Rzadko kiedy piłem mleko czekoladowe, ale pamietam doskonale jak jeszcze w wakacje kosztowało 5,50.

Rzadko kiedy piłem mleko czekoladowe, ale pamietam doskonale jak jeszcze w wakacje kosztowało 5,50.

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj usłyszeliśmy rano nową informację, która zmienia obraz przyszłego roku. Prezes Borys powiedział, że prawdopodobnie nie będzie tarczy antyinflacyjnej w przyszłym roku. To oznacza, że inflacja jednorazowo nam podskoczy o 3-4 pp. Czyli z 20 proc., które miały być w lutym, robi się 24 proc. – stwierdził Ludwik Kotecki w TOK FM.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Rzeczywiście, w ostatnim czasie ponad 200 tys. firm zamknęło bądź zawiesiło działalność – potwierdza Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.
O tym, jak trudna jest sytuacja, świadczą też sygnały z biur rachunkowych. – Biura rozliczają różne branże i jako pierwsze widzą...
Według najnowszego wstępnego odczytu GUS inflacja w październiku w Polsce dalej rośnie i r/r osiągnęła już 17,9%. Jest to najwyższy odczyt od 26 lat - takiej drożyzny w Polsce nie było od 1996 roku.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Potwierdza się informacja jaką ostatnio wrzucałem - Glapiński przywraca dwudniowe posiedzenie RPP.
Narodowy Bank Polski przywraca dwudniowe posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej - ustalili dziennikarze RMF FM. I to już od listopada. Adam Glapiński długo nie chciał się na to zgadzać i od momentu wybuchu pandemii utrzymywał spotkania Rady tylko raz w miesiącu przez jeden dzień. Teraz - po apelach członków RPP - to zmienia.
@inty sorry błąd w pisaniu na szybko, inflacja skoczyła w 2016 o ~4pp z -1% do prawie 3% co jest o 0.5pp ponad cel NBP
I tam już została, a stopy jak były od 2012 do 2020 na poziomie 1.5% tak ani drgnęły. A jak uderzył covid przy inflacji dobijającej do 5% to jeszcze je obniżyli.
Jeżeli takie decyzje podejmują niezależni profesorowie ekonomii to ekonomia to nie jest nauka i niczym się nie różni od wróżenia z fusów. Albo ludzie za to odpowiedzialni powinno zostać pozbawieni tytułów i doznać ostracyzmu w środowisku ekonomicznym.
@jbc_wszystko Stopa procentowa 1.5% została ustalona jeszcze za poprzedniego prezeza Belki - ale wtedy mieliśmy deflację.
Jak mówisz tutaj bardziej decyzje były polityczne niż czysto ekonomiczne. Uważam też, że może coś się zmienić ponieważ sam skład RPP uległ zmianie. Jest dużo nowych osób, są sympatycy partii jak i Ci, którym zależy na stabilności sektora. Tarcia będą to wiadome ale dzięki eskalacji problemów i ich upublicznianiu wywoła to presję na Glapińskim. Oby miała pozytywne skutki.
@inty No nie wiem, jedna pani już mówi przy inflacji 17% o podnoszeniu stóp ponad to, co w obecnym momencie jest wyrokiem śmierci dla przedsiębiorców i kredytobiorców.
Coś co by zadziałało nawet jak mieliśmy te 8% teraz już nie zadziała.
Gaśnicą da się ugasić mały pożar, ale jak już cały las się pali to gaśnica gówno da.
Zaloguj się aby komentować
Dziennik.pl:
Członkowie Rady Polityki Pieniężnej Ludwik Kotecki, Joanna Tyrowicz i Przemysław Litwiniuk złożyli prośbę do prezesa Narodowego Banku Polskiego i przewodniczącego RPP Adama Glapińskiego o zwołanie na początku listopada dodatkowego niedecyzyjnego spotkania RPP w sprawie regulaminu Rady i opinii do budżetu państwa - poinformował Ludwik Kotecki.
Wyborcza donosi, że członkowie rady zmieniają regulamin jednak nie wiem na ile to clickbaitowy tytuł a na ile coś dokonanego.
@Nebthtet
Oficjalne pismo


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak się rozpędzimy, to nam tuszu w drukarkach zabraknie. A nie, wróć, przecież zawsze można pożyczyć

Zaloguj się aby komentować
Profesor Tyrowicz widzi przestrzeń do powyżki stóp procentowych aż o 100pb na następnym posiedzeniu,
Dodatkowo wspomina, że nie ma możliwości obniżenia inflacji przy realnych ujemnych stopach.
"Oczekiwania inflacyjne w Polsce są bardzo wysokie i mamy bardzo mocno ujemną realną stopę procentową. Realna stopa procentowa uwzględnia dzisiejszą stopę referencyjną NBP oraz oczekiwania inflacyjne. Tak mierzona stopa procentowa w Polsce jest silnie ujemna, a to oznacza, że pomimo 11 podwyżek stóp procentowych w ostatnim roku, w praktyce prowadzimy w Polsce luźną politykę pieniężną. Z tej perspektywy patrząc, nie ma najmniejszych wątpliwości, że powinniśmy zacieśniać politykę pieniężną tak werbalnie, jak i za pomocą stopy procentowej " - powiedziała członkini RPP.
@jbc_wszystko "Jakoś dziwnym trafem ci z RPP którzy mówia o podwyżkach nie zająkną się, ze jednocześnie powinno się ukrócić wydatki rządowe i rozdawanie pieniędzy socjalnych"
Tyrowicz czy Litwiniuk wspominali o tym pośrednio, mówiąc, że obecne policy-mix, tj. podnoszenie stóp i tarcze pomocowe (rozdawanie pieniędzy) osłabiają efektywność podwyżek.
Im dłużej cackają się z decyzjami tym późniejsze podwyżki będą gwałtowniejsze, a wyższe stopy zostaną z nami na dłużej. Uważam, że stopy powinny być większe od inflacji bazowej bo to ją trzeba w miarę możliwości zdusić.
Glapa mówi jedno robi drugie - jakby się nie tłumaczył to on stoi na czele NBP i odpowiada za to co się dzieje wewnątrz i za sktuki zewnętrzne decyzji.
"Zarżniesz tym gospodarkę jeszcze szybciej, bo udupisz biznes lecący na kredytach, zmniejszą się wpływy budżetowe, poleci w góre bezrobocie, które to tezrobocie jest finansowane z tego budżetu. I albo rzad będzie się zadłużać na obsługę 20% bezrobotnych nadal napedzając inflację, albo te 20% będzie żarło gruz."
Tutaj się zgadzam. Taka nagła podwyżka zdusiła by inflacje szybciej z w/w konsekwencjami ale i same stopy mogłyby być szybciej obniżane.
Jak na razie obrana droga to powolny wzrost stóp przy jak najmniejszych szkodach społecznych i gospodarczych - pytanie jak długo będzie można tak ciągnąć i jak długo będzie trwał proces zbicia inflacji do celu.
@stfor
a nie wiesz skąd się ten nowy pieniądz bierze? Tworzy go NBP - i tworzy go tylko w jednym celu, po to aby pożyczyć bankom komercyjnym aby te udzielały z niego kredytów.
Nie tylko, większośc nowego pieniądza bierze się z udzielania kredytów przez banki komercyjne - co aktualnie na obecnym poziomie stóp procentowych zostało zatrzymane.
To natychmiast zatrzymało by inflację, ale coś takiego pozbawiło by banki podstawowego źródła dochodu a dla rządzących dochód banków jest znacznie ważniejszy niż obywatele.
I to jest największy problem - zyski banków. Tak samo było jęczenie o wakacje kredytowe, ale te wakacje + nadpłaty (które wg danych spływających z sektora są robione w ponad 80%) skuteczniej walczyły z inflacją niż podniesienie stóp procentowych, bo spłacony kapitał kredytu jest usuwany z rynku.
A co dało podniesienie stóp procentowych? Że kredyt teraz spłacasz taki, że masz 5% kapitłu u 95% odsetek. Z czego odsetki idą do banku i spowrotem do obiegu. Dorżniecie kredyciarzy i dorzucenie bankom dodatkowych odsetek z kredytów nie zakończy kreacji pieniądza, a ją przyspieszy i da tylko dodatkowy zysk bankom, które nie chca partycypować w inflacji, która same wywołały kreując pieniądze.
NBP nie przekazuje nowo wydrukowanych pieniędzy bezpośrednio do budżetu (prawo mu tego zabrania), wolno mu przekazać jedynie to co na dodruku pieniędzy zarobił czyli np odsetki od pożyczek których udziela bankom.
Dlatego mamy sporą dziurę pozabudżetową szacowaną na jakieś 200mld PLN.
Stopy mogły by być na poziomie 1,5% pod warunkiem że inflacja była ba zerowa.
Jak stopy były na poziomie 1.5% to mieliśmy deflację. Od wprowadzenia 500+ jesteśmy na poziomie +4% inflacji. I wtedy trzeba było podnieść stopy ponad inflację. W 2016-2017. I wszyscy z RPP, którzy w tamtych latach zasiadali w RPP powinni mieć zarzuty karne za to, że tak się nie stało.
Jeśli musisz oddać o 1,5% więcej niż pożyczasz to pożyczanie się nie opłaca i nie ma potrzeby dorabiania pieniędzy i inflacja pozostaje zerowa.
To tak nie do końca działa.
Zaloguj się aby komentować
Inflacja bazowa wzrosła już do 10,7% r/r. Wzrost cen jest silnie rozlany i dotyczy wielu kategorii.
https://twitter.com/ING_EconomicsPL/status/1580833724488241153

@igger trochę obligacje, trochę w USD a reszta na konsumpcję bo nie ma co odkładać w takiej sytuacji
@igger przed inflacjá w teorii chronią metale szlachetne, nieruchomości, ziemia; ale z tych 3 rzeczy to przeciętnego człowieka stać na start na metale - złoto, srebro. Nawet ostatnio złoto było dość nisko, ale to dolarach; a nie w złotówkach. Co z tego jak kurs spada na metale; jak waluty wysoko w parze z naszym żetonem.
Srebro też się sprawdzi jak kogoś nie stać na złoto i myślę, że dobrze jest w znane monety iść od uczciwej firmy, a sztabki olać.
Kapitał możesz dywersyfikować z lokatami, walutami i obligacjami indeksowanymi inflacją; ale w pierwszych dwóch przypadkach to chyba tylko by za wiele nie stracić na inflacji niż coś zarobić lub utrzymać.
Jeszcze ETFY zagraniczne wchodzą w grę jak nie chcesz w waluty się bawić, ale tu Ci więcej nie podpowiem.
P więcej info możesz sprawdzić sobie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie będziesz miał niczego i będziesz szczęśliwy nabiera rozpędu

@Przybywam_z_Lurkera lol, bo inflację wynaleziono teraz. Nie forsujcie teorii spiskowych. To po prostu niedorajdztwo pisiorskiego rządu i tyle. A na imprezki to wszyscy razem chodzą, na urodzinach Mazurka byli i rządzący i opozycja.
To jest przerażające jak dajecie się manipulować chochołami zamiast rozliczać polityków z ich kłamstw. A potem są heheszki o "proteście wykopowym", na który przychodzi 5 osób. W sumie konfiackie antyukraińskie protest "zadziałały" podobnie. Hm.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować