeś w tamtych czasach, Knefel, Rafau i Toruń przypomną Ci Twoich kumpli z podwórka. A jeśli nie? Cóż, czas poznać, jak wyglądały dzikie lata na Śląsku!” - z opisu YT
Lubię piątki. Szkoda tylko, że tak szybko mijają....
a ta piosenka to paździerz.
Ale nuta chwytliwa i od razu przypomina mi się ekipa z ogólniaka i różne imprezy Już nie utrzymujemy kontaktów, rozeszły się nasze drogi. Ale wtedy było fajnie #nostalgia
Jak ostatnio pisałem znów wkręciłem się w programowanie na Amigę. Amos bije rekordy bycia najwolniejszym językiem. Ale, że robię sobie na emulatorze to włączyłem "pełną moc"
W każdym razie zrobiłem w 90% program do obsługi palety, potrzebowałem do robienia demka. I parę efektów. W następny weekend będę sklejał w jedną całość.
Jak ogarnę to wrzucę demko na yt i jak ktoś będzie chętny to kod będzie do ściągnięcia z gita prawdopodobnie. Oczekuję zainteresowanie zerowe, ale jak 3 osobom się przyda to
@DEATH_INTJ Dobre pytanie. Dawno temu co nieco kodziłem w asm na Ami. Ale teraz niewiele pamiętam, co najwyżej. że btst.b #6,$bfe001 to odpowiada za sprawdzenie bitu, czy przycisk myszy jest wciśnięty, i że np. chyba $dff0180 ?? nie tak ale chyba od 180 się zaczynała paleta kolorów. Za dużo bym musiał sobie przypomnieć, a nie wiem czy jest po co. Dla siebie samego amos wystarczy. Ale jakbym coś miał zrobić na jakieś demo party, to na pewno bym podszedł bardziej ambitnie do tematu ale kusisz. kto wie, kto wie. Dużo w głowie zostało, trzeba tylko odkopać. Programowałem (bawiłem się w programowanie) na Ami jakoś w okolicach 1996-1999, potem zdechło. Ale to jak z nauką jazdy na rowerze, Tego się nie zapomina. Bo to była moja pierwsza komputerowa miłość
@Djnx nie chce cie straszyc ale od kiedy pojawila sie afera z unesco to demo party jakos troche odzyly i nawet ludziom chce sie cos robic. nie wiem na jak dlugo bo to jednak coraz starsze dziadki, ale mialbys gdzie wystawiac.
@Djnx lubię Alians do dziś. Nawet niedawno kupiłem ich CD, bo kaset już nie mam na czym odtworzyć. A ten teledysk był na płycie dołączonej do Arlezina.
Jakbym miał wspomnieć pierwszy zespół który zepsuł mi głowę, a potem wpędził w dziwne środowisko, to będzie to Smar SW (zaraz obok Sedesu).
Kaseta "W jedności siła", ależ to pięknie rzęziło w Kasprzaku.
Po latach, gdy już był internet i inne źródła informacji, a nagrania można było też usłyszeć w lepszej jakości to zauważyłem, że ok 40-50% tekstu została wymyślona przeze mnie. A to tylko wina jakości, połowy nie było jak wyłapać, więc trzeba było sobie dopowiedzieć. Mimo lat, nadal czasem lubię sobie włączyć.
Taki mocno prywatny wpis, może to nikogo nie zainteresować.
Zwiedzałem dzisiaj ze swoją Kasią Richmond Castle, bo oboje lubimy zabytki. Wpadliśmy też do sklepu z pamiątkami przy wejściu i oglądając kącik dla dzieciaków nagle stanąłem jak wryty.
Pudełko farbek. Ma kilka poziomów, które odkręca sie jeden od drugiego i każdy poziom to różne odcienie kolorów.
Miałem identyczne za dzieciaka, czyli tak około 35 lat temu. Nawet już zapomniałem, że takie posiadałem!
Szybko wysłałem zdjęcie do siostry, bo może pamięć mi płata jakieś figle, ale i ona je pamięta.
Musiałem je sobie kupić, za dawne, proste czasy, kiedy człowiek wyjmował kartkę z bloku technicznego, trochę wody w kubku i miał zabawę na cały dzień z takimi farbkami. Najlepiej wydane siedem funtów.
No, nostalgłem mocno, muszę przyznać!
Swoją drogą, jaka jest koneksja między zestawem farbek z końca PRL`u i tych - nie mam pojęcia. Może mieliśmy je "z darów" jak to się wtedy mówiło, może jakaś polska firma kopiowała zachodnie wyroby, trudno powiedzieć.
Ktoś inny takie pamięta z tamtych czasów? Może to teraz w Polsce popularne jest?
@Felidiusz Kiedy ma się dziecko, to wraca cała masa różnych fajnych wspomnień z dzieciństwa: budowanie z klocków, zjeżdżanie na sankach, rysowanie, lepienie z plasteliny itp.
Nie mogę znaleźć w necie butelki od Szwejka. Ale pamiętam jak dzisiaj. Napój 1L o smaku wina, a mocy wiśniówki To była moc w 96-98r. #nostalgia ale taka pijacka.
Nie polecam nikomu. Jak parę lat temu na festiwalu poczęstowali mnie jabolem to od samego zapachu myślałem, że się porzygam xD kiedyś to się Kniazieńskie na hejnał jeden piło ale... #kiedystobylo