Kula węchowa fajna, ale jakbyś mógł jednak nie iść do pracy, to byłoby najlepiej
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

Kula węchowa fajna, ale jakbyś mógł jednak nie iść do pracy, to byłoby najlepiej
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

Zaloguj się aby komentować
Karma sucha czy mokra? Żadne z tych.
Najlepsze jest opakowanie po jogurcie z wrzuconym twarogiem i bananem.
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

@nobodys O dziwo nie. Wszystko starannie wylizane. Jakimś cudem jedyne co się brudzi w tym psie to podwozie. I nie mówię tu o tyłku! (z czym podobno aussie mają często problem)
Zaloguj się aby komentować
Gór dawno nie było, ale pies i tak szczęśliwy
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

Zaloguj się aby komentować
@ErwinoRommelo Erwuś obawiam się, że twoja obsesja idzie trochę za daleko... Nie żeby mi to przeszkadzało, boję się o innych. I o źwierzątka.
Zaloguj się aby komentować
Uwielbiam kokainę!
* przy robieniu zdjęcia nie miało miejsca krzywdzenie zwierząt, to tylko inscenizacja
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

Zaloguj się aby komentować
Kto by pomyślał, że sekundę wcześniej biegała za piłką jak chora psychicznie?
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

Zaloguj się aby komentować
Podsumowanie roku 2025
Lekko spóźniony, ale lecimy.
To był... ciekawy rok :D. Głównie upłynąłem pod znakiem psa - w końcu zaczęła współpracować. Przez to, że dostaliśmy zielone światło od ortopedy to były góry. Duuużo gór:
Broumovske steny x2
Teplicke skaly
Czeskie i Polskie Izery
Śnieżnik x2
Słowenia - Visevnik
Chorwacja - Vojak na Półwyspie Istria
Ślęża
Wielka Sowa
Góry Bystrzyckie
Góry Bardzkie x2
I pewnie jeszcze jakieś, ale ciężko spamiętać
Spacerów było baaardzo dużo. Licząc razem z górami:
1049 km (+ te, które robiła lepsza połówka sama)
16010 metrów przewyższenia
W sumie prawie 234 godziny
Rower w tym roku poszedł trochę w odstawkę, ze względu na nawał pracy, ale i tak przyzwoity wynik:
574 km (nie zawsze odpalałem apkę przy dojeździe do pracy, a jednak 12 km; stawiam, że dobiłem do 1000km)
30 godzin jazdy
Autem przejechałem (od lutego) ~15k km. Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że przez 3/4 roku do pracy jeżdzę rowerem.
Auto! Auto zmieniłem. Z Audi A4 2001 rok, na Volvo V60 2014. No skok cywilizacyjny. Uwielbiam ten dziadkowóz, mam nadzieję, że nie będzie się psuć
Plany na 2026? Nie bawię się w to, nie wierzę w plany, postanowienia, reformę własnego ja. Ewolucja jest spontaniczna.
Załączam zdjęcie bajki z 31.12, odwiedziliśmy drugi raz góry Bardzkie.
Trzymajcie się na tym Hejto w nowym roku!
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

Zaloguj się aby komentować
W święta byliśmy w górach bystrzyckich. Było zimno, śnieżnie, opony całoroczne ostatecznie sprawdzone na krętych górskich drogach.
Ale szlak malowniczy, drzewa oblepione śniegiem. Ludzi praktycznie żadnych. To były fajne święta.
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy


Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj zdjęcie to tylko pretekst dla segmentu sponsorowanego.
Jeśli ktoś chce widzieć więcej Bajki to zapraszam na Instagram. Moja lepsza połowa wrzuca tam też wpisy odnośnie wycieczek górskich jakie psiak ma za sobą
Link: https://www.instagram.com/aussie.na.szlaku?igsh=Yml6OGE5bDZ1bHhl
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

Zaloguj się aby komentować
Baja czeka na rzucenie śnieżki. Juz mi przykro że śnieg topnieje, bo pies jest przeszczęśliwy. Fajna wycieczka do lasu...
Byłaby fajna, gdyby nie fakt, że zgubiłem klucze od auta i musiałem na szybko kminić powrót do domu. 1.5 godziny wycieczki zamieniło się w ponad cztery godziny operacji.
Zła passa się trzyma. Wczoraj fotoradar cyknął mi fotkę. Pierwszy raz w życiu...
Ale za to za⁎⁎⁎⁎⁎tego psa mam!
#psy #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

Zaloguj się aby komentować
Nie ma wymówki, że ciemno. Spacer w lesie musi być
#psy #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

Zaloguj się aby komentować
Człowiek wstał o 6, żeby pojechać z psem do lasu. Mimo zmęczenia i padającego deszczu. A potem i tak się zastanawiamy czy zaniedbujemy psa...
Jako że padało, to zdjęcia z wycieczki nie ma, więc wrzucam z gór.
#psy #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

Zaloguj się aby komentować
Przedstawiam wam Bojowo Nastawioną Świnkę w Masywie Śnieżnika!
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #gory #psy


@Jarem Taguj psy i przypominam, że w parku krajobrazowym powinieneś trzymać psa na smyczy. Jesteś tam gościem.
@Jarem co to za apka z mapami? Śnieżnik super, co się borówek objadłem w tym roku to do teraz mi się gęba uśmiecha na samo wspomnienie 😁
@pigoku Komoot, chociaż w sklepie Google widnieje jako "wielofunkcyjny planer tras". Z niego korzystam do nagrywania trasy, a do nawigacji korzystam z mapy.com
No ja mam dużą słabość do Śnieżnika. Moje rodzinne strony :)
@Jarem nie moje strony ale słabość do okolicy pozwolę sobie dzielić Tobą. Jak tylko mam okazję starm się przenocować w Lądku.
Zaloguj się aby komentować
Siedzę na kanapie, zapraszam psa - kładzie się na podłogę...
Ale tylko pójdę do toalety, to w mgnieniu oka wbija się na moje miejsce. No nie trafisz za tym psem xD
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska

Zaloguj się aby komentować
Baja przez ostatni tydzień miała koleżankę labradorkę. Trochę się martwiliśmy czy jej nie zajedzie, bo labrador 11 lat. Ale dogadały się, chaty nie rozniosły. Wczoraj się turnus skończył, ale na osłodę przyjechał jej kolega na jeden dzień. Nie widziała go ponad miesiąc i jest w siódmym niebie
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

Zaloguj się aby komentować
Trochę pozytywów o Aussie
W swoich wpisach często mówię o tym, jak trudny jest mój pies. No bo kurde jest. Dobrze, że moja lepsza połówka jest cierpliwa i codziennie zgłębia wiedzę na temat prowadzenia psów, bo byłbym w d⁎⁎ie.
Niemniej jednak, często zapominam, że australijczyki to ogólnie świetna rasa jest. A że od pół tygodnia mam porównanie (wziąłem psa pod opiekę na tydzień) to widzę, że Bajka świetnie potrafi z nami współpracować. Co zainspirowało mnie, żeby wypluć trochę bełkotu na temat Owczarków australijskich. Kto wie, może ktoś stwierdzi, że to dla niego rasa.
Pies pracujący tak bardzo, że jak nie dasz mu zadania to sam sobie coś wykmini
Zaczynam od słodko-gorzkiej pigułki, żeby nie było za przyjemnie. Australijczyki uwielbiają robić rzeczy. Mają kilka ulubionych zabaw, ale najważniejsze są dwie rzeczy - można coś robić i to do tego z człowiekiem.
Gonienie, aportowanie, przeciąganie, siłowanie się, węszenie, chodzenie po trudnym terenie. Wszystko co da się zrobić jest kozackie
Zrobię co tylko chcesz tylko pokaż
Rasa piekielnie inteligentna. Zgodnie z poprzednim punktem - uwielbia robić rzeczy, więc jak narzucisz zasady jakimi się trzeba kierować i pokażesz to psu - pójdzie za tym w mig. Przykład? Mam z Bają zabawę, że ja jej "dokuczam" ona mnie "kąsa" po rękach i próbuje się wyrwać z uścisku (tak wiem, nie powinno się tak robić, trudno). Uwielbia ją, uskutecznia ją tylko ze mną. Problem za szczeniaka był taki, że nie potrafiła przestać. Emocje wchodziły za wysoko i się fiksowała. Dwa razy jej pokazałem, że jak mówię stop, to ma usiąść, przestać i czekać na mój znak czy bawimy się dalej, czy kończymy. Działa jak złoto.
Minusem szybkiego uczenia się jest to, że złych nawyków uczy się bardzo szybko, a to już ciężej wyplenić. Ale spokojnie, powiedzenie "starego psa nie nauczysz nowych sztuczek" można włożyć między bajki.
Zasady to zasady. Tylko ja je mogę łamać
Jeżeli istnieje zasada, to domyślnie wszyscy powinni jej przestrzegać, jeżeli nie wskazano inaczej. Aussie oczywiście cały czas bada gdzie są luki w regule, no bo to fajne jest. Mam aktualnie drugiego psa pod opieką - jego właściciele pozwalają mu na spanie w łóżku. Bajka nie może. No i pierwszej nocy nasz tymczasowy lokator chciał wskoczyć na łóżko. Baja zobaczyła, że każę lokatorowi zejść, więc wzięła sprawy w swoje ręce, ciałem przesunęła o 50% większego psa od siebie i manewrując wyprosiła z sypialni - dokładnie tak jak jej kiedyś robiliśmy.
W nocy się śpi - więc jak nowy mieszkaniec zaczyna się wałęsać, to Bajka podchodzi, zagradza drogę, a drugi pies się kładzie zrezygnowany.
Psy puszczone luzem na spacerze, nowy lokator stwierdza, że nie reaguje na przywołanie. Kto go koryguje - Bajka. Rozkaz to rozkaz.
Autonomia - czyli zaprzeczenie wszystkiego co przed chwilą napisałem
Większość australijczyków to charakterne psy. Szczególnie suczki. "No są zasady, ale przecież jestem osobną jednostką. Tam się coś stało w oddali, ty nie reagujesz, no to ja ogarnę". Ja to osobiście uwielbiam. Przysparza to kilku siwych włosów na głowie, ale koniec końców, wg mnie, pozwala to na bardziej owocną współpracę. Nie każdy chce mieć drona wykonującego polecenia, tylko istotę zdolną do współpracy
TOTALNY RZEP, ALE TO TOTALNY RZEP DO CZŁOWIEKA
Jak Aussie wyjdzie z fazy velociraptora - robi się totalnym rzepem. Biegasz po mieszkaniu - ona za tobą. Robisz coś w kuchni - położy się pod twoimi nogami. Położy się na kanapie - wskakuje i kładzie na tobie swój pyszczek. Leży na podłodze i chce miziania? Wywala brzuch na wierz i miziaj kurwiu. Świetny kontrast. Bo z jednej strony to pomiot szatana, stawia się większym psom jak przeginają, walczy z tobą jakby jutra miało nie być, po czym przychodzi do ciebie i szuka bliskości.
Bardzo niska szansa na agresję
Tak wiem, napisałem, że się stawia innym psom, często nam. To prawda. Ale to wszystko w ramach konwencji. Jak podbiegnie do niej pies, to się przywita i będzie próbowała bawić. Jak podbiegacz wykazuje oznaki agresji - ucieka przed konfliktem. Nie szczeka ze strachu - szczeka w ramach komunikacji. Jak chce zakomunikować, że chce się z człowiekiem bawić
Zachęciłem do posiadania rasy? Świetnie. Wysiłek włożony w tę rasę zwraca się kilkukrotnie. Tylko pamiętaj - może i zdarzają się takie przypadki, ale na ogół aussie to nie jest pies kanapowy. Potrzebuje różnorodnego wysiłku - zarówno umysłowego jak i fizycznego. Nie ograsz tego 30 minutami spaceru, a nawet godzinnym. Bez tego pies będzie nieszczęśliwy i da Ci popalić zgodnie z punktem pierwszym.
A! Zapomniałem o najważniejszym:
A! Bo zapomniałem się pochwalić. Po długich próbach i walkach - pies może być puszczony ze smyczy. W różnych sytuacjach już testowaliśmy i jest w pełni odwoływalna. To dobrze, bo dużo więcej czerpie ze spaceru niż na smyczy
#pokazpsa #psy #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

@Trypsyna U mnie aussie padł trochę drogą eliminacji (na tapecie był jeszcze samoyed i wilczak). Właściwie to australijczyk wszedł do rozgrywki bo zobaczyliśmy jednego w Plitvickich Jeziorach. Wyboru nie żałuję, a oboje się zakochaliśmy. Wszystko czego szukaliśmy w psie
Co ciekawe, wygląd był brany pod uwagę na samym końcu. Baja jako szczeniak wyglądała strasznie brzydko xD
Zaloguj się aby komentować
Coś się szykuje, bo pies od tygodnia w swojej najbardziej posłusznej wersji. I jeszcze przylepa się zrobiła z niej.
Zło uderzy znienacka.
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy #pokazpsa

Zaloguj się aby komentować
Scrolluj dalej. To tylko #bojowonastawionaowczarkaaustralijska 2000m n.p.m., pod Visevnikiem
#psy #podrozujzhejto #słowenia

Zaloguj się aby komentować
VULVA W PODRÓŻY ODC 1. - Słowenia
Byłem kilka dni bez internetu, więc relacje zdaje dopiero teraz.
Przez przypadek okazało się, że moja lepsza połowa zabukowała nam chatkę pasterzy. W Triglavskim Parku Narodowym. 1000m n.p.m! Na zdjęciu pierwszym, w lewym dolnym rogu widać te chatkę. Trzeba było napalić w piecu, bo zimno i napalić pod bojlerem na ciepłą wodę. I drewno trzeba było porąbać! Palce mam wszystkie, więc bawiłem się świetnie. A! Byłbym zapomniał. Na te 1000 metrów trzeba było wyjechać autem. Wąską drogą, którą ludzie jeździli w obu kierunkach. Więc po 1000km od domu (ZAPŁAĆ PAN BÓG ZA VOLVO, ZA TEMPOMAT I ZA AUTOMATYCZNĄ SKRZYNIĘ), czekało mnie 25 minut walki z górskimi drogami. Serio, bawiłem się świetnie. (jak ktoś chce sprawdzić, to droga z Poljubinj na Planinę Razor).
Z chatki prowadziło dużo szlaków turystycznych, jednak ograniczony czas sprawił, że skorzystaliśmy tylko z jednego, w kierunku Tolmina. Zrobiłem zdjęcie Bajki z widokiem na pobliskie szczyty.
W kolejnych 3 dniach weszliśmy na Visevnik (widok z okolic szczytu to zdj nr 3), odwiedziliśmy Tolminske korita, Slap Kozjak (zdj nr 4), Korita Socy i Slap Virje (zdj nr 5). A dzisiaj pisze z Chorwacji.
Pies zachwycony. Zagubiona tylko wtedy jak było za dużo ludzi. Zmęczona, ale szczęśliwa.
Ogólnie Słowacja wywarła na mnie duże wrażenie. Idealna destynacja dla osób lubiących aktywny wypoczynek
PS. VULVA to pieszczotliwa nazwa mojego auta. Od Volvo i od wiadomo czego. PS2 to konsola. PS3 w sumie też. . . PS6 - @Hoszin wołam :)
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #podroze #podrozujzhejto #vulvawpodrozy





Zaloguj się aby komentować
UPDATE GÓROWY
2 tygodnie temu pies pozwiedzał Broumovske steny, tym razem czerwonym szlakiem. Miało być lajtowo, okazało się 21 km, z przewyższeniem 500m
Więc tydzień temu, różowa mi mówi, że nie chce siedzieć w domu, ale nie chce nas zajechać przed urlopem, więc sobie pojedziemy na chwilę na śnieżnik. I z trasy 9km, zrobiło się 22km z przewyższeniem 1050m.
Po tym wydarzeniu słyszę, że już nie ma co przesadzać, w weekend siedzimy na d⁎⁎ie.
A wczoraj: dawaj te rudawy janowickie ogarniemy, bo dawno nas nie było. O tyle była łaskawa, że wyszło 12 km i 500m przewyższenia.
A pies? Najszczęśliwszy na świecie. Zdecydowanie nie jest mieszczuchem. Tak jak i my.
Jeszcze tylko dwa tygodnie urlopu przeżyć i fajrant... Do następnych gór :D
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #pies #gory

Na posiadłosci owcy nie odbiliście?
https://www.hejto.pl/wpis/niezle-zescie-sie-ustawili-panie-owcen-gory-owcacontent
@Ravm
Nope, plan był ambitny, żeby ogarnąć okolice, ale spokojnie, będziemy na pewno w Broumovskie wracać, więc dodaje pinezkę. Dzięki :)
PS. Plus dużo ludzi tam szło, ale ludzie w górach to no-no xD
@Jarem ja byłem w kwietniu, puuuusto. I pizdzilło mimo słońca.
A w lipcu byłem na Bożanowski Spicak od strony Radkowa i też pusto.
Zobacz szczegóły trasy Horní Božanov – Horní Božanov, 4:44 h (14.6 km):
Zaloguj się aby komentować