@moll
jak to pies, to weź znajdź sukę z pełną cieczką, weź jakąś szmatę, porządnie tę sukę wytarmoś przez tę szmatę tak aby pozostały włosy i powieś gdzieś blisko psa, ale tak aby nie sięgnął. Skuteczność 100%.
Ojciec jak pracował jako cywil w SG miał coś zrobić koło kojców ze służbowymi psami, wrócił z bólem głowy. Koło domu kręciła się suczka akurat z cieczką. Wytarmosił ją przez akurat worek foliowy, zawiązał i pojechal z tym do pracy. Worek otworzył i położył koło kojców.
Trepy wzywały weterynarza bo wszystkie psy nagle "zachorowały", siedziały przy kratach i patrzyły godzinami w bezruchu i bezszczeku w jeden punkt.