#czytajzwujkiem

1
260

145 + 1 = 146


Tytuł: Dżuma

Autor: Albert Camus

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: PIW

Format: e-book

Liczba stron: 294

Ocena: 8/10


Wracam do Oranu (od którego zaczynałem ten rok w Hurysce) i do lektury sprzed ponad 20 lat, żeby sprawdzić jak wypadnie tym razem, już w przypadku dorosłego (podobno) czytelnika, które miał szansę obserwować jedną pełnoskalową pandemię na własne oczy 5-6 lat temu.


To jest kronika miasta i jednocześnie kronika jednostek, które nagle zostają wrzucone w "nowy porządek" (a może chaos) - taki, w którym nie da się już żyć na autopilocie. Narrator od początku uprzedza, że nie będzie tu legendy o herosach, tylko zapis tego, jak na prawdę wygląda życie ludzi, gdy świat przestaje udawać przewidywalny. Narrator zbiera dla nas świadectwa, notatki, zwierzenia - bo sam jest "wmieszany" w to, co nam opisuje, choć na początku jeszcze o tym nie wiemy.


Oran jest banalny, wygodny w swojej rutynie i prostocie. To miasto nawyków, które uspokajają swoim rytmem. I właśnie dlatego pierwszy znak przychodzi jak dysonans: szczury. Martwe, wyłażące z kubłów, żerujące na śmieciach - coś, co miało „nie istnieć”, a jednak zalega na schodach i ulicach. Z początku jest w tym więcej irytacji niż strachu. Bo jeśli uznasz, że to tylko delikatny odbieg od rutyny - to przecież nic się nie stanie, prawda?


Kiedy choroba zostaje nazwana w końcu po imieniu, miasto zaczyna się zamykać: bramy, ograniczenia, kolejki, braki w sklepach. Ale sedno Camusa jest gdzie indziej: dżuma w tej książce jest abstrakcją, która miażdży rutynę jednostki, jeśli chce żyć tak, jakby nic się nie stało. Każdy z głównych bohaterów reprezentuje zgoła odmienne podejście, które uznaje za jedyne słuszne, a argumenty innych traktuje bardziej jako ciekawostkę, niż realną alternatywę.


Świat może być absurdalny i okrutny, ale człowiek nie jest zwolniony, z tego powodu, z decyzji. U Camusa godność nie polega na tym, że wygrywasz z dżumą. Polega na tym, że nie klękasz przed nią - stajesz do walki, wybierasz działanie, solidarność i uczciwość nawet wtedy, gdy nie masz gwarancji sensu swoich poczynań ani tym bardziej nagrody za taką postawę.


Świetna wizja apokalipsy w małej skali i to apokalipsy, która nie przychodzi nagle, przeradza się w nią z czasem. Zaczyna się jako obrzydzenie, zdziwienie, trochę śmiechu, trochę wstrętu. Szczury wyskakują z piwnic, wiją się na chodnikach, leżą martwe pod drzwiami. Ktoś zaczyna zamiatać. Ktoś przeklina. Ktoś żartuje, że "natura robi porządki". I w tej zwyczajności jest pierwsza wielka myśl książki: katastrofa długo wygląda jak usterka w codziennym planie. Dopóki nie nazwiesz jej po imieniu, możesz udawać, że nic nie wymaga zmiany i nic specjalnego się nie dzieje.


Dla mnie główna różnica w czytaniu tej książki po 20 latach, jest taka, że wtedy czytałem o ideach i zbiorowości. Teraz czytałem o mechanice psychiki i roli jednostki. "Dżuma" nie daje happy endu w stylu: a po apokalipsie wróciliśmy do normy. Bo ta książka jest o tym, że norma jest krucha i nie trzeba wiele, by ją zburzyć.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 16/128


Postanowiłem powalczyć z #czytelniczebingo i spróbować je ukończyć w styczniu, zobaczymy czy się uda Trzymajcie kciuki
Tym razem pole 14 - Książka starsza od ciebie (16/25)


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

5b08ad0d-ac3a-4c1d-93b9-b3c407486058
323856a8-0341-496b-b3ab-030ed1be3a5f

@WujekAlien czytałam w licbazie i nie przypadła mi do gustu (ale nie była aż tak męcząca jak bad tripy naszych wieszczów). Najbardziej zapamiętałam tego typa, co pisał cały czas pierwsze zdanie swojej książki.

Zaloguj się aby komentować

138 + 1 = 139


Tytuł: Wampir

Autor: Wojciech Chmielarz

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Marginesy

Format: audiobook

Liczba stron: 316

Ocena: 5/10


Chciałem przeczytać "Zombie", które ostatnio wróciło na półki w księgarniach, ale okazało się, że to 2 tom serii, więc trzeba zacząć od 1.


Razem z prywatnym detektywem Dawidem Wolskim trafiamy do Gliwic, gdzie spróbujemy rozwiązać zagadkę samobójczej śmierci Mateusza i kilka innych pomniejszych spraw, które trafiły na biurko Dawida. Niestety nasz bohater, prowadząc śledztwa, wpląta się w kilka spraw, które nabiją mu na głowie niejednego guza. Okaże się, że miasto kryje drobne tajemnice, a kolejne poznane osoby rzucą odrobinę światła lub mroku na całą sprawę.


Trochę jest to typowy Chmielarz, książka bez fajerwerków, ale bardzo płynna, która właściwie czyta/słucha się sama. Nie ma tu przesadnych dłużyzn, a autor wie, kiedy podkręcić tempo i jak je dawkować, żeby utrzymać uwagę czytelnika.


Ale to tyle z plusów właściwie, bo cała reszta jest już mniej angażująca - główny bohater, to taka trochę ciapa, która w kilku momentach służy za worek bokserski, a raz nawet stoi nad grobem i to dosłownie. Historia jego przeszłości i tego, czemu jest detektywem nie porywa, choć z lekkim twistem dało się to fajnie wyprostować, ale autor chyba nie chciał, no trudno. Wyjaśnienie zagadki i to jak tropy się łączą, wiemy/domyślamy się dość szybko.


Natomiast to jest dobra książka do wciągnięcia na spacerze, w trakcie jazdy autem, czy komunikacją, bo nie ma tu wątków, których trzeba słuchać ze 100% zaangażowaniem i tropów, które łatwo przegapić. Bawiłem się przy niej nieźle i polecam, jeśli nie masz ogromnych wymagań co do kryminału.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 15/128
#czytelniczebingo 18 - Pierwszy tom serii


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

d9546b4c-4911-46ef-bf34-55287e0309b5
d8d7edd9-895f-4fca-97d7-7e2b508a61e4

Zaloguj się aby komentować

133 + 1 = 134


Tytuł: Kat Gaudiego

Autor: Aro Sainz de la Maza

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: SQN

Format: e-book

Liczba stron: 656

Ocena: 7/10


"Kat Gaudiego" to pierwszy tom serii kryminalnej Morderstwa w Barcelonie z powracającycm do służby policjantem - Milo Malartem, jako głównym bohaterem.


Seria morderstw (płonących ciał) inscenizowanych przy ikonach Gaudíego, od secesyjnych fasad po kręte parki, uruchamia śledztwo, w którym inspektor Milo Malart i zespół śledczy muszą czytać architekturę jak zaszyfrowany list. Sprawca zostawia tropy w ornamentach, symbolach i liniach miasta. Z ogólnodostępnych zabytków tworzy przerażające miejsca zbrodni. To właśnie ten pomysł - zagadka oparta na estetyce i geometrii Gaudíego - niesie nas przez książkę najmocniej.


Do pewnego stopnia stajemy się Robertem Langdonem z "Aniołów i Demonów" Dana Brawna i razem z Milo spróbujemy rozwikłać zagadkę. A podobieństw do tej serii, jest tu dużo więcej, bo nasze ofiary również są przetrzymywane przed staniem się płonącym symbolem. Barcelona, podobnie jak Watykan/Rzym, odgrywa rolę kolejnego bohatera i świetnie buduje klimat.


Na plus były: klimat Barcelony, nocne zaułki, architektura, śledztwo jako łamigłówka - z symbolami i fałszywymi tropami, a także protagonista - człowiek z przeszłością, który jest genialnym śledczym, ale nie umie pracować w zespole i nie ma daru przekonywania szefostwa, co do swoich podejrzeń i tropów, którymi chce podążać.


Małymi, ale jednak minusami są: tempo, które momentami siada, zakończenie, które nie jest tak satysfakcjonujące, jak bym się mógł spodziewać i wątki poboczne, które nie są w pełni wykorzystane. Jest też sporo powtórzeń, jak to, że Milo zostaje dołączony do śledztwa na prośbę sędziny i od tego momentu każdy nazywa ją jego sędziną. Podkreślenie tego 2-3 razy miało sens, ale po raz 30 już zrobiło się nudne i zbędne.


Natomiast dla kontrastu świetnie wypada podkreślanie, że Milo był w przeszłości rewelacyjnym śledczym, ale po sprawie, w której zginęła matka 2 dzieci, a której śmierci jego zdaniem mógł uniknąć, zamknął się w sobie, obarczył winą i odsunął od pracy w policji.


Książka, porównując ją do "Aniołów i Demonów", czy do "Lontano", wypada słabiej, a szkoda, bo ma sporo potencjał, ciekawego bohatera i mam nadzieję, że autor wykorzysta go w kolejnych tomach.


Solidny, mroczny i gęsty kryminał z bardzo fajnym rdzeniem zagadki i wyrazistym miejscem akcji, któremu chwilami szkodzi rozwlekłość. Ksiązka niemal obowiązkowa dla fanów miejskich thrillerów, a tym bardziej Barcelony jako bohatera. Czekam na kolejne tomy i mam nadzieję, że seria nabierze tempa i rozmachu.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 14/128
#czytelniczebingo 23 - książka, która została zekranizowana ("Miasto cieni" dostępne na Netflix)


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

64b35901-19bb-4f73-b5b0-f3ec51b0437a
7284f3ba-226e-4652-ad7f-9588690d3e5e

Zaloguj się aby komentować

118 + 1 = 119


Tytuł: Bastion

Autor: Stephen King

Kategoria: postapo, horror

Wydawnictwo: Albatros

Format: e-book

Liczba stron: 1088

Ocena: 5/10


Panie King, proszę mi oddać kilka ostatnich dni.


Miał być mój ulubiony klimat postapo: lepka, przyziemna codzienność w trakcie i po końcu świata, opowieści o zwykłych ludziach próbujących przetrwać, ciężar epidemii, który czuć w każdym oddechu. A tymczasem dostałem opowieść, która - mimo rozmachu - rzadko pozwala poczuć klimat świata, o którym tak dużo mówi.


Bohaterowie są jak figury na wielkiej szachownicy dobra i zła, trudno się do nich naprawdę przywiązać, a sama zaraza szybko ustępuje miejsca alegorii i "wielkim ideom". W efekcie, jak na powieść o końcu cywilizacji, zaskakująco mało tu postapokaliptycznej samotności i jednocześnie dusznośći, które lubię najbardziej.


Wielka mapa Ameryki po epidemicznym ciosie, kilka naprawdę mocnych scen. Ale kiedy liczyłem na obezwładniający, namacalny koniec świata, Bastion coraz częściej uciekał mi w przypowieść. Jeśli szukasz esencji postapo (gnuśnego chłodu, logistyki przetrwania, brudu codzienności) - to nie tutaj. Jeśli natomiast kręci Cię monumentalna, symboliczna walka dobra ze złem, to jest szansa, że ta książka przypadnie Ci do gustu.


Bardzo duży zawód, bo książka mianuje się jednym z kilku Opus Magnum autora, a w wielu elementach ustępuje innym pozycjom, które nie przytłaczają tak rozmachem i na siłę nie starając się być epickim dziełem. Respekt dla skali, ale niedosyt emocji, postaci i świata, którego nie czuć pod palcami. A dodam, że książka w ebooku na legimi dobija do 2000 stron


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


Osobisty licznik: 13/128
#czytelniczebingo i Bingo! (pierwsza kolumna z lewej 1+6+11+16+21) ;)
Oznaczam jako: 1 - książka, która sprzedała się w milionach


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

cbc882f2-0423-4e18-ad8b-6fb346dca2c9
15d55956-aad4-44b4-8bf6-9ca3ad4b6a48

@WujekAlien ja pi⁎⁎⁎⁎lę, ten Bastion w kilka dni łyknął, a ja już 3. tydzień męczę LeGuin. Podziwiam tempo, chylę czoła.

Zaloguj się aby komentować

Tym razem coś nietypowego od wydawnictwa Vesper, czyli książka z gatunku literatura piękna, stąd też będzie wydana po za serią.


Wydawnictwo planuje wydać najnowszą książkę Nnedi Okorafor - "Śmierć autora".
Data premiery nie jest jeszcze znana, ale będzie miała miejsce w tym roku.


Krótko o książce:

Życie nie oszczędzało Zelu – spotkało ją już niejedno. Ale gdy w środku ślubu swojej siostry traci posadę na uniwersytecie, a jej najnowsza powieść zostaje odrzucona przez wydawcę, wszystko zaczyna się sypać. Jest bezrobotna, niepełnosprawna, a w dodatku pochodzi z ambitnej, wścibskiej i wiecznie oceniającej rodziny. Nie ma pojęcia co ze sobą począć.

Tej samej nocy, w hotelowym pokoju, podejmuje decyzję, która przedefiniuje jej życie – postanawia napisać książkę całkowicie inną niż dotychczasowe. Dramat science fiction o androidach i sztucznej inteligencji po zagładzie ludzkości. I wszystko się zmienia.

Rozpoczyna się opowieść o miłości i stracie, sławie i potępieniu, o niezwykłych wydarzeniach w jednym świecie – i w innym. A gdy życie Zelu zaczyna się zmieniać, granice między fikcją a rzeczywistością coraz bardziej się zacierają.

Bo czasem historia naprawdę ma moc, by odmienić świat.

#ksiazki #czytajzwujkiem #vesper #zapowiedziksiazkowe

7aaedbf0-ba1d-4423-b819-ed5ac72036ec

Zaloguj się aby komentować

94 + 1 = 95


Tytuł: W rany

Autor: Petra Dvorakova

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Format: e-book

Liczba stron: 180

Ocena: 8/10


Jeśli jeszcze nie czytaliście książki Wrony, o której pisałem - TU, a macie ją w planach przeczytać, to nie czytajcie tego, co napisze poniżej, bo jednak nie da się opisać drugiego tomu, bez zaspoilerowania pierwszego.


Nie ma opcji oznaczenia treści jako spoiler, więc zaufajcie mi, że jest to SPOILER i to ogromny

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

W poprzednim wpisie napisałem, że zakończenie jest otwarte, co do nie końca było prawdą, bo można się było domyślać, co ostatnie zdanie książki oznacza, a brzmi ono tak:

"Wylatuję przez okno i jest mi dobrze, bo wiem, że już nigdy tu nie wrócę"


Więc tak, zgadliście, Basia "wyleciała" z okna, co niestety zakończyło się jej śmiercią. Tom 2, tej historii, czyli "W rany" opowie nam o dalszym życiu rodziny po jej śmierci. Zaczynamy narrację dwutorową, z perspektywy Kasi (siostry Basi - tej "lepszej" według rodziców) i matki (tej wiecznie pokrzywdzonej). Matki, która po wydarzeniach z poprzedniego tomu wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, z którego dość szybko wyszła.


Kasia i matka naprzemiennie będą nam opowiadać o swoim bólu po stracie siostry i córki, choć ból tylko jednej z nich jest realny, bo druga próbuje zamienić ten ból na współczucie, które powinni jej okazywać inni i to nie z powodu straty córki, a z powodu tego, że to się przydażyło jej. Z powodu tego, że miała wredną córkę, która nie dość, że za życia dostarczała jej masę cierpienia, to jeszcze odeszła zadając ogromne rany całej trójce. Do tego zrobiła z nich rodzinę patologiczną, w której na pewno działo się coś złego od dłuższego czasu (udajmy, że jednak tego nie wiemy). Teraz są na językach wszystkich, a nie o taką atencję zabiegała matka.


Ten tom jest lepszy i jednocześnie gorszy od poprzedniego:

- Lepszy, bo tu dość dosadnie widzimy toksyczność zachowań matki i próbę bycia zawsze w centrum, łącznie z wybielaniem winy, za śmierć córki, której, jej zdaniem, wcale nie ponosi, bo z Basią było coś nie tak od urodzenia. Lepszy również pod względem kreacji Kasi, która nie tylko wyrosła na bohaterkę pierwszoplanową, ale przestała być skarżypytą i zaczęła uciekać w siostrzaną miłość we własnej wyobraźni.

- A gorszy ponieważ nie dowiemy się tu wiele nowego, rodzina ma dokładnie te same problemy i zaburzenia, co poprzednio, a ojciec odgrywa marginalną rolę, nawet w porównaniu do tej z "Wron". Do zwyczajności dodamy tylko łyżkę żałoby i to żałoby, którą odczuwa właściwie jedynie Kasia i to też bardziej nie per se, ale jako wspomnienie strategii ucieczki siotry i próbę naśladownictwa w tym samym celu. O żałobie ojca wiemy niewiele, choć płacz pod prysznicem, może wskazywać na to, że on jako jedyny ją w pełni odczuwa, choć to tylko mój domysł.


Świetne to były lektury, niestety przywołujące wspomnienia z dzieciństwa mojego czy znajomych, których rodzice na zajęciach Wychowania do życia w rodzinie dojechali z materiałem tylko do rozdziału z "Najlepszymi tekstami twoich starych".


#czytelniczebingo 16 - świeżaczek - książka wydana w/po 2025

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 12/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

a35c7d5d-fb39-48c1-9782-7c3c0225858b
440eee48-31c9-466f-8c34-5cc44f1992c8

Bardzo, bardzo, bardzo podoba mi się gra słów w tytułach obu tych książek. Szacunek dla tłumacza (czy kto tam na ten pomysł wpadł), bo po czesku nie jest już tak fantastycznie.

Zaloguj się aby komentować

92 + 1 = 93


Tytuł: Wrony

Autor: Petra Dvorakova

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Format: e-book

Liczba stron: 184

Ocena: 9/10


W przerwie na odsapnięcie od Bastionu postanowiłem przeczytać coś krótkiego, nie to, żeby bingo tego wymagało


Zauważyłem, że im mniej wiem o książkach, tylko większą radochę mam z ich czytania i tak też było tym razem. Zalegała na mojej półce od jakiegoś czasu, więc postanowiłem dać jej szansę.


Książka jest o dzieciństwie, o takim dzieciństwie jakie wiele dzieci urodzonych w latach 80-90. miało na co dzień. Dzieciństwie z brakiem przejawów miłości rodzicielskiej. O życiu z rodzicami, dla których dziecko nigdy nie jest wystarczająco ambitne, dobre, poszłuszne, nie uczy się zbyt dobrze i nie chce realizować niezrealizowanych ambicji swoich rodziców. O dzieciństwie, w którym jest się nieustannie porównywanym do rodzeństwa.


Książka porusza trudne tematy, do tego pokazuje jak wielkim ciężarem jest samotność w tak młodym wieku, jak brak zrozumienia u najbliższych przesuwa kolejne granice i sprawia, że dziecko może się czuć dobrze tylko w swoim towarzystwie, a każdy przejaw bycia miłym przez obcych ludzi, traktuje jak coś czego nigdy nie zazna od rodziców.


Książka krótka acz intensywna, czyli punkt 11 #czytelniczebingo


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 11/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

06fc5244-d764-4a26-8a56-5e1163d2fb34

@WujekAlien "Książka jest o dzieciństwie, o takim dzieciństwie jakie wiele dzieci urodzonych w latach 80-90. miało na co dzień. Dzieciństwie z brakiem przejawów miłości rodzicielskiej." Zawsze jak czytam takie opisy, to dochodzę do wniosku, że miałem farta życiowego pod tym względem.

@WatluszPierwszy coś w tym jest, nie mamy wpływy na to jakich mieliśmy i mamy rodziców, więc część z nas trafiła lepiej, a inni gorzej

@l__p tak, zdecydowanie polecam, choć zakończenie jest otwarte i dlatego wziąłem się już za "kontynuuację", żeby sprawdzić co było dalej

O tak! To ejst fantastyczna książka! Czytałem kiedy, z jakiegoś powodu, już nie pamiętam jakiego, chciałem sprawdzić co tam teraz każą młodzieży w szkole czytać. I tak, myślę, że ta książka to akurat jest dobry wybór. Tylko żeby jeszcze komuś chciało się ją sensownie z tą młodzieżą omawiać.

Zaloguj się aby komentować

Nowa promocja ZNAKu, tym razem są to książki za 19zł za sztukę z kodem BOOK19, promocja trwa do 31.01 do 23:59.

Wszystkie książki objęte promocją znajdziecie pod tym LINKiem.


Finalną cenę obniżoną po zastosowaniu kodu BOOK19 znajdziecie na czerwonym polu pod każdą książką.

#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #promocjeksiazkowe

c00a87fe-ffd6-4cf9-8b4a-5838b71c4628
f0b6faa6-0972-497d-b39d-ce7191474ead

Zaloguj się aby komentować

Żeby nie było, że tylko naganiam ludzi na promocję, przyszło moja zamówienie ze ZNAKu, ale nie miałem czasu odebrać paczki wcześniej
#ksiazki #chwalesie #czytajzwujkiem

8fd4f667-0d6e-4843-8201-4188d386ddbd

Zaloguj się aby komentować

78 + 1 = 79


Tytuł: Głębia Challengera

Autor: Neal Shusterman

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: W.A.B.

Format: książka papierowa

Liczba stron: 336

Ocena: 10/10


W tym roku jednym z moich postanowień jest czytać w pierwszej kolejności książki, które mam na półce i tak też było tym razem. Książkę wybrałem tylko po okładce i tytule, nie miałem żadnego pojęcia o czym jest, za to znałem autora z 2 innych książek, które czytałem w poprzednich latach. Jakież było moje zdziwinie po przeczytaniu, jak świetna była to lektura, dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, dawno żadna książka nie trafiła "w punkt" tak jak ta.


Króko o fabule:

Caden to wrażliwy, utalentowany plastycznie nastolatek, u którego zaczynają się objawy choroby psychicznej: początkowo to tylko bezsenność, czy gonitwa myśli, a później jest już gorzej, bo dochodzą: paranoja, rozpad uwagi i relacji. Najpierw "tylko" wycofuje się z życia, potem pojawiają się głosy i przeczucia, że świat szykuje na niego zasadzkę, że czyha na niego nieustanne zagrożenie ze strony świata zewnętrznego. Zapada się co raz głębiej w swoim świecie. Rodzina i lekarze pomagają mu trafić na oddział psychiatryczny - tu mamy realny tor opowieści: diagnozy, leki, terapia indywidualna i grupowa, pierwsze przyjaźnie z innymi pacjentami, pierwsze wzloty i bolesne upadki.


Fabuła dzieje się dwutorowo, bo po za realnym światem pełnym "zagrożeń", rodzinnym domem i szpitalem psychiatrycznym mamy tu bardzo rozwinięty wątek w wyobraźni Cadena. A w nim płynie statkiem na wyprawie ku odkryciu Rowu Mariańskiego. Na pokładzie jest kapitan, jego złośliwa papuga (główny) doradca, pierwszy oficer i reszta załogi, a także galion - Kalipso na dziobie statku. Caden zostaje okrętowym artystą, który ma narysować to, czego nie da się zobaczyć w głebi oceanu. Załoga ściera się o kurs, rodzi się bunt, a statek uparcie kieruje się ku najgłębszemu punktowi oceanu. Te dwa tory - realny i morski - cały czas się przeplatają, czasem urywają w pół zdania. W miarę lektury widzimy, że nie są równoległe przypadkiem: realne wydarzenia i relacje odbijają się w "morskim" świecie jak w falującym lustrze oceanu. Zderzenie obu narracji, często w krótkich, staccatowych rozdziałach - daje efekt, po którym szczękę zbierałem z podłogi.


Największa siła książki jest uczciwość. Shusterman nie robi z zaburzeń psychicznych łamigłówki do rozwiązania ani ckliwej lekcji. Pokazuje chaos, lęk, wyobcowanie, ale też żmudną drogę przez diagnozę, leki, terapię i relacje z bliskimi. Znakomicie działają rysunki w książce (autorstwa syna pisarza), które dopowiadają to, czego nie da się powiedzieć wprost. A literacko? Krótko, gęsto, bez patosu. Każdy powrót z "pokładu" do rzeczywistości przestawia perspektywę i nagle rozumiesz, że to nie fantazja przykrywa rzeczywistość, tylko rzeczywistość próbuje gonić fantazję. Jeszcze większą wagę nadaje jej to, że to książka realna dla autora, w której starał się opisać zmagania swojego syna z chorobą psychiczną.


Przysypiam i budzę się, i właściwie nie widzę różnicy. Potem ziemia zaczyna pode mną falować, więc się odprężam, wiedząc, że wkrótce znów będę na morzu, gdzie moje istnienie ma sens, nawet jeśli nie ma go nic innego.


Nie będę udawał twardziela: dawno żadna książka tak mnie nie trafiła. Być może to kwestia momentu, ale dokładnie takiej opowieści potrzebowałem - o zanurzeniu i wynurzeniu, o tym, że dno bywa częścią drogi, nie jej końcem. Jeśli szukasz historii, która prosto i z empatią, z precyzją i bez ckliwości mówi o kryzysie psychicznym, a przy tym formalnie jest wybitna - to chyba nie da się lepiej trafić. Z pełnym przekonaniem: dla mnie książka na dyszkę.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 10/128
#czytelniczebingo 7 - Powrót do autora, którego już lubisz (10/25)

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

d6f01b58-c246-48f1-bdda-39a7c5edb90f
94d4aaf7-2780-4ae0-8af0-52bdb38cf78a

Zaloguj się aby komentować

76 + 1 = 77


Tytuł: Wywyższenie Horusa

Autor: Dan Abnett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: e-book

ISBN: 9788386758937

Liczba stron: 416

Ocena: 6/10


Świetny rozmach, mała przejrzystość – tak najkrócej.


Abnett otwiera Herezję Horusa jak kosmiczną epopeję: Mistrz wojny Horus po zwycięstwie na Ullanorze prowadzi Wielką Krucjatę, a my śledzimy przede wszystkim kapitana Gavrila Lokena w szeregach Synów Horusa. Są pakty planet, są epickie bitwy, jest dyplomatyczne napięcie, są kronikarze, których relacje dają światu szansę na zrozumienie rozgrywających się wydarzeń i jest uniwersum, rozległe na niemal cały wszechświat.


Największym zastrzeżeniem do tego tomu mam takie, że nie tłumaczy uniwersum tak, jak bym potrzebował. Kosmologia, polityka Imperium, rola zakonów i samego Horusa, który jak już widzimy po tytule będzie jednym z głównych bohaterów kosmicznego rozpierdolu. Sporo tego zostaje rzucone mimochodem, jakby czytelnik już musiał wszystko wiedzieć, a to przecież 1 tom tej przygody. Efekt: chwilami czułem się zagubiony, a najciekawsze pytania , które mam do tego świata zawisły w powietrzu i czekają na odpowiedź.


Za to skala i epickość tej "space opery" robią robotę: dynamika, konfrontacja żołnierskiego pragmatyzmu z ideologią, poczucie, że bierzemy udział w narodzinach mitu - to wszystko działa wybornie. Styl Abnetta bywa chłodny, ale precyzyjny: sceny akcji i żołnierskie dialogi wchodzą gładko jak nóz w masło.


Zawsze chciałem się wkręcić w te uniwersum, ale coś czuję, że bez sięgnięcia po kolejne tomy, nie wiem wiele więcej niż jeszcze przed jego przeczytaniem, a szkoda, bo ta książka w marketing umie połowicznie.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 9/128
#czytelniczebingo 10 - Space opera z prawdziwego zdarzenia (9/25)

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

e1c7d19e-cb9a-44d2-ac2f-9d3354fb47c9
4b3f1373-dc73-4866-8556-8620d255d770

Największym zastrzeżeniem do tego tomu mam takie, że nie tłumaczy uniwersum tak, jak bym potrzebował.

@WujekAlien tak mi przyszło do głowy po czasie, że w tym przypadku jedna książka nie może wytłumaczyć uniwersum wokół którego powstało kilkaset pozycji (nawet jeśli większość to slabiaki). Ono jest ogromnie rozbudowane i rozdmuchane. Sama Herezja (która w zasadzie jest chyba prologiem) ma 96 książek, z czego ostatnie 8 dotyczy jednej bitwy. Mają rozmach sk⁎⁎⁎⁎syny

@saradonin_redux jak bajbardziej to zakładałem, choć tu jesteśmy wrzuceni w środę świata, o którym nie wiemy nic, a takie minimum info mocno by pomogło. W moim przypadku o tym uniwersum wiem niewiele, ale kiedyś mocno się chciałem w nie wkręcić.

Zaloguj się aby komentować

59 + 1 = 60


Tytuł: Męczennik

Autor: Kaveh Akbar

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Filia

Format: audiobook

Liczba stron: 368

Ocena: 6/10


"Męczennik" autorstwa Kaveha Akbara to ambitna, literacko gęsta powieść, która próbuje opowiedzieć nam coś więcej niż tylko historię jednego bohatera. To książka o sensie i pustce, o potrzebie nadania znaczenia życiu, cierpieniu i śmierci, a także o sztuce jako sposobie radzenia sobie z traumą.


Głównym bohaterem jest Cyrus Shams - queerowy, irańsko-amerykański poeta, świeżo po wyjściu z alkoholizmu, obciążony tragiczną historią rodzinną. Śmierć matki w katastrofie lotniczej, skomplikowana relacja z ojcem oraz poczucie kulturowego i egzystencjalnego zawieszenia sprawiają, że Cyrus nieustannie krąży wokół pytania: jak odnaleźć sens życia w świecie pełnym bólu? Próbuje dowiedzieć się czy śmierć (własna lub cudza) może ten sens w ogóle nadać.


Najmocniejszą stroną powieści jest język. Akbar, jako poeta, świetnie radzi sobie z obrazami, metaforą i introspekcją. Wiele fragmentów jest pięknych, gęstych znaczeniowo i zapadających w pamięć. Jednocześnie jednak ta poetyckość bywa problematyczna - książka często sprawia wrażenie przegadanej, a narracja momentami rozmywa się w strumieniu myśli, skojarzeń i idei.


Doceniam odwagę w podejmowaniu trudnych tematów: uzależnienia, żałoby, tożsamości płciowej i życiowej, religii, przemocy symbolicznej i rzeczywistej. Problem w tym, że fabularnie "Męczennik" bywa mało angażujący a momentami nawet męczący. W niektóych momentach autor zapomina, co zadeklarował się napisać, a książka zaczyna przypominać bardziej esej filozoficzno-poetycki niż spójną powieść, przez co tempo siada, a emocjonalne zaangażowanie słabnie. Pozytywnie wypada tu też wątek queerowy, który nie jest bez sensu, tylko po to, żeby podkreślić 1 cechę bohatera, a podkreśla rozdarcie bohatera.


Dla mnie to książka mocno pomiędzy: z jednej strony inteligentna, ambitna i momentami poruszająca, z drugiej nierówna, chaotyczna i chwilami męcząca. Czuć, że autor ma bardzo dużo do powiedzenia, ale nie zawsze potrafi nadać temu klarowną strukturę, której oczekuje czytelnik.


#czytelniczebingo 3 - audiobook

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 8/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

2e8caed1-7e04-4df2-8e9f-dd11c899f27c
ae8c1c55-518f-4529-b779-4aef7a03be7f

Zaloguj się aby komentować

Do wydawnictw, które z początkiem roku włączyły ciekawe promocje dołącza Sonia Draga.


Znajdziecie w ich sklepie 2 promocje:

  1. Królewska Promocja - do 45% taniej (07.01-14.01) - strona promocji

  2. Promocja na zestawy - do 50% taniej - strona promocji


1 promocja dotyczy pojedynczych książek, a 2 zestawów książek - najczęściej wszystkich tomów danej serii.
#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #promocjeksiazkowe

8e630fcd-ee7a-4b32-b504-a769defe23f8
37d0671c-57c0-49d7-a8a1-a0607de4de27
bbc56049-e5d5-4034-892f-30b22c088509
1d91613e-faa2-4b50-a7b7-df224afa4208
10c7ca04-63db-4b9a-bd42-bf207203a470

@bojowonastawionaowca ja w poprzedniej edycji tej promki zestawowej kupiłem całego Chrisa Cartera i Hannibala Lectera, no ale przy 17 książkach to już warto

Zaloguj się aby komentować

Kilka osób się już chwaliło swoimi zamówieniami ze ZNAKu, więc przypominam, że do niedzieli 11.01 do 23:59 jest jeszcze promka z książkami w cenach 5, 7, 9 i 12zł za sztukę.

Na stronie zniknął już baner z promocją, a z tutułów, które się na nią łapią czerwony pasek z finalną ceną, ale kod WINTER, dalej działa.

Książki, w każdym z pułapów cenowych znajdziecie pod poniższymi linkami:
- książki po 5zł za sztukę
- książki po 7zł za sztukę

- książki po 9zł za sztukę

- książki po 12zł za sztukę


Finalną cenę obniżoną po zastosowaniu kodu WINTER znajdziecie w koszyku.
#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #promocjeksiazkowe

8a1ea749-d138-4047-8960-333677157476

Zaloguj się aby komentować

Wydawnictwo ZNAK zapowiedziało wydanie debiutanckiej powieści Bernarda Gromka – "Revolterium".

Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa ZNAK. Premiera została zaplanowana na 28.01.2026.


Książka będzie dostępna w wydaniu miękkim ze skrzydełkami w cenie 59,99 zł. Na ten moment brak informacji o ebooku oraz audiobooku. W przedsprzedaży dostaniecie ją już 20zł taniej, czyli za 39,99 zł.


Opis książki znajdziecie poniżej:

Rok 1848. Europa płonie od rewolucji, a Kraków znów tętni gniewem i niepokojem. W dusznych zaułkach miasta rodzą się spiski, plotki i intrygi, a między nimi krąży opowieść o zaginionym skarbie, który może odmienić los każdego, kto odważy się po niego sięgnąć. Kiedy w grę wchodzą pieniądze i zemsta, granice moralne zacierają się błyskawicznie.

Po dwóch latach spędzonych w więzieniu za udział w rewolucji Maks Krom wychodzi na wolność. Szuka jedynie spokoju. Ale w świecie, w którym przyjaciele stają się wrogami, a rewolucjoniści przekształcają się w złodziei i zdrajców, spokój to towar luksusowy. Tymczasem dawny towarzysz Kroma, hrabia Hipolit Zdański, planuje kolejne „revolterium”, które może wstrząsnąć całym miastem.

Powieść pulsuje napięciem i dramatyzmem, łącząc w sobie motywy lojalności, zdrady, miłości, władzy oraz cienkiej granicy między honorem a zbrodnią.

#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #zapowiedziksiazkowe

4bcd52ee-0588-47cc-9073-32c3dff33312

@JapyczStasiek trochę random niestety, a to jego debiutancka książka, więc trudno ocenić jak wyjdzie, zanim ktoś nie poleci na pierwszy ogień

Zaloguj się aby komentować

43 + 1 = 44


Tytuł: Zimne krematorium. Reportaż ocalałego z zagłady

Autor: József Debreczeni

Kategoria: pamiętnik, autobiografia

Wydawnictwo: Filia

Format: e-book

Liczba stron: 344

Ocena: 9/10


Debreczeni zabiera nas w miejsce, gdzie śmierć stoi tuż obok, jest procedurą, głodem, wyziębieniem, pracą ponad siły i chorobą. "Zimne krematorium" to studium mechanizmu powolnego umierania: bez ognia, ale z żelazną logistyką. Autor - węgierski Żyd deportowany w 1944 roku - przechodzi przez obozy koncentracyjne i kolejne podobozowe kręgi piekła, zapisując świat numerów, kolejek, selekcji, rozkazów i "organizowania" jedzenia. Pisze chłodno, precyzyjnie, niemal laboratoryjnie i właśnie to uderza najmocniej. Bez retoryki, bez łatwych metafor, zamiast tego zbiór szczegółów, który nie dają spać.


Najmocniejsze fragmenty to te o języku i ekonomii obozu: jak działały nieformalne rynki, skąd brała się solidarność (i gdzie pękała), jak strach zmieniał ludzi w trybiki machiny śmierci. Debreczeni ucieka od patosu, ale nie od człowieka - między numerami potrafi nagle zarysować czyjąś twarz, gest, pół bochenka chleba, jeden ziemniak, który ratuje albo skłóca. Czuć też świetną kompozycję: kolejne obrazy układają się w raport z otchłani, a nie tylko ciąg wspomnień.


To co tu dostajemy, to monotonia udręki i surowość narracji, które są wybitnie przytłaczające. Ale w literaturze obozowej to nie wada, tylko uczciwość formy - książka nie ma płynąć, ma zostać pod skórą. I zostaje. Dla mnie to bardzo ważny powrót do niezwykle trudnego tematu: bezsens wojny, pamięć przeciw zapomnieniu i sprzeciw wobec wygodnego milczenia.


Jeden z mocniejszych głosów świadectwa, który nie krzyczy - on dokumentuje piekło.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 6/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

8f845bb8-5aac-444d-b012-61bed6a56f53

Zaloguj się aby komentować

34 + 1 = 35


Tytuł: Kraina Nocy

Autor: William Hope Hodgson

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Wydawnictwo IX

Format: książka papierowa

Liczba stron: 586

Ocena: 7/10


Postanowieniem na ten rok jest czytanie książek, które mam fizycznie na półce, bo poprzedni rok kończyłem czytając trochę ponad 60% tego, co mam w papierze. Wybór padł na leciwą już książkę, ale bez recenzji na LubimyCzytać, więc chyba będę pierwszy


Kraina Nocy to książka dziwna i radykalnie inna od większości literatury grozy, science fiction czy postapo. Z jednej strony - archaiczna (wydana w 1912 roku), momentami męcząca stylistycznie, z drugiej - absolutnie wyjątkowa w skali wyobraźni, ambicji i emocjonalnego ciężaru. To powieść, która nie próbuje się przypodobać czytelnikowi. Ona wciąga go w ciemność i więzi w niej aż do końca.


Pierwsza część, utrzymana w tonie niemal romantycznej, dziewiętnastowiecznej opowieści o miłości, może zaskakiwać: długie opisy uczuć, egzaltowany język, teatralne emocje. Historia relacji narratora z Mirdath jest momentami zbyt rozwleczona i przesłodzona, ale pełni ważną funkcję - buduje emocjonalny fundament, bez którego druga część książki nie miałaby sensu. Hodgson chce, żebyśmy zrozumieli, że to właśnie miłość - nie ciekawość, nie bohaterstwo - jest prawdziwym napędem tej opowieści.


Po śmierci Mirdath książka gwałtownie zmienia rejestr. Przeniesienie akcji do odległej przyszłości, w której Słońce zgasło, a ostatni przedstawiciele ludzkiej rasy żyją w metalowej piramidzie chronionej polami siłowymi. Jest to niezwykle sugestywny obraz końca świata jaki znamy. Kraina Nocy nie straszy wyskakującymi potworami - straszy skalą: bezkresem ciemności, ciszą trwającą miliony lat i obcością bytów, których nie da się pojąć ludzkim rozumem. Tu horror ma wymiar kosmiczny i egzystencjalny, bliski temu, co później rozwiną inni autorzy, m.in. Lovecraft, choć u Hodgsona jest on bardziej melancholijny.


Największą siłą książki jest jej konsekwencja. Wyprawa narratora przez Krainę Nocy to nie klasyczna przygodowa ekspedycja, lecz psychiczny i duchowy test wytrzymałości. Długie fragmenty marszu w ciemności, ciągłego nasłuchiwania, obserwowania niewyraźnych świateł i nienazwanych zagrożeń potrafią być męczące - ale właśnie w tym tkwi ich sens. Czytelnik zaczyna odczuwać zmęczenie, samotność i lęk razem z bohaterem.


Słabszą stroną Krainy Nocy jest język. Archaiczna stylistyka (książka jest stylizowana na pisaną 200 lat temu, czyli około 100 lat więcej niż faktycznie ma), powtórzenia i patos bywają barierą. Momentami Hodgson mówi za dużo, tam gdzie cisza byłaby bardziej wymowna. To książka wymagająca cierpliwości i zgody na tempo, które jest trochę zbyt wolne.


Mimo tych wad trudno nie docenić skali wizji. Kraina Nocy to nie tylko opowieść o końcu świata, ale o miłości silniejszej niż czas, śmierć i rozpad świata. Jest w niej coś głęboko poruszającego - przekonanie, że nawet w absolutnej ciemności sens może przetrwać w jednym ludzkim uczuciu.

Trudno się też nie zachwycać okładką - dla mnie jest rewelacyjna.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 4/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

582f6141-81ec-4837-b09f-b8560e57180c

Zaloguj się aby komentować

Trochę za rzadko wchodze na Facebooka i prawie przegapiłem Promkę Zaczytani 2026

Może jeszcze uda się Wam skorzystać, choć promocja kończy się dziś o 23:59!

Kilka księgarni internetowych z grupy Helion dołączyło do zabawy:


Każda z księgarni ma inny asortyment w promocji (i w różnej formie: ebook, książka, audiobook), więc polecam przejrzeć każdą z ofert. Nie sugerowałbym się też hasłem -98%, choć takie 50-65% już się pojawia w każdej z nich


Dodatkowo w każdej z nich możecie dziś odebrać za darmo ebooka:
Beata i Paweł Pomykalscy - "Zabytki techniki. Polska z pomysłem"
#ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto #promocjeksiazkowe

cc7c58f1-1a95-4203-9fac-08edd13ed441
da12db2d-05b8-4252-bf28-cb906ed3aede

Zaloguj się aby komentować

Promocji książkowych ciąg dalszy

Tym razem wydawnictwo ZNAK i promocja Winter Sale, która z kodem "WINTER", obniża ceny książek do jednego z pułapów cenowych: 5zł, 7zł, 9zł lub 12zł.

Wszystkie książki objęte promocją znajdziecie pod TYM linkiem. Promocja obowiązuje do 11.01.2026, 23:59
Finalna cena obniżona po zastosowaniu kodu WINTER znajduje się na czerwonym polu i to jej szukajcie pod każdą książką.

#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #promocjeksiazkowe

1b26ab76-c3d6-4d60-9fe6-86efe2d6833b
0697b7b4-5c63-47d6-aaca-6f08563b2b9b
99d194be-b757-4195-858e-a5eb985f1f7b
b66be08c-ec49-4909-971e-d540fac914a8
56e1cd24-aba0-4cd9-841a-fe37711a8aeb

Zaloguj się aby komentować