Witam,
Czy mamy tu jakichś WOTowców? Zastawiam się nad wstąpieniem w ramach poszukiwania nowych bodźców w życiu i przeżycia jakiejś przygody oraz nauki nowych umiejętności
#wot #wojsko #ankieta
Witam,
Czy mamy tu jakichś WOTowców? Zastawiam się nad wstąpieniem w ramach poszukiwania nowych bodźców w życiu i przeżycia jakiejś przygody oraz nauki nowych umiejętności
#wot #wojsko #ankieta
@DerMirker @Sweet_acc_pr0sa "odżolnierzyć" sie nie da ale nie wiem czy kazdego po przysiędze co roku na szkolenia biorą. Chyba nie. Teraz jest cos takiego jak rezerwa aktywna i pasywna i moze tych z aktywnej tak. Ale to musiałbyś sprawdzić. Natomiast dopóki bedziesz w WOT to raz w miesiacu stawiasz sie na weekend na rotacje i raz do roku masz dwutygodniowy poligon. Rozpiskę z datami dostajesz na poczatku roku wiec wiesz z góry kiedy, taką rozpiske dostaje tez chyba pracodawca. Mój ślubny jest we WOTcie jak masz jakies pytania to pisz.
IMO im człowiek ma mniej styczności z państwem i jego organami i instytucjami tym lepiej - szczególnie w kraju o tak niskiej kulturze prawnej i politycznej jak u nas.
Mówiąc wprost - unikałbym WOT choćby z tego powodu, że nie wiesz czy za chwilę jakiś misiewicz nie zechce sobie robić za pomocą tej formacji jakiś interesów (politycznych czy innych). Jeżeli stanie się coś poważnego to jakiś gnerał-przygłup z nadania polityków może narażać Twoje życie i zdrowie. Ja bym był ostrożny.
@serotonin_enjoyer
O ile mogę się zgodzić z pierwszym zdaniem o tyle nie uważam że to akurat uczestnictwa w WOT trzeba się jakoś szczególnie obawiać. Wydaje mi się że są plany żeby WOT był normalną częścią wojska i podlegał pod to samo dowództwo.
A mi się wydaje, że właśnie to jest powód, którego należy się obawiać. Może kilka lat temu uczestnictwo w WOT (czy w ogóle pracę żołnierza w MON) można było traktować stricte jako przygodę, hobby, sposób na nawiązanie koleżeńskich znajomości, sposób na urywanie się z roboty podczas ćwiczeń, dodatkowy dochód, zdobycie doświadczenia w razie 'W' itp itd - plusów było sporo, a minusów stosunkowo niewiele, bo nawet jeśli jakiś misiewicz miałby robić z WOT cyrk, to dla żołnierza, który jeździ sobie na ćwiczenia sponsorowane przez państwo, raczej wiele to nie zmieniało.
Obecnie natomiast, kiedy mamy wojnę za granicą, sytuacja międzynarodowa jest cały czas napięta, słychać głosy, że w ciągu najbliższych lat konflikt eskalować, wizja dobrowolnego wcielenia do armii, w postaci WOT czy regularnego wojska, to już trochę inna kalkulacja, bo można po prostu w pierwszej kolejności trafić w miejsce, w które nigdy nie chciałoby się trafić i sobie tam umrzeć lub trwale stracić zdrowie - być może fizyczne, a zapewne psychiczne i emocjonalne.
Imo "poszukiwanie nowych bodźców w życiu i przeżycie jakiejś przygody oraz nauka nowych umiejętności" będące motywacją dla OPa, w dzisiejszych czasach i w ten sposób, to dosyć ryzykowna decyzja.
@Enzo pozwolę się nie zgodzić - po pierwsze pasożyty z pisu mogą wrócić bo na tym polega demokracja (i to szybciej niż się wydaje), po drugie misiewicz to symbol - każdy polityk może coś odwalić bo taka jest polityka. Innymi słowy politykom ufać nie można - żadnym i nigdy.
@serotonin_enjoyer zupełnie nie rozumiem jak włączenie WOT do armii może poprawić sytuację? Myślisz, że tam nie ma idiotów? Szczególnie, że jest to struktura siłowa, która pewne patologie wręcz premiuje.
@ColonelWalterKurtz Przecież pis rządził 8 lat i ani razu nie użył wotu do celów politycznych. Jest to jedna z niewielu rzeczy która im się udała. Wot to służba która świetnie się sprawdza w wielu kryzysowych sytuacjach nie generując tak dużych kosztów jak wojsko zawodowe. Twoje gadanie jest szkodliwe dla interesu naszego państwa.
@Enzo Jak ta formacja tylko powstała miałam do niej taki sam stosunek jak wszyscy. Kolega męża wstąpił od razu to patrzyliśmy na niego z politowaniem trochę. Ale po pierwsze - dlatego że to było oczko w głowie Maciara to byli dobrze dofinansowani i dostawali lepszy sprzęt niż normalni żołnierze, po drugie wotowców boli to że byli pośmiewiskiem dla całego kraju więc starają się żeby tą opinię zmienić. Dzięki temu są lepiej wyszkoleni. Wiem jak wyglądało szkolenie w dobrowolnej a jak wygląda w WOT i różnica jest duża na korzyść WOTu. I dziwi mnie że ludzie zatrzymali się na tych misiewiczach w swoich opiniach
@Enzo @serotonin_enjoyer panowie, jak rozumiem i jak ktoś chce wstępować to proszę bardzo. Faktycznie dużo dobrego taka służba może przynieść a można dyskutować o jakiś detalach komu to podlega, czy szkolenie dobre, jaki sprzęt itp. Moje zdanie jest takie żeby od takich instytucji trzymać się z daleka bo w tym kraju państwo ma obywatela za nic i z takim państwem ja np chce mieć jak najmniej wspólnego. A już szczególnie gdyby nastąpił jakiś kryzys.
@hesuss No tak ale ja zakładałam że OP wie jakie są zagrożenia wynikające z bycia żołnierzem gdy tuż za granicą toczy się wojna. Odnosiłam się tylko do tego że jeśli znając to zagrożenie pisze się na takie rozrywki to lepiej WOT niż na przykład dobrowolna zasadnicza służba wojskowa (ktora finansowo się lepiej opłaca) bo w WOTcie się chociaż czegoś nauczy.
@ColonelWalterKurtz Wot tak jak normalne wojsko podlega ministrowi obrony narodowej więc nie można dyskutować komu to podlega bo to jest jasne. Trzon wot składa się z żołnierzy zawodowych. Jeżeli twierdzisz że wot jest zły bo jakiś misiewicz albo macierewicz może to przejąć do swoich celów to równie dobrze możesz twierdzić że regularne wojsko jest tak samo złe czyli trzebaby rozwiązać wojsko bo pis może wrócić do władzy. Ryzyko jakie niesie ze sobą służba jest wszystkim znane, występuje tu tylko w obronie naszych służb które są nam bardzo potrzebne i wykonują ostatnio dużo ciężkiej pracy.
@SciBearMonky @DerMirker No tak średnio bym powiedział bo najlepszą taktyką jest nabór od samego początku i wrzucanie świeżo wyszkolonych w istniejące związki taktyczne. Więc będąc w wojsku czy wocie masz lepsze podstawy.
Niestety słabo to wychodzi i tworzy się całkowicie świeże związki a potem jak rotują weteranów to jest pogrom.
Numer z tym że rezerwa kończy wojnę to sprawdził się w USA podczas drugiej wojny bo na początku były straty a potem osiągali taką przewagę że niewielu żołnierzy zginęło.
Rzesza miała duże straty i tam też rezerwa przetrwała ale np ZSRR to miał tych rezerw że dwadzieścia i wszystkie zniknęły.
A na Ukrainie widać że nie ma znaczenia kim jesteś. Ukraińcy wysyłają świeżaków do okopów, ci panikują i giną a kacapy to mobiki wrzucają prosto do mielenia. Ta zasada z rezerwą zacznie się sprawdzać po dwóch latach wojny ale do tego czasu NATO powinno coś zrobić.
@L4RU55O no tak. Jakby nie było w rezerwie mam największe szanse na przeżycie xD
Fpv już ogarnięte dawno.
Dobrze gram w gry. Może się przydam do czegoś więcej niż karabin
Do tego 105 kilo bez brzucha, biegam coś, pompki.
I nie że się chwale, oj teraz lepiej trzymać głowę nisko, ale myślę że tak się lepiej przygotować niż iść do jakiejś pseudo armii. Przecież w realnym konflikcie taki WOT to mięso na kilka godzin max. Pozdro
@SciBearMonky Taki WOT na Ukrainie walczy już trzeci rok. Od samego początku wojny byli całkiem poważną formacją, która miała wartość bojową. Dobry dowódca utrzyma się ze świeżakami jeżeli dopasuje pod nich taktykę, słaby w pogoni za zdobyczami przeszarżuje i zajedzie nawet elitarne jednostki desantowe.
@SciBearMonky Na początku wojny WOT był używany jak normalne wojsko i na zdziwionych ruskich wystarczał w zupełności.
A % żywych jest nie do obliczenia bo część wotu została przerzucona do wojska, część została a straty ukraińskie to jeden wielki blackbox. To wyjdzie po latach ale jestem pewien że taki Wotowiec jest lepszy niż mobik po szkoleniu.
@DerMirker Jak szukasz przygody i chcesz się czegoś nowego nauczyć to WOT będzie lepszym miejscem niż np. dobrowolna zasadnicza służba wojskowa. Mój mąż był najpierw w dobrowolnej i tam normalnie jak na etat a że to dobrowolni nie zawodowi to nie mieli im co dać do roboty więc jeździł na 8 godzin siedzenia na d⁎⁎ie plus tam jakaś zaprawa co rano. Na strzelaniu byli może przez rok z 4 razy i podczas takiego strzelania każdy miał do oddania 2 strzały albo 4 innym razem, na poligonie głównie ćwiczyli wojsko w ukryciu czyli nie rzucanie się w oczy. Natomiast w terytorialsach jest intensywnie. Każda rotacja to jakieś zajęcia - teoria albo praktyka, wycieranie się po lesie, strzelanie, nauka taktyki, szkolenia saperskie. Szkoleń jest dużo, kwestia tylko co na to twój pracodawca. Szkolenia są najczęściej w środku tygodnia, bierze się wtedy urlop, teoretycznie jak jesteś oddelegowany na szkolenie to pracodawca ma obowiązek dać ci urlop bezpłatny ale raczej bierze się normalny urlop i nic na siłę bo co prawda pracodawca nie może zwolnić terytorialsa ale uprzykrzać mu życie na co dzień może. Więc udział w szkoleniach jest dobrowolny i zapisujesz się na to na co chcesz.
Zaloguj się aby komentować