Zdjęcie w tle

Społeczność

Pióra Wieczne

28

Społeczność o piórach, atramentach i innych artykułach piśmienniczych

Ło cie pieronie, kurczę pieczone, bym zapomniał XD.

Miesiąc od zalania Jinhao Sharka minął. Sytuacja dokładnie taka sama jak ostatnim razem, zostawiłem jednego Sharka nieużywanego na miesiąc, żeby zobaczyć, czy będzie pisał.


Mam pryjemność oznajmić, że z ręką w d⁎⁎ie. Nawet nie jęknął. A pióro za mniej niż dychę. Ta więc uzupełniając poprzedni wpis - i jeszcze dobrze trzyma.


Jak macie potrzebę to mogę go zostawić na całe wakacje i zobaczyć, czy będzie bajdlał 1 września. Niemniej, jakbym miał wyposażyć swoje gównię w tanie pióro, to wziąłbym to. A że nie mam gównię, to wyposażyłem się sam XD.

A dokładnie to mama mnie wyposażyła na dzień dziecka XD

Czyli jestem wyposażonym gównięm XD


No i to byłby koniec contentu na czas nieokreślony, zostają już tylko pokemony ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Tyle ode mnie

#piorawieczne

02ae157c-2c20-4c71-b1c2-84248b79bfb6
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Kolejny Lamy Dialog 3 z chowającą się stalówką na licytacji. Nie wiem na jakiej kwocie w tej chwili stoi, wyświetlona jest 156,12zł. Wartość rynkowa +/- 1.1k.


Ale opinie o sprzedającym jakieś dziwne, więc standardowo zalecam do własnej analizy.


Niemniej uprzejmie donoszę, że jest

https://allegro.pl/oferta/lamy-1228084-pioro-wieczne-kolor-tuszu-niebieski-123197-15772160680

#piorawieczne

#cebulawpiórka -> można na czjorno

f4439107-1137-4a57-8080-3105219e212e
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Jak powiedziałem, tak zrobilem. Pierwsze wrażenia:


  1. Kaweco STEEL Sport M - długopis pancerny, jak czołg. Myślę, że można go bez obaw wrzucić do torby i mieć pewność, że się nie połamie - aczkolwiek niepokoję się trochę o stalowe gwinty, przy których nie ma żadnej uszczelki (gumki, silikonu, itp.); boję się, że całość będzie się samoczynnie rozkręcać. No nic, zobaczymy. Pierwszy raz pisałem piórem wiecznym - i chyba muszę się nauczyć trzymać je pod nieco innym kątem, niż trzymam tradycyjne przyrządy pisarskie (normalnie też bazgrzę, ale jednak znacznie równiej).

  2. Diamine Writer’s Blood - ciekawy kolor, aczkolwiek strasznie ciemna ta krew, wręcz brązowa. Bardzo ładny kałamarz. OxBlood też zamówiłem - zobaczymy, jak się sprawuje, jak mi się skończy to, co aktualnie naciągnąłem do konwertera.


#piorawieczne

c9da589f-5597-4e79-8cd1-6e36bd6d3da1

Zaloguj się aby komentować

Lurkując reddita trafiłem na dwie nowości w piórach wiecznych:


Specjalna edycja Lamy a w niej dwa warianty kolorystyczne


  1. Pina colada

  2. Cherry Blossom


I, zdecydowanie fajniejsza moim zdaniem

Seria Sailor Manyo (a dokładnie trzecia jej odsłona) czyli piór nawiązujących do atramentów Sailor Manyo które mają bardzo mocne cieniowanie i duży gradient.


Za biedny jestem na to hobby XD

#piorawieczne

29d836e8-7720-472a-b2a1-4948e5d0f30a
83e28439-388e-46b5-b3cb-beff28845cc4
fb80df51-5f48-4911-afc0-3e2e1744604f
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz ja mam listę tych które chciałbym sobie na pewno sprawić i przez to że jestem biedny to ta lista po prostu rośnie ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Baby shark tu do tudu tudu baby shark, czyli 


Jinhao Shark - czy może dokładniej Jinhao 993 Shark, model bardzo wstępny do świata piór wiecznych. Zacznijmy może od najważniejszego. Wygląda jak rekin. Kosztuje mniej niż 10 złotych kupując z Aliexpress. U nas na pewno ma je Pióroteka za 16, ale ja tam bym poczekał. No dobra, ale właściwie na co? Już mówię! 


Jinhao Shark to plastikowe (zadziwiająco solidnie plastikowe, twardy ten plastik) pióro ze skuwką w kształcie głowy rekina. Idealne dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym (zwłaszcza ze względu na cenę) lub dorosłych z mentalnością dziecka wczesnoszkolnego (jak yours truly). No jest wyjątkowe w stopniu znacznym, mimo że jest mocno inspirowane Pilotem Pumixem. Klipsu nie posiada, posiada za to płetwę rekina, która robi za roll stopper. Na brodzie rekina są logo i nazwa Jinhao.


Mało tego, za wspomniane <10 złotych dostajemy też konwerter, przynajmniej tak to było w moim zamówieniu. 12 sztuk w zestawie, każda jedna z konwerterem. Oczywiście standard international, więc najzwyklejsze i najtańsze naboje z marketu będą pasować. 


Wariantów stalówkowych są trzy: 0.38mm, 0.5mm i śmieszna wygięta do chińskich ślaćkóf. Pierwsza i ostatnia to “hooded nibs” czyli takie z napletem z plastiku, 0.5 jest obrzezana, można powiedzieć “normalna” jeśli o pióra chodzi. 0.38, bo taką mam ja, to taka cienka europejska F-ka, porównywalna z Parkerem Vectorem który jest równie cienką europejską F-ką i jest zdecydowanie cieńszy niż reszta Parkerowej kolekcji.


Sekcja jest półprzezroczysta, żeby było widać stan atramentu w naboju/konwerterze i profilowana w trójkąt, żeby bomblę wiedziało, jak to złapać. Bardzo miłym zaskoczeniem jest to, że w 11 na 12 Sharków płetwa po zakręceniu skuwki znajduje się na linii grzbietu sekcji. Nie pokrywa się to tylko w białym bez półprzezroczystej sekcji, ale on w ogóle jakiś taki meeh niedorobiony. 


No i teraz z mniej przyjemnych rzeczy


Działają! Ale jak ktoś liczy, że włoży konwerter/nabój i od razu będzie pisał, to się srogo przejedzie niestety. Potrzebuje czasu, najlepiej stalówką do dołu. Uruchomienie ich szybciej kosztowało mnie wszystkich sztuczek jakie znam, potrząsanie, stukanie nic nie dały, nawet przepychanie konwerterem nie daje efektów, atrament wychodzi, ale nie na stalówkę, tylko bokiem. Dopiero przepychanie konwerterem + szklanka z wodą dały skuteczny jump start. 


Tak więc jak tego gagatka ładować nabojem, to zostawić stalówką w dół z pół godzinki.

Jak konwerterem, to ładować konwerter przez pióro, a nie osobno, wtedy nie ma c⁎⁎ja, żeby nie działał od razu. Najdłużej zalewało mi zielonego, bo wisiał chyba 45 minut.


Kolejna sprawa - skuwka wchodzi bezpośrednio na gwint. Normalnie jest jeszcze kawałek kaptura, który przechodzi nad gwintem, więc zakręcanie wydaje się być bardziej "kontrolowane", tutaj tego nie ma. Niemniej łapie dobrze, a próbowałem żeby nie.


Ostatnia kwestia - jak to w ogóle działa?

Zadziwiająco za⁎⁎⁎⁎ście. Pomijając ciężki pierwszy start dalej już ni ma problima. Stalówki są zeszlifowane różnie, niektóre dają trochę większy feedback, ale wszystkie są gładkie i wszystkie “wstępnie” pisały. W przydziale na dzień dziecka przypadły mi 4 i wszystkie testowałem mocniej. ¾ działało jak złoto, zielone, tak jak oplute przeze mnie Jinhao X159, gubiło niektóre linie, zazwyczaj startowe. Na jego obronę powiem, że jest zatankowane autorską mieszanką atramentów i może mieć to mniejszy/większy wpływ na działanie. Może to być też kwestia opornego spływaka bądź źle zeszlifowanej stalówki, ciężko powiedzieć,  niemniej po kilku dniach znęcania się nad nim i przepisywania cytatów z Kapitana Bomby i nie tylko się uspokoiło w stopniu znacznym. Więc albo mieszanka była nie do końca wymieszana i przez różne gęstości atramentów był zaburzony przepływ, albo toporny feed został ostatecznie zalany.. Niemniej gubił dosłownie jedną linię przy startach czy bardziej zamaszystych ruchach i w przeciwieństwie do X159 nie kosztowało 6 dych. Ale dalsze testy przeprowadzę. 


Podsumowując, już teraz oficjalnie 


To była recenzja Jinhao 993 Sharka, 

Nowego, niekwestionowanego Ultimate Bieda Pióra

#piorawieczne

0eba2710-85bb-4e6a-975a-7e313b76b140
67aced58-7562-4096-a090-ac31b724084a
78e14ffe-10c4-45a2-9101-119b1cd9e5f6
ca82be02-531b-4f2a-84b4-edc23d697bfd
Rozpierpapierduchacz userbar

Można złapać palcami z obu stron stalówki i magicznie zaczyna pisać. Jak ktoś nie boi się pobrudzić rąk. Dobrze jest też mieć partnerkę albo dziecko, żeby móc się jakoś wytłumaczyć z posiadania tego rekinka.

No i można zalać uchwyt atramentem pod korek, wtedy nie potrzeba konwertera, naboju.

Zaloguj się aby komentować

Doch k⁎⁎wa mać!


Powiem wam w tajemnicy, że wszystkie teksty które wrzucam na hejto, piszę wcześniej. Robię normalny opis z rzeczy, które wiem, rzeczy, których się domyślam i zostawiam lukę na dopisanie rzeczy, które muszę sprawdzić, przetestować, i na detale. Czasem trochę zmienię, ale uważam, że jestem stosunkowo dobry w tym co robię. Zanim zaczniemy dzisiejszy wpis muszę powiedzieć dwie rzeczy:


  1. Musiałem przerobić CAŁY WPIS bo test przetrwało 27 Z 29 PIÓR

  2. @bojowonastawionaowca TY SK⁎⁎⁎⁎SYNU PODRÓŻNIKU W CZASIE IDĘ PRZEPISYWAĆ PASTĘ O SERWEROWNI XD


Dla tych którzy nie wiedzą a trafili - miesiąc temu wyczyściłem, zatankowałem i zostawiłem na miesiąc nieużywania wszystkie moje pióra, żeby sprawdzić, które po nadal będą pisać, a które polegną. Tu przypomnę że nie jest to całkiem uczciwe porównanie, bo są zatankowane innymi atramentami. Nie mniej przejdźmy do rzeczy. Podziałka jest na 3 grupy


Grupa pierwsza - Z jakim atramentem wariacie? 

Pióra piszące bez zająknięcia. Odkręciłem, przyłożyłem do papieru, poszły jak konie po betonie lub odcharknęły lekkiego gluta i ruszyły normalnie. Do tej grupy należą: k⁎⁎wa prawie wszystkie XD. Serio, jestem w szczerym szoku. W tym miejscu chciałbym szczerze przeprosić moje Parkery, których mam 6, a z których w 4 zwątpiłem. Każde mieści się w grupie pierwszej, a najgorzej, paradoksalnie, poradził sobie 51, który jest najdroższy z nich XD. Zawiesił się na P w słowie K⁎⁎WA “PARKER” XD. Dalej ruszył bez problemu XD.


Z podobnym problemem wstał Noodler’s Ahab, który zawiesił się na N w “Noodler’s”. Pilot Elite 95’s wygląda jakby też miał problem, ale to akurat moja wina była. 


Grupa druga - Jeszcze 5 minut… 

Pióra, które zaspały, ale wstały po chwili pracy, szlaczków etc. bez potrzeby reanimacji. W tej grupie mamy: k⁎⁎wa trzy pióra XD. HonC NoName czyli gówno z Aliexpress, Jinhao X159 i Zenitha Omegę, czyli trzy pióra, które umieściłem w spisie piór których bym drugi raz nie kupił XD. Zdania nie zmienię, ale k⁎⁎wa działają i należy to odnotować. XD


No i grupa trzecia, ściana wstydu - Skamieniali jak dinozaury 

Kamień. Wszyscy spadli. Żaden się nie poderwał. Bez wody nie podchodź, bo nic nie zdziałasz. No w tej grupie znajdują się: Pilot MR i Online niemiecki szrot z V-marktu. Wielkim zaskoczeniem jest dla mnie MR który jest świetnym piórem, bardzo często polecanym (w tym przeze mnie) i naprawdę świetnie piszącym. 


Rzeczy które są warte odnotowania


  1. Noodler’s Nib Creaper na którego z zaciętością maniaka gnoiłem ostatnio - owszem, opierdolił cały tłoczek atramentu. Ale pisze bez najmniejszego zająknięcia. 

  2. Diplomat Magnum również opierdolił cały zapas atramentu i również ruszył bez problemu. @AndrzejZupa dokup żonie atramentu XD.

  3. Parker IM (2016) opierdolił go połowę i, zgadliście, ruszył od razu XD.

  4. Platinum Carbon Black który w japońskich F-kach zachowywał się niesfornie w europejskiej Parkerowskiej F-ce spisuje się wyśmienicie.


Tyle ode mnie. Poza pastą. Pasta się robi XD.

Zdjęcia:


  1. Z dzisiaj

  2. Sprzed miesiąca

  3. Owcadamus


#piorawieczne

b1054e78-fc57-4c72-99d1-35dd5473f4d3
1896ed76-b739-4694-b968-6d9d60a067c1
747c5973-8566-4f92-ab5f-6c9bf074db7d
Rozpierpapierduchacz userbar

>Zawiesił się na P w słowie K⁎⁎WA “PARKER” XD


tu już mogłem przestać czytać (☞ ゚ ∀ ゚)☞ xD


teścior fajny, ciekawie poczytać co na kartkach, który poległ

jednakże zawaliłeś wszystko różnym tuszem, toteż jest kompletnie niemiarodajny

Zaloguj się aby komentować

To już jutro, jutro jest ten dzień kiedy w końcu mogę wyjąć pióra z pudełka po miesiącu, i jestem tym faktem podekscytowany w stopniu znacznym XD


Można obstawiać ile z 29 będzie pisać, wygraną jest absolutne nic XD

Albo nie wiem, jakiś cytat do wybrania w granicach 3 linijek do testu pisma Jinhao Sharka XD

#piorawieczne

Rozpierpapierduchacz userbar

Ciekaw jestem diplomata…miałem okazję podkradać od różowej w weekend i powiem tak „- żaden długopis albo inny kulkopis się z tym wynalazkiem nie równa…ależ to jest łatwe pisanie!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Witam w przeglądzie mojego pudełka. Nie będzie niespodzianką dla nikogo, że mając 29 (K⁎⁎WA, WRÓĆ, 30, DOKŁADNIE TO 33, BO 4 JINHAO SHARKI XD) (sprawnych, +jedno bez stalówki XD) piór nie wszystkie tatuś kocha tak samo. Teksty dla was (kogo ja oszukuję, dla siebie to piszę XD) przygotowuję zazwyczaj zaraz lub niedługo po zakupie. Ale co z problemami które mogą wystąpić na dłuższy dystans? Albo po prostu z rzeczami, które nie przypadły mi szczególnie do gustu? No to właśnie dzisiaj. Czego bym drugi raz nie kupił i dlaczego. 

WAŻNE - DLACZEGO. Mam powody, swoje powody. Nie oznacza to od razu, że pióro jest złe, choć część jest. Tak więc czytać uważnie, nie po nagłówkach, bo na liście jest genialne pióro, ale “ze smaczkiem”! XD


Kolejność w pudełku, nie ma znaczenia merytorycznego*

Oryginalne wpisy podlinkowane w nagłówkach, można sobie porównać**


Jinhao X159

Nie lubię tego pióra, od początku nie lubiłem, co, wydaje mi się, od początku było widać, słychać i czuć. Po pierwsze jest podróbą. Po drugie - stalówka rwie. Nie po to odchodziłem od długopisów, żeby mi coś przerywało. Oczywiście jest wysokie prawdopodobieństwo, że jak ktoś inny kupi, to jego będzie dobre, ale nie polecam. Za te pieniądze (56 zeta) można kupić lepsze rzeczy (choć można i gorsze). Jego jedyną zaletą jest rozmiar. Paradoksalnie jest też wadą, bo nie mieści się w szufladkach i muszę gówno trzymać pod szybką.


Conklin Duraflex (JAKO FLEX)

Oryginalna stalówka pozwalała na większą wariancję linii, ale feed nie wyrabiał obrotów zupełnie. Jowo Omniflex (która ją zastąpiła w nowszych modelach, a którą musiałem dokupić za 125 złotych) radzi sobie z tematem zdecydowanie lepiej, choć nie idealnie. Ale też sam flex jest raczej mizerny. A jednak daleki jestem od stwierdzenia, że stalówka nie była warta swoich pieniędzy, bo jest to najgładziej pisząca stalówka jaką posiadam. Jest też absolutnie piękna. Szkoda, że taka gruba, bo startuje jako M.


Parker Vector / Zenith Omega

Wpisane do jednej kategorii, mimo tego, że Vector jest piórem o niebo lepszym, a Omega ma w zasadzie same wady. Nie dość, że trzyma raczej średnio, wygląda średnio, wykończenie jest fatalne (skuwka drapie o korpus) to jeszcze jest mała. Mam wielkie łapy a oba te pióra są wąskie niemal jak standardowy BIC, więc temat zdecydowanie nie dla mnie. Tak jak Vectora mam i fajnie że jest, tak drugi raz bym go nie kupił. Do Omegi bym nawet nie podszedł.


Noodler’s Nib Creaper

Nie opłaca się sk⁎⁎⁎⁎syna w ogóle tankować. Po pierwsze - flex jest mniejszy niż w Ahabie, a za prawie te same pieniądze. Po drugie - pierścień przy stalówce zardzewiał i zaszedł patyną. Po trzecie - chleje atrament jak civic olej. No k⁎⁎wa zalejesz do pełna, ani słowa nie napiszesz a c⁎⁎j w dwa tygodnie przepali wszystko. Jak mnie wkurwia to pióro. I to że wpierdala atrament to połapałem oczywiście po którymś zalaniu. Jakby ktoś go po prostu regularnie używał to by się nigdy nie zorientował, po prostu by myślał, że tyle wypisał, zwłaszcza, że to flex. C⁎⁎j by to trafił badziew j⁎⁎⁎ny. 


HonC NoName czyli gówno z Aliexpress

Historia tego pióra wkurwia mnie chyba bardziej niż samo pióro. Za te 15 zeta może i by się można było zastanowić, bo pisze i nie drapie. Ale długo nie poleży. 


Online ???

Bardzo miłe zaskoczenie przy pierwszych wrażeniach = bardzo duże rozczarowanie na dłuższą metę. Zasycha jak po⁎⁎⁎⁎ny, nic nie trzyma. Kamień. Zdecydowanie nie był wart tych 8 euro. Dodatkowo jest mały jak Omega. 


No i to by było na tyle z moich żali, z reszty jestem albo zadowolony, albo przynajmniej nie mam problemu z poczuciem zmarnowanych pieniędzy. 


Tyle ode mnie.

#piorawieczne

Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz o do opinii o vectorze się nie zgodzę. Moje pierwsze pióro które było w zestawie z konwerterem. Da się wcisnąć standardowe naboje z marketu i psują! Pióro przeżyło ze mną z naście lat i wytrzymało setkę upadków na stalówkę i nie tylko. Fakt, trochę wąskie - ale dla dzieciaka w sam raz na początek. Mimo tylu przeżyć dalej działa, nie robi kleksów i nie pije atramentu jak wariat. Może kiedyś robili lepszą wersję tego pióra, bo mi też nic nie ociera?

Zaloguj się aby komentować

A tak wygląda wcześniejszy prezent na dzień dziecka XD.

Na razie tylko przejechałem wszystkimi po papierze na sucho, żadne nie drapie, chociaż zeszlifowane są dość "nierówno" - niektóre dają większy feedback od innych.


Każde jedno wyposażone w konwerter, a całość tego zestawu (12 sztuk jakby kto niechciał liczyć) kosztowała 86,19 - zniżkę + darmowa dostawa. Czyli finalnie 75,90zł.


Bardziej wnikliwe testy zostaną oczywiście przeprowadzone, nie wiem czy wszystkich, ale coś mocno czuję, że tytuł UBP (Ultimate Bieda Pióra) właśnie zmienia nosiciela.


Wybierzcie jeden kolor do wpisu, bo będę musiał zdjęcia porobić standardowo XD


#piorawieczne

5bce586f-dd97-46a9-9e1f-fe70b1ff0057
9a0f12e8-b3e0-45b8-aa50-ba10558edb3a
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

MAMO JA NIE ĆPIĘ, TO DO PIÓR JEST!


Akcesoria okołopiórowe. Masz pióro. Masz papiór. Masz też atrament, na potrzeby tego tekstu załóżmy, że i w naboju i w butelce. No to czego jeszcze można od życia chcieć? A no jest jeszcze kilka drobiazgów, które okazują się całkiem użyteczne. 


Szklanka z wodą - po pierwsze, nie wiadomo czy ci ją ktoś na starość przyniesie, więc lepiej mieć przy sobie. Po drugie - w razie, gdyby świat się zapalił, czas upłynął nieubłaganie, a pióro nieużywane po długim czasie zaschło - wsadzasz stalówkę do wody na ułamek sekundy i voila - atrament na wodzie jest robiony, więc jak wody dostanie to pigment znów popłynie. Oczywiście momentami szklanka wody ewoluuje w miskę wody, na przykład przy czyszczeniu, ale ja szklankę z wodą zawsze mam na biurku. Akurat nawet czystą XD.


Gruszka medyczna - im większa, tym lepsza, grunt żeby miała miękkiego końcówka. Bardzo przydatna do czyszczenia piór (o tym więcej za tydzień). 


Konwerter - mały narzędź, który “konwertuje” pióro nabojowe na tłoczkowe. Dzięki konwerterowi możesz nabrać sobie takiego atramentu, jakiego ci się akurat zachce. Ale jest na to inny sposób, bo możesz mieć też


Strzykawka - tanie jak barszcz a jak skuteczne. Nabierasz atramentu do strzykawki i napełniasz stary nabój. Rozwiązanie o tyle lepsze, że duży nabój mieści więcej atramentu, niż konwerter, bo nie ma mechanizmu. Rozwiązanie o tyle gorsze, że trzeba mieć pusty nabój, więc nie można od razu tankować czym się chce. 


No i oczywiście


Szmata/Ściera - nie że moja była, normalna taka, materiałowa. To może być wszystko, stary t-shirt, ścierka kuchenna, ręcznik papierowy, ściereczka z mikrofibry i włosia jednorożca, byleby chłonęło atrament, a nie rozmazywało go po stalówce. Ja na przykład mam kawałek starych jeansów XD. Działa XD. 


I to w zasadzie tyle z takich “najpotrzebniejszych” rzeczy, przynajmniej dla mnie. 

I tyle ode mnie. 


#piorawieczne

e379558a-ae4e-41d6-ace1-c868859f78fd
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Witajcie piórwysyny. Nie, nie kupiłem nic nowego XD. Ale przypomniało mi się, że jest jeszcze kilka rzeczy okołopiórowych, których nie poruszyłem. Tak więc znowu co piątek możecie się spodziewać wpisu przez najbliższe 4 tygodnie


Na rozkładzie mamy


  1. Eksperyment część pierwsza (to dziś)

  2. Akcesoria okołopiórowe

  3. Czyszczenie i pielęgnacja

  4. Długoterminowy przegląd kolekcji (czego bym drugi raz nie kupił i dlaczego)

  5. Eksperyment część druga.


Tak więc, bez zbędnego pierdolondo - eksperyment. Wyczyściłem i zatankowałem do pełna wszystkie moje pióra. Nie będę z nich korzystał do piątku 24.05. Po tym czasie zobaczymy, które z nich dalej piszą, a które nie wytrzymały i pozasychały. Wiem, że kilka wyschnie na 200% tak samo jak przypuszczam, że kilka innych wyschnie. Ale są też takie, które na 200 nie wyschną ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jakbym się nie odezwał 24 do 20 to mnie zawołajcie XD


UWAGA! EKSPERYMENT JEST C⁎⁎JA WARTY, BO ŻEBY BYŁ WARTY WIĘCEJ, TO MUSIAŁBYM WSZYSTKO ZATANKOWAĆ JEDNYM ATRAMENTEM, BO KAŻDY ATRAMENT ZACHOWUJE SIĘ INACZEJ. A JAK WIEMY, STARAM SIĘ ATRAMENT DOBRAĆ DO PIÓRA, WIĘC CZĘŚĆ MA SWOJE "DEDYKOWANE" ATRAMENTY. TAK WIĘC TRAKTUJCIE TO BARDZIEJ JAKO CIEKAWOSTKĘ, A NIE WYZNACZNIK CZEGOKOLWIEK.


No dobra, trochę wartości merytorycznej to daje, ale wiecie o co chodzi. Z przymrużeniem oka i średnio na jeża.

A! Bo bym zapomniał - KWZ Sheen Machine został bezceremonialnie WYJEBANY z konkursu, aż takim c⁎⁎⁎em nie jestem, żeby kogoś na niego skazać, bo miesiąca by nie wytrzymał jak c⁎⁎j, bo zapycha XD. Oczywiście ujebałem się nim równie bezceremonialnie, bo wysycha jak ocean. Nigdy i wcale. Jedna kropla wystarczy, żeby ujebać pół kolekcji przy czyszczeniu. Jak go kiedyś przez przypadek przewrócę i wyleję fiolkę to się zajebię na miejscu, i to mówię całkowicie poważnie XD.


PS Zajebałem się w boju - Parker Vector jest zatankowany Diamine Matadorem


Aż się podekscytowałem, że mam o czym pisać XD

Tyle ode mnie.

#piorawieczne #ciekawostki

168b72b3-8efb-46e2-bae0-fdbadff6c14b
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Jakby kto chciał sobie sprawić kurdupla z gatunku Pilot e95s to jest licytacja z Sailorem tego właśnie typu. Wydaje mi się, że od tego samego gościa brałem moje Platinum Pocket Pen, ale nie chce mi się sprawdzać XD


Link do licytacji jest tu

Więcej o piórach tego typu jest tu


Dorzucam tag #cebulawpiórka bo pewnie nie każdego z #piorawieczne coś takiego interesuje, a z drugiej strony może kogoś właśnie jednak tak, to wrzucę.

Rozpierpapierduchacz userbar

A! Zastrzegam, dwie rzeczy:

Po pierwsze primo - to jest Sailor, Sailory lubią dawać duży feedback!

Drugie primo - nie znam dokładnie oferty, nie miałem nigdy pióra w rękach, nie biorę odpowiedzialności absolutnie za nic XD


Nie mogę wpisu edytować cholera wie dlaczego, więc muszę wrzucić w komentarzu

Zaloguj się aby komentować

I tak oto kończymy naszą zabawę, to będzie mój ostatni wpis piórowy na dłuższy czas i będzie wasz ulubiony, o atramencie (XD).


Edelstein to linia premium Pelikana, która od kilku(nastu?) lat wypuszcza serię Ink of the year. Tegoroczny wysłannik nazywa się Golden Lapis. Jest to bardzo ładny, mocno nasycony niebieski, który ma, jak to powiedział król Kuzco w nowych szatach króla "niech zgadnę, za to serce masz ze złota". No i j⁎⁎⁎ny rzeczywiście ma, bo to "Golden" nie bierze się z d⁎⁎y, a z fiolki.


Ten jakże, jak już ustaliliśmy, niebieski jegomość, skrywa w sobie złotą zawiesinę, przez co błyszczy jak ta kobyła budowlana w Licheniu. Jedyne, co jest warte odnotowania, to to, że trzeba by jegomościa przetrzepać przed zatankowaniem, bo inaczej zawiesina zostanie w butelce.


Jak się sprawuje w piórze?

Nie wiem. Nie mam pióra do niego. A że mój budżet na pióra został wyczerpany na ten rok (ten atrament dostałem na Wielkanoc, więc jest poza budżetowy XD) to jeśli wyjdzie pasujący Pelikan (jest szansa, że wyjdzie niebieskie M200) to kupię sobie w prezencie na święta. Albo wcześniejsze święta. A do tego czasu, to już faktycznie


Tyle ode mnie.


#piorawieczne

b48c63e1-5975-4292-837c-433e010a8b41
43efa11a-22be-49e4-92db-078177c1a9b4
Rozpierpapierduchacz userbar

@cyberpunkowy_neuromantyk 


  1. wszystkie pióra które mam są już zatankowane atramentem

  2. atrament dopasowuję do pióra. Np. Pineider Avatar + Pilot Iroshizuku Ku Jaku (pic rel.)


I do tego atramentu nie mam pióra ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

6aa33037-58c0-452f-b8b7-8ceeb2b7007e

@Rozpierpapierduchacz 


O, rozumiem. Dziękuję za wyjaśnienie. : )


Sam piszę piórem złożonym z stalówki i obsadki, do tego kałamarz. Niestety, nie pamiętam modelu, a akurat nie jestem w domu, żeby sprawdzić.


Próbowałem swoich sił w kaligrafii, ale jakoś nie mam samozaparcia, by samemu się tego uczyć. :')

@Rozpierpapierduchacz Muszę w końcu zrobić test starych stalówek, znalazłem papier z lat 80 albo i 70, powinien jeszcze być pod stalówki.


Nie opuszczasz nas chyba?

Zaloguj się aby komentować

Ściąganie piór z Japonii przez ebaya może wyjść dwojako: bezproblemowo, bądź problemowo. Jak już pisałem, zamówiłem z Japonii 5 piór, bo ichne marki na ich rynku są tańsze w stopniu znacznym. Pióro, które u nas kosztuje 9 stów, tam kosztuje +/- 20k yenów. Za 4 z 5 piór dałem mniej niż 120$, jedno kosztowało równe 120. No i dwa przyszły bezproblemowo, pozostałe... Pocztą Polską.


No to tak. Dostawa przewidziana jest zawsze na koło miesiąc później, dwójka, która szła FedExem doszła w około dwa tygodnie. Auto podjechało, paczka została, koniec pieśni.


W kwestii paczki z dwoma Pilotami dostałem list o paczce przekraczającej wartość 150 ojro, względem której trzeba było udzielić pośrednictwa celnego, albo kwit do urzędu celnego. Bo widzicie, może wiecie, może nie, ale Poczta Polska ma domyślne pośrednictwo między obywatelem a urzędem celnym w kwestii przesyłek o wartości do 150€. W przedziale między 150 a 1000€ już trzeba złożyć stosowny kwit. A jak jest powyżej, to trzeba się odpierdolić od poczty, bo oni nie chcą mieć z tym nic wspólnego.


No i tutaj moja wina, bo faktycznie dwa pióra zamówiłem jedną paczką i wartość została przekroczona. Próbowałem się dokopać do tego ile w tym kraju wynosi cło na cokolwiek, bo oczywiście normalnej rozpiski to nie uświadczysz w widocznym miejscu, finalnie dokopałem się, nawet nie wiem gdzie i jak, do rozpiski gdzie na długopisy i pióra widniało cło na 3.5%. No dobra, no problemo, zniosę. Tydzień później dostałem paczkę, zapłaciłem, co mnie bardzo zaskoczyło, 130 złotych. I to k⁎⁎wa nie tę.


Bo to nie była paczka z dwoma pilotami, tylko z jednym platinum za 120$. No to teraz co nastąpiło? Żeby się tego dowiedzieć trzeba poczekać tydzień. Dopiero po 7 dniach od dostarczenia przesyłki poczta polska udostępnia kwit z tego pośrednictwa celnego, w którym uczestniczyła. Poczekałem, jakże zadowolony z tego, że muszę czekać, bo, na mój chłopski rozum, to gówno powinno być dostarczane PRZED dostawą, żeby było wiadomo ile siana przygotować, nie k⁎⁎wa tydzień po tym, jak ci listonosz rzuca jakieś kwoty z d⁎⁎y przy skrzynce. No ale mniejsza. Kwit wszedł na stronę PP.


To teraz co nastąpiło: ebay zobowiązany przepisami naliczył mi VAT na zakup. Po czym urząd celny od kwoty pióra z VATem naliczył mi VAT ಠ_ಠ .


Żeby tę sprawę rozwikłać wysłałem do ebaya podanie o zwrot VATu, kwit z PP i dowiedziałem się, że z tym świstkiem to ja mam spierdalać, bo to jest WEZWANIE DO ZAPŁATY i nigdzie nie ma informacji, że opłata została uiszczona. Na nic tłumaczenia, że poczta jest upośledzona i wezwanie dostajesz tydzień po odebraniu, a więc opłaceniu, przesyłki. Tak więc pozostało mi pofatygować się na pocztę, gdzie średnio rozgarnięta pani z okienka przekierowała mnie do bardzo rozgarniętej pani od kurierów, ta wydała mi gównokwitek z pieczątką, a na podstawie gównokwitka eBay oddał hajs.


Następne pojawiły się piloty (dwa tygodnie od złożenia pośrednictwa na PP), za które eBay nie naliczył VATU, a ja zapłaciłem 214,50 za VAT, w tym zawrotne bodaj 10 zeta cła.


I tak to się właśnie wszystko potoczyło. Oczywiście nie będzie to moje ostatnie zamówienie za Japonii, bo choćbym i 3 razy VAT musiał opłacić to nadal by wyszło taniej, ale nie muszę i teraz wiem, co robić, żeby się nie narobić. I że się wkurwię, ale chociaż już będę wiedział, dlaczego.


Tyle ode mnie!

#piorawieczne #ciekawostki #pocztapolska

446f2f60-937b-4793-a12b-b80872986d99
Rozpierpapierduchacz userbar

Mam znajomego który ściąga auta i części z Japonii, jakby Ci nie przeszkadzał długi czas dostawy to pewnie przy większej ilości sporo mógłbyś zaoszczędzić :D

Zaloguj się aby komentować

Kto zapomniał, że miał wrzucać piórowe pierdolondo na hejto? No ja XD.


Jak to jest, że za każdym razem, jak ktoś mówi o stalówce, to mówi "europejska F-ka", "japońska F-ka", no przecież to "bardzo panu dziękuję za tę garść bezcennych informacji, ale ja mam to w d⁎⁎ie" skąd ta stalówka jest. Otóż k⁎⁎wa nie tym razem.


Bo widzicie, tak to się śmiesznie składa, że się szerokości linii nie pokrywają. Jakby przed wami leżały dwa pióra, oba z tym samym oznaczeniem, ale jedno europejskie, a drugie japońskie, to byście nie powiedzieli, że to są te same grubości. Bo japońskie będzie o rozmiar cieńsze. Niby oba są "fine" ale japońskie jest fineniejsze.


To teraz z czego to wynika. Otóż:

Standardowy zestaw alfabetu, który odnosi się do grubości stalówek w przypadku piór wiecznych, to EF, F, M i B. Ale kitajce lubią inaczej, więc mają jeszcze coś takiego, jak Medium Fine. Czyli coś pomiędzy F a M. No i w efekcie wszystko co jest niżej się już nie będzie pokrywało, bo nie ma jak. A jak to wygląda na oczka? A proszę bardzo. Zestawienie europejskiego EF, F i japońskiego F


No. To tyle ode mnie

#piorawieczne #ciekawostki

23d24c26-d4aa-483f-9f4a-86d62bda880a
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Kolejne porównanie! Jak już wspomniałem jestem szczęśliwym posiadaczem Platinum Pocket Pen - starego pióra wiecznego z krótkim korpusem, które normalne staje się dopiero jak mu się zatknie skuwkę na d⁎⁎ę. Jestem też szczęśliwym posiadaczem Pilota e95s - pióra wiecznego z krótkim korpusem, które normalne staje się dopiero jak mu się zatknie skuwkę na d⁎⁎ę.


Są to pióra niemal identyczne, robione na fali popularności piór kieszonkowych w japonii (chyba od zawsze jakieś było, jak nie Sailor to Platinum, jak nie Platinum to Pilot). Pilot na pewno jest bardzo popularny obecnie, jako jedno z najtańszych piór ze złotą stalówką jakie są dostępne na rynku.


To teraz co jest podobne, co jest takie samo, co kompletnie inne.


Takie samo: Budowa. Budowa jest identyczna - długa “sekcja”, krótki korpus, pierścień między jednym a drugim na którym zatrzymuje się skuwka niezależnie od tego na którą stronę się ją zatknie. Sprawia to, że składa się na krótko, rozkłada na normalnie i, przynajmniej w teorii, bardzo dobrze trzyma i pióro nie wysycha. Tego jeszcze nie wiem, Pilota mam zdecydowanie za krótko. Platinum pierwotnie sprawiało problemy, ale gruntownie je wyczyściłem i działa +/- bezproblemowo. “-” mogę zrzucić na atrament Platinum Carbon, bo moje drugie Platinum (Century 3776) miało te same “problemy” i od kiedy zmieniłem w nim atrament to już nie ma. W Pocket Pen atrament zmieniłem wczoraj, ale więcej dowiem się z czasem.


Podobne: Stalówki. Obie “stulejowe”, bardziej w środku niż na zewnątrz. Tym, co je różni, jest to jak wygląda samo miejsce osadzenia. Pocket Pen przypomina bardziej paznokieć, Pilotowska wchodzi w głąb jak klin, ale w porównaniu z Pocket Penem ta z Elite jest gigantyczna. Nawet bez porównywania jest wielka. Rozmiarem jest porównywalna z tą w Pineiderze Avatar. Obie miękkie, obie pozwalają na zabawę grubością linii. Pilot pisze wyraźnie gładziej, Platinum daje lekki feedback, ale też Pilota mam M, a PPP jest Fką. Drugą stroną medalu jest to, że z racji różnicy rozmiarów różnica w grubości linii PPP jest bardziej wyraźna, choć mniejsza.


Kompletnie inne: Głównie cena. Pilot e95s jest piórem ciągle produkowanym, więc cena jest za nówkę sztukę. Oscyluje w okolicach 115-150$ hamerykańskich. W Japonii jest to 115, w europie i stanach więcej, jak są, ja swoje kupiłem z japonii za 89 bez VATu. W tym samym czasie Pocket Pen to pióro retro, więc jest jak się pojawi, w stanie w jakim się pojawi i kosztuje ile kosztuje jak się pojawi. Ja za swoje dałem 200. Ale nie dolarów, a złotych. Więc bym powiedział, że troszku jakby tańsze.


I tak to właśnie wygląda z tą dwójką

Tyle ode mnie!

#piorawieczne #ciekawostki

1f8d35e0-c030-4254-b210-d694104b7e42
6b96037c-3ae9-4e8a-9e1c-af8bcfe267c7
698389e0-400b-4848-b518-16bfa7185506
7d43abca-ff26-4767-ae04-29de8783ba7a
Rozpierpapierduchacz userbar

Jako leworęczna osoba jestem niewymownie wdzięczny wynalazcy długopisów - moje życie byłoby dużo, dużo trudniejsze jeśli musiałbym korzystać z wiecznych piór . Ale wyglądają kozacko i tak

@HolQ na całe szczęście ja jestem normalny ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Nie ma słów żeby wyrazić jak bardzo nienawidzę długopisów, męczyłem się z nimi do technikum, zanim wróciłem do piór. Wiecznie przerywające, wiecznie gdzieś papier nie pasował, a idź


A na hejto jest zadziwiająco wręcz duża ilość mańkutów, już mnie kiedyś o wpis męczyli XD


https://www.hejto.pl/wpis/dostalem-kiedys-prosbe-i-kilka-pytan-na-ten-temat-o-napisanie-tekstu-o-wspolprac

@Rozpierpapierduchacz ja za bycie "nienormalnym" byłem po kryjomu przez mojego pradziadka (rocznik 1904) uczony posługiwania się prawa ręka. Zgarniał opieprz za to od mojej matki. Jakoś nigdy nie miałem większych problemów z długopisami.

Zaloguj się aby komentować

Pilot Elite 95s (czy też e95s) to jedno z najtańszych piór ze złotą stalówką, jakie można dostać. Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: Black i Burgundy/Ivory. Po zdjęciach łatwo zgadnąć, które mam ja XD


Jest to pióro jednocześnie zwykłe, i krótkie. To jest grower, not a shower. Bardzo długa skuwka nasadzona od d⁎⁎y strony na bardzo krótki korpus czyni z niego pełnoprawne i pełnowymiarowe pióro. Rozwiązanie to znacie już chociażby z Kaweco Classic Sport (czy każdy inny sport tak naprawdę) a samo e95s wydawać się wam może znajome z moich wpisów, mimo, że mam je od niedawna. A to za sprawą tego, że kupiłem w zeszłym roku Platinum Pocket Pen, które jest w zasadzie tym samym piórem tylko innej marki i innego okresu (btw wyczyściłem je dokładnie, i okazuje się, że jednak nie zasycha, więc happiness noises). Porównanie będzie w przyszłym tygodniu, dziś na tapet idzie


Pilot Elite 95s/e95s

Jak już wspomniałem we wstępie: krótki korpus, długa skuwka. W tej wersji kolorystycznej burgundowy korpus na który zachodzi szampańska skuwka ze złotymi detalami. Co do sekcji… technicznie rzecz biorąc jest nią wszystko, na co nie zachodzi skuwka, kiedy zatknie się ją od d⁎⁎y strony, ale też wszystko, na co zachodzi, kiedy się pióro zamknie. Praktycznie rzecz biorąc wyznaczonego miejsca do trzymania nie uświadczycie, co dla niektórych jest dobre, dla innych złe, ale dla wszystkich chyba zrozumiałe. Tak czy siak można “sekcję” łapać jak się chce i gdzie się chce, chociaż polecałbym nie łapać jednak za nisko, bo “nisko” to dom zatkniętej w całość stalówki. 


Sama stalówka (rozmiar M) wygląda trochę jak klin wbity w całość. Sunie jak małysz po rozbiegu za najlepszych czasów. Feedback w tym piórze w zasadzie nie istnieje, co jest po części zasługą zeszlifowania stalówki, a po części tego jak grubą zostawia za sobą linię. Japońskie pióra mają w zwyczaju pisać cieniej (tak, będzie w końcu porównanie, za dwa tygodnie jak nie umrę w międzyczasie XD) - nie w tym wypadku. Mka w Elite to w zasadzie europejskie M, co szczerze powiedziawszy trochę mnie zaskoczyło, ale mogę z tym żyć i snu z oczu mi to nie spędzi. No ale - fajno wiedzieć, to mówię, bo nie każdy może być z tego zadowolony. To, o czym wiedziałem od początku, to że stalówka jest miękka, co pozwala na całkiem niezłą zmianę w grubości linii pod naciskiem.


Po drugiej stronie pióra, na skuwce, znajdziemy jeszcze złoty napis Elite, a także prosty, pozłacany klips, na którym dumnie widnieje PILOT. No i to by było na tyle w tym tygodniu, widzim się w przyszłym


Tyle ode mnie

#piorawieczne #ciekawostki

Kurrrrwa kasa. Kupione za 89$ bez vatu na ebayu.

No.

To teraz tyle ode mnie.

627d0965-0ab0-4bc8-8edd-1ac9db8a4845
711e889a-d5d2-40f5-afcc-cd0b69b9ab31
5d7533ee-e130-473c-9fc1-4c92d8a97a6e
72b9e63c-92ff-4075-b247-7e6ef45cd0de
90d4b093-fa0d-42c0-a496-a38daaf30f9f
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Trzech synów matka miała, wszyscy byli z Japonii, jeden był Pilot, drugi Sailor a trzeci Platinum. I tych trzech synów wydało na świat trojaczki, trzy pióra które są w zasadzie identyczne, a jednak tak różne. Pióra z żywicy, z ozdobnymi pierścieniami, o stalówkach 14K, za podobne pieniądze. A zwali się Pilot Custom 74, Platinum Century 3776 i Sailor 1911S (w tej samej kategorii jest też Sailor Pro Gear Slim, którym posłużę się w dzisiejszym porównaniu stalówek, ale stalówki Sailorowskie są takie same w tych modelach, cena też, ale 1911S jest bardziej podobne. Tak więc posłużę się jednym pisząc o drugim, ale tyczy się obu. Proste? Proste XD)


Każde z tych piór opisałem już wcześniej z osobna, każdy szybki przegląd był szybszy niż poprzedni, bo ile razy można pisać to samo, teraz pozostaje mi zebrać to w jedno miejsce i porównać jedno do drugiego do trzeciego. Tak więc:

Wizualnie wszystkie na jedno kopyto - cygarowaty kształt, zakręcana skuwka, 5 pierścieni rozłożonych na długości pióra, w tym jeden gruby na skuwce z napisami adekwatnymi dla marki i modelu. Poza tym jedyne co je różni (poza stalówkami oczywiście) to kilpsy, Sailor ma prosty z zaokrąglonym końcem, Platinum bardzo podobny tylko trochę szerszy i się rozchodzi, a Pilot jest wyjątkowy i ma z kulko. 


Napełnianie znowu krewniacze - każde z nich przyjmuje tylko dedykowane naboje i konwertery, każde z nich inne. Pilot ma Pilotowskie, Platinum tylko z Platinum, a Sailor, a jakże, Sailorowskie. W tym też wyjątkowy jest Pilot, który oferuje kilka konwerterów, w tym CON-70 który jest duży. Bardzo duży. “Call me daddy” duży. Tak duży, że choć się popieści, to się zmieści tylko w nieliczne pióra Pilota, i 74 jest jednym z nich. Konwerter Platinum z kolei jest dopasowany tak, że perfekcjonistom aż dyga, bo wsuwa się w sekcję przylegając z każdej strony.


No i teraz najważniejsze: Stalówki. To jest to, o co ta cała sprawa się rozchodzi. Bo widzicie, mimo tego, że teoretycznie takie same, 14K etc, to jednak tak odmienne. Każda z nich pisze inaczej. Najcieńszą (choć nieznacznie) z 3 jest Sailor, który daje z kolei zdecydowanie największy feedback. Trochę jakby gwoździem po papierze ciągnąć XD. ALE! Mimo tego, że wymaga to przyzwyczajenia - bardzo dobrze mi się nim pisze, a specjalnym fanem feedbacku do tej pory nie byłem. Pilot jest zdecydowanie bardziej subtelny, z racji tego, że japońskie F jest cienkie jak sik pająka lekki feedback nadal czuć, ale naprawdę “lekki”. To ,może nie widać, ale zdecydowanie słychać i czuć.


No i jest też Platinum, które zostawia najszerszą linię ze wszystkich, a w kwestii feedbacku mieści się jakoś po środku. Jeśli w skali 1-10 Pilota uznać za 2, to Platinum będzie jakoś w okolicach 5. Sailor to dycha XD.


To są dwa zdania które napisałem pierwotnie. A potem zmieniłem atrament z Platinum Carbon Black na Platinum Citrus Black i zmieniło się to w obu kwestiach. Po pierwsze primo - grubość linii jest dokładnie taka sama jak w reszcie. Po drugie primo - feedback skoczył na 6.


Z całej trójki (nadal, mimo edycji tekstu XD) najmniej trafiło do mnie Platinum, ale batalii o pierwsze miejsce między Pilotem a Sailorem nie jestem w stanie rozwiązać. Choć nie jestem przekonany, czy mimo braku miłości do feedbacku nie ciągnie mnie do Sailora o włos bardziej. Za po po Pilota sięgam jednak trochę częściej.


No i teraz które wziąć. Załóżmy, że macie wolne kilka stówek, marzy wam się pióro ze złotą stalówką, poszukaliście trochę i myślicie nad jednym z nich. I patrzycie z niemocą w ekran krzycząc “ROZPIERPAPIERDUCHACZ, ALE KTÓRE JA MAM WYBRAĆ???”. Otóż nie martwcie się, już odpowiadam:


Nie wiem. 


Tyle ode mnie


Kasa: Wszystkie w okolicach 120 dolców z ebaya z Japonii, jak macie takie życzenie to o ściąganiu ich też mogę machnąć wpis.

#piorawieczne #ciekawostki

c74624a1-c873-4e86-81ff-6738dae96ded
487281e6-f9c4-4e26-9677-74aef8014919
4f726c8c-9110-48b4-8c3e-229111bab912
a2ffe05f-74b5-41ef-aa9b-a3b9840c71c3
Rozpierpapierduchacz userbar

Robić taki wpis, to dobrze?

48 Głosów

@Rozpierpapierduchacz akurat się napatoczyłam xD a jak cos z obserwowanych, to najpierw leci piorun, żebym nie zapomniała, a potem spokojnie siebie czytam

@Rozpierpapierduchacz 

Trzech synów matka miała,

Dwóch słynęło z mądrości,

A trzeci co był głupi poszedł do łączności.

Titatatititata

Titatatititata

A trzeci co był głupi poszedł do łączności.

Titatatititata

Titatatititata

A trzeci co był głupi poszedł do łączności.

Zaloguj się aby komentować

Pilot Custom 74 to kolejne pióro z półki wstępnej do świata złotych stalówek. Nie jest piórem tanim, ale jak na standard złotych stalówek nie jest też piórem drogim, co więcej, przyjmując ten standard jest wręcz piórem tanim. Taki to właśnie mindfuck lekki jest. Jest też (jep, znowu o tym) jednym z trojaczków narodowych swojej klasy (Pilot Custom 74, Platinum Century 3776, Sailor 1911S). No to co my tu mamy:


Pilot Custom 74

Stalówka oczywiście 14K (jak w całej tej bandzie), oczywiście F, oczywiście japońskie. Cholernie ładna. Niewielka (rozmiar 5) i zdobiona prawie na całości. Same krawędzie są czyste, w środku jest obrys na kształt… cholera wie czego, a w nim wzorek podobny absolutnie do nikogo. Takie S-ki jakby, żaden szał, żadna wielka fanaberia, ale wygląda to naprawdę bardzo fajnie. Pisze gładko, zwłaszcza jak na stalówkę tak cienką i zwłaszcza w porównaniu z resztą trójki.


Samo pióro jest ciemnozielone, co mnie cieszy, bo też ileż można k⁎⁎wa czarnych. Budowa - wiadomo - nie bez powodu użyłem słowa “trojaczki”, wygląda w zasadzie identycznie jak pozostała dwójka, jedyne co je wyróżnia “to są te detale” np. kuleczka na końcu klipsu. Ale to jest ciemnozielone! Więc fajen


W zdjęciach zajawka do porównania i więcej nie ma co pisać,

Tyle ode mnie! XD

Edit: A! Kasa. 118$ eBay z Japonii


#piorawieczne #ciekawostki

c3dcdc49-5400-4412-92a3-c7749cf99142
4abf66a4-9a31-4f6e-9ccd-0a6701f4aa4b
517e20a0-5522-4e12-b3d7-67c01490ace8
bcad5b20-7ac2-44ca-a4ca-3b7ae16ab6b3
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz Kolor jest świetny. O tyle zabawne, że piszę coś ręcznie (nie licząc składania podpisów) raz na parę miesięcy, a po Twoim poście chcę kupić sobie takie pióro.

Zaloguj się aby komentować