#kopyra

0
19

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@L4RU55O Piwnie - jest na bieżąco z szeroko dostępnymi, ciekawymi piwami i zna branżę na wylot. Często opowiada o dymach, imprezach itd. Ale ile można o kolejnych 4 IPAch z Lidla od Pinty.

Lajfstajlowo ( xD ) ja go lubię po prostu słuchać do jedzenia czy biegania, ale od dobrego roku uprawia Kopyr Bingo - byłem na biegu w górach, jem dużo warzyw, jebać PiS, jestem lewakiem katolikiem. Jeśli na czymś sam się znam i poruszy temat, to słyszę, że biadoli farmazony na podstawie jednej książki albo rolki z insta.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Half_NEET_Half_Amazing Co do zasady Rutkowski powiedział prawdę z tym że było alkoholicy nie powinni pić piw bezalkoholowych. Tylko że działa to tak samo jak jak zaleca się im np. pozbycie się kieliszków z domu czy unikanie miejsc w których pili, bo to potencjalne wyzwalacze starych nawyków i chęci napicia się. Resztę pan Kopyra bardzo ładnie wypunktował

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ten to niech o piwie gada, zamiast pi⁎⁎⁎⁎lić trzy-po-trzy o rzeczach o których pojęcia nie ma i mieć nie będzie. Tak samo jak gadał że gaz taki fajny i że teraz ciepło ma w domu. Odkąd zaczął pi⁎⁎⁎⁎lić głupoty, przestałem go ogładać. A szkoda, bo fimy z warzenia piwa i zwiazane z ocenami piwa były super.

Zaloguj się aby komentować

Zapomniałem że on zna się na wszystkim xd ale ogólnie gdzieś tam zazwyczaj nasze opinie są dość zbieżne, co nie znaczy że sam czasem nie mam racji

Zaloguj się aby komentować

Naprawdę kogoś obchodzi zdanie alkoholika bez wykształcenia finansowego w tak złożonej kwestii jakim jest transfer środków z OFE do ZUS?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@SoLUffka


Zapewne niepopularna opinia:


1. To może być racjonalizacja i chłop jest alkoholikiem. Oczywiście, że tak. Nie znam jego życiorysu i tego co odjebał, żeby być pewnym czy jest czy też nie jest.

2. Oczywiście, że przy 20 piwach tygodniowo, organizm oberwie. Głównie wątroba. Nerki za to będzie miał w świetnym stanie. W sensie czyste, bez kamienia.

3. Ale wg obecnego nam stanu wiedzy, wyznanie "pije 20 piw tygodniowo" nie musi oznaczać alkoholizmu. Pewnie jest blisko i wystarczy gorsze wydarzenie w życiu, żeby w niego wpaść, ale to tylko gdybanie. Jest szereg innych czynników, które się sprawdza pod kątem alkoholizmu.

@Jarem Biologicznie to jego organizm kąpie się w alkoholu i Kopyr JEST alkoholikiem. Dzień w dzień potężna dawka alkoholu robi z niego alkoholika ALE to jest alkoholik funkcjonujący. Takich ludzi jest masa, przyjdzie po pracy do domu i dwa piwa albo setka do kolacji.


Tacy ludzie żyją, pracują, mają rodziny i przyjaciół bo piją tyle że nie staczają się. Tak jak kopyr napisał, problem miał jak chlał bo teraz ma to pod kontrolą. To też jest często Aperol do kolacji czy lampeczka wina ale tego się nie zauważa. Dobrze to ujęli w "Doktor House", założył się z Wilsonem że wytrzyma tydzień bez proszków i udowodni że nie ma problemu. Na końcu przyznał że jest uzależniony ale nie ma z tym problemu.


Znam ludzi z wyższych sfer co lecą codziennie na drinku, znam takich co w sobotę potrafią wypić 8 małych piw przez cały dzień rozkładając to sobie w czasie i funkcjonują. Oni się nie przyznają że są alkoholikami chociaż nimi są. Powiedzą że są uzależnieni od kawy, cukru, papierosów ale nie od alkoholu i to często jest przekleństwo. Bo kiedy zdasz sobie sprawę że pijesz alkohol regularnie i pełni on ważną część spotkania to już robi się niebezpiecznie ale ty to wiesz, może nie panujesz nad tym w całości ale masz świadomość.

Gdyby 20 piw tygodniowo w każdym wypadku oznaczało alkoholizm, to połowa mojego akademika dzisiaj byłaby podwójnymi alkoholikami.


A spora grupa z drugiej połowy pojedynczymi.

Z uzależnienieniami to nie jest tak jak z byciem w ciąży, że albo się jest albo nie. Nie każdy uzależniony musi się staczać, wbrew pozorom uzależnienie można w jakimś stopniu kontrolować i powiedzmy, że utrzymywać na stałym poziomie. Ale nigdy nie można go cofnąć. Można je za to pogłębić.

To jak bardzo ktoś jest uzależniony widać najbardziej po tym jak wiele innych rzeczy potrafi poświęcić dla swojej używki. Jeśli ktoś potrafi jechać w środku nocy na drugi koniec miasta żeby kupić alkohol, to znaczy, że jest to dla niego ważne. Jeśli ktoś nie ma np. kasy na dentystę ale potrafi miesięcznie wydać 500zł na alkohol to też daje jakiś obraz. Jesli wiesz, że jutro spędzisz cały dzień na kacu i przez to zawalisz parę innych spraw, a mimo to pijesz, to też nie wygląda to dobrze.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@kobiaszu u mnie jeszcze nie ma ale czekam z niecierpliwością bo juz nudzi mi sie latanie po sklepach żeby dorwać cos ciekawego

Zaloguj się aby komentować