@Yakamaz Po prostu wpisujesz 20 646 + 202 + 118 = 20 966, a kolejna osoba zaczyna od tego wyniku. Jeszcze nie tak dawno skryptu nie było wcale i każdy liczył na piechotę.
@ziel0ny Mam tylko objechany pas nadmorski od Międzyzdrojów po Gdańsk i trochę pogranicza Śląska i Małopolski. Bez roweru górskiego niebieski kwadrat niewiele już urośnie, taka okolica.
Niedzielna trasa do Ustki i Słupska, czyli kolejny akt dramatu pt. "Pomorski wiatr" (zawsze wiejący w ryj) oraz tragedii "Zła pozycja na rowerze" (ostatnio było już całkiem nieźle, więc postanowiłam co nieco poprawić, czyt. sp***dolić). Całość w przepięknych okolicznościach przyrody, na lepszych i gorszych drogach, oraz w towarzystwie Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。)
No i niestety, to koniec urlopu. Było za⁎⁎⁎⁎ście, Polanica to fajna baza wypadowa, Kotlina Kłodzka jest pełna szlaków, góry piękne, pogoda nienajgorsza. Było w pytę, mogę tylko powtórzyć za papieżem, że żal odjeżdżać.
Garść statystyk:
zdobyłem 7 nowych szczytów KGP
spędziłem na szlaku 41g04m19s
przeszedłem równe 200km (a właściwie ciut więcej, bo parę razy po Polanicy nie włączyłem zegarka)
wspiąłem się 6393 metry do góry
wpadło 70 nowych #kwadraty
Muszę się chyba wyprowadzić w góry, bo nie ma sensu dojeżdżać tyle km z Warszawy ( ͡° ͜ʖ ͡°) A narazie to wracam do roboty i planuję od razu urlopy na Pieniny, Beskid Sądecki i Tatry. Najbliższy może już w czerwcu.
Tutaj za⁎⁎⁎⁎sta sprawa, można w Czermnej wyjść z domu w kapciach, skoczyć przez trawnik do Czech, zjeść knedliczki i popić dobrym piwem i wrócić do chałupy.
I mi jakoś tak przykro na sercu, że już koniec tej wycieczki. Dzięki za podzielenie się wrażeniami i widokami. Kurde to czekam na następny Twój urlop :) pozdrawiam serdecznie!
@kolasz przecież matematycznie zawsze zaokrąglamy do góry W sensie jak jest ",50" i więcej. Ta precyzyjna strava pewnie nieraz Ci zakręt ścięła i zarazem odjęła metrów, więc następnym razem jak pani od matmy uczyła
Pierwszomajowa seteczka z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Pomyliliśmy zjazdy na takim jednym rondzie i zupełnym przypadkiem znaleźliśmy się na wspaniałej drodze dla rowerów pośrodku niczego, niestety wyglądała na niedokończoną. Chcieliśmy sprawdzić, dokąd prowadzi, ale po ponad 20 km jazdy z wiatrem w ryj (a jakże) i 1 kapciu znudziło nam się i zawróciliśmy.
Tydzień temu na tagu już były wkurwy na innych rowerzystów, w tym tygodniu nie spodziewałem się niczego innego więc dwa słoneczne dni poświeciłem na serwis 5 rowerów i dzisiaj, wykorzystując krótkie okno, poleciałem między burzami - miał być wypad po piwo do #wroclaw skiej piwnicy a tu "a może jeszcze pojadę trochę dookoła", obserwując jak idą chmury "a może jednak sprawdzę co w berry city", za jagodnem już widać było że idzie północą więc ogień na Siechnice. Miały być 4 #kwadraty a pomyliłem drogę i wyszło 6. odbiłem w stronę Świętej Katarzyny bo nowe chmury na horyzoncie, poszły bokiem jak ponownie dojechałem do wschodniej "obwodnicy", berry town, piwnica, grodzisz na hejnał pod sklepem bo woda wyszła i tak człowiek zrobił 60km po #piwo.
Czy po przeprowadzce, i rozpoczęciu nowego kwadratu w innym miejscu, oraz powiększeniu jego rozmiaru poza kwadrat, który miałem wcześniej zaktualizuje się on, i będzie domyślnym?
Teraz mam jako domyślny ze Śląska, a mieszkam sobie nad morzem. I czy z czasem ten stanie się domyślny?
Poprzedni tydzień, czyli pracodomy oraz kilka rowerowych wypadów, m.in. wycieczka po #kwadraty z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) zakończona połowicznym sukcesem, ponieważ zostaliśmy oszukani przez Wahoo i do najważniejszego kwadratu zabrakło dosłownie kilkunastu metrów.
W sobotę natomiast wpadła nam kolejna seteczka, zaledwie moja druga w tym roku. Tym razem w ciula zrobiła nas pogoda, bo na nic okazało się nasze poświęcenie, by się przemęczyć na początku i mieć łatwiej na powrocie, gdy kierunek wiatru zmienił się z południowego na północny. Podobnie jak tydzień temu, przez większość czasu zamulałam za Mordim, bo forma nadal nie ta co kiedyś.
@vvitch Uwielbiam jak wyjezdzajac z WWA pocieszam się, że jak będę wracał to będzie dużo łatwiej, tylko po to, żeby zdać sobie sprawę, że na powrocie wieje już w drugą stronę xD
@Zielczan Dla mnie 100 km to jednak nie taka znowu pierwsza lepsza przejażdżka, więc starannie sprawdzam prognozy i już dawno mi się nie trafiła zmiana o 180°. Zdarzało mi się natomiast jechać pod taki wiatr, że na powrocie i tak już nie miałam siły pedałować. xD
Miały być przyjemne asfalty na rozgrzewkę przed weekendem, ale nie przybliżyłem mapy dostatecznie i zaplanowałem atak na jeden z #kwadraty od d⁎⁎y strony, co skończyło się na kilku podejściach do gnoja i brodzeniu w błocie na polach. No ale nikt nie mówił że żywot kwadraciarza jest łatwy.
A tak przy okazji, bo może jestem w błędzie - pierwszeństwo pieszego dochodzącego do pasów dotyczy tylko puszkarzy czy spandeksiarzy też?
Bo dzisiaj pod koniec trasy barankowicz napierdalał dzwonkiem na dziewczynkę circa 12 lat, która już miała stawiać nogę na pasach na ścieżce, bo przecież ON k⁎⁎wa jedzie!!!
edit: pomijając niebieskie na mapie to trasa jest za⁎⁎⁎⁎sta, chyba moja nowa ulubiona...
@wonsz dotyczy kazdego uzytkownika ruchu, wiec nalezy mu sie mandat. U mnie w miescie juz sie za nich wzieli, mam nadzieje ze bedzie to akcja ogolnopolska. Milo sie patrzy jak ich łapią za jazde ulica bez pobocza obok ktorej jest DDR.
Milo sie patrzy jak ich łapią za jazde ulica bez pobocza obok ktorej jest DDR.
@Cybulion też jestem tego zdania...ale to nie jest takie proste. Wjeżdżałem dzisiaj do Kątów od strony Kilianowa i nagle po lewej stronie drogi jest zjebany CPR falujący na wjazdach do posesji. No nic, prawilnie zjeżdżam na lewo i kilkaset metrów dalej okazuje się, że jedyne co mogę z tego cpru zrobić to włączyć się do ruchu w drogę z (chyba) nowej wsi wrocławskiej, po czym próbować wjechać z podporządkowanej na drogę którą mogłem jechać mając w dupie zjebany CPR. Jeden z lokalsów był mądrzejszy i jebał jezdnią.
@wonsz nie no tutaj mowie o przykladzie idealnej drogi rowerowej z tych kostek co na rolkach sie plynie, 4km drogi prostej i płaskiej i drodze dla aut bez pobocza gdzie jest w huk ruch i jazda rowerem to powodowanie korka bo nie ma jak wyprzedzic. Najpierw płakali żeby byly te drogi rowerowe a potem i tak w tych za małych lajkrach cisna asfaltem.
Nie wiem jak ich policja nagradza ale po minach widać że dosadnie. A i kazdego rowerzyste biora na alkomat, od jakiegoś pół roku wielu znajomych mi nawija że po browarze tylko taksówka a na ryby pieszo bo ciachają
@moderacja_sie_nie_myje a możesz proszę podlinkowac źródło tych rewelacji? Serio, chcę być prawilnym uczestnikiem ruchu drogowego i jak się mylę to się z chęcią dowiem i podziękuję.
@wonsz piesi mają pierwszeństwo o ile są stosowne znaki pionowe a nie jedynie namalowane pasy. Wydaje mi się, że w wielu miejscach się za to wzięli, a w wielu nadal brakuje oznakowania stąd takie sytuacje
@matka19002 o to to tak, dzięki kwadratom poznałem całą Warszawę i okolice, tyle fajnych miejsc dookoło których normalnie pewnie nigdy bym nie odkrył. Tylko teraz na jakieś zadupia muszę jeździć po 60km+ i to mnie trochę demotywuje
@MMichal ja jak mam daleko do kwadratów to zawsze staram się tyczyć dojazd drogami, którymi nigdy nie jechałem by jeszcze czymś się zaskoczyć po drodze
A do dokładnego zwiedzania miasta to polecam squadrats.com. Takie kwadraty z opcją "kwadraciątek", wtedy dopiero wjeżdża się w ciekawe miejscówki... Ale ma sens raczej w zurbanizowanym terenie, bo poza to właściwie sprowadza się do łażenia po polach i krzakach, co oczywiście też potrafi mieć swoje uroki...
Seteczka z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) po różnych leśnych pagórkach - pierwsza w tym roku i po dość długiej przerwie od tras powyżej 100 km. W końcu wpadły też jakieś rowerowe #kwadraty, m.in. na drogowym odcinku lotniskowym niedaleko Mostowa.
Drugi atak na trasę 100+, drugi raz zegarek odjebał cyrk. Fakt - mogłem zablokować przyciski, no ale jak się na 45 kilometrze zorientowałem że nic się nie nagrywa to kwadraciarska część duszy umarła. Na ratunek przyszedł licznik spełniający rolę zapasu od czasu kiedy zegarek mi odjebał cyrk za pierwszym razem.
Tak więc - czy ktoś wie jak wrzucić aktywność do garmina mając gpxa, tak żeby to rozpoznał jako aktywność a nie plan trasy? Rozumiem że to z kompa raczej trzeba a nie z telefonu? Jak mi synchronizacja garmina że stravą nie zaliczy #kwadraty to mnie c⁎⁎j strzeli.
Ale wracając do trasy - ruszyliśmy krótko po ósmej w pełnej mgle i wynikającej z tego pizgawicy. Zero aut, zero rowerzystów. W Szewcach CPR ma już asfalt na większości odcinka od wałów do "centrum". Słońce wyszło wzięło było mgłę rozgoniło gdzieś na wysokości Obornik i aż mnie wtedy kolano przestało boleć. Generalnie tempo dziadkowie bo pojechaliśmy z kumplem ogarniać działki budowlane, ale zabawa przednia na obornicko-trzebnickich górkach. 8 godzin poza domem, 6 aktywnego jeżdżenia, 120 km jak policzyć całość trasy, k⁎⁎wa jest w pytę...
@Gilgamesh wiem, ale tego chciałbym uniknąć - synchronizację że stravą robiłem zdaje się z poziomu garmina (a może w drugą stronę? Nie wiem, to było dawno i nieprawda a do tej pory działa) więc nawet nie wiem czy tam są jakieś dane dostępowe dla mnie dostępne. Chciałbym wepchnąć dane na początek pipeline'a i niech dzieje się magia.
3. W Locusie przechodzimy do menu: Settings - All features - Map tools - Map items, dodajemy ściągnięty plik .KML i włączamy mu widoczność klikając ikonę oka