#czytajzhejto
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS prezentuje dwie zapowiedzi z serii Wehikuł Czasu. "A jak Andromeda" Freda Hoyle'a ma ukaże się 30 czerwca, a "Nieskończona szachownica" Henry'ego Kuttnera 28 lipca 2026 roku. Wydania w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, w cenie detalicznej 49,99 i 44,99 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.
"A jak Andromeda"
Grupa naukowców odbiera sygnał radiowy z Galaktyki Andromedy. Transmisja zawiera instrukcję zaprojektowania superkomputera, a ten dostarcza kolejnych wskazówek – tym razem dotyczących stworzenia żywego organizmu. Czy ten organizm to człowiek? Marionetka? Narzędzie? John Fleming, młody utalentowany naukowiec, podejrzewa, że przekazywana wiedza stanie się zgubą ludzkości. Zaślepienie naukowców i zatarcie granicy między narzędziem a świadomym bytem tworzą poczucie narastającego niepokoju. Co się stanie, gdy odpowiemy na sygnał z gwiazd nie z ostrożnością, a z niepohamowaną ciekawością?
"Nieskończona szachownica"
Toczy się wojna między Ameryką a Falangistami, czyli narodem paneuropejskim. Amerykanie okopali się w podziemnych miastach-jaskiniach. Przez wiele lat na wojnie prowadzonej przez roboty pod nadzorem techników trwał impas. Falangiści zdobyli jednak nową broń, dzięki której dokonują rzeczy na pozór niemożliwych. Amerykańscy specjaliści, którzy usiłują odkryć sekret Falangistów, masowo wpadają w obłęd i, co jeszcze bardziej zagadkowe, wykształcają przy tym nadnaturalne zdolności. Pracujący nad sprawą Robert Cameron z Dolnego Chicago, dyrektor do spraw psychometrii, także ma już halucynacje. Czy jego zespół znajdzie rozwiązanie problemu, zanim szef na dobre oszaleje?
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #wehikulczasu #sciencefiction #scifi #fredhoyle #henrykuttner

Zaloguj się aby komentować
Ch⁎⁎⁎wa książka, dużo tekstu - mało obrazków.
https://allegro.pl/oferta/przewodnik-wedrowca-sztuka-odczytywania-znakow-natury-18318182864
#jprdl #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
664 + 1 = 665
Tytuł: Nie otwieraj oczu
Autor: Josh Malerman
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Akurat
Format: audiobook
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10
To jedno z tych postapo, które od pierwszych stron buduje napięcie bardzo prostym, ale genialnym pomysłem: nie wolno patrzeć. Świat zostaje opanowany przez coś/istoty, których nie można zobaczyć, bo jedno spojrzenie oznacza natychmiastowe szaleństwo i śmierć samobójczą. Historia skupia się na Malorie, która próbuje przetrwać w tej rzeczywistości i podjąć desperacką próbę przedostania się w bezpieczne miejsce. Z zasłoniętymi oczami, zdana na inne zmysły, zarówno swoje, jak i dwójki małych dzieci, wyrusza w niebezpieczną podróż.
Największą siłą książki jest konstrukcja oparta na dwóch liniach czasowych. Z jednej strony śledzimy początki katastrofy - moment, w którym świat zaczyna się rozpadać i bohaterowie próbują zrozumieć, z czym mają do czynienia. Z drugiej dostajemy późniejszą, dużo bardziej klaustrofobiczną historię podróży, gdzie każdy dźwięk może oznaczać zagrożenie. To przeplatanie się narracji działa świetnie i sprawia, że bardzo trudno się od książki oderwać - ciągle chcesz przeczytać jeszcze jedną stronę, jeszcze jeden rozdział, żeby dowiedzieć się więcej o obu wątkach.
Malerman bardzo umiejętnie operuje tym, czego nie pokazuje. Groza nie wynika z opisu potworów czy konkretnych zagrożeń, ale z niewiedzy i wyobraźni czytelnika. To jeden z tych horrorów, gdzie brak informacji działa mocniej niż ich nadmiar. Scena porodu zostanie ze mną zdecydowanie na dłużej. Dzięki temu napięcie jest niemal ciągłe i nie potrzebuje spektakularnych scen, żeby działać.
To świetne, bardzo wciągające postapo, które udowadnia, że czasem najprostszy pomysł potrafi wywrzeć ogromne wrażenie na czytelniku. Książka doczekała się ekranizacji w 2018 roku.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
663 + 1 = 664
Tytuł: Nietuzinkowy sklep całodobowy
Autor: Kim Ho-Yeon
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak
Format: audiobook
Ocena: 6/10
Czas trwania: 7h 25m
Czytali: Aleksandra Zawadzka, Jakub Kamieński
Właścicielka sklepu całodobowego gubi portfel. Zgubę odnajduje bezdomny i zwraca go właścicielce, a ta proponuje mu zatrudnienie w sklepie.
Nietuzinkowy sklep całodobowy to nieskomplikowana, trochę naiwna, ale pozytywna opowieść o losach pracowników oraz klientów sklepu całodobowego i ich wzajemnych relacjach, na których wszyscy w nie zawsze oczekiwany sposób zyskują. Książka niby niczym mnie nie zachwyciła, ale okazała się lekką i miłą odskocznią od sci-fi i Warhammera.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
662 + 1 = 663
Tytuł: Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej
Autor: Barbara Demick
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: e-book
Liczba stron: 368
Ocena: 10/10
Są takie książki, które trudno ocenić na coś poniżej 10 - i dla mnie ten reportaż jest właśnie takim przypadkiem. Jasne, rozumiem, że dla wielu osób uczciwa ocena pewnie oscylowałaby gdzieś między 7 a 9, ale u mnie to pełna dycha. Po prostu nie widzę tu wad.
Reportaż autorstwa Barbary Demick wyróżnia się przede wszystkim tym, czego w nim nie ma. Autorka nie przerysowuje opisów, nie gra na emocjach i - co najważniejsze - nie narzuca czytelnikowi swoich przemyśleń. Oddaje głos bohaterom i robi to w sposób zaskakująco uporządkowany. Chronologia jest tutaj ogromnym plusem - czas płynie gdzieś w tle, a kolejne wydarzenia układają się naturalnie, bez chaosu, który często pojawia się w reportażach opartych na wielu perspektywach. Nie da się tu zgubić, ani razu.
Warto tu dodać, że z książki jasno wynika, że temu, co widzą turyści, najprawdopodobniej nie warto ufać, bo sceny i miejsca celowo mają być inscenizacją, nawet w obecnych czasach. Oszustwem, które zamazuje prawdę.
Dużym atutem jest też dobór bohaterów. Demick opisuje osoby, które bardzo się od siebie różnią - zarówno pod względem pochodzenia, jak i stosunku do systemu. Są tu ludzie całkowicie wierni władzy, są ci obojętni i są też tacy, którzy od początku czują, że coś jest nie tak. Dzięki temu obraz Korei Północnej nie jest jednowymiarowy - przeciwnie, wydaje się przez to bardziej wiarygodny i pełny.
Nie ukrywam, że na początku miałem pewne obawy. Wątek miłosny młodych ludzi z różnych warstw społecznych brzmiał jak coś, co może niepotrzebnie rozmiękczyć całość. Jun-sang, z był z bardziej uprzywilejowanej rodziny, a Mi-ran, jest córką byłego jeńca wojennego z Korei Południowej. Przez system songbun była z góry skazana na niższy status społeczny, o czym przez dłuższy czas nawet nie wiedziała. Ten motyw okazuje się jednak tylko delikatnym wstępem - tłem dla wydarzeń, które naprawdę definiują tę książkę.
Bo prawdziwy ciężar zaczyna się wraz z opisem wielkiego głodu z lat 1995–1999. To jeden z najmocniejszych fragmentów reportażu. Głód, który według różnych szacunków pochłonął setki tysięcy, a być może nawet miliony istnień, nie jest tu przedstawiony jako abstrakcyjna katastrofa, tylko jako codzienność zwykłych ludzi - efekt polityki reżimu Kimów i efekt ich rządów.
Opisy bywają mocne, momentami bardzo mocne. Ja już nie jestem szczególnie wrażliwy na takie rzeczy, ale spokojnie mogę sobie wyobrazić, że dla wielu osób będą trudne do zniesienia. Dzieci umierające w szpitalach, karmione trawą, czy topienie psa w garnku, to te lżejsze, co daje pewien obraz, czego można się tu spodziewać.
Jeden z tych rozdziałów, które szczególnie zapadły mi w pamięć, to: „Najpierw umierają ludzie dobrzy”. Pada tam to tytułowe zdanie, które właściwie podsumowuje cały ten okres. Pani Song, przez lata wierna systemowi i propagandzie, przyznaje, że każdy, kto przetrwał, ma coś na sumieniu. Że dobrzy ludzie umarli jako pierwsi. Zostali ci, którzy robili rzeczy, do których nie chcieliby się przyznać.
To jednak nie jest tylko historia o przetrwaniu, odkrywaniu prawdy i ucieczce. To także opowieść o tym, co dzieje się później. O życiu po ucieczce, głównie w Korei Południowej, i o tym, jak różnie bohaterowie radzą sobie w zupełnie nowej rzeczywistości. Co ciekawe ci, którzy od początku byli przeciwko systemowi, wcale nie odnajdują się najlepiej.
Warto dodać, że książka nie zatrzymuje się na or dacie pierwszego wydania. Zależnie od tego, jaką upolujecie, na końcu dostaniecie dodatkowe informacje "co było potem". Jest to trochę streszczone, ale dobrze, że się pojawia.
Mógłbym pisać dalej o tym, jak dobra jest to książka, ale prawda jest taka, że i tak mało kto dotrwałby do końca tej recenzji. Dlatego zakończę inaczej - zostawiając was z dłuższym cytatem o dr Kim i tym, co odkryła podczas swojej ucieczki.
Nie chciała zatrzymywać się na odpoczynek – bała się, że zamarznie – ale czuła, że opada z sił. Nie mając wyboru, postanowiła zaryzykować i zwrócić się o pomoc we wsi.
Do gospodarstw prowadziła polna droga. Większość domów otaczały ogrodzenia z metalowymi furtkami. Jedna z nich nie była zamknięta na klucz. Popchnęła ją i zajrzała na podwórko. Na ziemi stała metalowa miseczka z jedzeniem. Gdy podeszła bliżej, zobaczyła w niej biały ryż ze skrawkami mięsa.
Doktor Kim nie pamiętała, kiedy po raz ostatni widziała miskę czystego, białego ryżu. Co tu robi ta miska, dlaczego stoi na ziemi? Domyśliła się i prawie jednocześnie usłyszała szczekanie.
Aż do tej chwili łudziła się nadzieją, że Chiny okażą się równie biedne jak Korea Północna. Wciąż chciała wierzyć, że jej kraj jest najlepszy na świecie. Że potwierdzi się to wszystko, w co wierzyła przez całe życie. Ale teraz nie mogła już zaprzeczyć temu, co zobaczyła na własne oczy: chińskie psy jadają lepiej niż lekarze w Korei Północnej.
#bookmeter
> #dziwensieodchamia
#ksiazki #czytajzhejto #koreapolnocna #azja

Bardzo dobrze napisany kawał lektury. Trochę wzór jak pisać reportaże. Fragment z miską pamiętam. Pamiętam też ten gdzie przedszkolanka przychodziła do przedszkola dopóki pojawiały się tam jakieś dzieci. Było to opisane tak spokojnie, że kojarzy mi się to z tym fragmentem "literatury obozowej" gdzie facet przywitał własnego ojca gdy wysiadł z transportu i powiedział mu na spokojnie, że idą pod prysznic.
A z innych rzeczy, któraś z bohaterek opisała ten dysonans gdy czytała przeminęło z wiatrem, bo miała dostęp na uniwersytecie i ludzie tam mieli kilkadziesiąt lat wcześniej samochody, jedzenie itp.
Mi zostało w pamięci.
Zaloguj się aby komentować

Sur Le Pont D`Avignon Krzysztof Kamil Baczyński Poezje Wiersze | Poezja Dla Duszy
Sur Le Pont D`Avignon Krzysztof Kamil Baczyński Poezja Wiersz
sur le pont davignon, baczyński, poezja, wiersz, poezja dla duszy, krzysztof baczyński, poezje, wiersze
https://youtu.be/gVrobO-U-sM
#poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #krzysztofkamilbaczynski
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada wznowienie klasyki postapo. "Listonosz" Davida Brina wyląduje na sklepowych półkach 5 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 372 strony, w cenie detalicznej 57,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Gdy stary świat się rozpadł i nie ma już państw, opowieści zaczynają decydować o tym, kto przeżyje. Kultowa powieść postapokaliptyczna mistrza science fiction.
Był wędrowcem ocalałym z katastrofy – jednym z wielu, którzy po straszliwej wojnie przemierzali zrujnowany świat, wymieniając opowieści na prowiant i schronienie. Pewnego mrocznego dnia zrządzenie losu popchnęło go ku decyzji pozornie błahej: okradziony i porzucony na śmierć bez ubrania, by ochronić się przed zimnem, przywdziewa kurtkę dawno zmarłego listonosza znalezioną w zniszczonej furgonetce pocztowej. Wytarty strój okazał się jednak czymś więcej niż tylko osłoną przed chłodem. Mundur wciąż niósł ze sobą znaczenie — był znakiem ładu świata, który kiedyś istniał.
Od tej chwili jego opowieści nabrały nowej mocy. Przyodziany w pocztową kurtkę zaczął przemierzać kraj i snuć historię o odradzającej się ojczyźnie, o wspólnocie, która mimo ruin i strachu wciąż trwa. Historia, która miała być tylko sposobem na przetrwanie, stała się iskrą rozpalającą w ludziach wiarę na odrodzenie cywilizacji…
„Lektura tej postapokaliptycznej powieści to niezwykłe doświadczenie. Z jednej strony autor ostrzega nas przed konsekwencjami wojny nuklearnej, z drugiej jednak to przede wszystkim hymn pochwalny, ukazujący wielką siłę ludzi w obliczu niebezpieczeństwa. Mimo upływu lat – książka wciąż na czasie”.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #scifi #sciencefiction #postapo #davidbrin

Zaloguj się aby komentować
661 + 1 = 662
Tytuł: Pierwszy Heretyk
Autor: Aaron Dembski-Bowden
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 544
Ocena: 8/10
“Żaden żołnierz nie zabija tak pewnie jak krzyżowiec.” Kor Phaeron
“To najwspanialsza epoka w historii ludzkości, a prym wiodą w niej nie filozofowie czy wizjonerzy, a wojownicy. To niezdrowe [...] Coś tu jest nie tak. To się musi źle skończyć.” Lorgar
XIV część cyklu Herezja Horusa
Jest trzydzieste pierwsze tysiąclecie, trwa Wielka Krucjata mająca na celu zjednoczenie ludzkości rozproszonej po całej galaktyce. Świat za światem jest przyłączany do Imperium Człowieka lub unicestwiany. Imperator upokarza Lorgara za jego wiarę. Zrozpaczony prymarcha powątpiewa w sens dotychczasowego życia i oddania Wielkiej Krucjacie. Wraz z XVII Legionem udaje się więc w poszukiwaniu nowej drogi. Nowego boga.
Po pierwszych dziesięciu pozycjach postanowiłem zaburzyć oficjalną kolejność wydawniczą, aby podążyć za liniami fabularnymi zawierającymi puzzle kluczowe do poszerzenia rozległej panoramy uniwersum. Pierwszy Heretyk był dobrym wyborem, ponieważ odpowiedział na kilka istotnych pytań pojawiających się już w trylogii początkowej. Prawdę mówiąc, to śmiało można pominąć kilka książek poczynając od Zstąpienia Aniołów i sięgnąć po ten tom zaraz po Fulgrimie.
Aaron Dembski-Bowden proponuje powrót do wielkiej pompy z Wywyższenia i teatralnych, melodramatycznych dialogów niczym w filmach kostiumowych z lat 60-tych (Ben Hur, Spartacus, Kleopatra itp.). Całość oparł na konstrukcji typu “trzęsienie ziemi na początku, a później rozkręcamy akcję powoli”. Narracja jest nieliniowa i bywa, że przeskakuje w przyszłość, by później wrócić do przeszłych wydarzeń w formie wspomnień lub zeznań. Lorgar depcze zaś po piętach Fulgrimowi w plebiscycie na największą drama queen. Jego tragedia jednak ma niemal szekspirowski wymiar.
Muszę przyznać, że ta książka zmieniła znacząco moje spojrzenie na Lorgara i Głosicieli Słowa, którzy w poprzednich tomach, w szczególności w Bitwie o Otchłań, przedstawieni zostali jako bezwzględnie źli zeloci. Tymczasem Pierwszy Heretyk pokazuje, że ich motywacja wcale nie była pozbawiona logiki. Lorgar przypomina pod pewnym względem filmowego Jockera: niby wiadomo, kim się stanie, a jednak wzbudza współczucie, zrozumienie, a nawet pewien rodzaj sympatii.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować
Skazani na Tygrysska
#czytajzhejto
#tygrysekcontent
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 14.04.2026
Wydawnictwo MAG przedstawia zarys planu wydawniczego na lipiec 2026 roku
Michael J. Sullivan - "Śmierć Dulgath" (nowe wydanie)
Vernor Vinge - "Głębia w niebie"
Ian C. Esslemont - "Krew i kość"
Ray Bradbury - "Kroniki marsjańskie" (nowe wydanie)
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Zysk i S-ka przygotowuje nowe wydania cyklu Północna Droga. "Saga Sigrun. Ja jestem Halderd" Elżbiety Cherezińskiej ma ustaloną premierę na 28 kwietnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 784 strony, w cenie detalicznej 79,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Północna Droga to cykl powieściowy rozgrywający się na przełomie X i XI wieku w Skandynawii. W świecie, który poza wojnami o władzę staje wobec wyzwania: oto między fiordy wkracza nowy bóg, Bóg chrześcijan.
Tom I to opowieści kobiet. Tak różnych od siebie, jakby Norny utkały ich losy z całkowicie odmiennej przędzy.
Saga Sigrun
Sigrun, córka potężnego Pana Północy, jest obdarzona przez los wieloma darami, spośród których najważniejszym jest miłość. Z wzajemnością zakochana we własnym mężu, oddana dzieciom, domowi i rodzinie. Strażniczka domowego ogniska, planująca dla swego syna najpiękniejszy los. W tym szczęściu tkwi jednak ziarno niepokoju. Jej mąż jest prawdziwym wodzem Północy: walecznym i honorowym. A to oznacza, że gdy dojdzie do wielkiej bitwy w zatoce Hjorung, popłynie na nią w pierwszym szeregu łodzi.
Skaldowie śpiewają, że najważniejsza jest sława. Na cóż mi ona? Nie obejmie mnie ramieniem, nie obudzi rano, nie wsunie języka między moje wargi. Dzieci ze mną nie spłodzi. Nikt nie zaśpiewa pieśni o Sigrun, kobiecie, która kochała. Moje życie nie nadaje się do waszych rymów, nie zwyciężyłam wojen, nie podbiłam lądów, nigdy nikogo nie zabiłam i nie splądrowałam. Tworzyłam własne strofy, miłosne. Czułe, wypełnione troską, zachwytem, niezdarne tkliwością. Kochałam.
Ja jestem Halderd
Dzieciństwo Halderd naznaczone jest pasmem strat. Jej rodzina traci rodowe dobra, a z nędzy wydobywa ją stryj, wydając młodą dziewczynę za mąż za jednego z Panów Północy. Halderd zyskuje piękny dom, służbę i dostatnie życie, ale płaci za to słono i boleśnie, własnym ciałem. Gdy urodzi piątego syna, wie już, że nie wytrzyma ani dnia dłużej. I wtedy, w najgłębszym mroku, spotyka miłość swego życia – mężczyznę, który pod każdym względem jest przeciwieństwem jej męża. Ten ginie podczas polowania i wdowa Halderd z szóstym synem u boku, rozpoczyna własne panowanie. W bezwzględnym świecie wojny i polityki, przenikliwsza niż którykolwiek z Panów Północy, krok po kroku zbliża się do realizacji swego wielkiego planu. Ale powodzenie zależy od jej najmłodszego syna.
Podbrzuszem matki są jej synowie. Moim jest Ragnar. Choć przyszłość mu ułożyłam od dnia poczęcia, choć wszystko wokół za gardło chwyciłam i dowlokłam do tego miejsca, w którym zacząć się powinna jego rola, nie umiem mu jej pokazać. Jego jednego do niczego nie umiem myślą zmusić. Nøkken! Ziemie Sigrun i Halderd graniczą ze sobą. Synowie Halderd wychowują się w domu Sigrun. Obu kobiet jednak nigdy nie połączy przyjaźń. Połączy je coś ostatecznego: przepowiednia wieszczki z bagien, która na zawsze splecie ich losy w jeden węzeł.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #elzbietacherezinska #cherezinska #historia

Zaloguj się aby komentować

Noc Ubogiego Człowieka Julian Tuwim Poezje Wiersze | Poezja Dla Duszy
Noc Ubogiego Człowieka Julian Tuwim Poezja Wiersz
noc ubogiego człowieka, tuwim, poezja, wiersz, poezja dla duszy, julian tuwim, poezje, wiersze
https://youtu.be/cY7wSQYm8dc
#poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #tuwim
656 + 1 = 657
Tytuł: Limes inferior
Autor: Janusz A. Zajdel
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Aleksandria
Format: audiobook
Ocena: 6/10
Czas trwania: 8h 36m
Czytali: Maciej Więckowski, Filip Kosior, Janusz Zadura, Mirosław Zbrojewicz i inni
Tym razem Zajdel zamiast kosmicznego sci-fi serwuje cyberpunka. Przedstawia ciekawą wizję przyszłości, w której wszyscy ludzie zostali skatalogowani i podzieleni na klasy według zdolności intelektualnych. Otrzymują trzy rodzaje punktów będących walutą: czerwone - są przydzielane wszystkim po równo niezależnie od klasy ani zajęcia i służą do zakupu dóbr niezbędnych do przeżycia; zielone - w zależności od klasy, waluta na dobra lepszej jakości; żółte - wynagrodzenie za pracę, umożliwiają zakup dóbr luksusowych. Ten logiczny system w rzeczywistości prowadzi jednak do licznych nadużyć i powstania nielegalnych procederów. Główny bohater jest wysokiej klasy specjalistą, który w zamian na nieliche honorarium pomaga przechytrzyć prawo i podnieść klasyfikację klienta. Niefortunny zbieg wydarzeń zakłóca jednak jego komfortowe życie.
Intryga jest zgrabna, bieg wydarzeń dynamiczny, a kreacja świata niewątpliwie intrygująca i przemyślana. Mam jednak problem z formą jej prezentacji. Otóż książka zbyt wiele rzeczy tłumaczy wprost zamiast je pokazać poprzez wydarzenia. Podejrzewam, że takie prowadzenie za rękę ma na celu zwiększenie przystępności, ale moim zdaniem psuje to atmosferę opowieści, niszczy płynność i tajemniczość narracji, a czytelnikowi odbiera radość odkrywania. W pewnym momencie po prostu w jednym długim dialogu wykłada kawę na ławę i koniec. Forma nie dorównała idei. Paradyzja bardziej mi się podobała.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
654 + 1 = 655
Tytuł: Samotnia
Autor: Anna Kańtoch
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Marginesy
Format: książka papierowa
Liczba stron: 368
Ocena: 6/10
Czyta się bardzo dobrze, są momenty gdzie ma się poczucie, że kilka rozdziałów jest na siłę, ale wciaga generalnie i ciężko się oderwać. Ciekawy bohater, niewidomy. Niestety zakończenie moim zdaniem trochę naiwne i bezsensowne, co mnie zawiodło.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytanie #czytajzhejto


Zaloguj się aby komentować
653 + 1 = 654
Tytuł: Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później Autor: Katarzyna Grochola Kategoria: literatura obyczajowa, romans Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Format: książka papierowa Liczba stron: 504 Ocena: 6/10
Link do LubimyCzytać: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5229004/wlasnie-ze-tak-nigdy-w-zyciu-20-lat-pozniej
Przez ostatni miesiąc nadrabiałam cykl "Żaby i anioły", by zdążyć z przeczytaniem go na premierę najnowszego tomu serii. Tak się szczęśliwie złożyło, że moja siostra przywiozła "Właśnie że tak!" na święta i zdążyła je przeczytać. Od razu zabrałam się za czytanko.
Główna bohaterka serii, Judyta, jest już koło sześćdziesiątki. Dalej mieszka w domku na wsi, sąsiaduje z Ulą, i prowadzi dom z Adamem. Wraz z nim założyła też biuro matrymonialne, i wspólnie pomagają samotnym ludziom odnaleźć miłość. Jednak to, co nie daje Judycie spokoju, to problemy związkowe jej córki, Tosi — teraz dorosłej kobiety z trójką dzieci.
I to na tych dwóch wątkach skupia się narracja książki: biuro matrymonialne i Tosia. No dobra, i wnuki. A o wnukach jest bardzo dużo. Nie wiem, czy dobrze zgaduję, ale wydaje mi się, że pani Grochola ma tendencję do wrzucania anegdotek ze swojego życia i tekstów zasłyszanych u bliskich, co w przypadku wypowiedzi wnuków Judyty bywa sztuczne i krindżowe.
Tym niemniej, miło, że po 20 latach znalazła czas, by odświeżyć tę serię. Szału nie ma, ale czyta się lekko jak zwykle.
Prywatny licznik: 20/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto


@WujekAlien @Wrzoo Portal traktuje znaki nowej linii inaczej w przeglądarce, a inaczej w aplikacji mobilnej. Kiedy kopiujesz treść z Bookmetera, wygląda ona mniej więcej tak: `Tytuł: ...\nAutor: ...\n`, gdzie `\n` oznacza znak nowej linii.
Gdy wkleisz post przez przeglądarkę, `\n` łamie tekst do nowej linii i wpis wyświetla się poprawnie. Natomiast gdy wkleisz go przez aplikację mobilną, `\n` jest poprawnie interpretowane na urządzeniu mobilnym, ale w przeglądarce zostaje zamienione na spację.
Nie wiem, z czego wynika brak spójności w wyświetlaniu tych znaków, ponieważ dzieje się to po stronie portalu. Po swojej stronie mogę jedynie sprawdzać, czy użytkownik kopiuje wpis z urządzenia mobilnego, i ewentualnie modyfikować znaki przy kopiowaniu, ale to i tak nie daje 100% pokrycia wszystkich przypadków.
Zaloguj się aby komentować
652 + 1 = 653
Tytuł: Dobre Kłamstwo
Autor: A.R. Torre
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Muza
Format: audiobook
Liczba stron: 352
Ocena: 5/10
Na pierwszy rzut oka książka zapowiada się jak klasyczny thriller psychologiczny. Mamy zaginięcie i powrót, seryjnego mordercę, tajemnicę jednego z pacjentów, bohaterkę z przeszłością i śledztwo, które powinno stopniowo odkrywać kolejne warstwy prawdy.
Historia skupia się na terapeutce Gwen, która próbuje rozwikłać sprawę pacjenta, który jeszcze chwilę temu opowiadał na terapii, że chce zabić żonę, a teraz zarówno on, jak i jego żona nie żyją. Niestety pojawia się nowy ważniejszy wątek, na którym musi się skupić. Seryjny morderca popełnia błąd i niedoszła (7) ofiara ucieka, wskazując nauczyciela lokalnej szkoły jako oprawcę. Ojciec jednej z ofiar zatrudnia terapeutkę, do sprofilowania sprawcy i upewnienia się, że policja złapała właściwego sprawcę.
Problem w tym, że bardzo szybko okazuje się, że książka nie jest ani pełnoprawnym kryminałem, ani thrillerem. Zamiast napięcia i dobrze poprowadzonej intrygi dostajemy raczej historię obyczajową, skupioną na relacjach, emocjach i przeszłości bohaterów. Elementy kryminalne są gdzieś w tle i nie budują takiego napięcia, jakiego można by oczekiwać po tym gatunku. Nawet niedoszła ofiara jest pominięta, jakoś tak, jakby był bohaterem przez 24h i nagle wszyscy o nim zapomnięli.
Hej, na wolności może dalej przebywać seryjny morderca, czy ktoś się tu jeszcze boi, że jego dziecko zostanie porwane i zginie?
Najbardziej zgrzyta jednak ton książki. Wyraźnie czuć, że autorka - pisząca pod innym pseudonimem głównie powieści obyczajowo-erotyczne - nie do końca potrafiła odciąć się od tego stylu. Niestety dowiedziałem się o tym dopiero po przeczytaniu. W niektórych momentach historia skręca w tę stronę, która wybija z klimatu i zamiast budować napięcie, rozmywa je jeszcze bardziej. Sporo tekstów jest mocno żenujących, a zachowanie samej terapeutki mocno niepokojące. Jest roztrzepana, średnio ogarnięta, zachowuje się jak napalona nastolatka i co chwilę gdzieś zostawia dokumenty, które nie powinny się znaleźć w niepowołanych rękach.
Szkoda, bo sam pomysł miał potencjał. Gdyby książka zdecydowała się iść w stronę thrillera albo konsekwentnej obyczajówki, mogłaby wypaść znacznie lepiej. W obecnej formie zostawia poczucie niedosytu i chaosu gatunkowego.
To książka, która obiecuje thriller, a ostatecznie okazuje się czymś zupełnie innym - na pewno nie lepszym. Dlatego oznaczyłem ją jako literaturę obyczajowę, żeby ktoś szukający thrillera przypadkiem po nią nie sięgnął
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować






