#nieruchomosci #powodz #bekazdeweloperow

#nieruchomosci #powodz #bekazdeweloperow

@michal-g-1 kto tu się z kogo naśmierwa?
Wmawiasz że mamy jakiś ból dupy bo nas nie stać na mieszkanie na takim osiedlu, mam 230 metrów domu i 3 mieszkania na wynajem więc nie wiem po kiego wuja miałbym mieszkać na takim osiedlu?
Tym bardziej że stoi w pobliżu rzeki, zatem dla mnie jedynie jakbym je mógł mieć za jakieś symboliczne pieniądze to byłaby inwestycja warta uwagi i pisząc o symbolicznych pieniądzach nie wynika to z faktu że mnie nie stać tylko zdrowy rozsądek mi podpowiada by nie pakować wszystkich kur do jednego kurnika
@michal-g-1 facet, to jest absurd, że standardowo w Polsce przy zakupie mieszkania trzeba sięgać prywatnej opinii hydrologa. Nie domu, mieszkania!
Już nie jeden blok tego typu zwyczajnie się wywalił, bo go wody podmyły.
Jak ty tak na poważnie to trochę brak słów ale po prostu oburza wydawanie pozwoleń na budowę w takich miejscach i nic więcej.
@michal-g-1 jedyne, z kogo możesz się śmiać, to z deweloperów stawiających bloki na działkach zalewowych bo są za pół darmo, no chyba, że sam takim jesteś, to się pośmiej do lustra.
a nie, sorry, to deweloperzy śmieją się z ludzi, którzy to kupią, bo sami potem nie ponoszą żadnej odpowiedzialności jak garaż podziemny zamienia się w basen
potwierdzam, jestem zawistny, bo mieszkanie, które mam w Krakowie nie znajduje się przy rzece, co nie naraża mnie na utratę dobytku, a chociaż miałbym ładny widok
@Odwrocuawiacz @festiwal_otwartego_parasola @Dudleus
Rozumiem. Połowicznie macie rację i przyznaję iż mój argument o zawiści jest nietrafiony.
Niemniej wasz ból dupy jest źle ukierunkowany: developer zakupił działkę przeznaczoną pod budowę, spełnił wszystkie wymogi i odebrał wszelkie wymagane pozwolenia.
Teren 30 lat temu zmagał się z katastrofą naturalną lecz został zapewniony iż poziom wody nie przekroczy X i miejsce jest bezpieczne.
To nie jego chciwość a konkretne działania konkretnych urzędów.
@DiscoKhan - no właśnie;)
Ja jak kupowałem swoje mieszkanie na warszawskiej woli, czyli w c⁎⁎j daleko od potencjalnych zagrożeń powodziowych to i tak sprawdzałem mapy hydrologiczne na geoportalu. Przecież mieszkanie teraz często spłaca się pół życia, jak można kupić mieszkanie gdzie jest jak byk napisane na mapach hydrologicznych że będzie statystycznie zalewane średnio 8 razy w ciągu 100 lat, nawet jakby było 20% tańsze niż to które nie jest zalewane, to chyba to nie jest tego warte
Polecam zapoznać się z artykułem: https://gazetawroclawska.pl/nowo-wybudowane-osiedle-we-wroclawiu-moze-grozic-katastrofa-budowlana-na-mieszkania-czeka-200-rodzin-zdjecia/ar/c9-16486147
Po wniesieniu sprzeciwu co do zakończenia prac, inspektorat podjął działania z urzędu i poprosił Develię o przesłanie ekspertyzy technicznej oraz uzgodnień zmian od projektowanych warunków ochrony przeciwpożarowej. Przekazane ustalenia o zastosowanych rozwiązaniach w budynku dotyczących ewentualnej powodzi lub podniesienia się wód gruntowych zaniepokoiły PINB.
Inspektor Nadzoru Budowlanego informuje, że płyty fundamentowe pod naporem wód gruntowych i powodziowych nie spełniają warunków nośności i nie nadają się do użytku. Pozostawienie tych obszarów budynków bez odpowiedniego działania spowoduje nieodwracalne uszkodzenia i awarie, a nawet utratę stateczności konstrukcji i, w efekcie, częściową katastrofę budowlaną.
– W dokumentacji wskazano, że sposobem na zrównoważenie wyporu wód gruntowych miałoby być przyłożenie do wierzchu płyt fundamentowych dodatkowego ciężaru (balastu), co polegałoby na kontrolowanym zalaniu garaży lub ułożeniu płyt worków z piaskiem – mówi Przemysław Sanocki.
a ja mam tylko 1 pytanie - czy te bloki sa zalane? bo na zdjeciu brakuje jeszcze sporo, zeby wyda wylala.
kupowanie mieszkania kolo malego strumyczka - co w tym zlego? nikt nie przewiduje, ze do⁎⁎⁎⁎doli powodz jakiej nie widzial nikt, popekaja tamy, zapory, a ludzie odpowiedzialni za swoja robote nie odrobia zadania domowego.
latwo sie z kogos smiac po szkodzie.
Zaloguj się aby komentować