@moll to to już w ogóle jest wyższy poziom zjebania. Ja wiem, że niektórzy nauczyciele lubią się w tym momencie oburzać i rzucać tekstami o "leniwych gówniarzach", ALE... No właśnie- ale.
Raz- nie każdy ma predyspozycje i talent do bazgrolenia czy tam grania na fujarce i tego nie zmienią żadne ćwiczenia, lekcje, korepetycje i co tam jeszcze, bo są ludzie, których to po prostu nie kręci (albo nie kręci w takiej formie, bo ktoś, kto nienawidzi malować może się okazać całkiem dobry w robieniu pixelartu ale no, polska szkoła i współczesne sposoby nauki się po prostu ze sobą nie łączą ಠ_ಠ co boleśnie pokazał epizod covidowy), albo fizycznie są do tego niezdolni z takich albo innych powodów. A z jakiegoś totalnie zjebanego powodu komuś wpadło do łba, że każdy musi to "umieć" i co jeszcze mniej zabawne- "lubić" więc zamiast zrobić te przedmioty jako nadobowiązkowe, dla chętnych, to wrzucili to wszystkim. A niech się gnojki męczę, co nie?
No i dwa- i to już jest najlepsza odpowiedź do takiego nawiedzonego belfra- jeśli to mityczne "jesteś leniwy, wystarczy tylko chcieć" faktycznie działa i ma miejsce... to czemu ty wylądowałeś jako jakaś miernota od plastyki w szkole podstawowej w Pierdziszewicach Chujowolskich, zamiast brylować na światowych wystawach jako drugi Michał Anioł, Salvador Dali, Picasso, Rembrandt czy inny Durer? Przecież wystarczyło się tylko trochę postarać i chcieć i kasa sama by płynęła strumieniem, nie? Twoje słowa I w tym momencie słyszysz skrzek i machanie łapami, bo cytując klasycznego mema jakiś śmieć śmie śmieć
Za to na osobną kategorię patologii w kontekście durnych pomysłów zasługuje taki dziwny nie-ale-jednak-tak-przedmiot zwany "religia". I tu już się grube rzeczy dzieją. Teraz co prawda jakoś głośno jest o tym, że ocena z tego przedmiotu ma przestać być wliczana do średniej, bo no umówmy się- exploitowanie tego gówna było dziecinnie proste- wystarczyło odjebać jakąś bezsensowną pamięciówkę z fragmentu PŚ, jakiejś ewangelii czy coś, iść na konkurs i miałaś 6 na koniec "za aktywność", co podnosiło średnią praktycznie "darmo". I to przechodziło. Nie pytaj ile razy ten exploit wykorzystywałem praktycznie z nudów, bo odpowiedzią będzie "tak" Ale ja nie o tym, ja o czymś innym. Religia, czyli takie magiczne coś, czego fundamentem istnienia i działania jest dogmat. Innymi słowy bezwarunkowa wiara w COŚ, nieważne co. Tak więc masz coś, czego fundamentem jest wiara, coś, gdzie masz wprost podane jako "regulamin", żebyś nie wystawiała swojego boga na próbę i że tylko bóg może osądzić twoją wiarę, coś, co jest u samych podstaw niekompatybilne z pruskim systemem oceniania (i w sumie jakimkolwiek istniejącym)... a potem wesoło dostajesz oceny do dziennika z klepania jakichś zdrowasiek, przykazań i czego tam jeszcze i dostajesz ocenę końcową. Tak więc wprost ktoś ocenia to jak bardzo wierzysz xD Wszystko w zgodzie religią katolicką A to tylko wierzchołek góry lodowej bezsensów związanych z tym pseudoprzedmiotem, już nie będę się zagłębiał w temat tego, że u nas "religia" to nie jest żadne kindof-religioznawstwo, ale zwykła "katecheza" z jednej konkretnej wiary, gdzie jak nie wpisujesz się w "defaultową opcję", to masz tylko pod górkę, a do niedawna nawet utrudniali ci jak tylko się dało wypisanie się z tego cyrku- mimo że domyślnie to się masz na to zapisać, a nie wypisywać.