@Jarem
Kiedyś poszedłem na Trzy Lipki, żeby poleżeć na kocu. Niedaleko leżeli państwo z pieskiem. Pan co chwilę rzucał piłkę, ale jak się ociągał, to pies zaczynał szczekać.
W końcu piesek się zdenerwował i następnym razem z piłką... przybiegł do mnie. To mu rzuciłem. : D