@serotonin_enjoyer
O ile mogę się zgodzić z pierwszym zdaniem o tyle nie uważam że to akurat uczestnictwa w WOT trzeba się jakoś szczególnie obawiać. Wydaje mi się że są plany żeby WOT był normalną częścią wojska i podlegał pod to samo dowództwo.
A mi się wydaje, że właśnie to jest powód, którego należy się obawiać. Może kilka lat temu uczestnictwo w WOT (czy w ogóle pracę żołnierza w MON) można było traktować stricte jako przygodę, hobby, sposób na nawiązanie koleżeńskich znajomości, sposób na urywanie się z roboty podczas ćwiczeń, dodatkowy dochód, zdobycie doświadczenia w razie 'W' itp itd - plusów było sporo, a minusów stosunkowo niewiele, bo nawet jeśli jakiś misiewicz miałby robić z WOT cyrk, to dla żołnierza, który jeździ sobie na ćwiczenia sponsorowane przez państwo, raczej wiele to nie zmieniało.
Obecnie natomiast, kiedy mamy wojnę za granicą, sytuacja międzynarodowa jest cały czas napięta, słychać głosy, że w ciągu najbliższych lat konflikt eskalować, wizja dobrowolnego wcielenia do armii, w postaci WOT czy regularnego wojska, to już trochę inna kalkulacja, bo można po prostu w pierwszej kolejności trafić w miejsce, w które nigdy nie chciałoby się trafić i sobie tam umrzeć lub trwale stracić zdrowie - być może fizyczne, a zapewne psychiczne i emocjonalne.
Imo "poszukiwanie nowych bodźców w życiu i przeżycie jakiejś przygody oraz nauka nowych umiejętności" będące motywacją dla OPa, w dzisiejszych czasach i w ten sposób, to dosyć ryzykowna decyzja.