Zaczynam nowy rozdział swojego smutnego życia. Jestem ulancem z nerwicą lękową, nieudanym związku z borderem, który zakończył się tym, że mnie zdradziła, waży ponad 120kg, chla prawie dzień w dzień.


Leki na uspokojenie już kupione, rower wyciągnięty, a więc czas zacząć walczyć sam ze sobą i przeciwnościami losu


Start 13.04.2023

18km

#grubasnarowerze #zdrowie #rower

Komentarze (39)

KAŻDA dieta opiera się na DEFICYCIE KALORYCZNYM, a przynajmniej każda skuteczna


Nie ma znaczenia na czym się opiera, ważne, żeby kalorii było mniej niż organizm potrzebuje

@l100e Baba co waży ponad 120 kg, dobrze rozumiem? Pije dzień w dzień? Jesteś pewny, że miała możliwości aby zdradzić ?


K⁎⁎wy j⁎⁎ać prądem, dobrze że masz to za sobą, teraz tylko do przodu! Powodzenia na nowej drodze życia!

@art-tru a no widzisz, zbyt duża złożoność zadania żebym ogarnął. Debil here

Albo kompozycja zdania słaba!

Może postaraj zmienić coś w swoim życiu i weź się za odważną decyzje, by pójść do bariatry. Jeżeli Ci zdrowie na to pozwala, to normalna pracą jesteś w stanie zarobić chociażby na balon, ale do rozważenia jest pomniejszenie żołdka. Wiele osób po takim działaniu kompletnie zmieniła swoje życie i stali się szczęsliwszymi ludzmi. Zmniejszenie wagi pomoże także Twojemu sercu w przyszłości.

@harry_potter Skąd bierze się promowanie bariatry zamiast diety/dietetyka? Kompletnie tego nie rozumiem. Dawać sobie robić zabieg i liczyć się z tym, że ci ktoś coś spierdzieli? Bariatra powinna być rozważana na samym końcu.

Bo kolega ma nerwice lękową i to może promować do depresji. Ta zaś sama w soibie może zniweczyć plany o poruszaniu się gdziekolwiek, jakkololwiek. Dieta jest trudna i dla osób silnych. Nie wychodzi się z nerwicy spacerkami i rowerkiem. Trudny temat generalnie. Bariatra może zaproponować balon i przyspieszyć zejście z waga do min. by był zadowolony z siebie. I na pewno również będzie wymagał od niego diety.

@l100e Babsko 120 kg Cię zdradziło? Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, na rynku świń naprawdę koszmarna sytuacja. Nie przejmuj się, mam doświadczenie z borderami i rozejście się to najlepsze co Cię mogło spotkać, na przyszłość krótko z nimi żebyś wiedział kiedy odejść. Jak czujesz że Ci wchodzą na głowę to jest ten moment. Ja rzuciłem jedną i problem z głowy.

Aktywność fizyczna jak mało co pomaga w walce z depresją. Często też pomocny jest większy zwierzak jak pies czy kot. A najważniejsze jest poznanie ludzi w podobnych zainteresowaniach na tym co nas interesuje w takich grupach są ludzie z takimi podobnymi zainteresowaniami.

czas zacząć walczyć sam ze sobą


@l100e Myślę, że łatwiej by Ci było z podejściem "czas o siebie zadbać". Nie musisz ze sobą walczyć, bo to nie Ty jesteś wrogiem. Np. sport to nie ma być męka w walce o kilogramy, tylko wyraz dbałości o swoje zdrowie i lepiej z tego czerpać satysfakcję. Motywacja jest lepsza z założeniem "robię dla siebie coś dobrego, bo chcę i zasługuję" niż "muszę, bo jestem niewystarczająco dobry".

@motokate popieram kolegę, odpowiedni dobór słownictwa i formy "przekonań" dużo zmienia ty może tego tak nie odczuwasz, ale twój mózg tak, on bierze wszystko dosłownie i mówiąc sobie że chcesz że sobą samym walczysz nastawiqsz go przeciwko samemu sobie to jest jak z tym aby nie mówić o sobie w osobie trzeciej, czy jak z jeszcze bardziej popularnym tworzeniem zdań w takiej formie aby nie padało tam słowo "nie" które mózg (z psychologicznego punktu widzenia) czesto lubi sobie to słowo wycinać i wszystkie twoje obietnice ze czegoś już więcej robić NIE będziesz dla mózgu mogą się stać jeszcze mocniejszym utwierdzeniem w przekonaniu ale to już temat na grubszą rozmowę, najlepiej z psychologiem

Myślę, że łatwiej by Ci było z podejściem "czas o siebie zadbać". Nie musisz ze sobą walczyć, bo to nie Ty jesteś wrogiem. Np. sport to nie ma być męka w walce o kilogramy, tylko wyraz dbałości o swoje zdrowie i lepiej z tego czerpać satysfakcję. Motywacja jest lepsza z założeniem "robię dla siebie coś dobrego, bo chcę i zasługuję" niż "muszę, bo jestem niewystarczająco dobry".


@motokate no tak nie do końca, ja tam go rozumiem. to ja codziennie się obżeram i szkodzę sobie niezdrowym jedzeniem, więc to ja jestem wrogiem samego siebie, z którym ja muszę walczyć.

@Fen @JackDaniels nie no, napisał wyraźnie, ze "waży", "chla". Czyli ona. Jakby chodziło o niego to by napisał, "chlam", "ważem" ps. hejto czasem w dziwnych miejscach te wątki dodaje

@GrindFaterAnona Jakby Ci borderka zrobiła śmigło z chuja na tysiąc sposobów będąc przy tym najsłodszą istotką, bo tak na początku jest, to byś wiedział że to podstępne suczki. A najgorsze że to nie jest ich wina i border jest łatwy w terapii, i czujesz to przez cały czas że pod spodem jest normalna osoba.

Zapraszam na #ksiezycowyspacer, na początku będzie Ci dużo łatwiej chodzić niż jeździć, a kilogramy uciekają jak szalone, no i nie boli tyłek od siodła.

Spróbuj może Ci przypasuje, glowa też odpoczywa.

Zaloguj się aby komentować